Opublikowano 18 listopada 201410 l Byłem w krakowie i wstąpiłem do polecanego MOA. Byłem w środę i czwartek i zamówiłem w oba dni mamuta: 1. normalny, czyli wszystkie składniki - burgera przynieśli, jest naprawde duży. Ale ten kto w jego spisie składników wymyslił domyślnie (oprócz całego festiwalu warzyw) ananasa i buraka to skończony idiota. Te smaki nijak nie pasuja do całości i zabijają smak burgera. Porażka. 2. drugie podejście, zamówiłem samo mięso, boczek, ser mozarella, ketchup i musztardę. Burger bajkowy, smak boczku oraz wołowiny świetny, chociaż wołowina mniejsza od bułki, taka bardziej kulkowata niż płaska jak we fast foodach i na koniec cięzko się jadło aby się nie pobabrac. Bułka pierwsza klasa. Taki burger był dla mnie idealny, zreszta bardzo lubie takie burgery bez żadnych warzyw i MOA można szczerze polecić. Zjadłem całego i tak na raz to dla mnie taka wielkość jest na styk. Musi trochę minąć zanim znowu zjem. Chciałem jeszcze spróbować sławetnej kiełbasy z niebieskiej nyski zomo ale ona gdzieś się ustawia chyba dopiero w środku nocy więc pojechałem do marketu i dojadłem słodyczami. Reasumując, moa świetne ale bez tych głupkowatych połączeń smakowych bo one są totalnie bez sensu i fajnie tylko wyglądają w menu.
Opublikowano 18 listopada 201410 l @Bizon Właściciel Moa pochodzi z Nowej Zelandii i w tamtych stronach najczęściej jada się burgery właśnie z burakiem czy ananasem. Piszę tak tylko w ramach ciekawostki bo rozumiem że komuś może nie odpowiadać takie połączenie smaków. Tymczasem w Krakowie nadal rządzi i dzieli maczanka.
Opublikowano 18 listopada 201410 l wlasciciel moze pochodzic nawet z bangladeszu, co nie oznacza ze z tego powodu dobrym burgerem bedzie burger z wolowina, salata, cebula i kocimi zeberkami w kurkumie i sosie z krewetek taki burger nie jest smaczny, bo caly smak zabija ananas i burak, bez sensu dawac reszte skladnikow kiedy ich nie czuc
Opublikowano 19 listopada 201410 l To samo można powiedzieć o defekacji na twarz i zjedzenia kupy. Zapytaj sie mamy, czy zjedzenie kupy jest dla niej normalne. A jak powie, ze nie to "ale wiesz mamo, że są różne gusta i smaki i komuś może to odpowiadać?"
Opublikowano 19 listopada 201410 l Nie ma to jak porównywać defekację na ryj do buraka i ananasa. Akurat to combo całkiem mi podpasiło, chociaż pierwszy raz takie zjadłem w Moa.
Opublikowano 19 listopada 201410 l Rownie dobrze mozesz zjesc w Tajlandi karaluchy na patyczkach, lub inne insekty jakie tam serwuja - wszystko co ma smak podlega definicji gustu ? No nie przesadzajmy.
Opublikowano 19 listopada 201410 l ten z jagnięciną i miętowym sosem chyba najlepszy burger jakiego jadłam. chcę moa we wrocławiu!no ale koleżanka zamówiła 4 sery i dostała zimnego. po prośbie o podgrzanie był nieznacznie cieplejszy. rozumiem, że duży ruch, ale trochę fail
Opublikowano 19 listopada 201410 l Rownie dobrze mozesz zjesc w Tajlandi karaluchy na patyczkach, lub inne insekty jakie tam serwuja - wszystko co ma smak podlega definicji gustu ? No nie przesadzajmy. Przecie blubson powiedział, że są i gusta i smaki. I tak, różne regiony świata mają wyrobione różne smaki, zatem kangurowi będzie smakować burak z ananasem, a tajski ladyboy wciągnie karalucha.
