Opublikowano 15 czerwca 200816 l Noise - (...)W odniesieniu do teraźniejszej muzyki elektronicznej oznacza ekstremalnie hałaśliwą formę muzyki industrialnej, skoncentrowaną na wszelkiego rodzaju szumach, trzaskach, zgrzytach, piskach, nawałnicy przesterowanego dźwięku, a w warstwie przekazu często na fascynacji tematyką sadomasochizmu, samobójstw, ludobójstw, dewiacji, seryjnych morderców, systemów totalitarnych, aktów kanibalizmu, koprofilii, itd. Wrzucam trochę hałasu: Masonna - Spectrum Ripper (1997) http://hyperfileshare.com/d/39a7e303 Noise z wokalem. Gościu mówi, że ma zdarte gardło po każdym występie. Jeżeli nie podchodzi, to jest jeszcze stary dobry Merzbow z jednymi z jego bardziej przystępnych albumów: Merzbow - Merzbeat (2002) http://hyperfileshare.com/d/b1977819 Alec Empire vs Merzbow - Live CBGB's NYC 1998 http://hyperfileshare.com/d/eefbebd0 Merzbow - Music for Bondage Performances, vol 2 (1996) http://hyperfileshare.com/d/034028dc Merzbow - Metamorphism (2006) http://rapidshare.com/files/58575100/Merzb...tal_By_JULL.rar (pass: www.mediaportal.ru) Ten album jest już ciut cięższy w odbiorze, ale za to wspaniale zakręcony i dynamiczny.
Opublikowano 15 czerwca 200816 l Nie lezy mi je bitnie ten gatunek (jazzowe zgrzyty juz jak najbardziej). Z tym, ze z tego wzgledu tez nie jestem zbyt oblatany i mozliwe, ze sciagalem po prostu zle plyty. Ostatnio probowalem znowu sie przekonac i zarzucilem najnowsze albumy Burning Star Core, ktore sa strasznie wychwalane i odpadlem;] To samo z kolaboracja mojego ulubionego perkusisty, Waltera, z A.Ortmannem, na albumie "Contradiction". No ni chu ja. Nudzi mnie to. Zobacze tego przystepnego Merzbowa potem.
Opublikowano 15 czerwca 200816 l Wczesne Boredoms oraz Melt-Banana (tylko czy oni kiedykolwiek byli 100% noise?), i to tyle w tym temacie jak dla mnie. Nie trawie Merzbowa, ani innych zgrzytopierdow tego typu.
Opublikowano 15 czerwca 200816 l nie no, Melt-Banana to jednak bardziej w kierunku noise-rock-grind czy cokolwiek tam jeszcze. Ogolnie melodie da rade rozroznic wiec to nie noise;] a sam noise mi nie wchodzi specjalnie, juz drony wole w zasadzie. Chociaz obadam Merzbeata, z ciekawosci
Opublikowano 16 czerwca 200816 l Autor Mnie Merzbeat kupił utworem Forgotten Land, wrzucam na próbę: http://hyperfileshare.com/d/172db628 (można słuchać bezpośrednio ze strony) Dorzucam sznurki do: An Anthology Of Noise & Electronic Music, vol. 1 http://rapidshare.com/files/23116824/An_An...Music.part1.rar http://rapidshare.com/files/23123451/An_An...Music.part2.rar cd1: Luigi Russolo and Antonio Russolo - Corale (1921) Walter Ruttman - Wochende (1930) Pierre Schaeffer - Cinq Etudes de Bruits: Etude Violette (1948) Henri Pousseur - Scambi (1957) Gordon Mumma - The Dresden Interleaf 13 February 1945 (1965) Angus MacLise, Tony Conrad and John Cale - Trance #2 (1965) Philip Jeck, Otomo Yoshihide and Martin Tétreault - Untitled #1 (2000) Survival Research Laboratories - October 24, 1992 Graz, Austria (1992) Einsturzende Neubauten - Ragout: Küchen Rezpt von Einsturzende Neubauten (1998) Konrad Boehmer - Aspekt (1966) cd2: Nam June Paik - Hommage à John Cage (1958-59) John Cage - Rozart Mix (1965) Sonic Youth - Audience (1983) Edgard Varèse - Poeme Electronique (1957-58) Iannis Xenakis - Concret PH (1958) Paul D. Miller aka DJ Spooky (That Subliminal Kid) - FTP>Bundle / Conduit 23 (2001) Pauline Oliveros - A Little Noise in the System (Moog System) (1966) Ryoji Ikeda - One Minute (1997) Przekrój przez historię gatunku, od eksperymentów futurysty Luigi Russolo z lat 20 do tego co tworzy się współcześnie. Warto zassać w celach edukacyjnych.
