Opublikowano 3 lutego 200916 l Nie wiem jak na ciepło, ale biała ajs ti liptona smakuje jak szampon. A jak smakuje szampon?
Opublikowano 3 lutego 200916 l Zależy jaki. Lubię miodowo-mleczne. Neutralizują zapach sików pod prysznicem.
Opublikowano 3 lutego 200916 l Już chyba polecałem, ale karaibska liptona w piramidkach jest świetna. z piramidek najbardziej lubię pomarańczowo-mandarynkową, jak z piosenki grechuty. problem jest taki, że już chyba ją wycofali, a przynajmniej ja od długiego czasu nie widziałem nigdzie - piję więc zwykłą zieloną, cytrusową lub karaibską właśnie. ale pomarańczowo-mandarynkowa przebija wszystko o lata świetlne.
Opublikowano 3 lutego 200916 l Z piramidek to polecam Lipton Gold Tea, i jeszcze Citrus Tea. Ta druga to chyba moja ulubiona herbata torebkowa dostępna w szerokiej sprzedaży.
Opublikowano 3 lutego 200916 l konkretne są też białe herbaty w postaci kwiatków. parzy się to w przezroczystym dzbanuszku, tak żeby było wszystko klarownie widać. wrzucasz kulkę, zalewasz wodą i po chwili w tajemniczy sposób wyrasta ci piękny kwiat, dając co najmniej równie wspaniały smak herbacie, możesz to zalać jeszcze kilka razy. uczta dla oczu i podniebienia.
Opublikowano 4 lutego 200916 l sam jesteś. idealna kompozycja chemii sprawia, że owocowy smak przebija się ponad gorycz herbaty.
Opublikowano 10 marca 200916 l Nie wiem, co to za pytanie, jak spora część podrożała w ciągu ostatnich 2 miesięcy (np. Camele). Mało ci?
Opublikowano 23 marca 200916 l No. To ja się przylansuje przez innymi herbacianymi poje'bami i polecę kilka ciekawych herbat. Zdjęcie słabej jakości, ale tylko do wglądu przecie. Od lewej: 1. Sencha zwykła dostępna w każdej herbaciarni za jakieś 11zł/100g, calkiem fajny aromat; generalnie nic zachwycającego, jednak zawsze lepiej pić taką niż z torebek. 2. Te kwiaty za senchą, nie wiem co to jest, Chiny, jak ktoś kmini język to prosiłbym o przetłumaczenie co pisze tam (podrzucę zdjęcie bliższe na PM). 3. Sencha z dodatkiem róży i grejpftuta chyba, Niemcy, całkiem przyjemna. 4. Kobbs - earl green - coś pięknego, jeden z ciekawszych aromatów (zielona + earl grey) jakie dane było mi posmakować. 5. Demmers - japońska wiśnia - ta firma chyba z Austrii jest, ale bez problemu można te herbaty nabyć w Polsce (w dodatku jest oficjalny dystrybutor i kilka sklepów) i mogę powiedzieć tylko "o kur'wa" - bo smak tej mieszanki jest nie do opisania, jedna z lepszych smakowo herbat jakie piłem, a cena też niewysoka - 17zł/100g; cholernie polecam. 6. Dragon well - no Lung Ching można też niby łatwo dostać w Polsce, jednak miałem okazję pić mieszanki z rodzimych herbaciarni i nie miały porównania do tej tutaj - całkiem inny smak jak dla mnie, nie wiem ile kosztowała, ale warto jak ktoś ma szansę taką dorwać. 7. Biała w ręcznie zwijanych kulkach, klasa, tego smaku się nie da opisać; tak samo jak w przypadku opisywanej wyżej Longjing dostępna w Polsce (~60zł/100g) i tak samo jednak o niebo lepsza niż te, które można u nas dostać - nawet jak daję posmakować komuś kompletnie nie w temacie jedną kulkę nabytą u nas i jedną z tej wspaniałej puszki, to widzi różnicę. Mam jeszcze senchę z poziomkami, białą w kulkach i Longjing kupowane w Polsce, zieloną z grejpfrutem (chyba Gunpowder, bo jest dosyć mocno rozdrobniona), kilka pu-erhów i Rooibos. Oprócz tego z 10 Liptonów piramidkowych i niezliczone ilości różnych innych torebek.
Opublikowano 23 marca 200916 l Przyznaj się, chciałeś szynszylem zalansowac:D herbata z czarnej pozeczki dobra:)
Opublikowano 28 maja 200915 l herbata lipton, do tego koniecznie troche soku malinowego i kawalek cytryny
Opublikowano 9 czerwca 200915 l Byłem ostatnio w herbaciarni bo mnie koleżanka wyciągneła. Zamówiłem herbatke, koleżance też herbatkę i wzieła do tego jakiś sernik. Herbata jak herbata, czuć było cynamon, ale poza tym to w domu bym zrobił lepszą. Na końcu baba zza lady zawołała sobie 30 zł. Pierwszy i ostatni raz byłem w jakiejś herbaciarni. A, z herbat w domu to pije tylko zieloną.
Opublikowano 9 czerwca 200915 l Przepis na lato: zielona herbata+ kiwi+ skórka pomarańczy (bez pomelo). Składniki dodajemy jak herbata już się zaparzy. Nie za dużo, bo wyjdzie taka owocówka.
Opublikowano 10 czerwca 200915 l Autor Ostatnio brachol zakupił jakąś zieloną liściastą herbatę z pigwą, kozak jakich mało zwłaszcza na gastro ;]
Opublikowano 10 czerwca 200915 l gastro* * Skrót od słowa Gastrofaza. Głód wywołany spaleniem trawy. Bywa strasznie dokuczliwy dlatego poszkodowany delikwent nie myśli o niczym innym tylko o dorwaniu czegoś do jedzenia w trybie pilnym. - Dawaj skoczymy coś zjeść bo gastro mi się włączyło.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.