Opublikowano 26 czerwca 201410 l Mój stary miał też Sportejdża, tylko rocznik 99, o taką: Kupił nówkę i sprzedał jakoś w 2010, całkiem komfortowo się jeździło ale po tych 7-8 latach to zaczął rdzewieć jak skurwisyn. Edytowane 26 czerwca 201410 l przez Masorz
Opublikowano 28 czerwca 201410 l Chciałbym wrócić do tej małej pyskówki i licytacji co i kto kupił za taty pieniądze Żal mi tych z Was, zwłaszcza że bardzo Was wszystkich lubię, którzy przedłużają sobie penisy takimi a nie innymi sposobami. Prawdziwy macho nie kupuje śmierdzących, ulatniającymi się z plastików poliwinylami, salonówek. Prawdziwy macho nie kupuje starych bum i alficzek. Prawdziwy macho nie wozi się nawet Hondą! Prawdziwy macho patrzy się prosto w oczy każdemu mijanemu kierowcy. Prawdziwy macho oznajmia że nadjeżdża, dźwiękiem brakującego tłumika. Prawdziwy macho rusza na zimnym wyłaniając się z niebieskiej mgły. Prawdziwy maczo, na zakrętach, zawsze piszczy swoimi zimówkami! Prawdziwy macho wozi się jak lord swoim MK1 TD! Na fotce od tyłu nie widać, że brak widocznej części przekozacko eksponuje całe zawieszenie wraz z wielką rasową sprężyną, enduro style ku.r.wa! Odkąd prawdziwy macho wozi się mk1, nikt nie próbuje wepchać się przed niego w korku, nikt nie próbuje zajeżdżać drogi, nikt nie wymusza pierwszeństwa. Odkąd zwykły pitolek z czarnej hondy przesiadł się do mk1 i stał się wielkim, żylastym peniorem! Lata u psychoanalityka nie dały tyle co to Auto przez duże A. Mk1 przekuwa kompleksy w wykutą w diamencie pewność siebie! Mało? Czytajcie dalej... Mk1 wzbudza stosowny szacun u służb mundurowych!(I nie mylić mi tego z litością!) Już dwukrotnie zrobił potężne wrażenie na niebieskich. Za pierwszym razem obniżył mandat z 300 pln za przekroczenie prędkości na 50 pln za brak przeglądu (mundurowy był tak zauroczony aurą niesamowitości, że zapomniał oddać mi dowód...) Drugi raz, kiedy nieoznakowana insygnia, w końcu, zdołała dogonić nas na światłach, pan policjant pomachał palcem i wyjąkał coś o tym, że gdyby nie respekt dla wyjątkowego wozu, to w każdym innym przypadku za brak połowy zderzaka zabierają do kieszeni dowód rejestracyjny. Słabo widzę jadąc na bani bez okularów ale dam sobie głowę uciąć, że ten machający palec to był wystawiony z pięści w górę kciuk! Edytowane 28 czerwca 201410 l przez Łebi
Opublikowano 28 czerwca 201410 l (pipi) jak tu takie klasyki są już pokazywane to i ja może się pochwalę moim 20 letnim Fordem Escortem Edytowane 28 czerwca 201410 l przez marekjw2523
Opublikowano 28 czerwca 201410 l Grubo B-) Prawie jak Litwin... Prawie bo on ma z u(pipi)anym dachem. Ps. Popracuj trochę nad rdzą. Jak to mówią, rdza na aucie jest niczym złoto... Jak złoto w uzębieniu kaukaskiego przystojniaka. I to się nazywa prawdziwy bling bling! Edytowane 28 czerwca 201410 l przez Łebi
Opublikowano 28 czerwca 201410 l Za te Mondeo to powinieneś płacić połowę OC, bo w sumie to tego auta w połowie już nie ma.
