Skocz do zawartości

Red Dead Redemption PS3

Featured Replies

Opublikowano

nie kupiłem remastera V, ale cholera, jak cena dropnie do stówki jeszcze raz przejdę się po tych terenach ze snajperką:

 

 

Screenshot-2014-06-13-09.12.14.png

 

maxresdefault.jpg

 

grand-theft-auto-v-201411417013_23.jpg

 

 

dobra teraz ja podjarałem się przez was niezdrowo na nowe rdr :pawel:

  • Odpowiedzi 4,3 tys.
  • Wyświetleń 407,5 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Josh the Boy
    Josh the Boy

    Ok 30 h na liczniku, fabuła już dawno skończona, przy okazji porobione trochę questów. Pomimo wcześniejszych narzekań na bohaterów muszę przyznać, że z czasem zaczęły pojawiać się coraz ciekawsze post

  • Tak, tak wiadomo są gusta, guściki ale jeżeli Marston jest ch,ujową postacią czy co gorsza pi.pką to...   Mogę zrozumieć, że komuś nie podszedł jako postać tak jak mi jakoś szczególnie nie podpasił

  • Z innego forum     When I was drunk and stoned, I rescued a woman. She thanked me kindly for saving her life and started to walk away. I then lassoed her and put her on my horse. We rode around tog

Opublikowano

wlaśnie coś w tych "powtarzalnych i na jedno kopyto" misjach z GTA 4 było klimatycznego, że cenię je bardziej od piątki.

 

co do RDR to top 3 gier w jakie kiedykolwiek grałem (RDR, oba pierwsze Gothiki i Dead Space). Od ponad roku już nie gram w gry ale muszę się przełamać i wymasterować na nowym koncie od nowa.

Opublikowano

Cenie piatke ale z czworka dluzej bawilem i lepiej. Jedna postac to dla mnie ideal. W piatce przez 3 postaci rozmywal mi sie troche klimat.

Opublikowano

 

No wreszcie, Escuella pojmany, Williamson nie żyje. Myślałem, że to nigdy się nie stanie.

 

 

Nie do końca rozumiem też to tłumaczenie, jak to cudownie jest jeździć po Meksyku przy jakiejśtam nucie czy gnać na koniu po oglądaniu jakichśtam filmów. Klimatu, postaci i fabuły to ja też grze nigdy nie odmawiałem. Stoi za nią R*, mało czego można być pewnym jak tego, że dialogi w ich produkcji będą na najwyższym poziomie. Ale do ch,uja, to jest gra, choćby nie wiem jak klimatycznie wyglądał zachód słońca nad tymi kurzawiskami, to jeśli sama gra jest nudna, to wiele mi to opinii nie zmienia. Ciekawe ile jeszcze misji poprzedzonych pięcioma minutami dojazdu na wozie. Pół biedy jak jeszcze coś gadają, najlepiej jak po prostu jest cisza. Tak, wiem, można pominąć.

 

No chyba, że w tym ma tkwić urok tej produkcji. W patrzeniu na facetów jeżdżących na koniach i wozach w słońcu Zachodu. I wzdychaniu do tego, że ech, widziałem to już w jakimś filmie.

Edytowane przez raven_raven

Opublikowano

No chyba, że w tym ma tkwić urok tej produkcji. W patrzeniu na facetów jeżdżących na koniach i wozach w słońcu Zachodu. I wzdychaniu do tego, że ech, widziałem to już w jakimś filmie.

 

No tak, właśnie na tym to polega, poza tym ja pewnie drugie tyle czasu przy tej grze spędziłem na jeżdżeniu po tym świecie poza misjami.

Opublikowano

Kruku 100% racji. To moze i jest dobry symulator kowboja, moze niektorzy beda kontent stojac w chatce i patrzac przez okno jak pada deszcz ale system misji jest tak slaby, ze az zeby bola. Ta jazda przez pol mapy z punktu A do punktu B zeby zasiasc na wozie i przebyc droge z punktu B do punktu A xD. Fabularnie to kalki wszystkich mozliwych westernow, glowna postac to najsmutniejszy kowboj w historii (moze tak mialo byc), postacie spotykane na naszej drodze "sa z nami" tylko do momentu jak nie przekroczymy granic kolejnego obszaru gdzie poznajemy kolejnych bezplociowych bohaterow, ktorzy ponownie znikna jak opuscimy granice. Pamietam jedynie Bonie bo pojawila sie tez pod koniec i tego szeryfa z Armadilo... bo wykonalem dla niego z 5 takich samych misji lapania przestepcow :|

 

Doceniam gry gdzie tworcy daja nam zabawki i mowia: macie, bawcie sie, wymyslcie sobie zajecie i cieszcie sie swoimi pomyslami. I tu RDR wypada bardzo spoko. Ale ja sie po prostu nie tego spodziewalem po tej grze i liczylem na dobra fabularna i "misjowa" robote od samych tworcow. Nie dostalem tego.

