Opublikowano 13 maja 201014 l Dla mnie zmiana portu podczas walki z Mantis jest smaczkiem, a konkretnie następująca po tym rozmowa (przed zresztą też). Wymienię jeszcze tą rozmowę: http://www.youtube.com/watch?v=MlF2NqT6NdU ... nawet mimo faktu, że ktoś, kto nie grał w MGS, też to skuma. O, i to jest świetne, chociaż sam tego nie widziałem: Edytowane 13 maja 201014 l przez Solidny (pan)
Opublikowano 13 maja 201014 l Największym failem w czwórce jest (i chyba wielu się zgodzi) całkowicie olana lista Patriotów z 2. No ku.wa, Kojima nie miał co z tym zrobić, to jednym zdaniem wytłumaczył, że to była tylko podpucha.
Opublikowano 13 maja 201014 l najwiekszym failem jest calkowite olanie mgs2... juz to pisalem ale co tam. MGS2 byl genialna bazą do stworzenia niebanalnej opowiesci, ktora mogla [powinna (pipi)] zostac opowiedziana w mgs4...
Opublikowano 13 maja 201014 l Kojima w MGS2 stworzył coś tak dobrego, że chyba sobie nie mógł z tym poradzić.
Opublikowano 13 maja 201014 l najwiekszym failem jest calkowite olanie mgs2... juz to pisalem ale co tam. MGS2 byl genialna bazą do stworzenia niebanalnej opowiesci, ktora mogla [powinna (pipi)] zostac opowiedziana w mgs4... Nie wiem czy powinna, w końcu na MGS2 miało się skończyć.
Opublikowano 13 maja 201014 l Pamiętacie embargo przed premierą na instalki i proporcje między gameplayem, a scenkami? Nic dziwnego, że Konami się tego wstydziło. W grze, w której gameplay stanowi jakieś 25% powinien być odjebany na maxa, a nie powielać archaizmy sprzed dekady. Przed premierą grę reklamowało hasło 'no place to hide". Założenia były takie, by Snake tak naprawdę nigdy nie mógł być bezpieczny, a to z powodu zniszczalnego środowiska. Najlepszym przykładem nieudolności w tym aspekcie jest przykład z Gekko, na filmikach rozwalają otoczenie i ścigają węża, a podczas gameplayu łatwiej je wymanewrować niż normalnych żołnierzy, ponieważ nigdy do budynku się nie dostaną i nie wywalą ściany. Tym samym zmarnowano potencjał starć z nimi. Dalej mieliśmy mieć wybór uczestnictwa w konflikcie (dwie strony do wyboru), ostatecznie jest tylko jedna, a i tak wyszło to biednie. Topornej animacji postaci nie ma sensu komentować, przypomnę tylko, że Uncharted 1 i Gears Of War miały premierę wcześniej. Kojima tylko obiecuje, a potem nieudolność swojej ekipy tłumaczy brakiem mocy PS3. :potter: O ile kiedyś pierwszy MGS zdefiniował pojęcie filmowości w grach, tak teraz takim wyznacznikiem jest Uncharted 2. Scenki są krótkie i co najważniejsze przeplatają się z gameplayem (choćby akcja na pociągu). Sam motyw skradania w tej grze jest o niebo lepszy niż debilne łapanie za jaja w MGS4. Niestety MGS nigdy się nie zmieni (co pokazują głównie wyniki sprzedaży), wielu ludziom pasuje archaiczny gameplay i filmiki co 5 minut.
Opublikowano 13 maja 201014 l No nie jestem tylko przekonany co do animacji w girsach. Mi wydawała się przeciętna. Ale masz rację z tym wyznacznikiem - byle krótkie, byle akcja nie była przerywana. Jak dzisiejsze filmy akcji
Opublikowano 13 maja 201014 l To akurat pewien symbol, ale fakt, MGS4 jest rozerwany przez próbę pogodzenia mainstreamu z artyzmem.
