Opublikowano 11 marca 200817 l Ostatni boss jest tak naprawde banalny - wszystko jest kwestią sposobu. Jedyne co jest potrzebne do walki to dobra umiejetność unikania, parry oraz, podczas drugiej czesci - łapania czarnych orb'ów wypuszczanych przez Persefone (działa tak samo jak parry). Na poczatku trzeba parować ciosy, gdy babka robi sie zielona - natychmiast po celnym parringu pierwszego ciosu, ona odskakuje kawałek zeby wydobyć kawał podłogi i piznąć nim o nas - zanim to zrobi trzeba zrobić unik i od razu (gdy ona akurat wysyła w drugą strone kawał podłogi) odpalic kombo 3xtrójkąt (mówie cały czas o blades of chaos, które są idealne moim zdaniem na tą walke - rekawica jest za wolna troche) - i tak w kółko. Od czasu do czasu, w chwili słabości, tzn nie trafienia z parry, można poratować sie efreet'em. Przy drugim etapie walki - unikać wszystkiego oprócz czarnych orb'ów - te trzeba łapać za pomocą tarczy i odbijać spowrotem - jedno trafienie w Persefone z takiego odbitego orba powoduje jej upadek i odsłonięcie na ataki (najlepiej dwukrotnie L+kółko). W pewnym momencie ona tez zaczyna łapać odbite przez nas orb'y i odbijać znowu do nas - wtedy ponownie trzeba złapać i ponownie odbić - pod konieć taka wymiana może sie powtarzać nawet 5-okrotnie zanim orb w koncu ją trafi i spowoduje oszołomienie. Później juz tylko mini-gierka z naciskaniem kółka i po kwiatkach.
Opublikowano 11 marca 200817 l I w końcu skończyłem GoW na Very Hard (God) i mogę spokojnie odpocząć od tego tytułu. Nagrody marne niestety za przejście na tym poziomie trudności ;/
Opublikowano 11 marca 200817 l ch,uj mnie strzeli!! napier,dalalem dzisiaj z godzine ta laske Hadesa, i ni ch,uja ;/ gram na hard i to jest (pipi)a serio hard, szmata przywali mi 3 razy z kamienia i koniec, a jak juz dopadnie w lapska to nic tylko restart. I TU JEST NAJGORSZE, PEDALY Z READY AT DAWN!!!!!!! CO ZA KIEP WYMYSLIL CHECKPOINTA PRZED FILMIKIEM KTOREGO NIE DA SIE PRZERWAC, BANDA DEBILI , KUUUUURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!! dajcie kmi sposob na szmate, bo jak Boga kocham, nie skoncze ze zlosci tej gry.
Opublikowano 11 marca 200817 l Bez kitu, ten checkpoint to chyba najbardziej sku.rwiały checkpoint w historii gier ;] na samej górze strony masz w spoilerku ode mnie taktyke jakby co (na podstawie przejscia na hard własnie). A jak nie chcesz spoilera - dwie rady: parry + uniki
Opublikowano 11 marca 200817 l haha, nie no juz rozwalona. wiesz , sadzilem ze nawet pod koniec paska jak zgine to wyyebia mnie przed schody i filmik ;] ale na szczescie pozniej ida na reke, a ta najtrudniejsza czesc walki idzie szybko dzieki atakowaniu jej L1+[] po odbiciu pierwszego ciosu gdy lewituje, zabiera strasznie duzo jej i daje czas na ucieczke. pozniej to juz latwizna. btw: scena w ktorej trzeba bylo odtracic corke wymiatala, przypomnialem sobie naciskanie spustu przy Big Boss, genialny pomysl. nawet nie chwytam sie za GOD, zbyt blisko osiwienia jestem, starosc, i inne sprawy. Edytowane 11 marca 200817 l przez _Milan_
Opublikowano 12 marca 200817 l Spoilerujecie gameplay, nie spilerujecie fabuły, nieźli jesteście. Umrzyjcie >_> A Ty czytaj dalej smialo ten temat zanim zagrasz. Na pewno bedzie Ci sie lepiej gralo po spojlerach. Och, przepraszem że wchodzę do topicu o grze którą mnie interesuje, naprawdę. :cierpienie: I mimo spojlerow wchodzisz don dalej. Tym sposobem na pewno juz sie tu niczego nie dowiesz. Po to jest topic o grze zeby o niej gadac! A jak mozna gadac zeby nie wspomniec nic o fabule ani gameplayu? Te anty-spojlery stosowac? Czarne strony? prosze bardzo, ale co w takim razie robisz tu Ty, skoro nie chcesz lyknac spojlera?
