Opublikowano 14 listopada 200816 l no ku.rwa zes mi pomogl xD toriyama juniorze chodzi mi o to, czy taki rowerek duzo daje? bo slyszalem ze od tego predzej mi sie nogi pudzianowe zrobia niz cos zrzuce. no i co oprocz basenu? powiedzmy chce chodzic 3, 4 razy w tygodniu i nie wiem co jeszcze moge robic w miedzyczasie. a o tym pasie musze pomyslec, na rowerek bym go zakladal. nie zapomnij o dmuchanych skrzydełkach na basen, też ci pomogą zrzucić tłuszczyk z rączek, a i lżejszy się będziesz czuł.
Opublikowano 14 listopada 200816 l No Grzesiek dobrze mówi, nie zrzucisz i ch.uj. Poza tym stacjonarka się nudzi po tygodniu, trzeba być nerdem, żeby pedałować 40 minut, patrząc się w białą ścianę
Opublikowano 14 listopada 200816 l Muehehehe, pisalem kiedys ze mialem problemy z wagą, otoz zrzucilem pare kilo i z ponad 90 mam teraz 88. Jestem z siebie dumny, jeszcze troche fatu jednak na brzuchu pozostalo. Wystarczylo ograniczyc browar, czipsy i inne zapychacze ! :] Powodzenia chudnącym zycze, mweheh :]
Opublikowano 14 listopada 200816 l Ja mam swietny patent na trening w domu. Gram w Rock Banda na perkusji tak z 2 godziny dziennie. Po takim czasie jestem caly mokry, koszulke mozna wykrecac.
Opublikowano 14 listopada 200816 l (pipi) wszyscy pomocni xD chodzi o to, ze stosuje diete. od polowy sierpnia gdzies tak schudlem 8 kilo. jeszcze jakies 5 i bede naprawde zadowolony. z tym, ze teraz praca i studia i nie zawsze moge sobie robic jakies warzywka do zarcia itd. wiec chce stosowac jakies cwiczenia. chodze na basen, dwa czasem trzy razy w tygodniu. no i mysle nad rowerem lub bieganiem. nie wiem co lepsze, moze jakies rady? co jest lepsze na odchudzanie. i czy warto kupic ten pas neoprenowy. myslalem tez o tych tabletkach co sie bierze przed cwiczeniami. karnityna czy cos. dobre to? dziala?
Opublikowano 14 listopada 200816 l Masz na basenie saune? no i mysle nad rowerem lub bieganiem. nie wiem co lepsze, moze jakies rady? co jest lepsze na odchudzanie. i czy warto kupic ten pas neoprenowy. Pasa nigdy nie stosowałem, ale myślę, że combo pas+bieganie byłoby najlepsze. myslalem tez o tych tabletkach co sie bierze przed cwiczeniami. karnityna czy cos. dobre to? dziala? nigdy nie stosowałem i nie znam Edytowane 15 listopada 200816 l przez Hubi.
Opublikowano 14 listopada 200816 l Basen jesli ktoś ma hajs jest dobrą sprawą, oraz unikanie siedzącego trybu życia pomogą.. no i niestety ćwiczenia. Ale z tym tematem to troche forum pomylone jeśli ktoś myśli o tym poważnie Edytowane 14 listopada 200816 l przez Nitrom
Opublikowano 15 listopada 200816 l Czemu pomylone? I basen nie jest tylko dla bogatyh Bo tutaj nie uzyska fachowej pomocy na temat odżywiania a to podstawa jeżeli chce cokolwiek zrobić ze swoim wyglądem. Każdy wysiłek areobowy (np. basen, bieganie, rower, maszyna eliptyczna, ergometr...) przy odpowiedniej intensywności (65-75% HR max) przynosi efekt spalenia tłuszczu, ale przy założeniu, że nie oczekujemy efektów już jutro i stosujemy się do zdrowej diety (nie głodówki!). Idealnym rozwiązaniem, jako że zbliżają się chłodniejsze dni, będzie wykupienie karnetu w dobrze wyposażonym centrum fitness.
Opublikowano 15 listopada 200816 l haha, smieszny murzyn, lap banana. grzehoo rozwin. Jeżdżę na rowerze, to wiem. Mięśnie brzucha podczas jazdy właściwie nie pracują, za to można sobie ładnie wyrzeźbić nogi. Oprócz tego, jeżdżąc w średnim/ciężkim terenie poprawisz sobie nadgarstki (?), przedramiona i tricepsy. Edytowane 15 listopada 200816 l przez Grzehoo
Opublikowano 15 listopada 200816 l no i mysle nad rowerem lub bieganiem. nie wiem co lepsze, moze jakies rady? myslalem tez o tych tabletkach co sie bierze przed cwiczeniami. karnityna czy cos. dobre to? dziala? Olej basen, biegaj zamiast tego. Albo połącz ze sobą. Zacznij np. od 45minut i zwiększaj o 5 minut/tydzień, czy jak tam sobie chcesz. A co do spalaczy - stosowałem niedawno thermo speed extreme. Straciłem 2kg w 3 tygodnie, przy bieganiu i krav madze. No, ale nie wiem jaki był udział tych tabletek w utracie wagi. Teraz zakupiłem JetFuel. Dam znać za jakiś czas, czy spoko. Samą karnitynę proponuję olać. A jak odważny jesteś, to leć do apteki po tussipect i łykaj go z kawą. Czysta efedryna. Wejdź na sfd najlepiej, tam wszystko znajdziesz.
