Skocz do zawartości

Demon's Souls

Featured Replies

Opublikowano

No nie wiem, z tego co wiem, jest dosyc odporny na magię. Poza tym, magia jest dla ciot, hehe :3

 

Dlatego za pierwszym razem meczylem sie knightem (ze 20min) i ubilem za 6 podejsciem. A najbardziej nie wkur.wialo mnie, ze gine tylko, ze musze jechac ta je.bana winda do gory.

 

Za drugim gdy gralem magiem koles poszedl w 2min.

 

 

jak ktos tu radzil: soul arrow

 

  • Odpowiedzi 3,2 tys.
  • Wyświetleń 412,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Masorz            

  • O qwa ale petarda super pranki wszyscy zostali strolowani i można się z nich śmiać bo dali się strolować oni myśleli że coś, a to był trick! i coś zupełnie innego i się dali nabrać i oni nie wie

  • Jezu jak ta gra nie szanuje mojego czasu. Nie ma to jak grać z uczuciem     Alternatywą granie z 3 tutorialami i wspomaganie się youtubem, co też mija się z celem (swoją drogą oficjalny poradnik

Opublikowano

mimo szczątkowej fabuły.

 

http://www.gamefaqs.com/ps3/954345-demons-souls/faqs/62697

 

 

Dałem ci plusa Figaro bo mi się pomylił allant z doranem :P

 

Alanta za pierwszym razem pokonałem <skromny>

Edytowane przez mate5

Opublikowano

W sumie racja, chłonąłem gadki NPC'ów aż im się kwestie wyczerpały, bardzo fajny motyw. Niektóre postaci podczas pierwszego przechodzenia, kiedy nie korzystałem z żadnych pomocy internetowych w ogóle przegapiłem.

 

A który mieliście soul level podczas kończenia swego pierwszego playthrough?

 

Chyba 81 miałem, z magii/czarów używałem praktycznie tylko przenoszenia się do Nexusa.

 

 

A tak poza tym powinna być minigierka, gdzie można umyć stopy Maiden in Black.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Dobra, Phalanx pokonany. Trochę mnie poniosło i wszystkie bomby zużyłem, no ale cóż ^_^. Nie było tak źle, ale domyślam się, że to tylko wstęp. Właściwie to całe 1-1 bez zginięcia zrobiłem, ale ogrywałem ten level już kilka razy :P. Z tego co czytałem powinienem teraz raczej ogrywać 2-1, 3-1, 4-1, 5-1, tak? Czy raczej iść dalej w 1-2, 1-3, ...?

Opublikowano

Dobra, Phalanx pokonany. Trochę mnie poniosło i wszystkie bomby zużyłem, no ale cóż ^_^. Nie było tak źle, ale domyślam się, że to tylko wstęp. Właściwie to całe 1-1 bez zginięcia zrobiłem, ale ogrywałem ten level już kilka razy :P. Z tego co czytałem powinienem teraz raczej ogrywać 2-1, 3-1, 4-1, 5-1, tak? Czy raczej iść dalej w 1-2, 1-3, ...?

 

Powinieneś iść tam gdzie masz ochotę, gdzie podoba ci się opis lokacji, wygląd kamienia w nexusie itd. Jeśli dostaniesz wpier.dol spróbuj w innym. W grze jest parę momentów, gdzie bez pytania innych jest bardzo ciężko, ale to będziesz miał później.

 

Ale jeśli już mam odpowiedzieć to:

 

Przejdź 1-2 i...

...wróć z pytaniem, które zadaje większość graczy za pierwszym podejściem (w tym ja), czyli:

"O co chodzi z tym archdemonem?

 

 

 

Edytowane przez mate5

Opublikowano

Po 1-1 to raczej 1-2. A jesli sie zdecydujesz udac gdzies indziej (a juz w szczegolnosci 2-1) to najpierw 4-1 celem zdobycia pewnej broni.

Opublikowano

Używanie tej broni to taki trochę poziom easy, więc nie polecam.

Opublikowano

Ale zeby ja dorwac to jednak trzeba sie troche pomeczyc.

 

 

Lub spamowac luk.

 

Opublikowano

Swoją drogą śmiechłem przy pierwszym spotkaniu Ostravy. Myślałem, że to jakiś przeciwnik i bez większej kozery przywitałem go przeszyciem (jego) brzucha od tyłu i w efekcie zrzuciłem go niżej, w tłum przeciwników. On tylko rzucił "What are you doing?", później rozprawił się ze zgrają i kiedy zeskoczyłem na dół... podziękował za pomoc. Nie ma za co, przyjacielu ^_^.

Opublikowano

Ale zeby ja dorwac to jednak trzeba sie troche pomeczyc.

 

 

Lub spamowac luk.

 

 

 

Nie trzeba przecież pokonać dual katana szkieletora, ja podniosłem tę broń w pierwszym przejściu ale nie wypróbowałem jej i całą grę przeszedłem włócznią

 

Opublikowano

 

No tak, mozna obejsc koscieja. Nie pomyslalem o tym. Tzn. nie wiedzialem tego jak gralem pierwszy raz.

 

Opublikowano

Dobra, Tower Knight już bardziej po du,pie mi dał :D. Jejku, ale ta gra daje radość. Jest taka... przyjemna. U samych podstaw. Szkoda, że nie mam teraz za bardzo czasu grać, bo ochota jest ogromna.

Opublikowano

Mnie Demon's Souls sprawiło duża przyjemność, ale nie taką jak Dark Souls, nie wiem niby mechanika ta sama, zasady podobne, ale jakoś była strasznie prosta dla mnie i liniowa, a jednak w Dark Souls była ta nuta zagubienia i brak jakikolwiek pojęcia dokąd się udać i co zrobić. Może dlatego że grałem najpierw DkS a potem w DnS?

