Opublikowano 21 lipca 201410 l Przecież mówiłem, że oprócz jazd do roboty, będę co 2-3 dni jeździł już czysto treningowo Zapomniałem ponownie o tym wspomnieć w poście wyżej, wybaczcie. Na pewno nie poprzestanę na dojazdach do roboty, ale też mając do dyspozycji kochany przeze mnie rower a bardzo lubiane przeze mnie bieganie, wybór jest oczywisty Dzięki tak czy inaczej za rady i opinie!
Opublikowano 29 lipca 201410 l Średnio lubię biegać (wolę rower), ale kumpel namówił na dłuższy dystans i właśnie wróciłem z 10-kilometrowej przebieżki w 59 min. Dla mnie to prawie maraton, ale jakoś się udało bez większych zadyszek ku mojemu zdziwieniu. Spadek wagi jednak dał trochę do uczucia lekkości, a teraz po dotarciu do domu czuję się znakomicie. Gdyby tylko powietrze było lepsze, a nie same spaliny wzdłuż drogi, to byłby w ogóle flawless victory. edit: nigdy wiecej asfaltu, kolana i achillesy dzis w stanie opłakanym. Edytowane 30 lipca 201410 l przez _Red_
Opublikowano 30 lipca 201410 l Obyś nie przegiął z tym walnięciem 10 km na start. W tym miesiącu coś mi nie idzie to bieganie. Wieczorami albo upał, albo leje, albo mam inne zajęcia. Zacząłem już roważać bieganie po lesie w cieniu albo wstawanie o piątej, aby pobiegać przed pracą gdy temperatura na zewnątrz jest znośna. Do tego przy tych temperaturach ocieram sobie palce stóp i chyba będe musiał kupić większą parę butów, damn.
Opublikowano 30 lipca 201410 l Tylko pamiętaj, aby przed wejściem do lasu, wypsikac się jakimś środkiem na komary. W tym roku sporo tych końskich much lata
Opublikowano 30 lipca 201410 l u mnie wręcz przeciwnie, po takich burzach doskonale mi się biega - jest mega wilgotno, wracam przemoczony na wylot dzisiaj dołożę jeszcze coś i może jutro, a póki co to ten miesiąc wygląda tak:
Opublikowano 30 lipca 201410 l Chciałbym zrzucić ze 2/3 kilo i mam kilka pytań dotyczących biegania: 1. Biegać rano? Wieczór? Nie ma znaczenia? 2. Przed posiłkiem? Po? Nie ma znaczenia? 3. Lepiej, powiedzmy, 4 razy w tygodniu na krótszy dystans, czy 2 razy w tygodniu na dłuższy?
Opublikowano 30 lipca 201410 l Obojętne kiedy, biegaj regularnie 2-3x w tyg (i nie ma że (pipi)a boli), biegaj minimum 40-50 min (może być powolutku, tu liczy się czas) i nie wpier.dalaj. Przepis na sukces.
Opublikowano 30 lipca 201410 l Grzegorz dobrze dodał, ja biegam min 1,5 po jedzeniu. Z nawadnianiem sam się zorientujesz po kilku razach, ja osobiście specjalnie się nie nawadniam, wolę uzupełniać po. Rozgrzewka obowiązkowo - pajacyki, przysiady, rozruszanie stawów + leciutkie rozciąganie, mocniejsze po bieganiu.
Opublikowano 30 lipca 201410 l Obyś nie przegiął z tym walnięciem 10 km na start. Zastanawiałem się, czy dam radę - zazwyczaj na bieżni robiłem tak po 2km interwałów (na zmianę ~18km/h przez 200m i potem 1,5 minuty truchtem 8-9km/h) jako dobicie się po treningu. Kolejne dystanse typu 10+ km będę wolał robić na glebie/w lesie a nie na popękanych płytach chodnikowych, bo stawy będę miał do remontu za parę lat.
Opublikowano 30 lipca 201410 l ja robię interwały na bieżni na szkole, polecam jak masz gdzieś nieopodal
Opublikowano 31 lipca 201410 l chyba bym oszalał jak bym miał biec na bieżni albo kółka na boisku - nie ma jak przelecieć przez las czy park, gdzie krajobraz się zmienia i jest fajnie zielono a przy okazji jest czym oddychać.
Opublikowano 31 lipca 201410 l rozumiem, a co to ma do rzeczy? można to i w lesie czy na plaży zrobić.
Opublikowano 31 lipca 201410 l też nie jestem fanem biegania w kółko i jak biegam dystansówki to śmigam sobie po mieście z punktu A do B, nigdy na okrążenia. No ale jak biegam interwał to trening trwa paręnaście minut, do tego na bieżni wiem dokładnie co do metra ile mam biec sprintem, a ile truchtem. To ma być szybki i intensywny trening, kilka kółek nie stanowi raczej żadnego problemu.
Opublikowano 1 sierpnia 201410 l Głównie przy interwałavch rozchodzi się o tętno i podłoże,ciężko to zrobić na dworzu,jak nie masz pulsometru i bieżni.
Opublikowano 6 sierpnia 201410 l ale mi się wczoraj dobrze biegało wybrałem się na 30 minut a pobiegałem godzinę, zrobiłem sobie sporo podbiegów trasa taka 600 metrów lekko w dół 200 metrów ostro pod górę, potem znów trochę prosto/lekko w dół i znów pod górę ostrzej i tak przez około 7 kilometrów.
Opublikowano 6 sierpnia 201410 l Zazdroszczę uczucia 'młodego boga' po biegu. Po ostatnim 'ćwierćmaratonie' zaczęło mnie lekko drapać gardło. Myślałem, że to cudowne czyste krakowskie powietrze łykane przez blisko godzinę robi swoje. A dzień później już kaszel i wypruwanie flaków z płuc, finalnie 5 dzień leczenia infekcji.Chcę wrócić do aktywności bo cała kondycja i siła pójdzie w cholerę
Opublikowano 9 sierpnia 201410 l Sprawa jest poważna. Mam miesiąc do półmaratonu, bieg charytatywny, można też dla nordic walkingowców i ogólnie można go przebiec i przejść, więc wstydu nie będzie. Biegam bez problemu 10 km, raz przebiegłem 16, ale tylko dlatego że się pogubiłem i nie znałem trasy. Jak się przygotowywać aby przebiec cały dystans? Myślałem żeby 2 tygodnie pobiegać po 12-15 km a potem więcej.
Opublikowano 9 sierpnia 201410 l Normalnie krupek pomógłby Ci, ale nie ma jak Napisz do Rambo, on maratony wali. Od siebie mogę tylko doradzić, abyś nie podwajal od razu dystansu tylko sukcesywnie dodawał km.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.