Opublikowano 16 czerwca 200816 l Mnie Merzbeat kupił utworem Forgotten Land, wrzucam na próbę: http://hyperfileshare.com/d/172db628 (można słuchać bezpośrednio ze strony) świetne, z której to płyty? tę kompilacje też ściągnę, właśnie czegoś takiego szukałem ostatnio, dzięki. opis tematu mnie rozje,bał xd edit: aha, faktycznie. nie przeczytałem dokładnie. merzbeat, a nie merzbow. Edytowane 16 czerwca 200816 l przez Blok
Opublikowano 16 czerwca 200816 l meżbow spoko, lubie. Takie Music for bondage wchodzi jak woda. Ladny, urozmaicony hałas. Za to nie przepadam za tworami Akity typu Pulse Demon. Nie slychac tam jakiegos konceptu tylko napi.erdalanie niczym rozje.bane radio badz telewizor. Nudne i niesluchalne. Masonne slabo znam ale podoba mi sie mieszanie noisu z wydzieraniem mordy. Szalenstwo. jeszcze dodam, ze w skladance VA-1996-Christmas Album poza takimi artystami jak Melt Banana, Secret Chiefs 3 jest rowniez Merzbow, ktory wykonuje kawalek pt. Silent Night :]
Opublikowano 17 czerwca 200816 l z tego co pamietam to juz kiedys z Milanem taki temat poruszylismy. wcielo czy jak ?
Opublikowano 18 czerwca 200816 l http://www.psxextreme.info/index.php?showt...t=0&start=0 jeśli o to chodzi to stracił rację bytu po podziale undera.
Opublikowano 8 lutego 200916 l Autor Niby kolejne albumy Merzbowa są do siebie dosyć podobne , ale ten moim zdaniem bardzo mu się udał, zatem dzielę się łączem: ->Merzbow - Camouflage (2009)
Opublikowano 8 lutego 200916 l on to ma dziesiatki dziwnych wydan. Jedna plytka wyszla w kamiennym opakowaniu - kamieniu przecietym na pol i wyzlobionym wewnatrz. Nie ma co robic chlopak to kombinuje.
Opublikowano 8 lutego 200916 l Autor Mam nadzieję że nie, bo wyschną, skruszeją i zasyfią całe wnętrze . Album jest ładnie wydany, ale pewnie jak zwykle limitowany do parudziesięciu / paruset egzemplarzy. Tutaj jest odrobinę większe zdjęcie. EDIT: "It was released on 14th January 2009 by Essence Music in two formats. The first of these is a standard CD edition in a mini-LP sleeve, limited to 800 copies. The second of these is a handmade boxset designed like the seabed, limited to 149 copies." (za wiki). Edytowane 8 lutego 200916 l przez totencham
Opublikowano 8 lutego 200916 l ja doczytalem ze jest wersja w 5.1 i puszcozna na stereo moze zniszczyc glosniki ;] w sumie chcialbym miec swietny sprzet 5.1 i puscic taka plyte merzbowa na 5 minut. do dzisiaj pamietam 5 kawalek z maldorora puszczony na dobrych sluchawkach, leb bolal przez 2 dni.
Opublikowano 9 lutego 200916 l no ja tez pamietam jak jakos ze 2 lata temu mi wyslales maldorora i kazales puscic 5 kawalek na full glosnosci. potem przez kilka dni nie slyszalem na jedno ucho xd
Opublikowano 22 sierpnia 201212 l nowe complete failure krazy od czasu jakiegos po sieci, wlasnie wyłowiłem i bede słuchał, akurat co sie upajałem plyta heal no evil. bogi
Opublikowano 22 sierpnia 201212 l no link był, ale jakis obesraniec dał do heal no evil, na razie słucham za free na ich stronie http://comfail.bandcamp.com/ ;// czy moja nadworna (pipi) koval, bartezoo bądź obso mogą znalezć ta płyte? najlepiej w 128.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.