Opublikowano 23 stycznia 201114 l to daje jakies 800 przeciwnikow do ubicia chyba sobie daruje. Swoja droga strasznie z dupy to wyszlo ze normalnie grajac i zaliczajac wszystkie misje nie zdoblem wczesniej maks punktow i nie moglem nacieszyc sie w grze pelnym upgradem. Cos tu jest nie tak...
Opublikowano 23 stycznia 201114 l to daje jakies 800 przeciwnikow do ubicia chyba sobie daruje. Swoja droga strasznie z dupy to wyszlo ze normalnie grajac i zaliczajac wszystkie misje nie zdoblem wczesniej maks punktow i nie moglem nacieszyc sie w grze pelnym upgradem. Cos tu jest nie tak... Zapewne ulepszałeś rzeczy, które nie są wymagane do trofeum + niektóre umiejętności są praktycznie bezużyteczne.
Opublikowano 23 stycznia 201114 l to daje jakies 800 przeciwnikow do ubicia chyba sobie daruje. Swoja droga strasznie z dupy to wyszlo ze normalnie grajac i zaliczajac wszystkie misje nie zdoblem wczesniej maks punktow i nie moglem nacieszyc sie w grze pelnym upgradem. Cos tu jest nie tak... Zapewne ulepszałeś rzeczy, które nie są wymagane do trofeum + niektóre umiejętności są praktycznie bezużyteczne. ulepszalem jak leci zaczynajac od tych najbardziej interesujacych upgradow i chyba do trofeum trzeba wszystko ulepszyc... lipa i tyle
Opublikowano 23 stycznia 201114 l Tam są chyba jakoś oznaczone te moce, które musisz ulepszyć (niebieskie dla dobrego, czerwone dla złego).
Opublikowano 25 stycznia 201114 l Po skończeniu InFamous mam mocno mieszane uczucia. Niby wszystko fajnie, są przecież przednie patenty, ciekawi bossowie, wybór miedzy dobrem a złem i w ogóle full wypas. Tyle, że mnie jakoś tak gra nie wgniotła w fotel. Jestem fanem sandboxów od dawna. Pamiętam jak zagrywałem się na śmierć w San Andreas czy The Incredible Hulk: Ultimate Destruction (najlepsza gra o Hulku ever xD) ale InFamous szybko zaczął mnie zwyczajnie nużyć.
Opublikowano 12 lutego 201114 l chcialbym sie od was dowiedziec, kim byl/jest glowny bohater gry pt. "inFamous", czym sie specjalizuje?
Opublikowano 12 lutego 201114 l Bohaterem jest Cole McGrath, kurier, który był w centrum eksplozji i dzięki temu dostał elektryczne moce.
Opublikowano 12 lutego 201114 l Bohaterem jest Cole McGrath, kurier, który był w centrum eksplozji i dzięki temu dostał elektryczne moce. jak oceniasz gameplay? powinienem zakupic... ? napisz na swoim przykladzie, plz..
Opublikowano 12 lutego 201114 l mevek zdecydowanie. dla mnie ta gra to majstersztyk i z przyjemnoscia przechodzilem jako dobry i zly. pozatym scenki sa nakrecone w konwencji komiksu dosc klimatyczne. gra zostala u mnie w kolejkcji i chyba sobie nawet ja dzis odpale. nie ma nic przyjemniejszego niz wejsc na dach i skoczyc na dol na pelnej (pipi)ie wbic sie w asfalt a fala uderzeniowa rozwala wszystko wokol:D
Opublikowano 12 lutego 201114 l mevek zdecydowanie. dla mnie ta gra to majstersztyk i z przyjemnoscia przechodzilem jako dobry i zly. pozatym scenki sa nakrecone w konwencji komiksu dosc klimatyczne. gra zostala u mnie w kolejkcji i chyba sobie nawet ja dzis odpale. nie ma nic przyjemniejszego niz wejsc na dach i skoczyc na dol na pelnej (pipi)ie wbic sie w asfalt a fala uderzeniowa rozwala wszystko wokol:D musze przetestowac. jest jeszcze dostepna droga DLC z Ps'store, a moze jakies demko jest? z reszta zaraz sam sprawdze thx
Opublikowano 14 lutego 201114 l Ja również niejako zmusiłem się ostatnio do rozpoczęcia tej gry, a skończyło się na 5 godzinach i pójściu spać koło 3iej. Nie jestem zwolennikiem sandboxów. Gardzę serią GTA, a Assassin's Creed to dla mnie gniot skończony, ale tutaj sprawa jest o tyle dziwna że...podoba mi się monotematyczność submisji, polski dubbing nie mierzi za bardzo (wersja PSS), a bieganie po mieście jest naprawdę spoko. Miłe zaskoczenie jeśli o mnie chodzi. Ostatnim niby sandboxem za którego się wziąłem był.........Jak 2 . Gra po godzinie sama mnie wywaliła na najwyższy poziom trudności. Radzę sobie więc zostawię jak jest, ale po raz pierwszy w historii gier video dane mi było czegoś takiego doświadczyć. Zazwyczaj jest dokładnie odwrotnie.