Opublikowano 29 czerwca 201410 l Spoko rdza to jest zwłaszcza pod spodem do tego silnik 1.6 16v ZETEC 10 l w mieście i 12 w zimie w trasie mniej niż 8 . Na szczęście mało jeżdżę
Opublikowano 29 czerwca 201410 l moja pierwsza bryka ktorej juz nie posiadam, to corsa b 1.2l, 65km, rocznik 1999. demonem predkosci nie byl, jak chcialem wjechac na autostrade to musialem go zawsze niezle pocisnac, bo balem sie ze mnie jakas ciezarowka sprasuje. ladnie rdzewial i chodzil jak traktor, podobno jeden cylinder byl zle smarowany (powiedzial mechanik znajomego). nie zam sie na mechanice, wiec nie moge potwierdzic teorii cylindrowej. od wrzesnia 2013 posiadam honde civic 9gen, 1.8l, 142km. szukalem auta kompaktowego, bez turbo doladowania i w miare pojemnego, bo nigdy nie wiadomo czy i kiedy pojawi sie jakies potomstwo. po przejrzeniu gamy niemieckich silnikow, zrezygnowalem z nich, bo wszedzie laduja turbo. koreanczyki nie sa zle, ale jednak wolalem wybrac cos japonskiego. po sieciowych poszukiwaniach, wybor padl na honde. nie bylem ostatecznie zdecydowany jaki benzynowy silnik wybrac, 1.4l i 100km, czy 1.8l i 142km, ale jako ze codziennie w sumie robie ponad 45 kilometrow, wieksza czesc z tego na autostradzie, wolalem wybrac wiekszy silnik honda ma w sumie piec modeli wyposazenia, ja zdecydowalem sie na wersje sport, w sklad ktorej miedzy innymi wchodzi kamera cofania, swiatla przeciwmgielne, automatyczne wycieraczki i swiatla. fajnym patetem sa tylnie siedzenia "magic seats". w tylnej kanapie mozna nie tylko zlozyc oparcie, ale takze siedzenie podnies do gory. spodobal mi sie tez sci-fi kokpit, z ladnym podswietleniem poczatkujacy kierowcy maja ulatwione zycie, bo civic ten posiada system wspomagania ruszania na wzniesieniu HSA i system optymalnego mometu zmiany biegu SIL. mi bardzo spodobal sie tempomat, mozliwosc zamykania lub otwierania w szystkich okien za pomoca pilota, podlokietnik , wejscie usb i jeszcze pare innych rzeczy. bym zapomnial, alu 17' sa w zestawie. po reszte bajerow odsylam na strone producenta: http://www.honda.pl/cars/new/civic-hatchback-2014/specification.html moj civic mjal juz swoj pierwszy bliski kontakt z jakims lasicowatym. zwierzatko skonsumowalo jakies wysuszone pieczywo pod maska, zostawilo troche siersci, umazalo plastikowa pokrywe, zrobilo kupke na silnik i sobie poszlo. na szczescie nie pogryzlo kabli. Edytowane 11 września 20168 l przez basbot11
Opublikowano 29 czerwca 201410 l Oglądałem taką Hondę w Genewie, wersję kombi. Stylistyka zewnętrzna do końca mnie nie przekonuje, ale muszę przyznać, że za kółkiem jest całkiem fajnie. Wysoko umieszczony prędkościomierz ułatwia odczyt wskazań bez odrywania oczu od drogi, a konstruktorom udało się połączyć oryginalny styl z prostotą obsługi. W Grande Punto, którym jeżdżę, ostatnio ujawnił się kolejny bajer. Schowek na rękawiczki nie tylko się nie domyka, ale zaczął się samoczynnie otwierać w czasie jazdy, przy czym wypada z niego instrukcja. Wraz z rozwaloną półką w bagażniku, zablokowaną szybą w tylnych drzwiach do kompletu z ciężko chodzącymi klamkami, topornie działającymi przyciskami czy opadającym daszkiem przeciwsłonecznym, dobrze świadczy o wysokiej jakości Fiata.
Opublikowano 7 lipca 201410 l jako ze honda ma lakier cienki jak d.u.p.a weza, mam juz rysy i kilka malych dziurek w lakierze, postanoilem ja ofoliowac. teraz mam ja w wersji stealth. Edytowane 11 września 20168 l przez basbot11
Opublikowano 7 lipca 201410 l Jechałem polo 6n gti i się zakochałem. Oldskulowe autko z duszą a do tego takie kopyto, że kto zapyszczy na światłach ze starej polówki ten najczęściej zbiera szczękę z podłogi. 3500 tysiąca sztuk i cena odstraszają. Poczekam do kryzysu wieku średniego.
Opublikowano 7 lipca 201410 l tez juz o tym myslalem. znaczy sie nad oddaniem ich do polakierowania na jakis matowy ciemny kolor, ale musze sie jeszcze nad tym dokladnie zastanowic. od pomyslu ofoliowania auta, do realizacji, minely prawie cztery miesiace, bo nie chcialem nic na szybko zrobic. Edytowane 7 lipca 201410 l przez basbot11
Opublikowano 7 lipca 201410 l Jeśli już mową o lakierowaniu felg. Wiecie, ile może kosztować piaskowanie i lakierowanie felg? To jest w ogóle opłacalne?
Opublikowano 8 lipca 201410 l Do 4 stów za komplet z bajeranckim lakierem a za połowę tego tez zrobisz
Opublikowano 8 lipca 201410 l Jak masz znajomego w takim zakładzie, to cena śmieszna, a efekt za(pipi)iszczy. Tak odnowilem stary rower(teraz biało-fioletowy unikat )
Opublikowano 8 lipca 201410 l Szkielkowanie felg po znajomosci wynioslo mnie 100zl,malowanie proszkowe 40zl za sztuke.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.