Opublikowano 3 lutego 200916 l Nie widzialem nigdzie takiego tematu To jak? bawi sie w to ktos? Zawsze mnie to krecilo..raz sprobowalem(za szczyla) i mega korba mi zostala.Jedno z moich postanowien noworocznych to wlasnie nauka jazdy na snowboardzie(juz raczej nie w tym sezonie).Z tego co mi wiadomo..deski jak i caly sprzet mozna kupic tanio w lecie(co wydaje sie logiczne).Jesli ktos tu smiga niech sie wypowie..co?(burton,santacruz,nitro na start/dla amatora to chyba przesada..jakis raven?rossignol?) gdzie?(sklep?gielda narciarska?) ^_^ z checia wyslucham kazdej porady.. Edytowane 3 lutego 200916 l przez BieŃ
Opublikowano 4 lutego 200916 l Jeżdże kilka sezonów i normalnie uwielbiam <3. Co do sprzętu to szczrze nie wiem co Ci poradzić ;p. W necie dużo poradników na ten temat napewno można znaleźć Opłaca sie popatrzeć po jakichś komisach i kupić jakąs używana deske bo można trafić czesto na bardzo fajne okazje, chyba, że masz duże fundusze to nówki . Najważniejsza wysokość deski (opcjonalnie do brody najlepiej) i profil. Z tego co wiem to burtony ludzie odradzają. Chyba najbardziej znana marka snowboardowa, ale jakośc nie stoi za tym niestety. Poleciłbym natomiast Hammera, moj brat sobie teraz kupił i wniebowzięty, jeden kumpel też ma i bardzo zadowolony. Ja w tym sezonie śmigam na rossignolu pożyczonym od dziewczyny i nie narzekam choć deska ma tylko 145cm a ja mam 176, ale za to jest bardziej zwrotna i dobra na hopki. Najważniejsze przy wyborze to czy zależy Ci na jeżdzie z górki czy zabawie w skocznie, triki itp czy na tym i na tym. aha no i oczywiście snowboard >>> narty Edytowane 4 lutego 200916 l przez puszkin
Opublikowano 7 lutego 200916 l A ja jeżdżę z 8 lat, zawsze na wypożyczonym sprzęcie. W tym roku rozje**łem deskę z wypożyczalni i na tym się kończy moja przygoda ze snowboardem z budy. W tym roku kupuję i mam już wszystko w (pipi)e.
Opublikowano 9 lutego 200916 l Ja w tym roku zacząłem przygodę ze snowbordem, zupełnie o tym nie myślałem nadarzyła sie okazja i jestem wniebowzięty. Pierwszego dnia była tragedia zero pojecia praktycznie o wszystkim na drugi dzień wziąłem instruktora instruktorkę by wytłumaczyła mi ładnie o co w tym wszystkim chodzi. Na szczęście deske i buty miałem ok(pożyczone) pozostało ustawienia kątów i jazda, pojeździłem z nią 2 godz. powiedziała o czym muszę pamiętać i zaczeło wychodzić. Gdy już zatrybiłem to jazda w dół stoku zaczęła być przyjemna i tak trzeci dzień spedziłem na stoku ciesząc sie jak dziecko z każdego zajazdu. Co do sprzętu to wydaje mi sie ze za pierwszym razem lepiej jest skorzystać z wypożyczalni. Jeżeli jedziecie na deche pierwszy raz i nie ma z wami osoby która wam pomoże w nauce to nie żałujcie $$$ na instruktora, szybciej się nauczycie mniej dupe zbijecie i więcej czasu bedziecie mogli poświęcić na jazde :D
Opublikowano 26 lutego 200916 l dokładnie, jeśli pierwszy raz to nigdy samemu, albo instruktor (moim zdaniem minimum 2h) albo ktos kto mial instruktora lub wie jak uczyc. Po prostu podstawy wymagają kilku wyjaśnien, troche techniki na poczatek, a poźniej jet ZAJE.BISCIE. Jaram się tym sportem jak żadnym innym. Uwielbiam skakać, napierd.alać na łeb na szyje itd. Jest cud miód. Jeżdże na desce k2 Fuse. Jestem zadowolony. Jesli ktoś szzuka porad to polecam - www.snowboard.pl (forum). Napewno wam kolesie pomogą Może ktoś np w sobote do zawoi?
Opublikowano 17 listopada 201410 l powoli zbliza sie sezon i zaczynam szukac deski dla siebie. dotychczas mialem burton cruzer i jezdzilo mi sie na niej srednio. szukam czegos lekkiego, niekoniecznie do snowparku, ale po prostu do smigania po stokach. mozecie cos polecic?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.