Opublikowano 15 września 200816 l jim carrey - eternal sunshine of the spotless mind, ale nie widziałem "człowieka z księżyca". michael keaton - beatlejuice Edytowane 15 września 200816 l przez tk
Opublikowano 15 września 200816 l Dla Damona życiową rolą będzie raczej postać Jasona Bourne'a. Mimo, że grał lepiej w innych produkcjach. Z tego co pamiętam to Pitt wybił się bardzo po "Siedem lat w Tybecie", jednak większość to go jednak z Tylerem będzie kojarzyła. Van Damme- Kickboxer Nickolson- Joker w Batmanie. Choćbym nie wiadomo ile filmów z nim widział pierwsze co mi się znim kojarzy to Joker- wątpię jednak aby to była jego życiowa rola. Linda- Psy
Opublikowano 15 września 200816 l jim carrey - eternal sunshine of the spotless mind, ale nie widziałem "człowieka z księżyca". IMO zdecydowanie "Truman Show".
Opublikowano 16 września 200816 l ron perlman to raczej "walka o ogien" ;] 99% ludzi nie widziało tego filmu, za to teraz każdy kojarzy ten małpi ryj z HB zyciowa rola Carreya to Maska, czy tego chce czy nie, zarobił miliony robiąc z siebie idiotę
Opublikowano 17 września 200816 l Ja akurat nie wiem czemu, ale Pearlmana kojarzę najbardziej jako tego zretardowanego mnicha z "Imienia Róży", ale fakt - Hellboy nie byłby nawet w połowie tak fajny, gdyby nie był grany przez małpoluda. Kevin Spacey - mimo wszystko "K-PAX" Johny Deep - Las Vegas Parano Tom Hanks - Cast Away Angelina Jolie - Girl, Interrupted Nicholas Cage - Leaving Las Vegas
Opublikowano 17 września 200816 l Kevin Spacey - mimo wszystko "K-PAX" No bez jaj, przecież Keiser Soze jest kultowy. Tom Hanks - Cast Away ...Tak samo jak Forrest Gump.
Opublikowano 17 września 200816 l no ja nie rozumie, pod kazdym wzgledem Hanks to ferroest Gump, a nie gow,niane cast away. No ale tokar pewnie nie ogladal.
Opublikowano 17 września 200816 l Chu/jmieto :> Dla mnie Hanks to przede wszystkim Cast Away. Forest wiadomo też, ale chcę być alternatywny i mieć zdanie inne od 95% społeczeństwa, O ! A Przy Kevinie to wahałem się akurat między K-pax i American Beauty <komercha>
Opublikowano 17 września 200816 l jak ktos alternatywny chce byc alternatywny to wychodzi jak widac groteska ;] nie sadzilem ze bond takie rzeczy wyrabial. sandra bullock - speed 1
Opublikowano 18 września 200816 l Nie miałbym problemu z grą Di Capria w Co Gryzie Gilberta Grape'a :] A tak ogólnie, to chciałbym być jakimś badassem we wschodnim kinie akcji
Opublikowano 18 września 200816 l Nie miałbym problemu z grą Di Capria w Co Gryzie Gilberta Grape'a :] A tak ogólnie, to chciałbym być jakimś badassem we wschodnim kinie akcji lol?
Opublikowano 18 września 200816 l zyciowa rola Carreya to Maska, czy tego chce czy nie, zarobił miliony robiąc z siebie idiotę więcej kasy zgarnął za Ace Ventura- Zew Natury a i większego idiote z siebie zrobił przy okazji niz w Masce :] Zack Ward- Postal Linda Hamilton- T2
Opublikowano 18 września 200816 l toriemu sie tematy poje.bały. christopher lambert - mortal kombat .
Opublikowano 18 września 200816 l toriemu sie tematy poje.bały. christopher lambert - mortal kombat . ja tu widzę podwójnego lola, bo stwierdzenie, że zagrało by się bez problemu człowieka z żółtymi papierami to trochę taki autodiss. Liam Neeson - Lista Schindlera Jodie Foster - Milczenie Owiec Charlize Theron - Monster Mel Gibson - tu mam problem, albo "Mad Max", albo "Breaveheart", ale jest jeszcze "Zabójcza broń" John Malkovich - znowu problem. Stawiałbym na "Niebezpieczne związki", ale jeszcze bardzo przypadła mi do gustu rola w "Myszy i Ludzie", jakoś mam słabość do postaci niepełnosprawnych umysłowo, zwłaszcza zagranych genialnie. Można by powiedzieć, że na 1 miejscu powinno być "Być jak John Malkovich", ale imo nie pokazał w tym filmie nic nadzwyczajnego.
Opublikowano 18 września 200816 l @wozek - no raczej. a co myslicie o Gibsonie? Mad Max? Braveheart? The Patriot? a może Lethal Weapon? a moze cos innego zupełnie? EDIT: hehe, pozdro Manor, w tym samym czasie pisałem posta i tez akurat o Gibsonie pomyslałem ;]
Opublikowano 18 września 200816 l "Niebezpieczne związki" uwielbiam. Polecam jeszcze drugą wersję wyreżyserowaną przez Formana pt. "Valmont". Nie jest to tak dobry film , ale tez warto. Zastanawiałem się nad Marlonem Brando i jestem pewny ,że w jego przypadku wygrywa "Ostatnie tango w paryżu". W latach 50 miał świetne role , ale nie miał jeszcze swojego autorskiego stylu (tak jak Nicholson z czasem zyskał coś takiego). W latach 70 gdy już ten styl miał to i dominował na ekranie to nie miał za dużo do grania w takim Czasie Apokalipsy czy Ojcu Chrzstnym. Natomiast "Ostatnie tango w Paryżu" to Marlon będacy prawie przez 2 godziny na ekranie w pełni formy w praktycznie co drugiej scenie rzucający tekstami , które głeboko zapadają w pamięć. Gibson to Mad Max , ale największy wpływ na niego w ostatnim czasie miała...Pasja
Opublikowano 18 września 200816 l Robert Englund - Koszmar z ulicy Wiazow seria Zawsze byl Krugerem i bedzie. Nie uwolni sie od tej roli. Rozpoznawalny mimo, ze przeciez wystepowal w filmie w solidnym make'upie. Najlepszy przyklad w temacie.
Opublikowano 18 września 200816 l englunda w rimejku ma zastąpić bobby bob thorton xD. ostatnio dobry był w "dance of the dead" (w serii masters of horror). co do lamberta to z przymrużeniem oka było ofkoz, ale nie zmienia to faktu, że jego rejden był nie do wy.(pipi)ania ;D.
Opublikowano 18 września 200816 l Żaden autodiss, bez krępacji mógłbyś świrować, zbytnich dialogów do nauczenia też by nie było- gitara!
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.