Opublikowano 14 maja 201014 l Heh ludzie już nie macie na co narzekać. MGS zawsze był znany z długich scenek i jeśli ktoś twierdzi, że to wada to nie może się imo nazywać fanem serii Graficznie MGS4 nie zabija ale modele postaci i lokacje takie jak dżungla czy Shadow Moses to naprawdę wysoka liga. Gameplay jest archaiczny? No ja nie wiem, można chodzić i strzelać, kryć się za osłonami, jest rozbudowana walka w ręcz, nawet widok fpp można włączyć. Archaiczny gameplay to dla mnie ma RE5, ale w żadnym wypadku MGS4. Walki z bossami uważam, za naprawdę udane i emocjonujące (Vamp, Wolf, Mantis). Zgadzam się, że bossowie nie mają takiej charyzmy jak w poprzednich częściach, ale same walki są kapitalne. Ktoś pisał, że w grze nie ma smaczków dla fanów Jak w tej grze nie ma smaczków dla fanów to ja nie wiem w jakiej są. Cały rozdział na SM to ukłon w stronę fanów- przebłyski z pierwszej części (nawet grywalny kawałek levela), maska młodego Snejka, rozmowy z Otaconem przez codec, wspomniana akcja z Mantisem, łachy Big Bossa w dżungli, walka robotów, muzyczki z ipoda, retrospekcje Evy, końcowa walka z Liquidem i zmiany muzyki w jej trakcje, tekst Ocelota 'pretty good'. Podobnych smaczków, jest w grze masa i ciężko nawet je wszystkie wymienić. Edytowane 14 maja 201014 l przez Komandos
Opublikowano 14 maja 201014 l Było to tak żałośnie zrobione że słuchać nie mogłem. Toż to mam wykładowców, którzy mniej mnie nudzą niż Meryl, Big Mama czy BB. Właśnie miałem o tym napisać. Czasami brakowało tylko tego by Eva, Meryl, Drebin, Liquid Ocelot oraz Big Boss zaprosił Snake'a do sali wykładowej i puścili mu prezentacje z Power Pointa na rzutniku. IMO największy minus scenek w MGS4.
Opublikowano 14 maja 201014 l Właściwie komandos napisał wszystko co dziś chciałem napisać... Tylko odnośnie archaizmów gameplayowych: mgs4 dziś jest skostniały ale fakt re5 wygrywa na tej przestrzeni(jest to najbardziej archaiczny gameplay na current geny, no może z yakuzą 3 na równi:P)
Opublikowano 14 maja 201014 l Archaiczny to może jest względem RE4, ale nie pozostałych części. No i filmiki nie zastępują gameplayu jak w MGS4.
Opublikowano 14 maja 201014 l fakt re5 wygrywa na tej przestrzeni(jest to najbardziej archaiczny gameplay na current geny, no może z yakuzą 3 na równi:P) Nie masz pomarańczowego pojęcia o czym piszesz.
Opublikowano 14 maja 201014 l Napisz mi proszę z czym się w tym nie zgadzasz??, z re5 czy y3?? obie gry baardzo lubię(re5 - 3 trophy do platyny) ale sam gameplay to trąci mychą z daleka....jeśli chodzi o naj. miałem na myśli hity a nie popierdółki z psstore lub crapy.... Edytowane 14 maja 201014 l przez xzdunx
Opublikowano 14 maja 201014 l Chodzi mi o RE:5. Teraz Ty proszę napisz mi co w tej grze jest takiego archaicznego poza sterowaniem.
Opublikowano 15 maja 201014 l A o czy piszemy jak o sterowaniu=gameplay:) tak przynajmniej ja to rozumiem...
Opublikowano 15 maja 201014 l Ale sterowanie to przecież tylko jedna składowa gameplay'u, dla wielu graczy nawet bardzo mało istotny element całości rozgrywki. A Ty od razu twierdzisz, że cała gra jest ultra archaiczna bo...nie można chodzić i strzelać jednocześnie. No sorry, ale twierdzenie trochę z dupy. W tajemnicy jeszcze Ci napiszę, że W RE:5 da się grać - uwaga, to może być dla Ciebie nowość, więc się nie przewróć - w trybie multiplayer. A czy w jakimkolwiek innym Residencie (nie licząc onlajnowych Outbreaków) mogłeś przechodzić tryb fabularny wraz z kolegą? No właśnie. I napisz mi teraz, że multiplayer w ogóle, nawet w najmniejszym stopniu nie odświeżył tej gry. W tym świetlne to właśnie MGS:4 wypada na tytuł bardziej archaiczny.
