Opublikowano 31 stycznia 200916 l koso napisał(a): Film jest przewidywalny. Rourke godzi sie z corka - no hej, dramat po amerykansku przewiduje, ze chwile pozniej cos spieprzy. Właśnie w konwencji dramatów hollywoodzkich jest tak, najpierw córka nie chce się godzić, ale jak już się pogodzi to jest sielanka i happy end. Jak ojciec coś w między czasie spieprzy, że ojciec coś spieprzy to i tak później dostaje drugą szansę czy którąś tam szansę. Bardzo rzadko jest motyw powrotu córki do ojca a potem ostateczne zerwanie więzi. koso napisał(a): Rezyser nie pokusil sie o jakas bardziej autorska interpretacje, co automatycznie wrzuca film do kategorii przecietnych. Jest autorska interpretacja, bo zwykły film sportowy kończy się jak Rocky. Tutaj na koniec nie ma ani córki ani kochanki a bohater Pokaż ukrytą zawartość popełnia samobójstwo na swoich warunkach . Ile razy takie coś było? koso napisał(a): rola zostala skrojona pod niego, wiec po prostu ciezko dyszy i jest przyglupem Akurat Wrestlera miał grać Nicolas Cage w pierwotenej wersji. To, że Rourke zagrał tak, że Ty myślisz o jego roli jako skrojonej pod niego to tylko dobrze świadczy o jego aktorstwie. Zresztą i przygłupa trzeba umieć zagrać.
Opublikowano 31 stycznia 200916 l Nie jestem wielkim fanem tego filmu ani Rourke'a, ale wypowiedź Kosa i tak mnie rozbawiła swoją, hm... prostotą osądu. Postać Cassidy jest bardzo ważna dla znaczenia tego filmu.
Opublikowano 1 lutego 200916 l Uznalem, ze dopatrywanie sie w kolejnym filmie krytyki rzadow Busha i odniesien do wiezienia w Guantanamo nie bedzie juz jazzy.
Opublikowano 1 lutego 200916 l koso napisał(a): Uznalem, ze dopatrywanie sie w kolejnym filmie krytyki rzadow Busha i odniesien do wiezienia w Guantanamo nie bedzie juz jazzy. Ale przecież życie nie jest czarno białe. Nie jest tak, że film albo jest prosty jak konstrukcja cepa albo w sobie trylion ukrytych znaczeń. Można być pomiędzy Wrestler jest prowadzony dosyć spokojnie pod względem narracji, co nie znaczy, że jest prosty.
Opublikowano 1 lutego 200916 l 56-year old Rourke has reportedly inked a deal with World Wrestling Entertainment to wrestle Chris Jericho at Wrestlemania 25 on April 5th in Houston, Texas. Potem szef wwe Vince Mcmahon powiedzial, ze Rurk bedzie walczyc ale nie z Jericho
Opublikowano 2 lutego 200916 l koso napisał(a): Po cichu licze, ze Rourke zdazy kipnac przed ceremonia, to modne ostatnio. Mało smaczny żart(?) i co to ma wspólnego z samym filmem <_<? Edytowane 2 lutego 200916 l przez Gość
Opublikowano 2 września 201014 l opinie jak narazie chyba same pozytywne, tylko jakiś głupi polak się rozpruł, że lipa. ze stowarzyszenia nowe horyzonty chyba. pewnie się wku.rwiają, że nie idzie na AFF sprowadzić.
Opublikowano 28 grudnia 201014 l Uwielbiam filmy tego pana. Nie widziałem jeszcze Pi, ale z tego co czytałem też jest świetny. Wczoraj obejrzałem Black Swan. Świetny film, taki psycho-thriller z elementami tandetnego horroru. Rzecz jest o chorych ambicjach i zatracaniu się w dążeniu do perfekcji. Obserwujemy zespół baletowy przygotowujący show na otwarcie sezonu. Film miejscami śmieszy (dziadek w metrze, niektóre efekty specjalne) choć zasadniczo nie powinien. Myślę że będzie Oscar dla Natalii Portman, pani zagrała genialnie. A Mila Kunis o której wszyscy teraz mówią rzeczywiście zwraca na siebie uwagę, niesamowita uroda. Słynna scena lesbijska nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Wrażenie robi niepokojący nastrój jak u Polańskiego, zdjęcia zza pleców i wspaniała muzyka (Czajkowski, Jezioro Łabędzie i te sprawy). Z początku film trochę przynudza, ale z czasem się rozkręca i jest niezła jazda. Film jest dosyć prosty i przewidywalny, do tego podobny do innego dzieła tego reżysera (zdaje się że gość podzielił jeden pomysł na dwa filmy). Krytyków razi ta łopatologia i schematy, mnie to nie przeszkadza. Film wgniótł mnie w fotel. 9/10
Opublikowano 28 grudnia 201014 l Pi jest najlepszym filmem Darrena, zaraz po nim idzie The Fountain, a wtedy moralizatorskie Requiem. Biore sie za Black Swan, Wrestlera narazie zlewam.
