Opublikowano 14 września 201014 l No niestety to nie jest dobra opcja:) Ale znam takich typów co wstają specjalnie o 3 w nocy i wpierdalają 2 paki pierogów z biedronki. wyglądają jak klocki i ich "rzeźba" wyklucza nie tylko zarys mieśni, a nawet i całych kończyn.
Opublikowano 15 września 201014 l No ale co ja poradze że mi gainer nie przechodzi. Ale ja mam diete, a ci twoi znajomi pewnie mają taka diete żę wpier.dalają jak leci
Opublikowano 15 września 201014 l Pochwal się swoją dietką i planem treningowym w odpowiednim temacie jak mozesz , chętnie poczytam.
Opublikowano 15 września 201014 l No ale co ja poradze że mi gainer nie przechodzi. Ale ja mam diete, a ci twoi znajomi pewnie mają taka diete żę wpier.dalają jak leci No jak masz w tej "Diecie" pyzy avico to gratki:) i życzę dlszych postępów;p Edytowane 15 września 201014 l przez gekon
Opublikowano 15 września 201014 l A co jest w nich złego? Bo nierozumiem. Jeśli z tymi postepami to była ironia to polecam spojżeć na moje zdjęcie i Twoje ;P
Opublikowano 15 września 201014 l Ale ja byłem płaski jak decha i ważyłem 55 kg, a teraz jestem szczupły i wyrzeźbiony bez zbędnego sadła Oczywiście, że to była ironia. Nie wyglądam przynajmniej jak pyza. Wygląd kołka nigdy mnie nie jarał. Robie o ile się da czystą masę z dietą carb cyceling (nie, nie ma tam pyz nisestety). Za pół roku-rok bede ważył z 10 kg więcej i dalej bede wyrzeźbiony, a ty dalej będziesz pyzą. Edytowane 15 września 201014 l przez gekon
Opublikowano 15 września 201014 l Ale ja tez byłem płaski jak decha i ważyłem 56 kilo więc nie trafiłeś. Nie będe pyzą bo po cyklach na mase bede robił cykle na rzeźbę a tam juz nie bedzie pyz w diecie Wychodze z założenia że żeby rzeźbić trzeba mieć z czego No za pół roku zobaczymy kto bedzie lepiej wyglądał
Opublikowano 15 września 201014 l Taa, zobaczymy xD Nie zapomnij zrobić foty ukazującej brzuch nie Ale ja tez byłem płaski jak decha i ważyłem 56 kilo więc nie trafiłeś. Chyba jednak trafiłem. Żadna sztuka upaść się na pyzach. Wróć do tego Mutanta Dobra, nie spinaj się, chciałeś porownanywać to porównałem. No bo ej, obiektywnie? caman Nie będe pyzą bo po cyklach na mase bede robił cykle na rzeźbę a tam juz nie bedzie pyz w diecie Ja wole wyglądać dobrze przez cały rok i sobie powoli te mieśnie robić. A nie przez 10 miesiący wyglądać jak klocek, żeby potem 2 tygodnie poświecic klata na plaży. Poza tym mamy inne priorytety. Dla mnie już wyglądam okej, nie bedę się pompował jak balon tylko podkreśle sylwetke i styka. No nie wiem, są tu bardziej obeznani panowie ode mnie. Ja na razie zaczynam, ale już teraz ci moge napisać, ze pyzy to zła opcja. Więcej masy mięsniowej ci przez nie przybedzie, a tylko obrastasz w tłuszcz. A potem przy redukcji, albo nie zredukujesz wszystkiego, albo spalisz miesnie, ktore wypracowałeś. Pamiętaj, że nie liczy sie ilość dostarczanych pokarmów, a raczej ich jakość. Paczka ciastek ma tyle samo węgli co micha brązowego ryżu, ale rożnica jest...z resztą Edytowane 15 września 201014 l przez gekon
Opublikowano 15 września 201014 l Sluchaj Infidela, on ma statsy Pudziana, a Ty bedziesz mial statsy Slawka Toczka jak nie rzucisz tych pyz ;-( A tak serio skoro byles patyczakiem i tak szybko sie zatlusciles to rowniez bym odradzal pyzy. Chociaz mutant jest pewnie jeszcze gorszy niz one
Opublikowano 15 września 201014 l Pyzy są ok i tyle. Trudno, żeby robiąc masę człowiek się spinał jeść takie coś. Żadne to śmieciowe jedzenie. No chyba że, jak gekona, kogoś zalewa po kilku dniach świątecznego jedzenia, to może być ostrożny .
