Opublikowano 13 maja 201410 l Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest? Edit. Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny. Edytowane 14 maja 201410 l przez krupek1
Opublikowano 30 maja 201410 l Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest? Edit. Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny. Chyba oszalałeś. Zwykła z miodem i granatowa GOTY.
Opublikowano 30 maja 201410 l Mam jeszcze jedną butelkę w domu z czasów studenckich, trzymam na specjalną okazję.
Opublikowano 30 maja 201410 l Mój dziadek się raczył takimi winkami przez 20 lat. Dziś mnie nie poznaje.
Opublikowano 30 maja 201410 l Melt Water A wy co? Pewnie dalej oaza z biedy po 50 groszy za litr. czy to ta mityczna woda strukturalna Litwina?
Opublikowano 2 czerwca 201410 l Melt Water A wy co? Pewnie dalej oaza z biedy po 50 groszy za litr. fajnie, opis produkcji tej wody zachwala jej niesmaowite zdolności a ja kiedyś czytałem że chyba w finlandi i okolicy używali na codzień wody lodowcowej która jest "miękka" i okazało się że bardzo często chorują na wszelakie choroby z tym związane, aż w końcu ktoś wpadł na to że powodem jest miękka woda i zaczeli specjalnie tą wode utwardzać i "ukamieniać" dodając minerały i inne rzeczy wiec jeśli ta melt water ma być na podobnej zasadzie to przepłacanie z nią jest tylko jedną głupotą, a drugą jest to że wcale nie jest taka zdrowa
Opublikowano 2 czerwca 201410 l no bo to prawda, w wodzie z kranu ten 'syfek' na herbacie to nie jest kamień tylko wapń i jakieś inne sole mineralne, których ta miękka woda nie posiada.
Opublikowano 2 czerwca 201410 l Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest? Edit. Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny. Chyba oszalałeś. Zwykła z miodem i granatowa GOTY. Potwierdzam, ta z miodem super. Na dodatek piękna, poustawiałabym sobie na półce. Są teraz w lidlu - 500 ml za czwórkę, to spróbuję też tej z granatem skoro Rozi poleca. Mają jeszcze gruszkę z jagodą, próbował ktoś?
Opublikowano 6 czerwca 201410 l Pił ktoś te napoje Arizona z Żabki? Co to jest? Dobre to jest? Edit. Dobra kupiłem, zwykła ice tea owocowa, niewarte ceny. Chyba oszalałeś. Zwykła z miodem i granatowa GOTY. Potwierdzam, ta z miodem super. Na dodatek piękna, poustawiałabym sobie na półce. Są teraz w lidlu - 500 ml za czwórkę, to spróbuję też tej z granatem skoro Rozi poleca. Mają jeszcze gruszkę z jagodą, próbował ktoś? Ja nie chcący bo nie wiedziałem, że ta też jest z miodem i była spoko bardzo.
Opublikowano 6 czerwca 201410 l Melt Water A wy co? Pewnie dalej oaza z biedy po 50 groszy za litr. Kraniczanka Zdrój
Opublikowano 12 czerwca 201410 l Nie pijam w ogole napojow slodzonych, ale raz po raz karmię raka czyms aspartamowym 'light' Dzis na probe do coli zero dolalem kapke syropu malinowego Paola (tak wiem, cukier w plynie) i bylo pyszne w smaku. Nastepnym razem sprobuje z wisniowym.
Opublikowano 18 czerwca 201410 l A ja zawsze z nadejściem lata czekam na ten smak. Spoko możecie minusować
Opublikowano 18 czerwca 201410 l Spoko możecie minusować jakaś trauma? ta lemoniada w wersji klasycznej + sok porzeczkowy + wiśniówka = jeden z moich ulubionych drinów. sama rabarbarowa też spoko.
Opublikowano 18 czerwca 201410 l Ja lubię rano sam zaparzyć mocną herbatę w dzbanku, dodać cytrynę lub jakiś syrop i czekać aż ostygnie. Potem wkładam do lodówki, albo dorzucam lód i jest gitara.
Opublikowano 18 czerwca 201410 l Ja ogarniam kilogram truskawek zalewam wodą i gotuje aż do wystąpienia piany. Czekam aż trochę ostygnie i gotuje drugi raz. Słodzę w miarę potrzeb i po schłodzeniu jest pysznie.
Opublikowano 19 czerwca 201410 l Młodsze pokolenie chyba już nie wie co to kompot . A ja zawsze jak jest sezon na rabarbar gotuję kompot, do tego pamiętam za gówniarza jak grało się w piłę na boisku to rósł taki dziki i zawsze wysysaliśmy ten kwaśny sok z niego przecież za dawnych lat dzieciaki nie nosił kasy bo nie było kieszonkowego a pić się chciało jak cholera. Edytowane 19 czerwca 201410 l przez marekjw2523
Opublikowano 19 czerwca 201410 l Starsze pokolenie pamięta brak komputerów, bieganie od rana po boisku (mieszkało się blisko szkoły) i jak się chciało pić to papierówki zerwane z drzewa czy szoberek na ogródki działkowe na soczyste owoce. Rabarbaru jakoś specjalnie nie lubiłem ale za to agrest był dobry na pragnienie.
Opublikowano 19 czerwca 201410 l Nigga please, moja mama mi do dziś kompot robi jak do domu wracam, zazwyczaj z wiśni.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.