Opublikowano 7 października 201014 l Propozycja zmiany na easy wyskakuje przy 5 zgonie z rzedu w tym samym miejscu. Jak raz na to przystaniesz, nie bedziesz mial mozliwosci cofnac do wczesniejszego poziomu.
Opublikowano 7 października 201014 l Jaki znów bezsens. Decydujesz się na Easy znaczy, że skill u Ciebie na miarę Gapcio z Królewny Śnieżki i tyle. Albo się gra na wyższych poziomach trudności albo psioczy.
Opublikowano 7 października 201014 l Obecnie chyba w każdej grze na jakimś etapie można sobie dowolnie zmienić poziom trudności. Najlepszy przykład DI, poziom trudności można było zmienić w locie, wystarczyło zrobić pauzę przestawić na dowolny poziom. Miałem na 3 poziomie i jak mi wyskoczyła opcja na easy to sobie pomyślałem, że skoro gra "proponuje" zmianę od razu z 3 na 1 zamiast na 2 to pewnie można w trakcie gry ten poziom sobie jeszcze zmienić, a tu dupa. Będzie trzeba zacząć od początku Edytowane 7 października 201014 l przez donsterydo
Opublikowano 8 października 201014 l Dodatkowo wyświetla się komunikat, że nie będzie można wrócić na poprzedni poziom. Jak dla mnie byłeś tak podjarany przygodami Kratosa że tego nie zauważyłeś
Opublikowano 8 października 201014 l Kurwa mać co za bezsens :confused: Ta zmiana poziomu jest jednym z charakterystycznych elementow calej serii. Znana od dawna i nikt nie ma z nim problemow. Jaki znów bezsens. Decydujesz się na Easy znaczy, że skill u Ciebie na miarę Gapcio z Królewny Śnieżki i tyle. Albo się gra na wyższych poziomach trudności albo psioczy.
Opublikowano 8 października 201014 l Bezsensem jest to że, na easy można zmienić w trakcie gry, a na wyższy poziom trudności już nie. Bo skoro się da to czemu nie w obie strony zamiast jednej.
Opublikowano 8 października 201014 l Szczerze mówiąc to zgadzam się. Dla mnie też zawsze to było głupotą, że nie możemy dowolnie zmieniać poziomu trudności podczas gry.
Opublikowano 8 października 201014 l Żeby nooby nie oszukiwały, że skończyły grę na chaos przechodząc większość na easy.
Opublikowano 8 października 201014 l To nie kwestia "głupoty" bo jak gra w ogóle nie ma regulacji poziomu trudności to jej po prostu nie ma i tyle. A tu jest, ale tylko w jedną stronę i to jest dla mnie dziwne. Zwyrodnialec: Przecież w każdej grze gdzie masz regulowany poziom trudności to zalicza ci grę na najniższym na jakim grałeś. Edytowane 8 października 201014 l przez donsterydo
Opublikowano 8 października 201014 l Donsterydo no ok, mogłaby być taka opcja, ale ja tam akurat się przyzwyczaiłem, że zawsze tak było w God of War. Dużo blokuj (najlepiej z timingiem, to będzie czas na kontrę) i od czasu do czasu rób fikołki, a gra stanie się prosta. Dopiero na chaos mode trzeba się trochę napracować.
Opublikowano 13 października 201014 l Niebawem właśnie wskoczę na ostatni stopień trudności, ale pokonanie Zeusa pewnie będzie MEGA trudne, zwłaszcza ze mało będzie punktów na wzmocnienia i ostrzy Kratosa i rękawic Herkulesa jak i łuku Apolla.
Opublikowano 13 października 201014 l Powinno wystarczyć. Lepiej jednak skupić się na ostrzach, bo rękawice standardowo są mocne.
Opublikowano 14 października 201014 l Jak będziesz zbierał wszystkie skrzynie to starczy na ulepszenie całego ekwipunku.
Opublikowano 14 października 201014 l Pod koniec gry jest tyle skrzyń do podświetlenia głową Heliosa, że spokojnie wystarczy na wszystkie bronie, jak napisał Kwadrat. A jeśli chodzi o Zeusa to należy trzymać go na dystans. Walka dość nudna i schematyczna. W moim przypadku kolo "utknął" w dolnym prawym rogu co zbiegło się do odbijania jego projectili przez 15 minut :confused:. Mowa o Chaos'ie rzecz jasna. Na pozostałych poziomach nie opłaca się nawet upgradować żywota.
Opublikowano 14 października 201014 l A właśnie, za ulepszenie całego ekwipunku na maksa jest jakieś trofeum?
Opublikowano 14 października 201014 l Tak. E:Chyba złoto Edytowane 14 października 201014 l przez PRQc
Opublikowano 14 października 201014 l Ale Hmmm czy na Chaosie nie zdobywa się przypadkiem mniej orbów niż na tytanie ? W GOW II na najwyższym stopniu trudności ciężko było wszystko podnieść na maksa. A swoją drogą, macie też wrażanie że GOW II jest zdecydowanie dłuższy i bardziej zapadający w pamięć niż GOW III?
Opublikowano 14 października 201014 l To nie wrażenie, tak po prostu jest. Co nie zmienia faktu, że i trójka ma swoje momenty walka z Posejdonem i jego pomocnikami, pościg za Hermesem, spotkanie z Herkulesem, czy chyba najlepszy moment - walka z Kronosem. Z rewelacyjnym najazdem kamery, gdzie Kratos wydaje się nie istnieć przy tytanie.