Opublikowano 14 lutego 201114 l Ja również niejako zmusiłem się ostatnio do rozpoczęcia tej gry, a skończyło się na 5 godzinach i pójściu spać koło 3iej. Nie jestem zwolennikiem sandboxów. Gardzę serią GTA, a Assassin's Creed to dla mnie gniot skończony, ale tutaj sprawa jest o tyle dziwna że...podoba mi się monotematyczność submisji, polski dubbing nie mierzi za bardzo (wersja PSS), a bieganie po mieście jest naprawdę spoko. Miłe zaskoczenie jeśli o mnie chodzi. Ostatnim niby sandboxem za którego się wziąłem był.........Jak 2 . Gra po godzinie sama mnie wywaliła na najwyższy poziom trudności. Radzę sobie więc zostawię jak jest, ale po raz pierwszy w historii gier video dane mi było czegoś takiego doświadczyć. Zazwyczaj jest dokładnie odwrotnie. pucharek i tak wpadnie za ukonczenie na poziomie normal wiec jak lubisz trofea ,to lepiej zaczac od nowa na hardzie. a co do samej gry to ktorys raz juz napisze ze ,dla mnie jest to gra numer jeden na ps3.
Opublikowano 19 lutego 201114 l Ciekawa sprawa, ale dostałem trofeum za przejście gry na Hard. W sumie nie narzekam. Musiałbym od początku zapindalać, a tak obstukałem 66% za pierwszym zamachem zbytnio się nie starając. Muszę przyznać, że bardzo fajnie się w to grało. Bohater spoko, powielane w nieskończoność misje nie denerwowały mnie. Ostatni boss wymagający. Wszystko na miejscu. O dziwo nawet polski dubbing mnie nie drażnił. Teraz czas stać się draniem .
Opublikowano 19 lutego 201114 l no to chyba killzone3 poczeka na nowy tv, a tymczasem posadze troche ewgf'ow(elektrykow) thx, za pomoc, naprawde nakreciliscie mnie. Edytowane 19 lutego 201114 l przez mevek
Opublikowano 19 lutego 201114 l gra badassem sprawia mnostwo radosci. mimo ze tytul wycalakowany to dzis odpalilem enty raz:)
Opublikowano 20 lutego 201114 l Jedyne gdzie tak naprawdę kuleje inFamous to moce. Wszystko jest niemal na jedno kopyto, a część z nich jest kompletnie bezużyteczna (wzmocniona byskawica, tarcza trafia do nas zdecydowanie za późno, burza przydaje się tylko w misji w której ją dostajemy, no i nieszczęsne przyszpilanie do ziemi...). W koło jedzie zwykła błyskawica i granat.
Opublikowano 20 lutego 201114 l Też nie używałem większości z nich. Na ostatniego bossa przydała się tylko błyskawica. Resztę jakoś tak bez wyrazu wlepiono, a przecież wystarczyło zapodać przeciwników podatnych TYLKO na określone moce.
Opublikowano 20 lutego 201114 l Parę tygodni temu miałem okazję skończyć Infamous i potwierdzam, że jest to bardzo fajny, przyjemny tytuł. Granie po stronie zła sprawia niesamowicie dużo funu, w końcu nie ma to jak zrównać z ziemią posterunek policji czy poznęcać się nad przeciwnikami (lub niewinnymi ludźmi), przy okazji miło, że pokuszono się o różne questy dla obu ścieżek, podobnie jak inny wygląd postaci i efekty elektrycznościowe. Poza tym zarąbisty parkour, świetna oprawa, komiksowa otoczka i nawet nie najgorsza fabułka. Jeżeli chodzi o moce, to jedynym minusem w tym przypadku jest to, że te ważniejsze pojawiają się zbyt późno, bo przydają się tak naprawdę wszystkie (przynajmniej grając na hardzie).
Opublikowano 11 maja 201113 l nigdzie nie mogę znaleźć info ile jest odłamków i anten na poszczególnych dzielnicach. pomożecie?
Opublikowano 11 maja 201113 l No pięknie. Ja ryłem wszędzie jak głupi by znaleźć wszystkie shardy, a tu wystarczy usiąść przed kompem i pozamiatane . Ale poważnie, wolałem naprawdę pohasać po mieście obczajając zakamarki niż być prowadzonym za rączkę.
Opublikowano 11 maja 201113 l No pięknie. Ja ryłem wszędzie jak głupi by znaleźć wszystkie shardy, a tu wystarczy usiąść przed kompem i pozamiatane . Ale poważnie, wolałem naprawdę pohasać po mieście obczajając zakamarki niż być prowadzonym za rączkę. Ja zbierałem "ryjąc jak głupi" Pomocna jest sama mapa dostepna w grze. Miasto jest podzielone idealnie żeby sobie po kawałku sprawdzać (L3) i zbierać co się da. Problem sie pojawia jak brakuje max 1-3 kawałków i wydaje się że wszędzię się już było...
Opublikowano 11 maja 201113 l aż taką lamą nie jestem żeby dziobać z mapą od początku gry. zresztą zebrałem już 350 przy podejściu jako Famous. teraz gram jako BadAss i po prostu nie chcę zaczynać kolejnej dzielni nie czyszcząć do końca poprzedniej. choć przyznaję, że przy 347 sięgnąłem po mapkę. potem dłuuugo miałem na liczniku 349 a ten ostatni wisiał po prostu za kontenerem na jednej z przystani. p.s. dzięki CoATI! Edytowane 11 maja 201113 l przez 23kowal
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.