Opublikowano 12 marca 200817 l Giera wypas, ale jednego nie daruje readyatdawn, a mianowicie zakończenia. Gra kończy sie tam gdzie zaczyna sie jedynka, na górze z której nasz Duch Sparty rzucił sie w morze... wszystko spoko i fajnie, ale twórcy chyba nieuważnie grali w jedynke. Kratos rzucał sie do morza a następnie historia troche sie cofnęła i toczyła sie do momentu w którym Kratos rzucił sie w przepaść... nie było nic że na chwile przed tym spadł z nieba. Nie lubie takich niedorobionych fabularnie produkcji...
Opublikowano 12 marca 200817 l Spoilerujecie gameplay, nie spilerujecie fabuły, nieźli jesteście. Umrzyjcie >_> A Ty czytaj dalej smialo ten temat zanim zagrasz. Na pewno bedzie Ci sie lepiej gralo po spojlerach. Och, przepraszem że wchodzę do topicu o grze którą mnie interesuje, naprawdę. :cierpienie: I mimo spojlerow wchodzisz don dalej. Tym sposobem na pewno juz sie tu niczego nie dowiesz. Po to jest topic o grze zeby o niej gadac! A jak mozna gadac zeby nie wspomniec nic o fabule ani gameplayu? Te anty-spojlery stosowac? Czarne strony? prosze bardzo, ale co w takim razie robisz tu Ty, skoro nie chcesz lyknac spojlera? Ale (pipi). Wchodzę w topic żeby poczytac o grze, o gameplayu, o tym na ile starczy i o innych technicznych sprawach. A takie rzeczy jak fabuła i "jak co przejść" to chyba do spoilerów co nie? Ale ok, wyjdźmy z założenia że piraci i preorderowcy mają prym, a reszta nie ma prawa wejść w topic, rofl.
Opublikowano 13 marca 200817 l Ostatni boss jest właściwie banalny (na Spartanie/Hardzie) - zakładamy rękawice Zeusa(max level) i idziemy walczyc : spojlery ? : W momencie jej szarży robimy perfect guard(to zablokowanie w momencie uderzenia), w tym momencie boss odlatuje i od razy tam biegniemy i omijamy unikiem skałę która zaraz w nas poleci i szybciutko klepiemy L+O(bieg) i tuż po tym [],[] - wszystko trzeba wykonać bardzo szybko. Po tym ataku albo boss odskoczy od Ciebie i znów będzie chciał rzucić skałą - powtarzamy akcję z L+O ~ [],[], albo jeśli nie odskoczy to robimy unik bo zaraz dostaniemy piąchoryną. powtarzać do skutku. Druga faza jest banalna i opiera się włąściwie na Perfect Guard - czarne kule odbijamy, od promienia uciekamy, a jak boss atakuje tymi promieniami z ziemi to wystarczy cały czas robić uniki - nie ma bata żeby trafiła. A w momencie kiedy obijemy te kule i bedziemy mogli zadać jej obrażenia to najwięcej życia zabiera jej R+[] (te kule słońca) - w ogóle warto nimi rzucać nawet jak stoi na stych słupach -w cholere życia jej zabierają. Ja tym sposobem zaliczyłem bossa bez najmniejszego draśnięcia Ciekawe czy na God też taki banał będzie. Edytowane 13 marca 200817 l przez Dark Serge
Opublikowano 13 marca 200817 l Giera wypas, ale jednego nie daruje readyatdawn, a mianowicie zakończenia. Gra kończy sie tam gdzie zaczyna sie jedynka, na górze z której nasz Duch Sparty rzucił sie w morze... wszystko spoko i fajnie, ale twórcy chyba nieuważnie grali w jedynke. Kratos rzucał sie do morza a następnie historia troche sie cofnęła i toczyła sie do momentu w którym Kratos rzucił sie w przepaść... nie było nic że na chwile przed tym spadł z nieba. Nie lubie takich niedorobionych fabularnie produkcji... A kto Ci powiedzial, ze Kratos prosto po tej akcji rzucil sie do morza? Po prostu wyladowal w znajomej lokacji, w poblizu akcji "jedynki". Edytowane 13 marca 200817 l przez KOMODO
