Opublikowano 4 września 200816 l Nie rozumiem podążania za modami. Jakimikolwiek. Naśladowania, wzorowania się, kopiowania.
Opublikowano 4 września 200816 l Nie rozumiem podążania za modami. Jakimikolwiek. Naśladowania, wzorowania się, kopiowania. Grzesiu, nie da sie tego uniknac
Opublikowano 4 września 200816 l Oczywiscie, ze sie da, wystarczy mieć własne zdanie w głebokim poważaniu, a zdanie innych głęboko w dupie.
Opublikowano 4 września 200816 l To jakaś filozofia zen? Ja najlepiej czuje sie w szlafroku i bokserkach, ale na miasto tak nie wyjde. A nie rozumiem arafatek, bojówek, białych kozaków, rozowych mini, złotych koszulek, wzorzystych bluz z kapturem, ubrań z kreszu, nogawek wkładanych w spodnie. T-shirtow wkładanych w spodnie. Szalików w srodku lata tak jak sie nosi Jude Low, emo, okularow przeciwsłonecznych noszonych z tyłu głowy i ubran z falbankami.
Opublikowano 4 września 200816 l Często noszę szare dresy: http://www2.sklep.andegrand.pl/common/zdjecia/48256-1.jpg Plus jakiś zielony top. Nie rozumiecie mnie? Edytowane 4 września 200816 l przez Reiko
Opublikowano 4 września 200816 l to pojadę z czymś oryginalnym, czego nie było. Nie lubię takiej mody u lasek: maksymalnie obcisłe jeansy, które są przydługie i marszczą się na bucie. I do tego obowiązkowo duże, białe buty na płaskiej podeszwie. No dla mnie padaka, a kręci się w tym bardzo dużo dziewczyn. Wolę u kobiet normalne jeansy, fajnie opinające pupcie, dopasowanej długości. ten przykład mogę przenieść do noszenia obcisłych spodni u facetów. Przecież to z 5 minut trzeba na siebie zakładać, niewygodne pewnie w ch.uj. bo ciężko się schylić i zgiąć nogę, no i najważniejsze, jajka i pyta się w tym gniecie strasznie. Nie wiem jak można się tak dobrowolnie torturować. Ja nie mogę wyrobić w spodniach tyci tyci obcisłych, zawsze muszę mieć trochę luzu między nogami.
Opublikowano 4 września 200816 l To jakaś filozofia zen? Ja najlepiej czuje sie w szlafroku i bokserkach, ale na miasto tak nie wyjde. Posiadanie własnego zdania co do ubioru to filozofia zen? Chodziło mi dokładnie o to, co napisał milan, co później skasował ;] Ostatnie na co patrze przy kupowaniu ubrań to to, żeby byc modnym. Przede wszystkim to ja sie mam czuć dobrze, a każdy mający odrobine zdrowego rozsądku dodatkowo bedzie wiedział co jest adekwatne do założenia w danym momencie, stąd: nie, ja też nie wyjde w bokserkach i w szlafroku na miasto. Po prostu uważam, że nie potrzebne jest śledzenie jakiejkolwiek mody, zeby nie wyglądać jak kretyn wychodząc miedzy ludzi.
Opublikowano 4 września 200816 l Często noszę szare dresy: http://www2.sklep.andegrand.pl/common/zdjecia/48256-1.jpg Plus jakiś zielony top. Nie rozumiecie mnie? Nie rozumiem. Wyglądają na jakieś wiszące, męskie. Niekobieco strasznie.
Opublikowano 4 września 200816 l Często noszę szare dresy: http://www2.sklep.andegrand.pl/common/zdjecia/48256-1.jpg Plus jakiś zielony top. Nie rozumiecie mnie? chować telefony DRESIARZ!!!!!1
Opublikowano 4 września 200816 l I jeszcze to jest mega balasem, krotkie kozaki - geeeez ja pierd,ole.