Opublikowano 14 października 201014 l nie od dziś wiadomo,że w kolejności: 1-GoW2 2-GoW3 3-GoW1 Choć przyznam szczerze,że GoW3 naprawdę mało brakuje by być najlepszą częścią w serii. Całkowicie powinni jednak przebudować ostatnie 2h gry wg mnie. Tak jakby końcówkę gry opracowywał jakiś zupełnie inny team
Opublikowano 14 października 201014 l Całkowicie powinni jednak przebudować ostatnie 2h gry wg mnie. Tak jakby końcówkę gry opracowywał jakiś zupełnie inny team Rozwiń myśl. Nie grałem w gre ,ale dzieki wspanialym uzytkownikom tego forum łatwo mi było sie domyslec zakonczenia wiec wal spoilery śmiało czemu uważasz ze koncówka jest wyjątkowo kiepska.
Opublikowano 14 października 201014 l Nie podoba mi się cały wątek z łaskawym Kratosem bo Pandora przypominała mu jego córkę. O ile sam pomysł jeszcze jestem w stanie zaakceptować, to w grze tragicznie jest on zarysowany, praktycznie występuje jedynie w ostatnich dwóch godzinach gry i po tym co nam tam pokazują za chiny nie potrafię uwiarygodnić czynów Kratosa. Drugą kwestią jest sama strona techniczna. Pechowo najgorsza lokacja w tej części (ta skrynia- labirynt Dedala) występuje pod koniec gry - jej cały concept jest dla mnie beznadziejny. A już całkiem przegięta jest ostatnia walka z Zeusem - ostatni boss w tytule, wieńczącym zakończenie genialnej trylogii sam przez zdaje się krzyczeć do nas - "tą walkę zapamiętamy na zawsze". Co dostajemy w grze? Walkę zaprojektowaną całkowicie bez rozmachu, bez pomysłu, bez tąpnięcia i epickości. O ile pierwsza faza walki (bijatyka 2d w świątyni) jest dobra i daje nadzieję na więcej, co dodatkowo potęguje druga faza walki na tarasie gdzie w tle widzimy zrujnowany świat, to trzecia faza jest kompromitująca. Pojawia się Gaja (chyba każdy sobie myśli,że zaraz czeka nas kolejna epicka walka z tytanem gdzie dodatkowo będzie nam przeszkadzać Zeus) która połyka nas i przenosi do zakichanej malutkiej jaskini w jej wnętrzu gdzie bije jej drzewo-serce(dodatkowo to bezczelny backtracking) i tam walczymy ostatnią fazę walki. Fatality z oczu bohatera po tym jak już odnajduje nadzieję jest fajne ale to i tak nie przykrywa beznadziejnej reszty. Żaden GoW nie grzeszył super final walkami ale w GoW3 moje rozczarowanie było przeokrutne, tym bardziej że Stig w wywiadzie sam przyznał,że mieli inne założenie i pomysł na finał serii tylko się nie wyrobili z czasem... Edytowane 14 października 201014 l przez Ficuś
Opublikowano 14 października 201014 l Nie podoba mi się cały wątek z łaskawym Kratosem bo Pandora przypominała mu jego córkę. O ile sam pomysł jeszcze jestem w stanie zaakceptować, to w grze tragicznie jest on zarysowany, praktycznie występuje jedynie w ostatnich dwóch godzinach gry i po tym co nam tam pokazują za chiny nie potrafię uwiarygodnić czynów Kratosa. Drugą kwestią jest sama strona techniczna. Pechowo najgorsza lokacja w tej części (ta skrynia- labirynt Dedala) występuje pod koniec gry - jej cały concept jest dla mnie beznadziejny. A już całkiem przegięta jest ostatnia walka z Zeusem - ostatni boss w tytule, wieńczącym zakończenie genialnej trylogii sam przez zdaje się krzyczeć do nas - "tą walkę zapamiętamy na zawsze". Co dostajemy w grze? Walkę zaprojektowaną całkowicie bez rozmachu, bez pomysłu, bez tąpnięcia i epickości. O ile pierwsza faza walki (bijatyka 2d w świątyni) jest dobra i daje nadzieję na więcej, co dodatkowo potęguje druga faza walki na tarasie gdzie w tle widzimy zrujnowany świat, to trzecia faza jest kompromitująca. Pojawia się Gaja (chyba każdy sobie myśli,że zaraz czeka nas kolejna epicka walka z tytanem gdzie dodatkowo będzie nam przeszkadzać Zeus) która połyka nas i przenosi do zakichanej malutkiej jaskini w jej wnętrzu gdzie bije jej drzewo-serce(dodatkowo to bezczelny backtracking) i tam walczymy ostatnią fazę walki. Fatality z oczu bohatera po tym jak już odnajduje nadzieję jest fajne ale to i tak nie przykrywa beznadziejnej reszty. Żaden GoW nie grzeszył super final walkami ale w GoW3 moje rozczarowanie było przeokrutne, tym bardziej że Stig w wywiadzie sam przyznał,że mieli inne założenie i pomysł na finał serii tylko się nie wyrobili z czasem... Ficuś dobrze piszesz, ta jego przemiana wypada naprawdę sztucznie, biorąc pod uwagę, jak trochę wcześniej postępuje z niewolnicą Posejdona. Gość bez mrugnięcia okiem pozbywa się ludzi,a tutaj nagle lituje się nad jakąś gówniarą i nie chce jej poświęcenia. Natomiast te fatality z oczu, gdzie niby krew przesłania widok jak dla mnie było kiepskie, wolałbym wszystko ładnie na zbliżeniu zobaczyć, jak Kratos wyładowuje całą zebraną w sobie agresję na swoim starym, a tutaj dostaję jakąś jebaną cenzurę Ale i tak gra mi się podoba.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.