Opublikowano 10 stycznia 201114 l Dla tych, co widzieli "Czarnego łabędzia" - skecz z "Saturday Night Live". http://www.youtube.com/watch?v=bd7lttA5rVM
Opublikowano 10 stycznia 201114 l Jim Carrey jest debeściakiem. W dniu 10.01.2011 o 16:42, ogicool napisał(a): Jim Carrey jest debeściakiem. Kocham Aronofsky'ego za Pi, inne filmy też spoko, ale przerażają mnie. "Pi' to geniusz jedyny w swoim rodzaju.
Opublikowano 10 stycznia 201114 l Ja jak pierwszy raz obejrzałem Requiem dla Snu z 10 lat temu chyba, to szczena była na podłodze. Film mną wstrząsnął. Black Swana niedługo mam zamiar obejrzeć.
Opublikowano 11 stycznia 201114 l (pipi)om jak zwykle nie śpieszy się z premierą. Bo żadnych pokazów przedpremierowych poza tym co było na Camerimage niet ?
Opublikowano 11 stycznia 201114 l Dla ludu? Nie. Ale bez przesady, widziałem dużo gorsze rzeczy niż styczniowa premiera filmu, który w Stanach pojawił się na jesieni. Dużo gorsze...
Opublikowano 11 stycznia 201114 l Ohohohoho Hooho Ho Właśnie obejrzałem czarnego łabędzia. Zamiotło mnie. 9/10
Opublikowano 19 stycznia 201114 l Autor Black Swan - az dziwne, ze malo tutaj ludziki piszecie o tej produkcji. Swietna Natalka , do tego Cassel (coraz bardziej lubei tego goscia). Muzyka tradycyjnie od Clinta Mansella - geniusz. Cały klimat filmu, ujecia jak i przede wszystkim muzyka - buduje oczarowujacy swiat. Nie ma tu dobrych postaci, wszyscy powolutku zamieniaja sie w ZUO w pieknych oczach glownej bohaterki. Tak samo jak i ona sama. Film o jakze destrukcyjnym dazeniu do perfekcji. nieosiagalnym 5/6
Opublikowano 19 stycznia 201114 l black swan to porazka poprzedniego roku. serio tylko ja widze ze to nic ciekawego? jutro napisze wiecej.
Opublikowano 20 stycznia 201114 l W dniu 19.01.2011 o 22:55, marjano napisał(a): black swan to porazka poprzedniego roku. serio tylko ja widze ze to nic ciekawego? jutro napisze wiecej. Kolejny, który myśląc inaczej niż 90% uważa siebie za fajnego? Pewnie 1/5 nie ? Film nie jest jakoś okropnie oryginalny ale jest świetnie zrealizowany. To film o balecie człowieku, normalnie by tego nikt nie obejrzał.
Opublikowano 20 stycznia 201114 l The Red Shoes, Repulsion, Showgirls, darren powiela temat ktory byl juz walkowany z wiekszym powodzeniem. Dodac do tego kamere z reki (MISTRZZ!!! -___-) i 90% ma niekontrolowany wytrysk. 1/5? moze 2, bo portman zagrala naprawde b dobrze, tak samo jak jej filmowa matka. Edytowane 20 stycznia 201114 l przez marjano
Opublikowano 20 stycznia 201114 l Ej ale z takimi komentarzami to idz na filmweba. Tam znajdziesz bratnią duszę, a nawet sto
Opublikowano 20 stycznia 201114 l W dniu 20.01.2011 o 11:36, marjano napisał(a): kim jestes? pozwolilem cos pisac?
Opublikowano 24 stycznia 201114 l Zamierzam oglądać dopiero, ale mam pytanie. Jak z muzyką Masella? Ciary? Ja zawsze mam. W końcu jest ten OST nominowany do Oskarów czy nie bo różne rzeczy słyszałem (dyskwalifikacja). Już nie raz dochodziło do różnych absurdalnych sytuacji. Edytowane 24 stycznia 201114 l przez MajorZero64
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.