Opublikowano 4 września 200816 l To jakaś filozofia zen? Ja najlepiej czuje sie w szlafroku i bokserkach, ale na miasto tak nie wyjde. Posiadanie własnego zdania co do ubioru to filozofia zen? Chodziło mi dokładnie o to, co napisał milan, co później skasował ;] Ostatnie na co patrze przy kupowaniu ubrań to to, żeby byc modnym. Przede wszystkim to ja sie mam czuć dobrze, a każdy mający odrobine zdrowego rozsądku dodatkowo bedzie wiedział co jest adekwatne do założenia w danym momencie, stąd: nie, ja też nie wyjde w bokserkach i w szlafroku na miasto. Po prostu uważam, że nie potrzebne jest śledzenie jakiejkolwiek mody, zeby nie wyglądać jak kretyn wychodząc miedzy ludzi. Cóż, wybacz, masz rację. Myslałem, że chcesz napisać coś w stylu "nie szata zdobi człowieka". Ja sie raczej kieruje zasadą "jesteś tym za jakiego Cie biorą", bo chyba to lepsze niż myslenie "świat jest głupi, nikt mnie nie rozumie". Eh, za dużo przenośni coś namotałem.
Opublikowano 4 września 200816 l emo i ogólnie gówna w czarnobiałą kratkę. Przecież czarno-biała kratka to symbol punk, a nie emo.
Opublikowano 4 września 200816 l "jestem różowa, jestem ok". koszmar. i oczywiście w podobnym klimacie, złoto+biel. czyli panie z typowej jazdowni i najczęściej niezbyt ogarniętym rozumem. ogólnie nie dociera do mnie opcja kopiowania wszystkiego co jest w gazetach. a ja szare dresy nosze!na treningi, ale nosze!
Opublikowano 4 września 200816 l To jakaś filozofia zen? Ja najlepiej czuje sie w szlafroku i bokserkach, ale na miasto tak nie wyjde. Posiadanie własnego zdania co do ubioru to filozofia zen? Chodziło mi dokładnie o to, co napisał milan, co później skasował ;] Ostatnie na co patrze przy kupowaniu ubrań to to, żeby byc modnym. Przede wszystkim to ja sie mam czuć dobrze, a każdy mający odrobine zdrowego rozsądku dodatkowo bedzie wiedział co jest adekwatne do założenia w danym momencie, stąd: nie, ja też nie wyjde w bokserkach i w szlafroku na miasto. Po prostu uważam, że nie potrzebne jest śledzenie jakiejkolwiek mody, zeby nie wyglądać jak kretyn wychodząc miedzy ludzi. Cóż, wybacz, masz rację. Myslałem, że chcesz napisać coś w stylu "nie szata zdobi człowieka". Ja sie raczej kieruje zasadą "jesteś tym za jakiego Cie biorą", bo chyba to lepsze niż myslenie "świat jest głupi, nikt mnie nie rozumie". Eh, za dużo przenośni coś namotałem. no troche namieszałes, ale kumam przekaz, jest luzik ;]
Opublikowano 4 września 200816 l a ja szare dresy nosze!na treningi, ale nosze! Ok, na treningi i w domu pasują
Opublikowano 4 września 200816 l no i do sklepu czasami w nich pójdę jedyne co mnie ratuje w tej sytuacji to fakt, iż zdecydowanie widać, że to spodnie to tańca:P
Opublikowano 4 września 200816 l no i do sklepu czasami w nich pójdę jedyne co mnie ratuje w tej sytuacji to fakt, iż zdecydowanie widać, że to spodnie to tańca:P You can dance?
Opublikowano 4 września 200816 l haha:D raczej średnio, bo tańczę od jakiś 8 lat...a nic mi o tym nie wiadomo, żeby w tamtych latach takowe programy powstały;)
Opublikowano 4 września 200816 l haha:D raczej średnio, bo tańczę od jakiś 8 lat...a nic mi o tym nie wiadomo, żeby w tamtych latach takowe programy powstały;) Ok, wracając do tematu... Dobrze że jakaś kobieta się wypowiada na temat ubrań, bo tu gejowo się robi A jak się zapatrujesz na baleriny - typowe buty do tańca, które weszły do mody powszedniej?
Opublikowano 4 września 200816 l baleriny typowe buty do tańca?no na pewno nie te, które są ' w modzie' no ja za takimi nie przepadam. szczególnie kiedy połączone są z leginsami, miniówką i jakąś tandetną bluzką. w Poznaniu tego od cholery było. ze mnie wybredna bestia, więc np butów w sklepie nie kupie... bo nigdzie nie ma takich w moim stylu i guście:)
Opublikowano 4 września 200816 l Baleriny, rozowe chustki na szyje i czerwone, wysokie buty do niebieskich jeansow. Zlota trojca. Kobiety noszace takie rzeczy to podludzie i nie warto sie z nimi zadawac.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.