Opublikowano 2 listopada 201410 l Nie wspominalismy tutaj jeszcze o swietnym poczatku sezonu u Gortata - srednio prawie 20/10 w 3 meczach, bardzo dobra skutecznosc w ataku i juz nie tylko pick&rolle, ale tez sporo dobrych punktow z post up. Zacznie jeszcze blokować i będzie top3 centrów na wschodzie ?
Opublikowano 2 listopada 201410 l No i za co szacun lewa rączka też punktuje. Ktoś kto liznął sam trochę gry w koszykówkę musi wiedzieć, że to mega osiągnięcie biorąc pod uwagę wzrost Marcina i to że zaczął trenować kosza w wieku 17 lat.
Opublikowano 2 listopada 201410 l No Marcina wyjątkowo dobrze się ogląda w tym sezonie. Uwielbiam takie przypadki w ogóle, zawsze pokazują jak ważna jest wytrwałość i ciężka praca.
Opublikowano 5 listopada 201410 l Lebron znowu słabiutko, Cavs juz 1-2 ! Kobe za to wrócił do bycia dawnym sobą - 14/37 z gry, 39 punktów, reszta zespołu w sumie 51.
Opublikowano 5 listopada 201410 l W dniu 5.11.2014 o 07:59, Bartg napisał(a): Lebron znowu słabiutko, Cavs juz 1-2 ! Kobe za to wrócił do bycia dawnym sobą - 14/37 z gry, 39 punktów, reszta zespołu w sumie 51. Co tam Lebron, na Irvinga po prostu nie można patrzeć, Lillard go zjadł. No i Cavs, tak jak się spodziewałem, na razie zero chemii i obrona nieprzekonująca.
Opublikowano 5 listopada 201410 l Thunder powinni zatrudnić egzorcystę albo szamana - wczoraj Perry Jones zderzył się kolanami i opuścił parkiet, Reggie Jackson podkrecil kostkę, Telfair wyleciał za uderzenie Hansrbough i Thunder kończyli mecz w 6
Opublikowano 5 listopada 201410 l No Grzmoty to niech w jakiś piorunochron zainwestują bo nie dotrwają do All-star break
Opublikowano 5 listopada 201410 l co ich nie zabije to ich wzmocni. ławka się ogra i nabierze pewności, Brooks będzie musiał wymyśleć parę nowych zagrywek, a KD i Westbrook nie będą tak wyeksploatowani przed play-offs. dla mnie to nadal faworyt do finału konferencji.
Opublikowano 5 listopada 201410 l Jeśli wszyscy ładnie się wyleczą, to też stawiam na to. Ech, McHale znowu w RS zajeździ czołowych graczy pewnie. Harden, Howard i Ariza nie mogą grać po 40+ minut w meczu bo play-offy 1 albo 2 runda i znowu do domu. Już raz chwaliłem Arizę i niepodpisanie Parsonsa i nadal to podtrzymuję, idealnie pasuje do Rakiet i do typu koszykówki jaki grają.Eric Gordon za to dalej pracuje na zostanie jedną z najgorszych dwójek w s5, początek sezonu to tragedia.
Opublikowano 5 listopada 201410 l No cóż, na sam początek widzę jeden problem. Żeby grać w finale konferencji, trzeba najpierw wejść do playoffów. Rok temu było do tego potrzebne 49 zwycięstw. Ekipa mająca 48 już odpadła. Możecie więc sobie policzyć, jaka perfekcja będzie wymagana, jeśli do grudnia Thunder będą na 5 meczów przegrywać 4. Jeśli OKC będzie mieć bilans np. 5-20, to do końca muszą mieć 45-12. Niby do zrobienia, ale niełatwe, nawet jeśli ekipa będzie już do końca w pełni zdrowia. Na razie jest nieco jaranka: ojej, ale ten Perry Jones dobrze gra jako lider, ojej, Kendrick Perkins trafił rzuty itp., ale tylko w porównaniu do tego, jak mało ci gracze robili do tej pory jako tło. Przegrywanie w stosunkowo dobrym stylu to za mało. OKC musi znaleźć zwycięstwa mimo kontuzji. Spurs nikomu nic nie oddadzą. Clips mają Hawesa i Redicka, którzy powinni znacznie rozwinąć ofensywę ekipy. Rockets i Warriors na razie demolują rywali. Zwłaszcza Warriors wydają się lepiej zgrani, w końcu czasami podają sobie piłkę. Memphis ze zdrowym Gasolem było czołową ekipą ligi i oni też w pełni sił są w stanie rozwalić nawet OKC... w pełni sił. Blazers, Dallas, Suns... no ogólnie stawka jest pełna faworytów i taki detal jak granie ekipą wyglądającą momentami amatorsko (mierzący 210 Perry Jones jako rozgrywający, do tego Ibaka, Collison, Adams i Perkins? Proszę bardzo!) to może nie jest detal do przeskoczenia. Dobrze, że są Lakers. Serio, na razie tylko oni wyglądają na Zachodzie słabiej. Ta ekipa broni na razie rekordowo źle (okej, rywale byli trudni) i w sumie też dość śmiesznie się ich ogląda. Kobe za bardzo inspiruje się Jordanem także poza boiskiem i zaczyna wygadywać w wywiadach coraz większe głupoty, na boisku jest efektowny, ale chyba jeszcze mniej efektywny niż wcześniej. Gdy ostatnio Lakers grali słabo, żądał wymiany "choćby na Plutona", przybył Gasol, mistrzostwa. Teraz wydaje się zadowolony z ekipy. Dzisiaj Warriors-Clippers! Cavs wyglądają słabo. No cóż, w NBA zazwyczaj wszystko zajmuje trochę czasu. Zwłaszcza zgranie ofensywy. Cavs rzucają fatalnie i bronią niezgrabnie. Wydają się bez energii, ale to raczej efekt braków taktycznych. LeBron dzisiaj wydawał się przez większośc meczu wręcz wkurzony na to, jak źle gra ekipa dokoła niego. Ale... czy nie podobnie wyglądały początki w Miami?
