Opublikowano 2 marca 201411 l tak jak pisałem powyżej - proponuje podchodzić do tych sosów z wyraźnym sceptycyzmem mimo że bywają świetne sosy do burgera, to jednak jakiś randomowy burger-sos rzadko kiedy jest lepszy niż standardowa mieszanka dobrego majonezu i dobrego keczupu (nie uwzględniam tu keczupu tortex za 90gr ani majonezu "tesco" lub winiary za 2zł, tego typu dodatki raczej nie dadzą dobrego efektu, ale porządny keczup i majonez stawiają wysoko poprzeczkę - dobry keczpu = keczup hellmans łagodny - dobry majonez = majonez hellmans babuni, albo majonez kielecki lub kętrzyński
Opublikowano 2 marca 201411 l keczupy tortex całkiem niezły? do you even lift? a na serio - probówałeś jakiegoś dobrego keczupu kiedyś?
Opublikowano 2 marca 201411 l No Tortex mi smakuje, do kiełbasy z grilla szczególnie. Ogólnie to rzadko używam ketchupu, zazwyczaj do grilla. Nie przypominam sobie, żeby jakiś mi nie smakował, no może ten z Maka.
Opublikowano 2 marca 201411 l W dniu 1.03.2014 o 20:22, Yano napisał(a): co do sosu jack daniels to jest coś takiego, można dostać w sklepach z zagranicznym żarciem jak "świat kuchni" itp w galeriach handlowych, nie wiem jak smakuje sam sos, nie próbowałem (zwykle jest drogi) Cytat macie tez tak, ze w zasadzie burgerownia to nie fast food? z jednej stony tak, zdaje sobie sprawe że jak ide do "prawdziwej" burgerowni to zdaje sobie sprawe że żarcia nie dostane w 15 sekund, ale jednoczesnie nigdy nie miałem sytuacji żeby czekać 30-60min na burgera Cytat Ja yebie. Najdłuższe zdanie na świecie. Poniżej prezent ode mnie: o jejku, przepraszam Sos wypas na maksa, polecam jadłem go ze wszystkim gdzie sie dało
Opublikowano 2 marca 201411 l do spoko, rzadko używasz keczupu, więc może nie znalazłeś jeszcze "tego jedynego" dlatego proponuje posłuchać porady od kogoś kto używa keczupu dosyć często, i tak się przedstawia podium 1 keczup hellmans łagodny, tutaj też może się pojawić hellmans pikantny (ale łagodny ma tak świetny ziołowy smak że nie ma co go niweczyć ostrością pikantnego) 2 keczupy z dawnych lat - keczup krzepki radek i keczup włocławek, oba mają swój specyficzny smak, mi on się kojarzy z czasami sprzed 20 lat, oba są spoko 3 trzecie miejsce to problem - może pudliski (wyjątkowo czerwony, ale zarazem ma specyficzny smak), moze też heinz, są całkiem ok potem dłuuuugo nic i dalej na nizinach jakieś tanie wynalazki typu tortexy i inne szajsy dlatego serio polecam spróbować porządnego keczupy, jest znaczna różnica
Opublikowano 2 marca 201411 l Lepszy Tortex niż żaden, ale IMO też jest wyjątkowo marny, Heinza wolę jak coś. Natomiast ma fanów, kumpel tylko Tortexa by kupował.
Opublikowano 2 marca 201411 l Jadłem wszystkie, które wymieniłeś. Kiedyś dużo więcej jadłem ketchupu, więc inne nie są mi obce.
Opublikowano 2 marca 201411 l rozumiem może tu działa kwestia gustów, i nie będe sie kłócił z gustami, jeśli lubisz tortex to go sobie jedz ja próbowałem też chyba wszystkich popularnych marek w poslce i niezaprzeczalnym zwycięzcą jest dla mnie hellmans łagodny, i śmiało moge go polecić i żeby nie było - uwielbiam grilla i pewnie nawet z tortexem zjadł bym kiełbe z grilla ze smakiem, ale wole dorzucić te 3zł wieciej i zjeść ją z hellmansem łagodnym pozdro
Opublikowano 2 marca 201411 l Faktem jest, że Tortex składem trochę straszy, bo przecieru mało, a chemii ma sporo. Hellmans, Heinz, czy nawet Madero Biedronkowy (ostatnio go kupiłem ) nie ma dodatkowym benzoesanowych.
Opublikowano 2 marca 201411 l mój osobisty letni dramat - iść gdzieś na grilla/ognisko i odkryć, że osoba odpowiedzialna za zakupy kupiła tortexa. dlatego przezornie zawsze przynoszę swój ulubiony - pudliszki. pikantny kotlin wydaje mi się bardziej paprykowy niż pomidorowy, poza tym podobno najbardziej napakowany chemią (a który nie jest).
