Opublikowano 10 lipca 20177 l pisze to typ, co ma barn burgera w mieście :< jak nie doceniasz, to oddawaj! Barn coś właśnie ostatnio słabawo. Może kwestia, że tak trafiłem, ale było po prostu średnio, dwa podejścia i buły zupełnie bez smaku, mięso niedoprawione, nic specjalnego.
Opublikowano 10 lipca 20177 l pisze to typ, co ma barn burgera w mieście :< jak nie doceniasz, to oddawaj! deal, wymienie za dobrego "chinczyka"
Opublikowano 10 lipca 20177 l Rozumiem jak sie jest w drodze, na dworcu mak to kawa i kanapka jak sie jest glodnym ale żeby iść tam specjalnie i wydać 18zł za kanapke? No ku.rwa xD Śmiem twierdzić, że lepiej tą kanapką z frytkami za 18 niż cheesem z kawą się najesz i tak, niektórym jedzenie z Maka smakuje. pisze to typ, co ma barn burgera w mieście :< jak nie doceniasz, to oddawaj! Do dzisiaj wspominam wizytę w tym miejscu.
Opublikowano 10 lipca 20177 l Ja dzisiaj Balkan Burger. I poki co drugi za moa burgerownik w miescie (acz w kolejce na sprawdzenie czeka jeszcze ltd). Mieso dosc "dziwne". Niby wolowina (jakas balkanska) ale konsystencja jak karkowka, czyli bardziej czuc wgryzanie sie, mieso nie jest takie "lekkie" jak w moa. Nie wiem czy tak ma byc ale mi smakowalo, przynajmniej nie bylo sciegien i zyl jak w pasibusie. Do wyboru jest jeszcze baran (z polski). Moze nastepnym razem. I 16zl za podstawowego w pieknej, wlasnej produkcji, sporej bulce a nie ku.rwa w jakims dmuchancu po czizburgerze.
Opublikowano 10 lipca 20177 l Baranina mocno kontrowersyjne mièso. Trochè z gatunku kochasz albo totalnie nie lubisz. Szwagier z siostrą ma hodowlę owiec i trochę tego pojadłem (barany czy jagniaki) i czym w potrawie mniej było czuć mięso to było lepsze danie.
Opublikowano 10 lipca 20177 l W górach mają w zwyczaju podawać baraninę wysuszoną, twardą, wręcz niejadalną. Jadłem 2 razy i za każdym razem to samo.
Opublikowano 10 lipca 20177 l Ja dzisiaj Balkan Burger. I poki co drugi za moa burgerownik w miescie (acz w kolejce na sprawdzenie czeka jeszcze ltd). Mieso dosc "dziwne". Niby wolowina (jakas balkanska) ale konsystencja jak karkowka, czyli bardziej czuc wgryzanie sie, mieso nie jest takie "lekkie" jak w moa. Nie wiem czy tak ma byc ale mi smakowalo, przynajmniej nie bylo sciegien i zyl jak w pasibusie. Do wyboru jest jeszcze baran (z polski). Moze nastepnym razem. I 16zl za podstawowego w pieknej, wlasnej produkcji, sporej bulce a nie ku.rwa w jakims dmuchancu po czizburgerze. A jak Ci podchodzi Bobby Burger?
Opublikowano 11 lipca 20177 l Nie jadlem Blazeju. Nestety moa tak mi zrobil dobrze, ze jak tylko mam okazje byc w rynku i mam ochote na burgera to kieruje sie tam. Ale sprawdze tez bobby jesli polecasz. Po prostu po pasibusie mam skife i niechetnie testuje "zwykle" burgerownie (balkan to jednak cos troche innego). Ltd na pewno tez wjedzie skoro Lucki polecajo.
Opublikowano 11 lipca 20177 l Bobby co najmniej dwie klasy niżej niż Moa. Zupełnie inne mięso (bardziej zbite, grube), trochę przypomina makdolanowe placki. Smakiem nie powala, ale testuj testuj.
Opublikowano 11 lipca 20177 l Bobby to sieciówka? W Gdańsku też jest, ale nie byłem. Nie wiem, czy to zbieżność nazw, czy jak?