Opublikowano 14 marca 200817 l Giera wypas, ale jednego nie daruje readyatdawn, a mianowicie zakończenia. Gra kończy sie tam gdzie zaczyna sie jedynka, na górze z której nasz Duch Sparty rzucił sie w morze... wszystko spoko i fajnie, ale twórcy chyba nieuważnie grali w jedynke. Kratos rzucał sie do morza a następnie historia troche sie cofnęła i toczyła sie do momentu w którym Kratos rzucił sie w przepaść... nie było nic że na chwile przed tym spadł z nieba. Nie lubie takich niedorobionych fabularnie produkcji... A kto Ci powiedzial, ze Kratos prosto po tej akcji rzucil sie do morza? Po prostu wyladowal w znajomej lokacji, w poblizu akcji "jedynki". Tak to sobie tez idzie tłumaczyć... Kratos wstał popłynął stateczkiem do domu, poczekał chwile i za jakiś czas tam wrócił... Tylko nie jest to troche naciągane? Wiadomo co chcieli twórcy - sprytnie wpoić swoją gre w pozostałe gry z PS2. Poza tym, tego już się nie czepiam, ale Kratos był własnością Aresa... szkoda ze tu nie występuje ani razu. Ogólnie ta cześć jest taka iż Kratos ma wielki żal do wszystkich bogów że go nie słuchają obietnic nie spełniają i takie tam(maruda straszna). Jak dobrze pamietam to nasz hero wkurzał się dopiero w dwójce na innych poza Aresem bogów(w jedynce mu pomagali dając czary). Myśle że szło by sie jeszcze pary takich nieścisłości doszukać, no ale jakoś mnie najbardziej to zakończenie tak hmm... rozczarowało.
Opublikowano 14 marca 200817 l Giera wypas, ale jednego nie daruje readyatdawn, a mianowicie zakończenia. Gra kończy sie tam gdzie zaczyna sie jedynka, na górze z której nasz Duch Sparty rzucił sie w morze... wszystko spoko i fajnie, ale twórcy chyba nieuważnie grali w jedynke. Kratos rzucał sie do morza a następnie historia troche sie cofnęła i toczyła sie do momentu w którym Kratos rzucił sie w przepaść... nie było nic że na chwile przed tym spadł z nieba. Nie lubie takich niedorobionych fabularnie produkcji... A kto Ci powiedzial, ze Kratos prosto po tej akcji rzucil sie do morza? Po prostu wyladowal w znajomej lokacji, w poblizu akcji "jedynki". Tak to sobie tez idzie tłumaczyć... Kratos wstał popłynął stateczkiem do domu, poczekał chwile i za jakiś czas tam wrócił... Tylko nie jest to troche naciągane? Wiadomo co chcieli twórcy - sprytnie wpoić swoją gre w pozostałe gry z PS2. Poza tym, tego już się nie czepiam, ale Kratos był własnością Aresa... szkoda ze tu nie występuje ani razu. Ogólnie ta cześć jest taka iż Kratos ma wielki żal do wszystkich bogów że go nie słuchają obietnic nie spełniają i takie tam(maruda straszna). Jak dobrze pamietam to nasz hero wkurzał się dopiero w dwójce na innych poza Aresem bogów(w jedynce mu pomagali dając czary). Myśle że szło by sie jeszcze pary takich nieścisłości doszukać, no ale jakoś mnie najbardziej to zakończenie tak hmm... rozczarowało. W każdej części miał do nich pretensje, że go oszukują, w dwójce już nie wytrzymał. Ares się nie pojawił, bo po co? Kratos miał uratować ludzkość i bogów, jeśli Ares był pewien, że sobie poradzi, to nie miał powodu ani potrzeby się mieszać. A bogowie w jedynce zaczęli mi pomagać po tym jak uratował ich tyłki w CoO. Wszystko da się jakoś sensownie wytłumaczyć. Edytowane 14 marca 200817 l przez Hela
