Opublikowano 10 marca 200916 l Jak się dobrze najarasz to lepiej idzie się wkręcic. GTA w Jerozolomie Do miana ''GTA w Jerozolimie'' to Ac ''troszkę'' brakuje;)
Opublikowano 10 marca 200916 l Wtedy jeszcze bardziej odechciewa sie w to grac, monotonia w tej grze zabija. Jak robisz zadania to z całą pewnością tak, jak sam sobie nakręcisz misję to jest lepiej 44bronx Fakt, ale jest trochę podobieństw. Napewno blizej mu niż PoPowi
Opublikowano 10 marca 200916 l Nie no ,jeśli chodzi o same założenia to jest podobnie (chodzi mi o otwarty świat), natomiast wykonanie to inna bajka, a o to mi chodziło.
Opublikowano 27 marca 200916 l Przeglądam sobie tematy o AC i często spotykam opinię, że jest „suxxx”. Tak sobie teraz myślę, Assasin nadrabia klimatem i pewnymi możliwościami jak ktoś lubi takie klimaty. To tak jak nie brzydka, ale i nie ładna panienka, która nadrabia tym, że dobrze ssie. Jak ktoś to lubi to będzie wniebowzięty. (ja lubię)
Opublikowano 27 marca 200916 l No dobra, ale posłużę sie analogią. Panienka jest piękna, duże cycki, piękne ciało i skąpe odzienie. Ok, dobrze się zaczyna. Najpierw laseczka, później normalnie a na końcu anal plus facial. Robisz to kilka razy, orgazm, wniebowzięcie. Po razie piętnastym marzysz żeby zrobiła Ci to ręką albo zaprosiła koleżankę. Nic z tego, schemat ten sam. Kończąc grę masz ochotę ją rzucić.
Opublikowano 28 marca 200916 l To chyba ja. Rzucisz drobne na piwo? Gierka nie jest zla, tylko trzeba sobie ja na spokojnie dozowac i przed graniem przeczytac faq do achievow, bo jakbym mial sie drugi raz przez to wszystko przebijac, tylko w celu pogadania z Lucy, to bym chyba odpuscil.
Opublikowano 28 marca 200916 l bronx, miło Flik, szkoda że właśnie tego nie wiedziałem wcześniej. pominąłem jakiś dialog i musiałem od nowa lecieć. w sumie na speedrunie, jak już się wiedziało co robić to poszło expresowo ale pojawiał się odruch wymiotny i krzywienie. właśnie w dozowaniu tkwi klucz do przyjemnego grania, sesyjka 2-3 h max i przerwa.
Opublikowano 11 kwietnia 200915 l Gra jest naprawde swietna, schematy wcale nie nuza, choc widac je jak na dloni. Wrazenie robi grafika, rozmach miast i swoboda, a calosci dopelnia cudowna animacja naszego zabojcy. Poki tytul nie wpadl mi w rece to sceptycznie do niego podchodzilem.
Opublikowano 13 kwietnia 200915 l Mam problemik, jak wychodze czasem z biura assasynow z konkretnym zleceniem to nie mam zadnego markera na mapie, gdzie niby mam sie udac. WTF?
Opublikowano 13 kwietnia 200915 l Musisz połazić po mieście, sam znaleźć jakieś zlecenie (albo kilka nawet) i potem ci się więcej odkryje.
Opublikowano 13 kwietnia 200915 l właź na view point'y i szukaj mini zadań. jak wykonasz parę dostaniesz cel to likwidacji.
Opublikowano 13 kwietnia 200915 l Za ch.uj nie wiem jak dojsc do William of Monferrat. Sklepalem jednego typa, ukradlem mape drugiemy i nic. Gdy lece do zamku na poludnie nic sie nie dzieje. Pewnie cos pominalem
Opublikowano 13 kwietnia 200915 l Utrudniasz sprawe... Wchodzisz do nowej dzielnicy i robisz tak: - obskakujesz viewpointy - robisz wszystkie zadania - zabijasz cel
Opublikowano 13 kwietnia 200915 l Jak zrobie wszystkie viewpointy to bede mial zaznaczone zadania tak?
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Gra jest naprawde swietna, schematy wcale nie nuza, choc widac je jak na dloni. Wrazenie robi grafika, rozmach miast i swoboda, a calosci dopelnia cudowna animacja naszego zabojcy. Poki tytul nie wpadl mi w rece to sceptycznie do niego podchodzilem. Yhym. Pogadamy jak zabijesz z 6-7 ofiar. A jeśli w czasie tej kampanii będziesz chciał robić wszystkie poboczne to tym bardziej pogadamy. Edytowane 14 kwietnia 200915 l przez Gooralesko
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Ja sie pochwale ze zrobilem je (z tego co pamietam bo dawno temu gralem) . Nawet ci powiem ze byla mniej nudzaca niz Fallout 3 (to zart wiec bez zbedych postow)
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Dajcie już spokój tym schematom, poza tymi zadaniami pobocznymi gra oferuje wiele zabawy, oryginalną fabułę i ogólnie nowatorskie patenty. A jak się komuś nie podoba i mimo genialnych narzędzi nie potrafi wczuć się w średniowiecznego hitmana, to jego problem, ale proszę tu nie nerdzić już z łaski swojej. W każdej grze są schematy i umowności, ale ta ma KLIMAT i HISTORIĘ na wysokim poziomie w odróżnieniu od wielu tutułów. Mi się podobała całość i nie mogę się doczekać drugiej części - dla mnie must have...
