Opublikowano 21 kwietnia 20177 l Ja własnie wróciłem, mam wrażenie, że z każdym treningiem robię postępy. No denerwuje mnie tylko to, że, jak wychodzę z basenu to mam łydki na skraju skórczu. W wodzie staram się nie spinać.
Opublikowano 25 kwietnia 20177 l ja kiedys chyba w 2008 jak jaralem sie plywaniem I lazilem codziennie, yeblem 120 dlugosci w 85 minut. nie umialem chodzic po wyjsciu z basenu. polecam. Edytowane 25 kwietnia 20177 l przez Andżej
Opublikowano 25 kwietnia 20177 l ja bym się pomylił w liczeniu. Edytowane 25 kwietnia 20177 l przez D.B. Cooper
Opublikowano 25 kwietnia 20177 l przeciez to jest ku.rwa zwykle liczenie od 1 do 120, tam pierwiastkow nie bylo
Opublikowano 25 kwietnia 20177 l dochodzi do tego zmęczenie i wykonywanie wielu czynności w wodzie aby się przemieszczać. Dla mnie ponadprzeciętne umiejętności.
Opublikowano 26 kwietnia 20177 l no właśnie, dziś też zrobiłem 1km i 2 razy miałem wątpliwości co do ilości długości.
Opublikowano 29 kwietnia 20177 l co tam u was szczury lądowe? czas to tam ch.uj póki co nie patrzę, ale zrobiłem 100% progresu w długości płynięcia kraulem. Już w sumie narazie mogę odpuścić tego typu rekordy bo nie sprawia mi to dużej trudności i skupić się na technice i żeby z czasem schodzić. No i problem liczenia długości rozwiązany :) po zrobieniu takich 80 długości fajne są pierwsze kroki na lądzie.
Opublikowano 29 kwietnia 20177 l No czas w ch.uj, ja bym chyba w tyle zrobił maks. 1300-1400m. Zaraz właśnie idę, mam challenge. Jak te zegarki mierzą dystans w wodzie?
Opublikowano 29 kwietnia 20177 l w trybie basenowym zegarek sam rozpoznaje styl na podstawie ruchów ręką, podobnie rozpoznaje odbicia i wtedy zalicza długość. Pierwsze 10 długości go sprawdzałem i robił to bezbłędnie, potem patrzyłem wyrywkowo to też wszystko się zgadzało. Wszystko jest czytelne na ekranie mam obok długości i dystans w metrach.Podobno może być problem jak pływamy z kimś wolniejszym i zatrzymamy się w trakcie to może zaliczyć długość. No i jak pływamy z deską to tego nie rozpozna, dlatego jest specjalny tryb jak robimy jakieś zadania po których zegarek pyta się o dystans i wprowadzić trzeba go ręcznie. Edytowane 29 kwietnia 20177 l przez D.B. Cooper
Opublikowano 29 kwietnia 20177 l Fajna sprawa, trzeba przyznać. Ja dziś 1,25 km w 44 minuty, więcej już mi się nie chciało, poćwiczyłem jeszcze siłowo przed basenem. Żeby zrobić w 2 km w takim czasie jak Ty, musiałbym nawalać choćby bez chwili zatrzymania, zajechałbym się i łykał wodę ze zmęczenia. Nie ma bata, póki co.
Opublikowano 14 maja 20177 l W piątek wpadło 1500 m, wczoraj 1800 m w 50 minut, skurcze w łydkach jakoś odpuszczają, pewnie technika mi się poprawia. Z każdym treningiem pływa mi się lepiej, więc pewnie będę zwiększał dystans. Póki co, chciałbym robić te 2 km w 50 minut.