Opublikowano 5 listopada 201410 l A co tam z kostkami Różyczki? Miał prawdopodobnie zagrać dziś z Wolves ale nie grał. Na następny ma wrócić?
Opublikowano 5 listopada 201410 l Teraz beda na niego chuchac i dmuchac, a Coach Thibs z kolejnego PG robi godnego zastepce, bo Aaron Brooks gra jak za czasów najlepszych w Rockets. Bulls zawsze mają tą przewagę, że nawet bez 2-3 graczy S5 mogą wygrać mecz obroną.
Opublikowano 5 listopada 201410 l No Brooks to taki lepszy Nate w tym sezonie. W tamtym roku mocno brakowało takiego energaizera z ławki Bulls.
Opublikowano 5 listopada 201410 l Aaron to już w zeszłym sezonie przypomniał sobie jak się gra, choć z regularnością i czasem gry miał problem. Byki będą mocne na wschodzie, minimum 2 runda raczej.
Opublikowano 5 listopada 201410 l DJ Augustin w zeszłym sezonie też z ławki dał dużo dobrych meczy, jak to na espn napisali Brooks ma tą przewagę nad Natem, że Thibs nie musi uczyć go koszykówki.
Opublikowano 6 listopada 201410 l masz sporo racji ogqozo. OKC od porażek w niezłym stylu bardziej potrzebuje zwycięstw, nie ważne jak, nie ważne z kim. ale jeśli nie utrzymają 50/50 do momentu powrotu Russela I potem KD to będą pod murem. ta sytuacja w jakiej się znaleźli idealnie pokazuje w jaki sposób drużyna jest skonstruowana i gdzie są jej silne i słabe strony. biorąc te czynniki pod uwagę Bulls i Spurs to są najmądrzej zbudowane ekipy i chyba takiego finału bym w tym roku oczekiwał. największe indywidualne rozczarowania początku sezonu Dragic i Gordon, i kurna mam ich obu w fantasy.
Opublikowano 6 listopada 201410 l No Gordon jak będzie tak ceglił, to za murarza go wezmą. Fach ma w ręku.Ach mecz Cavsów i Jazzmanów.Irving rozgrywający z ZEROWĄ (!!) ilością asyst. No tak, trzeba porzucać. Tym razem wpadało przynajmniej. Kevin (No)Love defence, to też piękne do oglądania. Z racji wygranej Utah muszę wrzucić to:https://www.youtube.com/watch?v=hHDP-SKqamw Edytowane 6 listopada 201410 l przez Hendrix
Opublikowano 6 listopada 201410 l Docieranie się Cavs wygląda na razie dużo boleśniej niż było to w przypadku Heat, ale mnie to nie dziwi - tam poza Lebronem Varejao i Mikiem Millerem nie ma w zasadzie graczy, którzy coś by w NBA osiągnęli - Love, Irving, Waiters itd nigdy nie grali w PO. W Heat pamiętajmy po przyjściu Lebrona było kilku mistrzów z poprzedniego tytułu Heat, więcej weteranów to i szybciej zaskoczyło. Dla mnie Thunder maks co wyciągną to 8 miejsce na Zachodzie, bo dysproporcja sił jest jeszcze większa niż w ostatnich latach - Jazz, Kings, Hornets grają lepiej niż sezon temu i mają mocniejsze składy, więc w tym sezonie może być kilka zwycięstw więcej potrzebne do PO, zwłaszcza, że na wschodzie jużtylko 4 drużyny są na plus (po 4-5 meczach lol). Aha Tony Wroten w fantasy dostarcza najbardziej szalone linijki jakie są - wczoraj 27pkt (4 trójki) 3 zb 8 as 5 st 2 bloki 9 strat :potter:
Opublikowano 6 listopada 201410 l Kings na wielki plus na razie. Cousins wczoraj 30/11 w 22 minuty( i 6 przewinień). No i przede wszystkim zaczynają wyglądać jak drużyna.Czasami żałuję, że zachód jest tak przepakowany. Fajne ekipy wypadają poza 8-kę. Choć z drugiej strony play-offy zawsze dają radę.
