Opublikowano 16 czerwca 20222 l Jak zwykle gustowny Nergal zapowiedział nowy singiel słowami "militarne czasy proszą się o militarną muzykę". Jednak punkowy sznyt części kawałka to nic aż tak nowego dla Polaków. Nowy album "Contra Naturam" we wrześniu, będzie też wielka trasa po stadionach Europy z Arch Enemy. Contra Naturam czyli kontra czemu? Nergal zapowiada album tak: "od dawna toczę bohaterską walkę z cancel culture, social mediami i innymi niebezpieczeństwami (...) Jestem Spartakusem, i ty też. Chcę wzniecić ten żar buntu" W ogóle to Nergal pojawił się niedawno na nowym albumie Matta Heafy'ego, który zaflirtował mocniej z blackiem w nowym projekcie. Dopiero dzisiaj słuchałem. Projekt nazywa się Ibaraki, ale Heafy podobno ma japońskie korzenie więc nie jest to śmieszne. Sporo występów gościnnych. Na jednej z piosenek, Nergal właśnie ma zarąbistą zwrotkę typu "szczyp moje suty".
Opublikowano 19 czerwca 20222 l ten off to war to chyba 1 kawalek behemotha od lat ktory mi sie podoba.
Opublikowano 16 września 20222 l Behemoth: Jesteśmy przeciwko autorytetom, władze prześladują mnie Również Behemoth: występuje na Pałacu Kultury Płytka wydana, fani okrzyknęli "Pale Horse" nowym faworytem, jest się czym jarać? Nie wiem posłucham w przyszłym tygodniu mdr.
Opublikowano 17 września 20222 l Moim zdaniem bardzo dobra, spójna płyta, idealne proporcje extremy i melodyjnego grania. Zdecydowanie lepsza od ILAYD.
Opublikowano 30 sierpnia 20231 r Ostatnim razem kiedy grali w Progresji to się w połowie przedstawienia przebrali za Piratów z Karaibów.
Opublikowano 6 września 20231 r On 8/30/2023 at 2:59 PM, ornit said: Ostatnim razem kiedy grali w Progresji to się w połowie przedstawienia przebrali za Piratów z Karaibów. Nie za piratów tylko za cyganów
Opublikowano 6 maja 20246 maj Jak dla mnie to Behemoth zrobił ogromny zjazd po Satanist, który był ich szczytowym osiągnięciem. Każda kolejna płyta miałka, do jednorazowego odsłuchania.
Opublikowano 27 maja 202427 maj Masz rację. Po tych chorkach zaczeli gówno. Przezyjmy, albo nie, to se wklejajac kawałek...
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Behemoth wydaje nową płytę, i, cóż. Tytuł to "The Shit Ov God". Trudno coś dodać, bo już wszyscy to zrobili. Wydają płytę nazwaną "The Shit Ov God". Serio.Według recenzji, Behemoth nadal wydaje się powtarzać riffy i ogólny nastrój z Satanista, z każdą płytą coraz mniej kreatywnie. Wielu mówi, że muza brzmi jak tribute band Behemotha. Wystarczy zobaczyć, z czym kojarzą się riffy tytułowego singla.11 lat po tym, jak Polacy wspięli się na szczyt świata metalu, schodzą tym samym na dolną półkę, spotykając się z wyśmianiem i pogardą jako kapela, która błyszczała w przeszłości. Może przesadnie. Chłopaki nadal umieją grać, muzyczka bywa przyjemna. Co najwyżej rozczarowująco wtórna.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Technicznie wszystko jest tip top, ale jak wracam do Evangeliona czy uwielbianego przeze mnie Demigod to mam wrażenie, że to nie jest naturalna dla zespołów ewolucja tylko granie pod przymusem.W ogóle jak sobie teraz pomyślę, że ekipie Hate obrywało się kiedyś (powiedzmy okolice Morphosis) za bycie kalką Behemotha to od Tremendum idą konsekwentnie swoją drogą i naprawdę dostarczają dobrego materiału. Trzymam kciuki, bo ekipa ATFa zasługuje na większy szacunek niż życie w cieniu Hehemotha.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.