Opublikowano 17 października 20204 l Z nadzieją czytam ten temat, że zjem jakiegoś hamburgera który mnie rozłoży na łopatki. Chodzi mi o to, że jak zjem chinola za 20zł, a pójdę do tajskiej gdzie danie kosztuje drugie tyle to najczęściej uderza mnie kontrast jakości. Z burgerami mam to nieszczęściej, że czy jem w pasibusie czy jakimś lepszym lokalu to jest raczej OK-ish zamiast "wow". Tylko na to czekam.
Opublikowano 17 października 20204 l 5 minut temu, Paolo de Vesir napisał: Z nadzieją czytam ten temat, że zjem jakiegoś hamburgera który mnie rozłoży na łopatki. Chodzi mi o to, że jak zjem chinola za 20zł, a pójdę do tajskiej gdzie danie kosztuje drugie tyle to najczęściej uderza mnie kontrast jakości. Z burgerami mam to nieszczęściej, że czy jem w pasibusie czy jakimś lepszym lokalu to jest raczej OK-ish zamiast "wow". Tylko na to czekam. Burger zawsze będzie kotletem w bułce, może być lepszy lub gorszy, ale zawsze to będzie kotlet w bułce. Jadałem już zwykłe, droższe w restauracjach i uważam, że płacenie za burgera więcej niż te 20-25 zł z frytkami to beka.
Opublikowano 17 października 20204 l Do burgiego chętnie wrócę jak znowu będę w Kato. W Kraku na pewno warto uderzyc do Grubej Buły. Krówka naprawdę robi różnicę porównując do mielonki z maca. Niektore burgerownie smażą well-done, nie przyprawiają niczym praktycznie i je się bułkę z twardym klopsem. A gdy wołek jest rozowy, soczysty, czuc pieprz i sól, do tego własnej produkcji sosy, jakieś dodatki typu dżem z cebuli czerwonej, albo cebulowy placek bhaji w Spice Lamb w Moa. Gdyby nie fakt, ze właśnie zjadlem z 40 kawałków sushi to juz bym opluł sobie brodę ze smaku. 1 minutę temu, krupek napisał: Burger zawsze będzie kotletem w bułce, może być lepszy lub gorszy, ale zawsze to będzie kotlet w bułce. Jadałem już zwykłe, droższe w restauracjach i uważam, że płacenie za burgera więcej niż te 20-25 zł z frytkami to beka. No bo na tym to polega. Tak jakby miec pretensje, że ramen to tylko rosół -_- A można przyrządzić od super chu.jowego do nieba w ryju. 20zl za 200g wolowiny z dodatkami, bułka i frytkami to chyba na granicy opłacalności :f
Opublikowano 17 października 20204 l Ja nawet i 35 mogę zapłacić, jeśli jest sztosem. Kiedyś śmiałem się ze śniadań za 80 złotych, a teraz? Teraz zdarza się takie jadać.
Opublikowano 17 października 20204 l 80 zl za sniadanie. Nawet na koszt firmy byłoby mi szkoda Ty chory poyebie Mam nadzieje, ze w czymś takim jest wołowina kobe. ()
Opublikowano 17 października 20204 l No ja płaciłem za burgera niegdyś 35-40 zł i nie był warty ceny, stąd moja opinia. Generalnie, jadałem już niesamowite rzeczy w różnych miejscach i w normalnych cenach, więc jakieś kosmiczne kwoty za jedzenie mnie odpychają. Wysoką cenę za jakiś wysoki gatunek rzadkiego mięsa, ryb, czy owoców morza jestem w stanie zrozumieć, ale to już nie moje klimaty.