Opublikowano 6 listopada 201410 l Cavs przy okazji pobili kilka rekordów - swój w najmniejszej ilości asyst w meczu (6), co było najgorszym wynikiem w tej kategorii od 2012 roku. Do tego ostatnią druzyną, która zdobyła mistrzostwo po początku 1-3 byli Bulls w 91.
Opublikowano 6 listopada 201410 l W dniu 6.11.2014 o 12:05, Bartg napisał(a): Do tego ostatnią druzyną, która zdobyła mistrzostwo po początku 1-3 byli Bulls w 91. to dobry czy zły omen wg Ciebie? jak dla mnie to takie statsy nikogo. każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie. na razie więcej rzeczy przemawia na niekorzyść Cavs ale tutaj wszystko jeszcze może się zmenić. od trenera począwszy po zmiany w rosterze. w pewnym momencie dojdzie Allen (więcej da pewnie w szatni niż na boisku ale zawsze), jakiś trade może? poza tym ja nie widzę ich jako drużyny, która musi wygrywać już teraz. jedni mogą pomyśleć "lepiej wcześniej niż później" a anni z kolei "lepiej późno niż wcale". fakt jest taki, że James i Love mają jeszcze przed sobą kilka lat gry (jeśli oczywiście zdecydują się grać razem) i jako prawdziwych mężczyzn będe ich oceniał jak już skończą poza tym mają jeszcze ten jeden przywilej, że grają na wschodzie więc nie muszą się za bardzo śpieszyć.
Opublikowano 6 listopada 201410 l Eric Gordon to rozczarowanie tego sezonu? A nie pięciu ostatnich? Co najmniej trzech w barwach Pelicans. A propos: Wolves bez Love'a grają na razie lepiej, niż Cavs, Wiggins i Bennet grają dobrze, ale skutecznością zabija... Kevin Martin. Chyba najbardziej wyróżniający się gracz po tych kilku meczach. Bo że Klay Thompson, Anthony Davies, DeMarcus Cousins czy James Harden po powrocie z kadry USA mogą być świetni, to raczej wszyscy mówili... Kadra USA uczy! Co do LeBrona... wygląda staro. To nie dziwi tak bardzo, bo pisałem tu niedawno, że koleś zagrał już tyle minut w NBA, co mało kto w karierze. Każdy w pewnym wieku po prostu zaczyna nie dawać rady. LeBron może nie chce... a może nie może ciągnąć tych Cavs aż tak, jak Heat parę lat temu. Stąd ta dezorientacja. W sumie nie ma co mówić, gdy ten rekord asyst mówi tak wiele... Akcja złożona z dwóch sensownych podań to rarytas, który widzimy raz lub dwa w ciągu ich całego meczu. Niemało też mówi smutnie okropna defensywa LeBrona. Dwa lata temu był przecież czołowym defensorem ligi, w zeszłym sezonie spadł na poziom raczej średni, a teraz wygląda momentami jak James Harden. Oczywiście to tylko pierwsze mecze, ale można projektować pewne postępy, cudów zazwyczaj nie ma - i wygląda na to, że trudno będzie z tej sytuacji sprawić, żeby w maju to była ekipa zdolna wygrać mistrza. Konferencję Wschodnią? Tutaj jeszcze można rozważać... Ale tak, wiem, że mają jeszcze czas, w razie porażki w tym sezonie bomba jeszcze nie wybuchnie. O Blatcie nic nie mówię, bo krytykowałem długo Spo, raczej - jak dziś, wiedząc więcej, patrząc uważniej - niesłusznie. Rose nie dominuje ofensywy Bulls jak dawniej i dobrze, duet Taj-Pau jest potężny. Warriors zaliczyli fenomenalny występ przeciw Clippers (ten Draymond Green!) i są 4-0. Również Grizzlies zaczęli sezon bardzo mocno. Edytowane 6 listopada 201410 l przez ogqozo
Opublikowano 7 listopada 201410 l Pytanko dla tych, którzy wznowili subskrypcję NBA League Pass: czy pobrali wam już pieniążki? Z tego co zrozumiałem miało to nastąpić wczoraj, czyli 6. listopada. U mnie niczego takiego nie było...
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.