Opublikowano 2 marca 201411 l Tortex to prędzej ziołowy sok pomidorowy, a nie keczup. Ostry Kotlin to syf jakich mało; ma się wrażenie, że mordę wypalają nie przyprawy, a starannie wyselekcjonowane składniki wprost z tablicy Mendelejewa. Pudliszki mogą być, ale moim zdaniem przesadzają z ilością pomidorów (180 g na 100 g keczupu, może i więcej), momentami smakuje to jak przecier. Złotym środkiem jest pikantny Heinz. Idealna konsystencja, doskonały miks przypraw i wystarczająca zawartość pomidorów (ok. 130 g na 100 g produktu). Ten smak... Idealny nawet do jajek, bo nie lubię majonezu. Edytowane 2 marca 201411 l przez Grze(pipi)
Opublikowano 3 marca 201411 l W dniu 2.03.2014 o 23:17, nobodylikeyou napisał(a): Nikogo? jedyny sluszny
Opublikowano 3 marca 201411 l W dniu 2.03.2014 o 23:17, nobodylikeyou napisał(a): [WŁOCŁAWEK] Nikogo? ja wspominałem o nim, u mnie jest na drugim miejscu (podkategoria: nostalgia) razem z krzepkim radkiem oba lubie, oba kojarzą mi sie z dzieciństwem, i w sumie full nostalgia to opcja: świeża bułka albo chlebek + ser żółty + jeden z tych keczupów, takie kanapki za gnojka jadłem u babci Edytowane 3 marca 201411 l przez Yano
Opublikowano 3 marca 201411 l Heinz w wielkiej, szklanej butli, to najlepszy ketchup ever. Czosnkowy to już w ogóle, smakował z samym chlebem z masłem (a nawet i bez tego). Oczywiście oryginalny Heinz, przywożony lata temu z giełdy lubinskiej. To co teraz jest w biedrze, podpisane jako Heinz, to jakieś popłuczyny.
Opublikowano 7 marca 201411 l Jakby ktoś chciał się skusić na swojskie klimaty w Burger King, to tu ma recenzje http://streetfoodpolska.pl/zeberko-i-schab-w-bulce-czyli-swojskie-klimaty-w-burger-king/ - raczej nie polecają. Jadłem obie kanapki śniadaniowe w MC i stwierdzam, że gdyby te jajko było połączone z wieprzowiną, to byłoby idealnie.
Opublikowano 7 marca 201411 l Jadłem dzisiaj te nowe maxi twisty w KFC. Jeden jest z boczkiem i sosem barbecue a drugi i rukolą i sosem majonezowo-czosnkowym. Kanapka jest dziwna bo to jak gdyby złożony na pół twister włożony do pudełka od pocketów, je się go więc jednocześnie z dwóch końców. Smaki niczym nie zaskakują ale nie są złe, jednak ja dzisiaj trafiłem na niezbyt dobre mięso- galaretowate miejscami a miejscami brązowe i ciągliwe. Nie wiem czy jest tak w każdym, ale dziś mi obrzydziło to kanapkę na tyle, że już więcej ich nie wezmę. Pocket nadal krulem.
Opublikowano 7 marca 201411 l ja też jadłem dziś maxi twista w pracy (3 raz) i tak jak mówisz- kształt ma dziwny, jakby twister złożony na pół z "górą i dołem" do jedzenia na raz co do mięsa to nie spotkałem galarety ale tak jak pisałem wcześniej jest to inne mięso niż w swisterze (nie są to standardowe stripsy), mięso jest takie samo jak w granderze. zarówno w granderze jak i w maxi twiście jest prawdopodobnie kawałek uda kurczaka, a nie piersi tak jak w stripsach, i dlatego mięso jest ciemniejsze*** ale dla mnie ma też o wiele więcej smaku niż zwykła biała pierś dlatego ja akurat zasmakowałem w maxi twistach i granderach (chociaż raz trafiłem na jakąś niby żyłkę i mi sie to nie podobało, ale w ogolnym rozrachunku i tak preferuje to ciemniejsze mięso) *** - btw ciekawostka jeśli ktoś nie wie, od czego zależy kolor mięsa? dlaczego pierś kurczaka jest biała a nóżka bardziej brązowa? a dlaczego pierś gołębia jest bardzo czerowna? (chociaż pewnie nikt nie jadł piersi gołębia ale jest czerwona) - kolor mięsa zależy od stopnia używania danego mięśnia przez zwierzę, kurczaki nie latają tylko chodzą dlatego mięśnie nóg sa ciemniejsze, a pierś całkowicie biała (po usmażeniu), za to pierś gołębia jest mocno czerwona bo one wykorzystują te mięśnie do latania taka ciekawostka przy okazji oczywiście oprócz koloru są też róznice w smaku itp
Opublikowano 7 marca 201411 l Jednak o Wendy's nie zahaczyłem (w sensie, upragiony baconator nie spoczął w mym żołądku) z braku czasu na poszukiwania tej knajpy, ale wciągnąłem łącznie ze 3 wielkie burgery w lokalnych spelunach. Jednak murricanie wiedzą jak robić hambuksy: - pyszna bułka, z ziarnem / z sezamem, zależnie od knajpy - soczysta, grillowana średnio wysmażona wołowina. Naprawdę pełna smaku, soku, delikatnie przyprawiona. - dodatki: pomidor, ogór, cebulka, sałata - sosy (mniam).Wielkie to takie, że człowiek nie wie jak do mordy włożyć. Szkoda tylko, że tam są takie dawki pokarmu, że po samym śniadaniu miałem zjedzone z 1000 kcal (masło orzechowe, rogale, muffiny, naleśniki, syrop klonowy, a zero szynki, salami czy razowca :confused:), więc przy dłuższym kulinarnym tournee moja oponka szybko by urosła od węglowodanowej fiesty. Edytowane 7 marca 201411 l przez _Red_
Opublikowano 7 marca 201411 l Służbowo i już po. Jako że chciałem połączyć pracę z kulinarną satysfakcją, liczylem najbardziej na to (bo u nas chyba nie ma tej sieci albo była i upadła): W dniu 24.02.2014 o 21:37, _Red_ napisał(a): W najbliższym tygodniu wpada mi delegacja do US, to tym razem nie omieszkam spróbować lokalnego specjału:TRIPLEBACONATORz Wendy's Ciekawe czy serce mi się nie zapcha cholesterolem.
Opublikowano 7 marca 201411 l No to kozacka delegacja. USA i trip po burgerowniach to jeden z moich "celi" życiowych
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.