Skocz do zawartości

Fast food

Featured Replies

Opublikowano

właśnie byłem wczoraj w u colonela i widziałem jak kumpel jadł Bossa. To samo co z Granderem-  rozwalał mu się, kuraczak wylatywał, ręce brudne od sosu. Ja tam standardowo Mega Pocketa wciągałem :)

  • Odpowiedzi 7,5 tys.
  • Wyświetleń 513,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Gość osiol
    Gość osiol

    @Yano   Byłem ostatnio w McD. Mam tu na myśli restaurację McDonald's, a więc międzynarodowego potentata restauracji szybkiej obsługi. Lokal, do którego się wybrałem (mowa o McDonald's) mieści się na

  • Gość _Milan_
    Gość _Milan_

    Marze by pewnego dnia zobaczyc wpis :   "witajcie tutaj mama Janusza, Janusz dzisiaj zjadł 10 hamburgerów, tych okrągłych, nie tych podłużnych, bo te podłużne to są zapiekanki, niektorzy mowia zapie

  • Czy ten typ to ty?

Opublikowano

Jeżeli lubicie ryby to polecam Nort Fish. Obecnie mój ulubiony Fast Food.

Opublikowano

Kilka lat temu był też moim ulubionym. Obecnie albo jakość trochę spadła albo po prostu mi się przejadał, ale ciągle lubię tam iść.

Opublikowano

Polecan burgery z biedronki oczywiscie doprawione swoimi dodatkami jak ogórek kiszony majonez keczup und pomidor i do tego frytki z biedronki te cienki za 3zł w smaku prawie jak awiko. Posiłek dobry a nawet normalny

Opublikowano

No nie są najgorsze jak na takie marketowe. Rzekomo mięso nie jest nawet mom. W Lidlu też są ok. Myślę, że w smaku nawet lepsze od tych Biedrowych.

Opublikowano

i oczywiscie do piekarnika na kilka minut to bułka zrobi się chrupiąca, z mikrofali meh

Opublikowano

A ja dzis bylem w Moaburgerze, wzialem BBQ i musze powiedziec, ze to byl chyba najlepszy burger, jaki jadlem w zyciu. Pierwszy raz sie spotkalem z takim czyms, by glownym skladnikiem hamburgera bylo mieso, a nie bulka. 200g, wiec duzo tego. Swietny sos i dodatki, bulka dobrze spieczona. Ideał za 20zł. Polecam, Jan Wężyk.

 

PS: Dzięki Lucek za towarzystwo ;*

Opublikowano

Jeżeli lubicie ryby to polecam Nort Fish. Obecnie mój ulubiony Fast Food.

 

Imho malo i drogo. Poza tym jak ktos kiedys jadl rybe nad morzem to zarcie NF bedzie czyms w rodzaju paluszkow rybnych.

Opublikowano

A moze ktos z Krakowa testowal juz burgery u Burgertaty? Za niedlugo wpadam do Krk i czytajac same dobre opinie z neta na temat tego przybytku planowalem zejsc burgura tam kosztem MoaBurgera.

Opublikowano

Moa chyba nadal najlepsze w Krk ale Burgertata też bardzo smaczny. Najlepszy rozwiązaniem będzie mammoth burger w Moa i fat boy slim w tata ;]

Opublikowano

Thx Timmy, mam zwykle problem ze zwykla kanapka w Moa a mommoth + jeszcze cos innego to nie do ogarniecia ;)

Opublikowano

Mamut jest nie do zjedzenia :D

Opublikowano

W Moa jadłem ich firmowego hamburgera z, uwaga, burakiem i ananasem. Mistrzostwo świata, od bułki, przez mięsko, po dodatki. Pod koniec trochę przeciekał, ale smak pierwsza klasa. Próbowałem też ich vege burgera (Fava Bean) i tez daje radę. Byłem z rodzina i znajomymi i każdy stwierdził, że były to najlepsze hamburgery jakie dotąd jedliśmy. Na pewno przyjadę ponownie.

Opublikowano

 

Jeżeli lubicie ryby to polecam Nort Fish. Obecnie mój ulubiony Fast Food.

 

Imho malo i drogo. Poza tym jak ktos kiedys jadl rybe nad morzem to zarcie NF bedzie czyms w rodzaju paluszkow rybnych.

 

Hehe, pochodzę z nad morza i mogę ci opowiedzieć jak się przygotowuje tam ryby w barach. Gwarantuje, że nigdy więcej już jej nie zjesz. Największa beka to "ryba z nocnego połowu" podczas wakacyjnych limitów...

 

Edit: ktoś z Łodzi poleci dobrą burgerownie? Wiem, że jest Jerry's Burger, Byk Burger i jeszcze coś otworzyli w Offie.