Opublikowano 15 maja 201014 l Ogólnie ciężko xzdunx z Tobą porozmawiać ;p. Porozmawiać o mgs4 oczywiście. Rozumiem, że podoba Ci się czwórka (no dobra nie rozumiem) ale pisać, że gra jest piękna (czy tam była) 10/10. I że, gameplay nie jest przestarzały ani archaiczny. To już brak obiektywizmu. Bo to są fakty. Przypomina mi to tego narwanego nastolatka (Liquid) który twierdził i pisał cały czas. Że gra chodzi w 60 klatkach........................ Może to Ty? ;p;p;p Edytowane 15 maja 201014 l przez SłupekPL
Opublikowano 16 maja 201014 l ja własnie wczoraj skonczylem MGS4 i musze wam powiedziec ze podoba mi sie bardzo: grafika jest moim zdaniem bardzo ładna ( w cutscenkach szegolnie), zgodze sie z wami ze długosc tych cutscenek jest lekko za dluga i nudza w nich ( ostatnia rozmowa z BB to juz przesada myslalem ze usne) co do gameplay nie mam zadnych wiekszych zastrzezen wy mowicie ze jest przestarzaly i archaiczny a ja sie pytam co takiego powinni zrobic zebyscie powiedzieli ze jest ok i odswieza serie? Grigori niestety mam odmienne zdanie odnosnie shadow moses niz ty, jak stanalem na srodku ladowiska i wlaczyla sie ta nutka ktorej tytulu nie pamietam to az sie lezka w oku zakrecila, nie uwazam ze minusem sa tam puste pomieszczenia poniewaz dla mnie jest to logiczne ze skoro jest to opuszczone miejsce to powinno tam byc pusto. Niestety macie racje co do AI Gekko wystarczy wejsc do budynku i juz nic nie zrobia. Wiem ze powiecie mi ze sie nie znam i ze musze miec klapki na oczach skoro niewidze tych wszystkich bledow i minusow ktore wy wielcy specjalisci dostrzegliscie niemal odrazu ale ja mam swoje zdanie a wy swoje i mozemy sie tak tymi zdaniami wymieniac do konca swiata.
Opublikowano 16 maja 201014 l Mi też się bardzo ten motyw na Shadow Moses podobał. Zwłaszcza kiedy zaczęło w tle przygrywać " The best is yet to come". W dodatku w pamiętnych miejscówkach słychać głosy przeszłości. To było naprawdę sentymentalne. Gameplay jest po prostu tradycyjny dla serii. To produkcja japońska, nie oczekiwałem od niej poziomu przedstawienia wojny na wzór Modern Warfare czy Bad Company. Od samego początku czekałem na starego, dobrego MGS'a w oprawie HD. Obiecanki Kojimy zawsze traktowałem z przymrużeniem oka, bardziej pokładając nadzieję w całym zespole. Sądzę, że ta fala krytyki jaka spada tutaj na MGS4 jest spowodowana ogromnymi (może nawet bardzo) oczekiwaniami w stosunku do gry. Sporo osób poczuło zawód w związku z niektórymi wątkami. Nie będę tego kwestionował, bo każdy odbiera serię na swój sposób. Dla mnie scenariusz jest w pełni zadowalający, nie poczułem jakiegoś niedosytu czy tym bardziej zawodu. Online nie testowałem, ale nie przykładam do niego większej wagi. Edytowane 16 maja 201014 l przez NEMESIS US
