Opublikowano 14 maja 201113 l Przed testem biegałem interwały,ale nie przygotowały mnie tak jak myślałem,jednak te noszenie manekina,rzuty piłkami i skoki to coś innego niż sam bieg,mimo iż dochodziłem do 20 km/h utrzymywałem to przez minute,to płuca do wymiany
Opublikowano 14 maja 201113 l A ja biegam od dwóch tygodni regularnie i ciągle jaram szlugi. Jestem hardkorem Dla mnie Marlboro Light nigdy nie smakuje lepiej, niż od razu po godzinnym biegu.
Opublikowano 14 maja 201113 l Po bieganiu to jakoś przeżyję, ale po wyjściu z siłowni muszę zajarać - dla rozładowania napięcia.
Opublikowano 15 maja 201113 l Po bieganiu to jakoś przeżyję, ale po wyjściu z siłowni muszę zajarać - dla rozładowania napięcia. Lepiej idź na saunę
Opublikowano 15 maja 201113 l Nie no, chodzi o to że.....o to że.......w sumie nie wiem o co chodzi, po prostu wychodzę z garażu spompowany, wdycham powietrze i zaciągam się dymem, od razu czuje się lżejszy....
Opublikowano 16 maja 201113 l Może takie trochę. Raz już rzuciłem fajki z dnia nadzień po 5 latach palenia, teraz znowu zacząłem. Ale spoko wytrzymam cały dzień bez i jakoś mnie nie skręca. Ale wolę zapalić
Opublikowano 18 maja 201113 l Pobiegłem 17 km po górach i się odwodniłem, jak mnie wieczorem drgawki i skurcze złapały to myślałem, że wyląduje w szpitalu Teraz pije wodę i jem banany bo potas i magnez c'nie ;D
Opublikowano 18 maja 201113 l Już nie muszę zbijać, ale jeszcze bym schudł. A musiałem przez dwa dni wpieprzać banany, już nie jem Ale mówiąc banany to miałem na myśli zjedzenie 6 ciu bananów w ciągu dwóch dni, także wiesz. A mało co innego jadłem, bo brak apetytu straszny miałem, w sumie nadal mam, ale coś tam zajadam. Dziś idę biegać ale biorę butelkę wody, wrzuce se w krzaki, bo mam taką pętle wśród stawów i jak będę lapa robił to będę pił. Innej opcji nie ma, już nie chce się odwodnić A piłem na trasie wtedy BE SPORT z biedro, myslałem, ze to jak pałerrejd działa, ale (pipi)a za 1,5zł to nie dziwne, ze nic mi to nie dało. Kupię sobie potem isostara w proszku to będę napijał na trasie, teraz póki co woda. Edytowane 18 maja 201113 l przez Oran
Opublikowano 18 maja 201113 l w izotoniku nie chodzi o cukier tylko o lepsze nawadnianie popularna zdaje się być kombinacja woda+sól+miód+cytryna ale osobiście nie stosowałem i nie znam proporcji Edytowane 18 maja 201113 l przez Sebas
Opublikowano 18 maja 201113 l Pobiegłem 17 km po górach i się odwodniłem, jak mnie wieczorem drgawki i skurcze złapały to myślałem, że wyląduje w szpitalu Teraz pije wodę i jem banany bo potas i magnez c'nie ;D Aeroby i silowe to nie bieganie ale jak wchodze na silownie to 1,75l (odkrylem, ze Biedronka ma Zywca w wiekszej butli) czasem nie wystarcza ;/ Leje sie ze mnie jakby mnie kto wiadrem wody oblal ale nic to. W koncu tak tez dziala Amped (zreszta bez niego tez sie ze mnie leje niemilosiernie).
Opublikowano 18 maja 201113 l Aeroby i silowe to nie bieganie bieganie to ćwiczenie aerobowe Edytowane 18 maja 201113 l przez Qra
Opublikowano 18 maja 201113 l Oczywiscie masz racje. Skrot myslowy. Orbitrek i bieznia to nie Bieganie w sensie tego tematu.
Opublikowano 18 maja 201113 l w izotoniku nie chodzi o cukier tylko o lepsze nawadnianiepopularna zdaje się być kombinacja woda+sól+miód+cytryna ale osobiście nie stosowałem i nie znam proporcji Maltodekstryna to nie cukier,a robisz izotonika dając mniejsze ilości carbo a większe wody,na ogół jest to rozpisane w instrukcji stosowania. Fenix Get FN Amped? Edytowane 18 maja 201113 l przez Litwin25
Opublikowano 18 maja 201113 l Tej ale w izotoniku osmotyczność czy jak się to zwie jest ważna, nie będę się pieprzył z czymś o czym nie mam pojęcią, kupię isostara i powinno być ok. Kombo wody z miodem, solą i cytryną próbowałem ale rzygać mi się po tym chce, nie dobre to jest, niektórym smakuje, mi w sumie na początku smakowało, ale jak wypiłem tak 4 litry tego to już chyba organizm powiedział dość i na wymioty mnie zbiera jak wącham tą miksturę
Opublikowano 19 maja 201113 l Poczytaj skład isostara,to to samo co carbo(tylko pewnie węgle to glukoza),a ta mityczna osmaotyczność powstaje właśnie poprzez mniejszy udział węgli a większy wody.Tutaj masz zestawienie,ktoś sobie zrobił,wybór jak zawsze zależy od ciebie. http://bieganie.mauser.com.pl/2010/07/24/izotoniki-porownanie-isostar-vs-olimp-iso-plus/ Masakra co w piątek zniszczyłem nogi biegnąc 10 km,dzień wcześniej pobiłem swój mały rekord na maszynie imitującej przysiady(10*210 kg.)i pewnie to zaważyło na tym,ze dziś jest poniedziałek a ja napiąć nóg nie mogę,tak są zakwaszone.Chodzenie jak chodzenie,gorzej ze biegów zmieniać bez bólu nie mogę Edytowane 23 maja 201113 l przez Litwin25
Opublikowano 12 czerwca 201113 l Problem mam biegałem w zeszłym roku, dochodziłem juz do 10km, ale zima przyszła, lód na drogach i prerwa do wiosny. zaczałem znowu, biegałem do maja, kondycja spadła - biegałem teraz jakies 5km przyszły matury - miesiac przerwy i całkowitego siedzenia na (pipi)e. Zaczałem teraz znów i masakra - maksymalnie biegam po 20-25 minut ale na ogoł po 10-12minutach łapie mnie kolka i mija mi ochota do biegania. Kolek nigdy wczesniej nie miałem, nawet na samych początkach, gdy ledwo robiłem 3km. Od czego to sie mogło wziac i jak temu zaradzic? Jakies cwiczenia na miesnie brzucha czy cos? Dodam, ze rozgrzewam sie przed bieganiem
Opublikowano 12 czerwca 201113 l Jak miałem kolke biegłem dalej,mimo bólu,aż ja zajechałem i już nie wyskakuje
Opublikowano 12 czerwca 201113 l Rozciągnąć się, pouciskać palcami miejsce kolki, wdechy i wydechy głębokie przy tym, a poza tym to tak jak przedmówca : biegać dalej.
Opublikowano 12 czerwca 201113 l Szybszy trucht(ok.6 km/h)pali fat,wyrabia kondycję,mięsa mało spada. Ktoś może potwierdzić? 6 km/h to praktycznie stanie w miejscu, więc mógłbym przebiec więcej.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.