Opublikowano

Przecież w gta jest identycznie. 

Opublikowano

to pokazuje że są różne gusta. Dla mnie RDR to dzieło boże, żadna minuta mnie nie nudziła, jechałem na koniu i czułem się świetnie.

Opublikowano

Ale tamto to GTA a tu kowboje. Kto dziś jara się kowbojami? Gra epicka ale dla kumających klimaty i wychowanych na westernach. Ja miałem tą przyjemność. Ale jak ktoś na nią patrzy przez pryzmat GTA i ma być to gra GTApodobna tylko, że na Dzikim Zachodzie to może już tak wspaniale nie być w odbiorze.

Opublikowano

No tak kruku, dlatego dziwne, że jedno Ci się podoba, a drugie nie.

 

To jest naprawdę ten sam schemat. 

Opublikowano

No nie, nie jest. To, że w GTA też się jeździ od punktu A do B i strzela to nie znaczy, że obie gry różni tylko środek lokomocji (koń lub samochód).

Opublikowano

No dobra, w RDR jest lepszy klimat. :lapka: 

Opublikowano

No to czym się różni? Podjeżdżasz do znacznika zaczyna się scenka, musisz gdzieś jechać, w czasie jazdy słuchasz dialogów, na miejscu wybijasz wszystkich wrogów, krótka scenka i koniec misji. Większość misji gta 4 w jednym poście.

Opublikowano

Lepiej bym tego nie ujął. GTA V ma trochę bardziej różnorodne misje, ale i tak oparte na tym samym schemacie(stosowanym od kilkunastu lat) tylko zmodyfikowanym. 

 

Z gry na grę coraz bardziej ten schemat jest rozwijany, modyfikowany. W 4 naprawdę jest mnóstwo bardzo podobnych misji, które opisał pawcio, w RDR odczuwałem to znacznie, znacznie mniej, a w V to już w ogóle bardzo mało. 

Edytowane przez suteq

Opublikowano

Kruku 100% racji. To moze i jest dobry symulator kowboja, moze niektorzy beda kontent stojac w chatce i patrzac przez okno jak pada deszcz ale system misji jest tak slaby, ze az zeby bola. Ta jazda przez pol mapy z punktu A do punktu B zeby zasiasc na wozie i przebyc droge z punktu B do punktu A xD. 

 

nie skończyłbym tej gry gdyby nie system szybkiej podróży, więc współczuje popjerdalania z jednego końca na drugi i z powrotem całą kampanię. 

Opublikowano

Jaki typ, tyle doskonalych dialogow przewinal xD

Opublikowano

przewijałem tylko te podczas których jeździłem samotnie. nie prowokuj :lapka:

Opublikowano

Do RDR miałem dwa podejścia, dopiero za drugim razem wszystko zgrało jak należy i bawiłem sie świetne

 

Jedynie mega znużenie dopadło mnie gdy ogrywalem undead nightmare tam to dopiero było rzucanie z jednego końca mapy na drugi masakra jakaś

 

Koniec końców jedna z moich ulubionych gier

Opublikowano

Ja muszę przyznać, że ta gra mnie porwała już na etapie trailera :) Może dlatego, że uwielbiam takie klimaty. Grałem też wcześniej w poprzedni  Red Dead Revolver. 

Niemniej spędziłem w tej grze kupę czasu for fun (już po platynie i ostatniej legendzie w muti) - a i w takiej formie gramy do dziś. Niesamowity klimat, muzyka, dźwięki, moc, dzień ... gra mega. 

Czekam na kontynuację. 

Edytowane przez Lukas.

Opublikowano

Mi tez nie podeszlo UN. Do połowy doszedłem i trochę zaczęło mnie nużyć. Wolę zdecydowanie podstawkę.

Opublikowano

Zainspirowany ożywieniem tematu RDR pozwoliłem sobię kupić wersję GOTY do kolekcji najlepszych gier. Przypomnijcie mi proszę główne założenia trybu hardcore? No i trudno jest w/w trybie?

Opublikowano

Nikt mi nic nie napisze o tym trybie HC? Tylu znawców i miłośników a nagle taka cisza:

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.