Opublikowano 4 czerwca 20177 l Zegarek fajny bajer do liczenia dystansu, chociaż gdyby miał wydać kilka stówek to już wolałbym słuchawki do pływania. Pływam 3 razy w tygodniu co drugi dzień, weekend przerwa. Dystans 2150 m / 45 minut: - 1000 m - kraul - 125 m - żaba - 250 m - kraul - 125 m - grzbiet - 650 m - kraul z pływakiem między nogami (nie wiem jako to się nazywa) O ile po pierwszych kilku wyjściach nie mogłem podnieść szklanki z wodą tak teraz właściwie w ogóle nie czuję zmęczenia i gdyby nie ograniczenie czasowe, mógłbym płynąć jeszcze dalej. Zastanawiam się czy nie kupić sobie łapek do zwiększenia oporu. Spróbowałbym też w otwartym akwenie bo mam co roku zawody przez środek miasta ale trochę się cykam, to jednak zupełnie inna bajka. Najlepsze uczucie to jak ciśniesz z maksymalną prędkością, prujesz wodę niczym torpeda a na torze obok trening mają szkółki pływackie i dogania Cię nastolatka z pasem i przywiązanym do niego wiadrem większym od niej xd
Opublikowano 7 czerwca 20177 l Autor Ten pływak to pullboy. Z łapkami za wiele nie pływaj bo łatwo o kontuzje.
Opublikowano 10 czerwca 20177 l Wiadomo, technikę się cały czas doskonali więc kilka nieprawidłowych wyprowadzeń z wody i łapki dadzą o sobie znać. Bardziej chodzi mi o urozmaicenie treningu i zwiększenie siły, pływanie z pullboyem nie robi mi w tej chwili większej różnicy
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l Naucze sie plywac w 2 miesiace? W pazdzierniku jade do Hiszpanii na oboz surfingowy i lipa tak w pływaczkach. W podstawowce nawet niezle plywalem, bo 3 lata basen był obowiazkowy, ale od tamtego czasu olałem, bo mnie to nie jarało.
Opublikowano 1 sierpnia 20177 l W marcu poszedłem, po bardzo długiej przerwie na basen, zrobiłem jakieś 500m i byłem zajechany. W maju nawalałem już pod 2 km, poprawiłem technikę, pływałem szybciej i się nie męczyłem. Potem wróciłem do biegania po kontuzji, w lipcu mi zamknęli na konserwację, a teraz w weekend znowu ruszam. Także da radę. Edytowane 1 sierpnia 20177 l przez krupek
Opublikowano 2 sierpnia 20177 l Autor Naucze sie plywac w 2 miesiace? W pazdzierniku jade do Hiszpanii na oboz surfingowy i lipa tak w pływaczkach. W podstawowce nawet niezle plywalem, bo 3 lata basen był obowiazkowy, ale od tamtego czasu olałem, bo mnie to nie jarało. Jeśli już masz jakieś podstawy, a z czego piszesz wynika że masz, to nie powinno być problemu. To jak jazda na rowerze. W normalnym wypadku, różnie może być. Wszystko zależy od intensywności lekcji i jak szybko łapiesz. Edytowane 2 sierpnia 20177 l przez El Loco Chocko
Opublikowano 15 marca 20187 l pływacie coś? Trochę olałem ostatnimi czasy, ale kontuzja piszczela i przerwa od biegania sprawiły, że wróciłem. Dwa wyjścia na basen dla przypomnienia i dziś 40 długości już bez problemu. @krupek pływasz dalej?
Opublikowano 15 marca 20187 l Pływamy, w tym tygodniu dwa razy po kilkumiesięcznej przerwie i chyba nie jest najgorzej bo za drugim wyjściem standardowe 80 długości zrobiłem bez mdlenia po wyjściu. Trzeba zrzucić brzuch po zimowym letargu
Opublikowano 15 marca 20187 l A tak raz w tygodniu, jak do rodziców pojadę, bo basen pod domem. Zwykle 60 długości, ostatnio nawet lepiej mi idzie, bo poprawiłem technikę i skurcze w łydy nie łapią. No muszę się zmobilizować i zacząć więcej chodzić, bo pospinany jestem. Byłem u fizjo z kolanem i to od tego mam ścięgno dojechane w kolanie.
Opublikowano 16 marca 20187 l Co tydzień przynajmniej raz. Super sprawa i najzdrowsze cardio. Tu nie ma co myśleć, tylko nakładać latex na głowę
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.