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Yhym. Pogadamy jak zabijesz z 6-7 ofiar. A jeśli w czasie tej kampanii będziesz chciał robić wszystkie poboczne to tym bardziej pogadamy. Flag napewno nie bede zbieral, ani szukal Templariuszy. Bezsens.
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Flagi są wkurzające (drugi raz bym się na to nie zawziął), natomiast templariusze sami się napatoczą podczas eksploracji, ich nie trzeba szukać.
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Psyko - Dokładnie, jak to olejesz to gra się świetnie..Jak ktoś ma z kolei ciśnienie na aczivy, czy ogólnie calaka, to może się szybko znudzić grą jeśli chce zebrać wszystko. Na szczęście przymusu nie ma, więc można się bawić, a jak się zaczyna nużyć to zmienić tytuł. Według mnie najlepiej przechodzić grę po 1-2 głównych celach, od początku do końca danego zadania, co by zachować w pamięci spójność fabuły As you WISH.. Muszę przyznać, że to jeden z tytułów, które zrobiły na mnie ostatnio największe wrażenie i w ogóle się nie zestarzał IMO. Ja generalnie uwielbiam gry stealth i średniowieczne realia, więc to pewnie wpływa na mój odbiór AC... Edytowane 14 kwietnia 200915 l przez KIELiCH
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Na szczęście przymusu nie ma, więc można się bawić, a jak się zaczyna nużyć to zmienić tytuł. Według mnie najlepiej przechodzić grę po 1-2 głównych celach, od początku do końca danego zadania, co by zachować w pamięci spójność fabuły As you WISH.. Dobrze Kielich, że masz receptę na to jak się nie zrazić do Assassyna. Szkoda, żę inne tytuły można katować po kilka godzin dziennie przez kilka lub lilkanaście dni i znudzenia nie czuć w ogóle.
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Oczywiście masz racje, IMO np. do takiego Fable 2 Assassyn się chowa pod względem zróżnicowania zadań i ogólnie "interakcji z otoczeniem/światem" itp. Ale pamiętaj, że to 1sza część serii, która mam nadzieję będzie stopniowo ewoluować w dobrym kierunku. A wszystkie zapowiedzi 2ki na to wskazują. Ale są też tytuły, z większym doświadczeniem na rynku, których kolejne odsłony nie zaskakują aż tak jakbyśmy się spodziewali/sobie życzyli, a nawet czasami robią krok wstecz np. w stosunku do zróżnicowania zadań - vide GTA4, które o wiele szybciej mnie znudziło, niż Assassyn - ot, taki mam gust i tyle...
Opublikowano 14 kwietnia 200915 l Fakt, że jest to pierwsza część serii nie usprawiedliwia absolutnie niczego. Tytuł miał potencjał by stać się legendarna grą, taką na 9.5 ze średnich ocen. Ale wyszła z tego słabo grywalna padaka z tandetną opowieścią na miarę Hollywoodzkich filmów akcji, w świecie growym tzw niedoszły megahit. Ja osobiście po ostatnich tytułach Ubisoftu widzę jedną tendecję. Ubi chce robić gry otwarte. Ma wręcz jakąś manię by gry które dotychczas otwartymi nie były, takimi się stały. Ich produkty cec.huje schematyczność ściśle połączona z zaniżaniem grywalności danego tytułu. A ponadto ukłony w stronę casuali, którzy nie chcą się za bardzo frustrować w czasie grania i nie lubią jak gra stawia przed nimi zbyt trudne wyzwania. Mówię o trzech tytułach - Assassin's Creed, Far Cry 2 i Prince of Persia. Te gry to zwiastun końca Ubisoftu poprzedniej generacji, którego twory bardzo ceniłem. W związku z powyższym nie spodziewam się, że AC będzie grą pozbawioną błędów jedynki. PS: Poza tym, Kielich, robienie gier nie polega na tym, że dopiero w trzeciej/czwartej części osiągamy to co powinno być w części pierwszej. Jeśli jedynka jest ułomna pod jakimiś względami to gadki o wyeliminowaniu błędów poprzednika w dwójce nie zmienią jedynki. Ja dziwię, że oni wydali takiego Assassyna jakiego wydali. Zabójswto nr 1 i control C, control V do ostatniego zabójstwa plus zestaw trzech pobocznych misji razy 6 plus flagi bo przecież gracze to idioci lubiący zbierać wirtualne flagi oraz templariusze będący takim samym debilizmem. To znaczy nie potrzebnym przedłużaczem nie dającym graczowi żadnych bonusów. User Bronx kiedyś napisał jak wyglądałby idealny Assassin's Creed. Jedno miasto, zróżnicowanie misji głównych, zwroty akcji w trakcie wykonywania samych zabójstw, zupełnie nowy system infiltracji otoczenia oraz co ważniejsze nieschematyczny system walki. Wszyscy doskonale wiemy, że po wyuczeniu się kontry żaden strażnik nie był dla nas zagrożeniem. Trzeba przyznać, że wizja Bronxa jest świetna i tak widziałbym dobrego AC zasługującego na noty powyżej 9. Edytowane 14 kwietnia 200915 l przez Gooralesko
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.