Opublikowano 11 października 20186 l Autor Wiem, że to ich styl, ale dlaczego od kilku lat wydają wszystko na jedno kopyto? Każdy track to jakaś elektroniczna papka bez charakteru. Kur/va jak mi ten band zbrzydł... a przecież nie słucham bardzo dużo tego typu muzy (można napisać "elektronicznej") i nie mam mega odniesienia. Od kilku lat nawet nie tykam żadnej ich płyty. Z perspektywy czasu najcieplej wspominam oczywiście pierwsze, klasyczne wydawnictwa i chyba Always Outnumbered, Never Outgunned, gdzie angole próbowali przynajmniej czegoś nowego. Edytowane 11 października 20186 l przez Wiolku
Opublikowano 11 października 20186 l 7 godzin temu, Wiolku napisał: Wiem, że to ich styl, ale dlaczego od kilku lat wydają wszystko na jedno kopyto? Każdy track to jakaś elektroniczna papka bez charakteru. Kur/va jak mi ten band zbrzydł... a przecież nie słucham bardzo dużo tego typu muzy (można napisać "elektronicznej") i nie mam mega odniesienia. Od kilku lat nawet nie tykam żadnej ich płyty. Z perspektywy czasu najcieplej wspominam oczywiście pierwsze, klasyczne wydawnictwa i chyba Always Outnumbered, Never Outgunned, gdzie angole próbowali przynajmniej czegoś nowego. Pierwsze płyty zawsze będą najlepsze, bo wtedy dogłosu dochodzi sentyment. Ja szanuję Liama właśnie za trzymanie się swojego stylu. AONO jest najbardziej krytykowanym albumem wśród fanów. Też średnio za nim przepadam, chociaż otwiera, go jeden z moich ulubionych kawałków - Spitfire.
Opublikowano 11 października 20186 l No nie wiem co tak słabo. Omen i już nie musisz słuchać Prodigy, bo ich styl jest zamknięty w tym kawałku.
Opublikowano 11 października 20186 l Ale kosa najlepszy kawałek jak do tej pory. Edytowane 11 października 20186 l przez chris85
Opublikowano 25 października 20186 l Widzę że Liam wraca do korzeni Edytowane 25 października 20186 l przez Timmy
Opublikowano 26 października 20186 l W dniu 11.10.2018 o 09:23, Wiolku napisał: Wiem, że to ich styl, ale dlaczego od kilku lat wydają wszystko na jedno kopyto? Każdy track to jakaś elektroniczna papka bez charakteru. Kur/va jak mi ten band zbrzydł... a przecież nie słucham bardzo dużo tego typu muzy (można napisać "elektronicznej") i nie mam mega odniesienia. Od kilku lat nawet nie tykam żadnej ich płyty. Z perspektywy czasu najcieplej wspominam oczywiście pierwsze, klasyczne wydawnictwa i chyba Always Outnumbered, Never Outgunned, gdzie angole próbowali przynajmniej czegoś nowego. ja mam odwrotnie - nigdy nie byłem ich szczególnym fanem bo mi się większość tych starych kawałków nigdy nie podobało. Ale, że mam bilety na koncert to postanowiłem sprawdzić co tam ciekawego nagrali i muszę powiedzieć, że fight fire with fire czy całe day is my enemy są świetne.
Opublikowano 26 października 20186 l 21 godzin temu, Timmy napisał: Widzę że Liam wraca do korzeni Doyebany utwór.
Opublikowano 26 października 20186 l Autor @Lucek koncerty to inna sprawa, bo dają tam z siebie naprawdę dużo i się płynie z tą energią. Zdecydowałem, że dam szansę tej płycie.
Opublikowano 31 października 20186 l kolejny zayebisty album do kolekcji can you hear it? tick tick tick can't stop timebomb zone to jest taki dynamit, że szykujcie szufelkę bo mi tynk ze ścian leci jak to odpalam woooh! Edytowane 1 listopada 20186 l przez nero2082
Opublikowano 1 listopada 20186 l Super album, świetne surowe brzmienie i klimat udalo się utrzymać od początku do końca. Słychać tam zdecydowanie lata dziewięćdziesiątę co tylko na plus. Nie będzie to moja ulubiona płyta w dyskografii ale jutro lecę po vinyl.
Opublikowano 1 listopada 20186 l muszę ich zobaczyć live z tym materiałem trochę brakuje oddechu na płycie, same bangery mniejsze i większe :p typowy Liam, zero opierd.alania się najlepsze : Timebomb, WLF, Resonate i Signal
Opublikowano 2 listopada 20186 l No i to jest (pipi)a The Prodigy. Edytowane 2 listopada 20186 l przez chris85
Opublikowano 2 listopada 20186 l Teraz już wiem dlaczego ta kaseta była wszędzie na zapowiedziach. Album jest fantastyczny. Dla ludzi, którzy nie pokochali The Prodigy przed Fat of the Land. Kawałki, które wypuścili na YouTube wcześniej są chyba najgorsze z całej płyty. Nie licząc FwF. Jestem zachwycony. Tydzień temu RDR2 dzisiaj dobry album The Prodigy. Grażyna można umirać.
Opublikowano 2 listopada 20186 l Sorry za offtop ale jeżeli ktoś planuje zakup płyty winylowej w empiku jes bardzo dobra cena 107 zeta plus jest teraz promocja na zakupy 20% od zakupu za 100 czyli płyta wychidzi za jakieś 86 zł. Kod na obniżkę 20od100. Cebula style.
Opublikowano 6 grudnia 20186 l Średnio mi pasuje ten dość brutalny klip do w sumie lekkiego i radosnego kawałka jak na The Prodigy.
Opublikowano 6 grudnia 20186 l tesknie za teledyskami w stylu breathe. piekny brud, prosto, bez fabuly a jednak mocno w punkcik
Opublikowano 25 lutego 20196 l Nie od dziś wiadomo, że Liam podobnie jak Daft Punk, wplata w swoje utwory sample ze starych kawałków. Ale tym razem srogo pojechał. Gotowych loopów z paczek od Prime Loops się nie spodziewałem. Niektóre to praktycznie remixy oryginału np We live forever a juz na pewno Time Bomb nie podpisałbym jako The Prodigy. Zazwyczaj były to perkusje, albo fragmenty wokalu, a teraz? Zobaczcie sami. Edytowane 25 lutego 20196 l przez chris85
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.