Edytowane przez szaden

Opublikowano

Hehe, pochodzę z nad morza i mogę ci opowiedzieć jak się przygotowuje tam ryby w barach. Gwarantuje, że nigdy więcej już jej nie zjesz.

Jak dla mnie mogą ją grzać nawet pod pachą pani sprzedającej, skoro i tak smakuje za(pipi)iście.
Opublikowano

 

Hehe, pochodzę z nad morza i mogę ci opowiedzieć jak się przygotowuje tam ryby w barach. Gwarantuje, że nigdy więcej już jej nie zjesz.

Jak dla mnie mogą ją grzać nawet pod pachą pani sprzedającej, skoro i tak smakuje za(pipi)iście.

 

No właśnie robią ją chuyowo IMO, ale co kto lubi ;)

Opublikowano

Ale ch.ujowo bo smaza tusze na glebokim oleju tylko? Dla mnie wystarczy. Imho lepsze to niz male fileciki w grubej panierce jak w NF. Poza tym sa nad morzem knajpy gdzie rybe przygotowuja na twoich oczach. Takze dal mnie nadal ryba znad morza >> filet z NF. Ale co kto lubi c'nie.

Opublikowano

Kolacja z żoną:

 

- frytki z młodych ziemniaków w skórkach: posolone i po(pipi)e

 

- haburger: mięso mielone, jajko, bułka, mleko, czosnek, różnej maści zioła i przyprawy

 

- sos: jogurt pomieszany z keczupem, tymianek i pietruszka

 

- dodatki: pomidor, ogórek, rukola, szczypiorek, cebula, ser żółty

 

- bułka: bułka niestety z marketu, bo kolacja miała być w miarę szybka

 

PICT0584x.jpg

 

do popicia akurat woda - ale jak najbardziej piwo albo wino z gazowaną wodą jest ok

 

 

;)

Opublikowano

Ale ch.ujowo bo smaza tusze na glebokim oleju tylko? Dla mnie wystarczy. Imho lepsze to niz male fileciki w grubej panierce jak w NF. Poza tym sa nad morzem knajpy gdzie rybe przygotowuja na twoich oczach. Takze dal mnie nadal ryba znad morza >> filet z NF. Ale co kto lubi c'nie.

Jako osoba urodzona nad morzem, która spędziła nad nim większość swojego życia i je ryby praktycznie od kiedy pamięta, stwierdzam, że są chu.jowe. Zdaje sobie sprawę, że to coś zupełnie innego niż rybka przygotowana przez moją rodzicielkę i nie powinienem tak porównywać, ale... Kiedy jestem nad morzem to jem u mamy, a nie w barach, w których jadłem nie raz i mam znajomych znających je od kuchni. Głęboki tłuszcz to nic, przede wszystkim jest stary. Nikt nie przejmuje się w nich zasadami BHP i łamie je jak tylko może. Właściciele drżą przed Sanepidem przez pierwsze kilka lat, a potem dają w łapę i nikt nie zagląda do kuchni. Jeśli nawet zagląda to i tak mają wcześniej cynk, żeby się przygotować ;) Ryby są najczęściej nieświeże, głęboko mrożone. W trakcie wakacji nad polskim morzem obowiązuje okres ochronny i raczej nie ma świeżych ryb. Jeżeli są to zdobywane na nielegalu i trochę kosztują, więc właściciele barów wolą kupić mrożone. Bardzo często oszukują klientów na gatunkach. Zamawiasz dorsza, a dostajesz jakąś mirunę czy inną rybę z Wietnamu... Mogę tak pisać długo, naprawdę. Wiem, że jedzenie z Nort Fish nie jest idealne, ale bardzo mi smakuje i stawiam je wyżej niż ryba z baru nad morzem. Takie jest moje zdanie.

Edytowane przez szaden

Opublikowano

No i git. Kazdy ma swoje podejscie. Dla mnie, ktory je rybe nad morzem jedynie raz do roku to rarytas. Dla ciebie odwrotnie.

 

Ja z reszta i tak zawsze wpier.dalam fladry wiec nie podmienia hehe.

Opublikowano

Moja mama kupuje ryby w sklepie w porcie albo dostaje od mojego wujka, który jest rybakiem. Sam też kiedyś łowiłem ryby (na wędkę), ale szybo mi się to znudziło

Opublikowano

Po ryby to do rybakow nawet mozna z rana podjechac, w Gdyni jest pare takich miejsc. Co do smazalni to szaden mówi jak jest. Syf, stary tluszcz, ludzie ktorzy nie maja nawet ksiazeczki sanepidowskiej, a mandatami to oni sie w sezonie nie przejmuja bo sa smiesznie niskie w porownaniu do obrotow.

Opublikowano
:sorcerer:

Edytowane przez Lucek

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.