Opublikowano 15 września 201014 l Jak widac canabisa tez zalało. Fajnie, że sie chlopak podnieca, że więcej waży, ale z taką dietą niewiele z tej wagi to czyste mięcho Pisze, ze cwiczy 2 miesiące, a kiedys był patyczakiem 55 kg wagi. No to sobie wyobraz ile kg czystej masy miesniowej można nabrac w 2 miesiace Ej no proszę, jeszcze w żadnej szanującej się, a nawet mniej szanującej się diecie nie widziałem pyz z marketu. Chyba, że tak jak pisałem. Ktoś lubi wyglądać jak klocek, albo po prostu ma w (pipi)e swoj wygląd i cwiczy dla archivemntów. Inne rozwiazanie jest takie, że ktoś może miec szybki metabolizm i wolno tyć. Edytowane 15 września 201014 l przez gekon
Opublikowano 15 września 201014 l Ale z tego co wyczytałem, od 56 kilo minely 3 lata a nie 2 miesiace. Az kupilem sobie paczke pyz z aviko w markecie. Jak dla mnie straszna guma, nie dalbym rady na nich dlugo jechac =D
Opublikowano 15 września 201014 l Beka jest obecna w tym temacie. Masa miesniowa =/= masa tluszczowa. Przy masowce niestety nie da sie uniknac przyrostu BF, wiec po niej trzeba rzezbic, ale umiejetnie. Zreszta, kazdy ma inne predyspozycje, mnie nie zalewa na szczescie i moge jesc co chce, ale zeby osiagac efekty trzymam dietke. Tak w ogole to najlepiej skuc dupe, niczym wiekszosc dyskotekowych wymiataczy. Edytowane 15 września 201014 l przez mj
Opublikowano 16 września 201014 l O matko no nie gadajcie że aż tak sie zalałem bez przyrostu masy mięsniowej bo to nie prawda. Jak scuff słusznie zauważył te 20 kilo przyrosło mi w 2-3lata, chyba sobie jaja robicie ze zrozumieliście że zrobilem to w 2 miechy xD Wyglądałbym jak butterbean xD 2 miesiące trenuje bez przerwy , ale tak ogólnie to pewnie już koło roku, tylko ćwiczyłem po miesiąc, 2 , no ale potem drugie tyle nie cwiczylem itp itd Teraz przez te dwa miechy przytyłem nie wiem moze z 8-10 kilo. Na mutancie, bo pyzy zaczelem jesc niedawno. No i jak wyżej mj wspomniał na cyklu na mase nie da sie nie zalać choć troche. Pyzy jadam gotowane nie smażone żeby nie było nieporozumień. A tobie gekonku radze czytać ze zrozumieniem bo gdzie napisałem ze te 20 kilo nabrałem w 2 miesiące, z tego co pamiętam to napisałem ze w sredniej tyle wazyłem. Nie podniecam sie ze więcej waże tylko jestem zadowolony po prostu bo zawsze byłem chudy. Może po prostu zazdroscisz ze cwiczysz dwa miechy a dalej masz zapadnietą klate ;P Edytowane 16 września 201014 l przez canabis
Opublikowano 16 września 201014 l Juz biegne, a ty idź szukać klaty przed lustrem dzieki swojej diecie superlowcarbwpiz.depalecekstra Edytowane 16 września 201014 l przez canabis
Opublikowano 16 września 201014 l Ale u ciebie tez tam niewiele widac poza warstwą tłuszczu wiec nie wiem czemu sie spinasz Dobrze ci tu radza a ty se w (pipi)a lecisz, no co za młodziez Edytowane 16 września 201014 l przez gekon