Opublikowano 16 maja 201014 l ja własnie wczoraj skonczylem MGS4 i musze wam powiedziec ze podoba mi sie bardzo: grafika jest moim zdaniem bardzo ładna ( w cutscenkach szegolnie), zgodze sie z wami ze długosc tych cutscenek jest lekko za dluga i nudza w nich ( ostatnia rozmowa z BB to juz przesada myslalem ze usne) co do gameplay nie mam zadnych wiekszych zastrzezen wy mowicie ze jest przestarzaly i archaiczny a ja sie pytam co takiego powinni zrobic zebyscie powiedzieli ze jest ok i odswieza serie? Grigori niestety mam odmienne zdanie odnosnie shadow moses niz ty, jak stanalem na srodku ladowiska i wlaczyla sie ta nutka ktorej tytulu nie pamietam to az sie lezka w oku zakrecila, nie uwazam ze minusem sa tam puste pomieszczenia poniewaz dla mnie jest to logiczne ze skoro jest to opuszczone miejsce to powinno tam byc pusto. Niestety macie racje co do AI Gekko wystarczy wejsc do budynku i juz nic nie zrobia. Wiem ze powiecie mi ze sie nie znam i ze musze miec klapki na oczach skoro niewidze tych wszystkich bledow i minusow ktore wy wielcy specjalisci dostrzegliscie niemal odrazu ale ja mam swoje zdanie a wy swoje i mozemy sie tak tymi zdaniami wymieniac do konca swiata. Widziałeś skradanie w takim Splinter Cell Conviction, albo Uncharted 2? Właśnie chcę tak dynamicznych podchodów, a nie łapania za kule i oglądania smażenia jajek.
Opublikowano 16 maja 201014 l Slupek:)- jak mi odejmiesz 10 lat nastolatkiem mogę zostać na nowo:P, i miło by było znów mieć 18 lat.... A tak na poważnie: gameplayem 4mgsa nigdy się nie zachwycałem, ba nawet sam twierdzę że w 2008 roku był pozytywny(dość dobry) a dziś jest skostniały(aczkolwiek do dziś wychodzą gorsi jak y3 czy saw lub avatar).... Ogólnie troszkę za późno "napalaniem" się na grę którą skończyłem w 2008 a do dnia dzisiejszego parę dodatkowych razów... Wczoraj rozmawiałem z 2 kumplami(też konsolowi maniacy) odnośnie 4 mgsa... Jeden nawet nie skończył(w 2008 roku na coś tam wymienił, chyba na lbp) mówiąc że ilość wstawek go zabiła. Drugi natomiast przyznał mi rację nad tym że tak naprawdę nie da się do czegoś konkretnego przyczepić i że nie rozumie negatywów na jego temat na tym forum. Więc jak widać naprawdę zdania są podzielone i mgs4 jeszcze długo będzie tematem do zażartych dyskusji.... Obie osoby z którymi na temat mgsa rozmawiałem były fanami serii jak również obie znam już 20 lat... Edytowane 16 maja 201014 l przez xzdunx
Opublikowano 16 maja 201014 l Slupek:)- jak mi odejmiesz 10 lat nastolatkiem mogę zostać na nowo:P, i miło by było znów mieć 18 lat.... A tak na poważnie: gameplayem 4mgsa nigdy się nie zachwycałem, ba nawet sam twierdzę że w 2008 roku był pozytywny(dość dobry) a dziś jest skostniały(aczkolwiek do dziś wychodzą gorsi jak y3 czy saw lub avatar).... Ogólnie troszkę za późno "napalaniem" się na grę którą skończyłem w 2008 a do dnia dzisiejszego parę dodatkowych razów... Wczoraj rozmawiałem z 2 kumplami(też konsolowi maniacy) odnośnie 4 mgsa... Jeden nawet nie skończył(w 2008 roku na coś tam wymienił, chyba na lbp) mówiąc że ilość wstawek go zabiła. Drugi natomiast przyznał mi rację nad tym że tak naprawdę nie da się do czegoś konkretnego przyczepić i że nie rozumie negatywów na jego temat na tym forum. Więc jak widać naprawdę zdania są podzielone i mgs4 jeszcze długo będzie tematem do zażartych dyskusji.... Obie osoby z którymi na temat mgsa rozmawiałem były fanami serii jak również obie znam już 20 lat... Fan serii nie ukończył mgs4 bo ilość scenek go zabiła? Nie zdziwiłbym się, gdyby to dotyczyło girsów, ale mgs?? ;p
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.