Opublikowano 17 października 20204 l Godzinę temu, Paolo de Vesir napisał: Basibus troszkę overhype, ale wciąż liczę że MaxBurger mnie oczaruje. Szczerze mówiąc jakoś w ogóle dawno nie jadłem burgera którego mógłbym określić "wyśmienitym". Z drugiej to fast-food, czy można naprawdę oczekiwać cudów? Lepszego niz w Baranoli w 3city imo nie dostaniesz
Opublikowano 17 października 20204 l No tak, bo MUSI mi smakować drożdżówka z sosem, inaczej oznaka słabego gustu :*
Opublikowano 17 października 20204 l 5 godzin temu, Paolo de Vesir napisał: Basibus troszkę overhype, ale wciąż liczę że MaxBurger mnie oczaruje. MaxBurger to taki mniej wiecej poziom Burger Kinga. Ze zwyklymi burgerowniami nie ma nic wspolnego. W pasibusie jadlem dwa razy. Raz bylo ch.ujowo ale dalem szanse i za drugim bylo spoko. Nic wybitego, burgerownia jakich malo. Wciaz rzadzi Moa ale dawno tam nie jadlem to nie wiem czy sie nie zje.balo. Tez uwazam, ze burger to 25zl max (bez frytek). Ale sa knajpy gdzie jestem w stanie przelknac wyzsza cene za przyslowiowego schabowego bo czuc, ze ktos sie nad tym pochylil bardziej jesli idzie o kompozycje, dobor skladnikow i przypraw.
Opublikowano 17 października 20204 l Mnie się chyba burgery już przejadły, a na pewno jestem zachowawczy jeśli chodzi o testowanie nowych. W nieznanych knajpach omijam a trzymam się głównie sprawdzonych jak krakowska Moa, katowicki Burgi czy warszawski Barn. Jak pany wyżej pisały - to po prostu buła z kotletem, można do środka wrzucić nawet i wołowinę kobe, ale jaki sens to nie wiem.
Opublikowano 10 listopada 20204 l Sprzedaje, przeciez drwal wraca. Tylko nie mozesz jesc w lokalu na powietrzu tez nie, bo mandat za zdjecie maseczki.
Opublikowano 10 listopada 20204 l z dziewczyna na spacerze bylem w niedziele, to przy kebsach ludzie w samochodach jedli albo sie chowali po bramach jak jakies pijaczki z flaszka
Opublikowano 10 listopada 20204 l 31 minut temu, Shen napisał: Sprzedaje, przeciez drwal wraca Przy pierwszym zamknieciu gastro nawet na wynos chyba mac nie serwowal, stad myslalem ze wraca ale w Szwecji.
Opublikowano 10 listopada 20204 l U nas to jest nic. W UK jak otworzyli Maki po pierwszym lockdownie, to siostrami opowiadała, że u niej miasteczko się zakorkowało, bo takie korki do Maka były.
Opublikowano 10 listopada 20204 l nie pamietam jakiego jadlem ostatnio, chyba na ostro z dodatkowym sosem i byl spoko, bo ten klasyczny to suchy kapeć
Opublikowano 10 listopada 20204 l Sqwysyny, i jak co roku trzeba iść z łakomstwa a potem pisać na forumku, że "kurła kiedyś to były drwale, teraz to nie ma drwalów" A tak na serio to ten z żurawiną wydaje się być dobrym pomysłem.
Opublikowano 12 listopada 20204 l W końcu wbiłem do Zuom Karlosa podczas ostatniej wizyty w Pyrlandii. No jaka to jest faza xD Ulica bez nazwy, myslalem ze zaraz skończę w jakiejs mordowni, albo wyskoczą wilki zza krzaków. Docelowo stoi sobie taki post-apo blaszak. Wystroj niesamowity, jakbym się znalazł żywcem w Falloucie, no normalnie muzeum steampunka, a nie knajpa. Burgsy swietne, zgrilowane zaje.biscie, nawet ojcu smakowaly ostre z dzalapeno xd Za drugim razem juz będę wiedzial lepiej jak sie zamawia, bo teraz pierwszy zonk miałem jak zaparkowalem i nie wiedziałem w ogole jak bramę otworzyć kodem xd No i dlugie czekanie, trza wyslac zamowienie i przyjechac na gotowe, no ale jestem poczatkujacy w tej firmie. No nie powiem, pomysłowe. Widać ze facet ma lata praktyki w dizajnach i w końcu uwolnił sie robić cos kreatywnego dla siebie. Zeby z takiej kolekcji złomu ulepić taką lokalizację, to normalnie szacun. Edytowane 12 listopada 20204 l przez _Red_
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.