Skocz do zawartości

Wody, napoje, soki itp.

Featured Replies

Opublikowano

Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest?

 

 

Edit.

Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny.

Edytowane przez krupek1

  • 3 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 1,6 tys.
  • Wyświetleń 156,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

Opublikowano

Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest?

 

 

Edit.

Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny.

Chyba oszalałeś. Zwykła z miodem i granatowa GOTY.

Opublikowano

Mam jeszcze jedną butelkę w domu z czasów studenckich, trzymam na specjalną okazję.

Opublikowano

Mój dziadek się raczył takimi winkami przez 20 lat. Dziś mnie nie poznaje.

Opublikowano

Melt Water

 

A wy co? Pewnie dalej oaza z biedy po 50 groszy za litr.

czy to ta mityczna woda strukturalna Litwina?

Opublikowano

Do niej tylko Liti ma dostęp. Jak mogłeś w ogóle o to spytać?!

Opublikowano

Melt Water

 

A wy co? Pewnie dalej oaza z biedy po 50 groszy za litr.

fajnie, opis produkcji tej wody zachwala jej niesmaowite zdolności

 

a ja kiedyś czytałem że chyba w finlandi i okolicy używali na codzień wody lodowcowej która jest "miękka" i okazało się że bardzo często chorują na wszelakie choroby z tym związane, aż w końcu ktoś wpadł na to że powodem jest miękka woda i zaczeli specjalnie tą wode utwardzać i "ukamieniać" dodając minerały i inne rzeczy

 

wiec jeśli ta melt water ma być na podobnej zasadzie to przepłacanie z nią jest tylko jedną głupotą, a drugą jest to że wcale nie jest taka zdrowa

Opublikowano

no bo to prawda, w wodzie z kranu ten 'syfek' na herbacie to nie jest kamień tylko wapń i jakieś inne sole mineralne, których ta miękka woda nie posiada.

Opublikowano

 

Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest?

 

 

Edit.

Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny.

Chyba oszalałeś. Zwykła z miodem i granatowa GOTY.

 

Potwierdzam, ta z miodem super. Na dodatek piękna, poustawiałabym sobie na półce. Są teraz w lidlu -  500 ml za czwórkę, to spróbuję też tej z granatem skoro Rozi poleca. Mają jeszcze gruszkę z jagodą, próbował ktoś?

Opublikowano

No ja właśnie gruszkę z jagodą piłem, ale moją opinię już znacie.

Opublikowano

 

 

Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest?

 

 

Edit.

Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny.

Chyba oszalałeś. Zwykła z miodem i granatowa GOTY.

 

Potwierdzam, ta z miodem super. Na dodatek piękna, poustawiałabym sobie na półce. Są teraz w lidlu -  500 ml za czwórkę, to spróbuję też tej z granatem skoro Rozi poleca. Mają jeszcze gruszkę z jagodą, próbował ktoś?

 

 

Ja nie chcący bo nie wiedziałem, że ta też jest z miodem i była spoko bardzo.

Opublikowano

Nie pijam w ogole napojow slodzonych, ale raz po raz karmię raka czyms aspartamowym 'light'

 

Dzis na probe do coli zero dolalem kapke syropu malinowego Paola (tak wiem, cukier w plynie) i bylo pyszne w smaku. Nastepnym razem sprobuje z wisniowym.

Opublikowano

 Spoko możecie minusować ;)

jakaś trauma? 

 

ta lemoniada w wersji klasycznej + sok porzeczkowy + wiśniówka = jeden z moich ulubionych drinów. sama rabarbarowa też spoko. 

Opublikowano

Ja lubię rano sam zaparzyć mocną herbatę w dzbanku, dodać cytrynę lub jakiś syrop i czekać aż ostygnie. Potem wkładam do lodówki, albo dorzucam lód i jest gitara.

Opublikowano

Ja ogarniam kilogram truskawek zalewam wodą i gotuje aż do wystąpienia piany. Czekam aż trochę ostygnie i gotuje drugi raz. Słodzę w miarę potrzeb i po schłodzeniu jest pysznie. :)

Opublikowano

Młodsze pokolenie chyba już nie wie co to kompot :(. A ja zawsze jak jest sezon na rabarbar gotuję kompot, do tego pamiętam za gówniarza jak grało się w piłę na boisku to rósł taki dziki i zawsze wysysaliśmy ten kwaśny sok z niego :) przecież za dawnych lat dzieciaki nie nosił kasy bo nie było kieszonkowego a pić się chciało jak cholera. 

Edytowane przez marekjw2523

Opublikowano

Starsze pokolenie pamięta brak komputerów, bieganie od rana po boisku (mieszkało się blisko szkoły) i jak się chciało pić to papierówki zerwane z drzewa czy szoberek na ogródki działkowe na soczyste owoce. :) Rabarbaru jakoś specjalnie nie lubiłem ale za to agrest był dobry na pragnienie.

Opublikowano

Nigga please, moja mama mi do dziś kompot robi jak do domu wracam, zazwyczaj z wiśni.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.