Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano
jak teraz po 2 latach słucham tego kawałka to słysze, że nie dałbym rady go zagrac - tam koleś na drumsach ostro duszki ciśnie :P kiedyś ich nie słyszałem po prostu ;D

 

Tak w ramach ciekawostek-zwierzeń XD

wspieramy Cię xD

  • 2 miesiące temu...
  • Odpowiedzi 78
  • Wyświetleń 16,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Deftones   Koi No Yokan [2012]     1. Swerve City (2:45) 2. Romantic Dreams (4:38) 3. Leathers (4:08) 4. Poltergeist (3:31) 5. Entombed (4:59) 6. Graphic Nature

  • Tracklist: 01 – Prayers Triangles 02 – Acid Hologram 03 – Doomed User 04 – Geometric Headdress 05 – Hearts Wires 06 – Pittura Infamante 07 – Xenon 08 – (L)MIRL 09 – Gore 10 – Phantom Bride 11 – Rubico

  • nowy album    

Opublikowano

Deeeeftones in my head!

Przyznam, że to moja ulubiona kapela. Dla mnie nie ma lepszej. Świetny głos Chino, raz spokojny, melodyjny śpiew, a za chwilę ostre wycie. W połączeniu z mocnym brzmieniem Stefa, dudnieniem Chi i pałkowaniem Abe'a sprawia, że nie ma słabych kawałków. Dla mnie to absolutni mocarze. Na uwagę zasługuje także historia zespołu jak np. pisanie piosenek inspirowanych narkotykami [za czasów White Pony].

Niektórzy zapewne chętnie posłuchają także projektu pobocznego wokalisty - Team Sleep. Uwielbiam słuchać zwłaszcza wieczorem kiedy chcę się wyciszyć przed snem.

  • 4 lata później...
Opublikowano

bardzo ich lubie ale nie moge powiedziec zeby kawałek był powalający.

No ale to deftones, czekam na plyte.

Opublikowano

Nawet bardzo fajne, kurde już z 5 razy przesłuchałem i dalej mi mało. Dobre, stare Deftones

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

nowy album

 

http://speedy.sh/NYDC3/THE-ART-GOSPEL-OF-AGGRAVATED-ASSAULT-by-COMPLETE-FAILURE-1.mp3

 

Edytowane przez _Milan_

Opublikowano

Milan (pipi)o oszukałeś mnie, jak mogłeś tak zagrać na moich uczuciach, przeca nowy album Deftones to yebane święto, to prawie jak oddawanie odchodów do ust naćpanej nastolatce przy akompaniamencie pogańckiego czarnego metalu.

 

Błagam niech ktoś z Was mi znajdzie szybko ten album bo nigdzie nie mają, ani na filestube ani w pirackiej zatoce ani na bunalti ani (pipi)a nigdzie :/

Opublikowano

complete failure lepsze niz deftones

Opublikowano

deftołns taka muzyka dla licealistek w koszulkach linkin park

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Deftones

 

Koi No Yokan

[2012]

 

deftoneskoinoyokan.jpg

 

1. Swerve City (2:45)



2. Romantic Dreams (4:38)

3. Leathers (4:08)

4. Poltergeist (3:31)

5. Entombed (4:59)

6. Graphic Nature (4:31)

7. Tempest (6:05)

8. Gauze (4:41)

9. Rosemary (6:53)

10. Goon Squad (5:40)

11. What Happened To You (3:53)

 

119 mb | mp3, CBR 320 kbps

 

366mb | flac

Edytowane przez koval

Opublikowano

thx

Opublikowano

Tej, ale nie musisz od razu przeklinać.

Opublikowano

Tej, ale nie musisz od razu przeklinać.

 

Przepraszam.

 

Nagrali najbardziej zmysłowy i sexowny album, rozpływam się.

"Tempest" i "Gauze" najlepsze *_*

Opublikowano

no fajny album, ale chyba gorszy od tego na którym było "rocket skates".

Opublikowano

supcio płyta, leathers i inne bajerka, zespół ma to coś.

 

Ale drodzy koledzy, nie chcielibyście zeby deftones na chociaz jednej płycie wrocił do klimatów pierwszej? przydałby się taki kombajn jak engine 09 z jakims gosciem, wiadomo, ewolucja, bardzo dobrze, ale ja bym bardzo chciał.

Opublikowano

na tej z 2006 było wuchte gości i wyszła sraka :/

Opublikowano

No pewnie że bym chciał, ale te czasy oni zostawili już i z każdym albumem jakieś nowości się znajdują, przynajmniej się rozwijają ,jednocześnie słuchając ich nie pomylisz Deftonsów z żadną inną kapelą, oni są nie do podrobienia.

Na 'Diamond Eyes' było parę mocniejszych numerów, więc Dino i reszta nie zdziadzieli, może za 2-3 lata powrócą znowu z większym pyerdolnięciem. A tymczasem pozostaje nam delektować się cudnym Koi No Yokan.

 

PS. Jaka sraka, Saturday Night Wrist jest bardzo dobrym albumem, takie wałki jak Hole In The Earth, Rapture, Mein, Beware czy Rats! Rats! Rats! to yebane zwycięstwo.

Edytowane przez Masorz

Opublikowano

wlasnie oslu(pipi)em poki co za(pipi)iscie. a Ci co pier.dola ze Saturday Night Wrist jest do bani to spłoną w piekle, toć to ich najlepszy album, i ogolnie jeden z lepszym z alternatynego piiardolnięcia. propsy masorz

Opublikowano

Saturday Night Wrist to moim zdaniem jedna z ich najlepszych plyt, genialne refreny a kazdy kawalek to zupelnie inny klimat. Ta nowa na razie jakos mi nie lezy, sam nie wiem czemu, jakos malo na niej melodii i wydawala mi sie ciezka przy pierwszym przesluchaniu ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.