JaskinieTerrigenoweMarvela 106 Opublikowano środa o 20:16 Opublikowano środa o 20:16 Nazwijmyto ,,Intersezonowy" Puchar NBA właśnie ruszył, i to od razu z kopyta. Bo wyniki pierwszej rundy... zaskakują. Hawks?! Jak oni wygrali ten mecz?! Curry znów ,,usypia" przeciwników (jak ja kocham ten jego gest, gdy go robi po tym jak rzuca tróje i mu wpada mięciutko!), a Raptors szorują z Phila po dnie. Reszta bez zmian. No, a LeBron w ostatnim meczu, jakby dalej bawił się w nadczłowieka: niesamowite 16 asyst, 10 zbiórek i 19 punkciorów! Czyli standardowo triple-double. Może znowu poszaleje z ,,Miśkami", zobaczymy! Zacieram rączki! Stephen.. klasycznie, na spokoju! https://youtube.com/shorts/ks3ASZipmOA?si=Vp3IDRwFv1BqzbVN Dallas Mavericks - nie do końca jestem zadowolony z tego, czego oczekiwałem po tej ekipie na pierwsze kilka-kilkanaście spotkań RS 2024/25 NBA, a czego właśnie nie dostałem, choć jako fan ,,to ja se moge", XD. Mogę jedynie narzekać, a tu mam ochotę: Mavs nie dowożą do końca spotkania zwycięstwa, albo nie przedłużają konsekwencji w dobrej grze, którą jakoś utrzymują do jakiegoś momentu- chodzi o to, że brakuje w ich grze jednego zdecydowanego lidera, który brałby odpowiedzialność w końcówce czy np. na początku czwartej kwarty spotkania... na siebie! Owszem mamy tu kogoś takiego: w Mavs jest Doncic, ale oprócz niego jest i Irving, może I Thompson, który nadal może bronić i świetnie atakować z obwodu. Ale musi być ten ktoś jedyny, który to wszystko ogarnie. Bardzo nieprzewidywalny sezon... Cytuj
GearsUp 161 Opublikowano środa o 22:00 Opublikowano środa o 22:00 Dziwnie się patrzy na tego Klaya w innych barwach. Końcówka meczu dowiozła 1 Cytuj
JaskinieTerrigenoweMarvela 106 Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu LoooooL, niby mówili, że 13 to pechowa liczba. No to powiedz to jemu, LBJ-owi! King James gra ostatnio jak na Króla przystało. Jego dyspozycja przytłacza: chodzi o fakt niesamowitej wręcz sprawności i wydolności organizmu LeBrona, jego koordynacji, także pracy nóg, stabilizacji ciała przy różnych pozycjach szczególnie podczas ataku czy rozgrywania akcji. Przecież kurnia Bron... ma 40 lat. Nie widziałem wszystkiego, ale sporo ze starych nagrań NBA czy FIBA widziałem, i tak się zastanawiam: Przecież nikogo takiego w światowej koszykówce grającego na większości pozycji, mającego 40 lat, jak LeBron James, nie było. Aż do pojawienia się jego samego w NBA. Tytaniczna wola walki i silna osobowość! Już czuję pismo nosem, że zaraz od nowa będzie debata w sieci: kto jest GOATem. Nie samym LeBronem człowiek żyje, Wemby dojrzewa jako gracz światowego kalibru! Łej Panie, wczoraj chłopak udowodnił, że sprawdza się w wielu sytuacjach, na wielu pozycjach. Te 50pkt, te rzucone trójki - hoho! Tak się zamyka usta krytykom, którzy byli i są zdania, że bez kogoś kreującego grę Francuz się nie liczy i nigdy nie będzie kimś wielkim w NBA. 1 Cytuj
BRY@N 1 445 Opublikowano 6 godzin temu Opublikowano 6 godzin temu A jak tam syn Króla Szczerze to dla własnego ego zrobił z chłopaka pośmiewisko 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.