Opublikowano 11 lipca 20177 l sieciówka, nawet dość spora. nie jadłam, opinie jakoś nie zachęcają, ale chyba jest tanio
Opublikowano 11 lipca 20177 l Ja chyba mało wybredny jestem, bo gdzie bym nie jadł burgera to mi smakuje, choć też więcej jak 6-7 burgerowni nie odwiedziłem. W Gdańsku głównie Burger Stacja i Surf, albo Baranola w Gdyni. We wszystkich mi smakowało.
Opublikowano 11 lipca 20177 l Jak chcecie, by w maku podali Wam gorącą, świeżą bÓłkę, każcie sobie zrobić bez jakiegoś składnika. Ja zawsze zamawiam bez tej spermy łysego konia, czyli sosów i zawsze burger jest gorący. Unikam sosów w burgerach, bo nie lubię, tak samo majonezów i keczupów. W Burger Kingu też biorę bez żadnych mieszanek, tam jeszcze dają miks majonezu i keczupu, jakbym z tym zjadł, to bym się porzygał. W macu była kiedyś tzw. "kanapka M" i to była imo najlepsza buła, jaką tam wymyślili. Mogłaby wrócić. Mniejsza a bułkę jak chcecie świeże mięso albo frytki to poproście o kotlet bez przypraw i frytki bez soli
Opublikowano 14 lipca 20177 l Przez weekend trwac bedzie Street Food Polska Festival w Galerii Kazimierz w Krakowie. Ponad 20 truckow, kocyki, lezaczki, trawka. Az sie przerowerkuje na jedzonko (za pieniążki). Edytowane 14 lipca 20177 l przez _Red_
Opublikowano 14 lipca 20177 l kocyki, lezaczki, trawka. I kolejki oraz oczekiwanie na zarcie w ch.uj dlugie.
Opublikowano 15 lipca 20177 l Dlatego ja oszukuję system i idę od razu na otwarcie nie czekając w kolejkach jak plebs. #hajlajf
Opublikowano 15 lipca 20177 l Co to za aktywacja BK na mieście? Tak to zawsze w galeriach a nagle conajmniej 2 w posen
Opublikowano 16 lipca 20177 l Suaby ten festival w Krk. W kółko te same trucki, które zjadają własny ogon. Najbardziej mnie śmieszą panowie od reubena, gdzie za dwa plastry pastrami, chleb i kapustę kiszoną każą sobie płacić ponad 20 pelenów. Rozczarował ramen od Akita ramen, lurowata zupa bez smaku. Na plus zaskoczyły hot dogi od YNO, ich Chicago style wszedł jak złoto. Dobre też pulled porki i kubańska z różowego trucka.
Opublikowano 18 lipca 20177 l Oszamawszy maestro w McD 280g burgera za 17.50 xd nie ma tam nic co by usprawiedliwialo cenę, gdy podwojny mcroyal o podobnych gabarytach jest za 13 zl, a w Moa masz prawie półkilowego luja za 17. W smaku jak wiekszy czeesburger, mcdoland pozostanie jednak dolandem jeśli chodzi o jakość. Jeden szablon ubierany w inne rozmiary.
Opublikowano 18 lipca 20177 l A za zestaw powiekszony tego chca 25zl xD Myslalem wczoraj bedac w macu ze sie przewidzialem.
Opublikowano 24 lipca 20177 l Spróbowałem obu maestro. W serowym ten cammambert jest grubości zwykłego plasterka sera xD Ale tak poza tym krowa gruba i sycąca, a pikle i prażona cebulka pasują do zestawu. Za to w kwestii sosu mogli wymyślić coś ciekawszego niż musztarda z niewielką domieszką keczupu.Ten drugi wariant z roszponką i czerwoną cebulą lepszy, głównie za sprawą bardzo dobrego, lekko pikantnego sosu. Inna sprawa, że jest on na 2 piętrach kanapki, co w kombinacji ze zbyt grupo pokrojonym ogórkiem powoduje, że mimo wykałaczki zawartość burgera ewakuuje się poza granice bułki. Cena samego burgera to niezła kpina, ale biorąc pod uwagę, że za złotówkę więcej są już do tego frytki, a za kolejne 4 zł możesz sobie dobrać do tego jakiś dodatek, m.in. bardzo dobre frytki z pieprzem, to robi się już konkretne żarcie za 23 zł.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.