Opublikowano 16 września 201014 l canabis ....nie obrazaj się bo ci goscie dobrze mówią. ja tam ekspertem nie jestem, to już forumowe koksy muszą ci tu wykład napisac ale nie ciekawie wyglada. Poszło ci strasznie dużo w policzki, wyglądasz z twarzy na spasionego ,za to za mało w łape i klate. Przemysle metody jakimi działasz bo tak niezbyt to sie prezentuje/
Opublikowano 16 września 201014 l Czy ja wiem czy 39 to jest mało w łapie. Moim celem jak juz mówiłem jest masa, ja z efektów jestem zadowolony. Koniec tematu o mnie , nastepne foty za 3 miesiące. pa
Opublikowano 16 września 201014 l Niektórzy z was to po prostu nie potrafią zrozumiec ,ze jeden lubi zdobyc 10kg w 3miechy i potem poddac to szlifom ,a drugi 10kg w rok i bez szlifów. I tu sie (pipi)a konczy temat tej dyskusji. A 39 w łapie nie jest źle. Nie smutac Panowie tylko (pipi)c na siłke pakowac. ;f
Opublikowano 16 września 201014 l Już nie nabieraj masy, bo przesadzisz. IMO to już można by było rzeźbić, za(pipi)iste efekty by były do końca roku.
Opublikowano 16 września 201014 l Może i tak , ale ja sie szykuje na wakacje 2011 dojde do 80 kilo i wtedy biore sie za rzeźbe Edytowane 16 września 201014 l przez canabis
Opublikowano 16 września 201014 l Wlaczajac sie do dykusji powiem,ze pyzy moglyby byc raczej swego rodzaju odskocznia od diety jakiegos dnia. I tutaj sie z gekonem zgodze,ze jedzenie ich codziennie to na pewno nie jest dobre rozwiazanie,ale raz w tygodniu moznaby sobie pozwolic. W sumie to nie jest tak zle, skoro mowisz,ze 2 miesiace robienia masy. Brakuje troche miecha na klacie,ale lapa jak na razie bardzo proporcjonalna. Przyrostow zycze
Opublikowano 16 września 201014 l No nikt w "szanującej się diecie" nie wrzuca do menu pyz, bo notatniki ma zajęte już ryżem, piersią z kurczaka, tuńczykiem i twarogiem, tudzież owsianką. W żadnym wypadku nie neguję wartości tych dań, no ale normalny człowiek robi sobie jakąś odmianę czasami, i niekoniecznie to musi się wiązać od razu z gorszymi efektami. No ile można. Już pomijam to, że dieta na masę ma w sobie dużo elementów, które równie dobrze odnajdują się w diecie redukcyjnej u "przeciętnych" ludzi (ryż i owsianka są zawsze podawane jako zdrowsze i lepiej wpływające na zachowanie szczupłej sylwetki odpowiedniki ziemniaków i makaronu oraz płatków kukurydzianych przykładowo), chociażby dlatego, że często wpływają przyspieszająco na trawienie (co wcale takie super nie jest w przypadku niektórych osób). Ludzie zapominają chyba, że robiąc masę nie potrzebujesz tylko białka, żeby budować te mięśnie, ale też bomby kalorycznej, żeby mieć na to w ogóle siły. Nie oznacza to, że trzeba się zapychać pączkami, ale też nie oznacza, że mamy rezygnować z połowy "normalnych" dań. No i dowiem się w końcu, co jest takiego negatywnego w tych pyzach ? Idąc tym tropem, ćwicząc na siłce pasowałoby odrzucić wszystkie mączne dania. Szacunek za trzymanie ostrej diety, ja pewnie jakbym miał trochę więcej kasy to też bym wszystko miał zapięte na ostatni guzik, ale jesteśmy ludźmi i nie można wpadać w obsesję.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.