Opublikowano

Tower Knight i lekcja numer dwa: lockowanie się na przeciwniku nie jest zawsze najlepszym pomysłem.

Grałeś w SotC? Ładne nawiązanie, prawda?

Opublikowano

Nie grałem za dużo w SotC więc być może nie do końca wyłapałem nawiązanie (jedyne co mi się kojarzy to drugi kolos, ale nie wiem, czy o to Ci chodzi).

Opublikowano

W sumie to żaden spoiler, ale dotyczy walki z tower knightem:

 

Cała walka z Tower Knightem to nawiązanie do Sotc, nie tylko dlatego że boss jest ogromny, tylko dlatego, że jak walisz mu w nogi, to zaczyna z niego uchodzić "energia życiowa" w podobny sposób jak kolosom w Sotc, ma chyba nawet ten sam kolor

 

Edytowane przez mate5

Opublikowano

A to fakt, racja racja. Z czymś mi się to kojarzyło i dopiero teraz mi uświadomiłeś z czym :). SotC dopiero przede mną, czeka na dysku na lepsze czasy (jak milion innych moich gier). Now, onwards.

Opublikowano

Tower Knight to cienki bolek, za pierwszym razem go obaliłem (co prawda najpierw ułatwiłem sobie sprawę załatwiających tych typków z kuszami).

 

Poniżej moje odczucia względem bossów.

 

Boletarian Palace

Phalanx - mega słabizna, tyle że ma pełno tego śmiecia przy sobie.

Tower Knight - wolny gigant, wystarczy nie lecieć na pałę.

Penetrator - przy nim ze dwa razy zginąłem (potem jak się wie, co i jak i mamy pewnego kompana jest lightowo).

False King Allant - największy zakapior tej gry.

 

Old King Doran - twardziel, może nie tak zabójczy jak fałszywy król, ale ubicie go wcale nie jest łatwizną.

 

Stonefang Tunnel

Armor Spider - odrobinę wymagający, ale jakoś za pierwszym podejściem padł.

Flamelurker - kilka razy przy nim zdechłem, dosyć mocne strzały zapodaje.

Dragon God - trudno to nazwać walką.

 

Blue Dragon/Red Dragon - łuk, sporo strzał i cierpliwości.

 

Tower of Latria

Fool's Idol - dobrze, że latałem i każdy zakątek sprawdzałem, bo gdybym przystąpił do tej walki od razu to chyba bym się zaciął, ogólnie prościutki boss.

Maneater - najbardziej wkurzające typy z całej gry według mnie. Pole walki jest wąskie i te ich ataki na pałę tyle razy mnie zrzucały w dół, że gorączki dostawałem.

Old Monk - kolejna walka żart nie mająca w sobie żadnego wyzwania.

 

Shrine of Storms

Adjudicator - atak jęzorem trochę denerwujący, ale stosunkowo słaby jegomość.

Old Hero - dosyć łatwy drań.

Storm King - następny super przeciwnik, przy którym prawie się nie traci życia. Podobnie jak Phalanx ma pełno przydupasów.

 

Vanguard - można się odpłacić za tutoriala. Całkiem silny, ale większość i tak pewnie go z łuku/kuszy odprawiła.

 

Valley of Defilement

Leechmonger - chyba najłatwiejszy bossik w grze.

Dirty Colossus - ten brudas też nie zachwycił niczym szczególnym.

Maiden Astraea - może niezbyt trudna (o ile nie się wpieprzyło w te bajorko płodów), ale zdecydowanie ciekawa walka.

 

King Allant - nie wiem, czy to w ogóle kwalifikuje się na bossa, tak czy siak finałowy wymoczek nie dostarcza wrażeń...

 

 

Dark Souls sobie teraz zamierzam sprawić, ale poczekam jeszcze jak dwójka wyjdzie to może ludziska będą po taniości wyprzedawać. Opłaca się brać Prepare to Die Edition?

Opublikowano

Podbijam pytanie o Prepare to Die Edition.

Opublikowano

Tak opłaca sie, w PTD są dodatkowe lokacje, bossy, bronie i zbroje, a więcej Dark Souls = Win.

Opublikowano

Co do Old Monka

 

Old Monk - kolejna walka żart nie mająca w sobie żadnego wyzwania.

 

Nie uważałbyś tak gdybyś grał w trybie Online (czyli tak, jak się w tym przypadku powinno) :)

Edytowane przez Qjon

Opublikowano

Tower Knight to cienki bolek, za pierwszym razem go obaliłem (co prawda najpierw ułatwiłem sobie sprawę załatwiających tych typków z kuszami).

 

No już już, imponujesz mi, naprawdę.

Opublikowano

Wiem, wymiatacz ze mnie. Mój sekret to 99 herbików w inwentarzu.

Dojście do Tower Knighta jest bardziej wymagające, niż sama walka z nim. W porównaniu z kolejnym oponentem w tym świecie sam zobaczysz, że to leszcz.

 

Co do Old Monka

 

Old Monk - kolejna walka żart nie mająca w sobie żadnego wyzwania.

 

Nie uważałbyś tak gdybyś grał w trybie Online (czyli tak, jak się w tym przypadku powinno) :)

 

Konsole miałem podpiętą do neta, ale nic szczególnego nie zauważyłem, coś trzeba było zrobić? Co do online to ze 20 razy próbowałem w tych wyznaczonych miejscach się do kogoś dołączyć i nigdy mnie nie łączyło... Raczej niezbyt wiele osób już w to pogrywa i pewnie w złych porach to robiłem stąd pustki.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.