Opublikowano 14 marca 200817 l Ostatni boss jest tak naprawde banalny - wszystko jest kwestią sposobu. Jedyne co jest potrzebne do walki to dobra umiejetność unikania, parry oraz, podczas drugiej czesci - łapania czarnych orb'ów wypuszczanych przez Persefone (działa tak samo jak parry). Na poczatku trzeba parować ciosy, gdy babka robi sie zielona - natychmiast po celnym parringu pierwszego ciosu, ona odskakuje kawałek zeby wydobyć kawał podłogi i piznąć nim o nas - zanim to zrobi trzeba zrobić unik i od razu (gdy ona akurat wysyła w drugą strone kawał podłogi) odpalic kombo 3xtrójkąt (mówie cały czas o blades of chaos, które są idealne moim zdaniem na tą walke - rekawica jest za wolna troche) - i tak w kółko. Od czasu do czasu, w chwili słabości, tzn nie trafienia z parry, można poratować sie efreet'em. Przy drugim etapie walki - unikać wszystkiego oprócz czarnych orb'ów - te trzeba łapać za pomocą tarczy i odbijać spowrotem - jedno trafienie w Persefone z takiego odbitego orba powoduje jej upadek i odsłonięcie na ataki (najlepiej dwukrotnie L+kółko). W pewnym momencie ona tez zaczyna łapać odbite przez nas orb'y i odbijać znowu do nas - wtedy ponownie trzeba złapać i ponownie odbić - pod konieć taka wymiana może sie powtarzać nawet 5-okrotnie zanim orb w koncu ją trafi i spowoduje oszołomienie. Później juz tylko mini-gierka z naciskaniem kółka i po kwiatkach. chyba na easy na very hardzie jeden szlag i game over ostatni filmik da sie przerwać , naciskając x
Opublikowano 14 marca 200817 l u mnie jakos nie dało sie przerwac ostatniego filmiku Normalne, ze na very hardzie raz dostaniesz i papa, ale chodzi własnie o to, że tą metodą udało mi sie ją rozwalić bez jednego draśniecia (na hardzie - na very hard jestem w trakcie przechodzenia). No chyba ze nie da się na very hard blokowac ciosów albo odbijać czarnych kul - wtedy taktyka nie ma sensu.
Opublikowano 14 marca 200817 l Filmiki da się przerywać, jeżeli przechodzicie grę drugi raz na tym samym poziomie trudności. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.
Opublikowano 15 marca 200817 l ile trzeba zabrać energii ostatniej boss"ce żeby włączyła sie druga cześć walki (pół paska?) na hardzie nie zwróciłem na to uwagi w ostatnim bosie znalazłem w@#wiającego buga , kiedy boss zaczyna atak to zamiast odbić sie od bloku, omija blok i ładuje chamsko w plery :wkurzony: macie też tak? tak sie robi raz na parę razy
Opublikowano 15 marca 200817 l Pół paska, tak mniej więcej. Jak atakuje stojąc na ziemi to tapiesz L i po chwili znów L, bo atakuje drugi raz, to nie jest bug.
Opublikowano 15 marca 200817 l chodziło mi o ten kiedy robi atak z powietrza:) kratos już rozpykany na vh twoja taktyka była dobra:) tyle że trzeba dodać refleks na maxa nowe stroje takie badziewne:(
Opublikowano 15 marca 200817 l Tak się spytam z ciekawości. Przeszedłem właśnie tego bossa z maską na twarzy (i dostałem nowy czar polegający na nawalaniu z tej właśnie maski). Dużo mi się jeszcze do końca gry?
Opublikowano 16 marca 200817 l na very hardzie 7:25 min czyli razem z przejsciem na hardzie = 13:25 Edytowane 16 marca 200817 l przez czesio83
Opublikowano 17 marca 200817 l recenzja God of War: CoO mojego pióra (klawiatury?): http://okiemgracza.wordpress.com/2008/03/1...ympus-recenzja/ zapraszam <_<
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.