Opublikowano 15 listopada 200816 l A jak odważny jesteś, to leć do apteki po tussipect i łykaj go z kawą. Czysta efedryna. Ta. Musiałby conajmniej opakowanie zjeść żeby coś poczuć. o.O
Opublikowano 15 listopada 200816 l Olej basen, biegaj zamiast tego. Albo połącz ze sobą. Zacznij np. od 45minut i zwiększaj o 5 minut/tydzień, czy jak tam sobie chcesz. Hahaha chciałbym zobaczyć jak ktoś nie będący sportowcem i dopiero zaczynający biegać na dzieńdobry biega 45min bez przerwy. Nawet jak by się mu udało to tak się przetrenuje że zamiast progresu osiągnie tylko regres a może nawet i jakąś kontuzje. Aha i dajcie sobie już spokój z tym że np aby spalić tłuszcz z brzucha należy trenować brzuch bo to G prawda. Jeżeli tylko wysiłek jest w przeprowadzany w strefie tlenowej czy jak to się tam mówi na 65-75% HR max to tłuszcz się spala, ale nie mamy wpływu na to skąd. Ölschmitz naprawdę polecam HIIT, najlepiej wejdź na SFD i poczytaj o tym, najlepiej jakbyś go robił zarówno na rowerku jak i podczas biegania.
Opublikowano 15 listopada 200816 l (pipi) wszyscy pomocni xD chodzi o to, ze stosuje diete. od polowy sierpnia gdzies tak schudlem 8 kilo. jeszcze jakies 5 i bede naprawde zadowolony. z tym, ze teraz praca i studia i nie zawsze moge sobie robic jakies warzywka do zarcia itd. wiec chce stosowac jakies cwiczenia. chodze na basen, dwa czasem trzy razy w tygodniu. no i mysle nad rowerem lub bieganiem. nie wiem co lepsze, moze jakies rady? co jest lepsze na odchudzanie. i czy warto kupic ten pas neoprenowy. myslalem tez o tych tabletkach co sie bierze przed cwiczeniami. karnityna czy cos. dobre to? dziala? pas warto kupic, zawsze to dodatkowy atrybut. bieganie czy rowerek?? moze byc to i to, na zmiane, najwazniejsza jest intensywnosc. spotkalem sporo osob, ktore chwalily suplementy spalajace tluszcz (np. thermo speed), wiec tez warto zainwestowac.
Opublikowano 15 listopada 200816 l @Tori Ciężko znaleźć jakiś jeden niepodważalny artykuł na ten temat, chociaż jakieś tam badania były na ten temat prowadzone. Moje zdanie opiera się głównie na opiniach doświadczonych ludzi z SFD. Jeżeli jesteś bardziej zainteresowany tematem to polecam google i "miejscowe spalanie tłuszczu".
Opublikowano 15 listopada 200816 l Hahaha chciałbym zobaczyć jak ktoś nie będący sportowcem i dopiero zaczynający biegać na dzieńdobry biega 45min bez przerwy. Nawet jak by się mu udało to tak się przetrenuje że zamiast progresu osiągnie tylko regres a może nawet i jakąś kontuzje. Truchtem bez problemu tyle wyciągnie. Jak nie 45 (choć od 40minut pali sie tłuszcz, nie), to 30, nieistotne. Ważne, żeby robił to regularnie.
Opublikowano 15 listopada 200816 l Brzucha na rowerze nie zrzucisz. Jeżdżę na rowerze, to wiem. Mięśnie brzucha podczas jazdy właściwie nie pracują, za to można sobie ładnie wyrzeźbić nogi.
Opublikowano 15 listopada 200816 l no nareszcie rzeczowe odpowiedzi ;] dzieki! plan mam taki: stosuje nadal diete, jem okolo 6 posilkow dziennie, malo kalorii itd. nie jem slodyczy fast fuduf itd. cwiczenia: trzy razy w tygodniu basen, plus codziennie rower stacjonarny ta metoda HIIT, plus sprobuje wziac sie za bieganie do tego kupie sobie ten pas i pomysle nad jakims thermo speedem czy czyms xD wydaje mi sie, ze to dosyc rozsadne, nawet jak nie wszystko bede robil od razu to i tak jest niezle
Opublikowano 15 listopada 200816 l Na basenie też pływaj interwałowo. IMO zamiast na rowerze jeździć, ubierz się ciepło i w teren hiita biegowego robić. Pamiętaj o robieniu dnia przerwy. Przy TSE zalecana dawka to 2 kaps./dzień, a tak naprawdę, żeby poczuć cokolwiek, trzeba łykać co najmniej 2x tyle. Spróbuj z jednym blistrem - zobacz jak na Ciebie działa. W końcowym rozrachunku chyba warto kupić coś mocniejszego - zapłacisz więcej, ale zalecana dawka zadziała jak należy. W ogóle zrobiłbym tak: poniedziałek - hiit wtorek - bieg środa - hiit czwartek - bieg piątek - hiit sobota - basen dla relaksu niedziela - nic jak kto lubi, nie Pływałem przez 5 lat, ale schudłem niewiele. Może to wina diety nieodpowiedniej, nie wiem, ale wydaje mi się, że dość ciężko schudnąć na pływalni.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.