Opublikowano 19 listopada 201410 l Jezu bizon byłeś zabawny jak wklejałeś gify ze śrubą, ale każdy kolejny twój post można porównać do defekacji na twarz i zjedzenia kupy. Edytowane 19 listopada 201410 l przez _Be_
Opublikowano 19 listopada 201410 l Rownie dobrze mozesz zjesc w Tajlandi karaluchy na patyczkach, lub inne insekty jakie tam serwuja - wszystko co ma smak podlega definicji gustu ? No nie przesadzajmy. Przecie blubson powiedział, że są i gusta i smaki. I tak, różne regiony świata mają wyrobione różne smaki, zatem kangurowi będzie smakować burak z ananasem, a tajski ladyboy wciągnie karalucha. albo zje kupe, kwestia smaku dalej czekam az zapyta mame, w koncu to kwestia gustu i smaku a nie jakichs uniwersalnych polaczen wychodzi na to, ze burak z ananasem to tak samo normalne polaczenie jak napaka z dzemem truskawkowym i musztarda dijon, nie ma w tym zadnego bezsensu i jest to kwestia smaku podobnie jak buraczek z ananaskiem. ja nie mam nic przeciwko roznym dziwnym smakom, niech robia hamburgera z kiwi, mango, ananasem, morelami, granatem i kokosem ale laczenie takich skrajnosci jak warzywa w postaci buraka, ktory ma specyficzny smak z ananasem to jednak cos nie halo zrobmy glosowanie i ankiete!
Opublikowano 19 listopada 201410 l wychodzi na to, ze burak z ananasem to tak samo normalne polaczenie Dokładnie tak!
Opublikowano 19 listopada 201410 l ten z jagnięciną i miętowym sosem chyba najlepszy burger jakiego jadłam. chcę moa we wrocławiu! Assassine dla Ciebie z fanpage'a Moa: Już wkrótce otwieramy się również we Wrocławiu! Nowa lokalizacja, ten sam pyszny burger! Wrocław, Pl. Solny 10
Opublikowano 19 listopada 201410 l wychodzi na to, ze burak z ananasem to tak samo normalne polaczenie Dokładnie tak! moa burger: rogue
Opublikowano 20 listopada 201410 l Czołowy weganin forumowy kiedyś polecał, a dziś dopiero miałem okazję posmakować. Miał rację, bardzo dobre, polecam. Spoko, orzeźwiający smak. Edytowane 20 listopada 201410 l przez krupek1
Opublikowano 20 listopada 201410 l Jak to się ma smakowo względem normalnego mate? Edytowane 20 listopada 201410 l przez chmurqab
Opublikowano 20 listopada 201410 l Piłem kiedyś jeszcze tylko Cola Mate. Ten jest mało słodki, czuć może trochę imbir. Nie porównam do prawdziwej yerba mate, bo nigdy nie piłem.
Opublikowano 20 listopada 201410 l Jak to się ma smakowo względem normalnego mate? Przypomina bo ma ekstrakt z yerby, ale jest to raczej tylko lekkie nawiązanie bo generalnie to jest napój gazowany więc zupełnie coś innego niż yerba. Anyway specyficzne gó.wno ja kocham całym sercem, znajomi kręcą głową i mówią, że smakuje jak woda po petach x_x Ontopic sałatkę z czerwonego ryżu, oliwek, awokado z wegańskim bekonem dobre gów.no trochę drogo jak na sałatkę, ale pyszne.
Opublikowano 20 listopada 201410 l Z okazji 31 okrągłej rocznicy kupiłem sobie rum Captian Morgan, obok Stocka 84 zostanie chyba moim ulubionym kolorowym barachłem, do tego Śledź i luzuje się dalej.
Opublikowano 20 listopada 201410 l Z lodem i Pepsi, ale nie przesadzam z napojem, bo to ma mnie uwalić. Sam też smakuje dobrze, dlatego go polubiłem
Opublikowano 20 listopada 201410 l Anyway specyficzne gó.wno ja kocham całym sercem, znajomi kręcą głową i mówią, że smakuje jak woda po petach x_x No bo IMO mate to w zasadzie to smak nabyty. Nie spotkałem jeszcze chyba osoby, która na start uznała ją za smaczną (czystą, bo takie Pajartio cytrynowo-miętowe to bardzo gładko wchodząca rzecz).
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.