Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

No, ale jak w tym tempie przebiegacie 1 km i potem dalej jesteście w stanie biec to tragedii jeszcze nie ma, wręcz przeciwnie.

  • Odpowiedzi 7,9 tys.
  • Wyświetleń 600,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • No i zrobiłem dziś ten Triathlon, miejsce 295 na 634, czas 2:45:58.     Generalnie, jestem zadowolony, założyłem sobie minimum: 40 min na pływanie, 1:20 na rower i 45 min na biegan

  • Moja sprawa dotycząca pogryzienia właśnie dobiegła końca. Obyło się bez sądu, choć z pomocą adwokata. Gotówka przekazana. Starczy na oleda i jeszcze na kurwę zostanie A podobno biegając amat

Opublikowano

Bawię się zegarkiem. Jakie to ma funkcje :banderas: Trening można co do km zaplanowac, tempo dystans, tetno. Wszystko.

Uczę się całe życie <3 Apka garmin connect, genialna. Endomondo się nie umywa.

Opublikowano

No, ale jak w tym tempie przebiegacie 1 km i potem dalej jesteście w stanie biec to tragedii jeszcze nie ma, wręcz przeciwnie.

Ja nie jestem. Musze sie zatrzymac i zrobic przerwe na rzygi.

 

Dzisiaj peklo 12km. Dobrze ze przed biegiem na nawrocie 6km podjechalem alfa i schowalem w rowie butelke izotoniku pol litra. Uratowalo mi to zycie. Bieganie w sloncu 25 stopni to cieka sprawa

Opublikowano

No trzeba się stale nawadniać, nawet w dni niebiegowe.

Opublikowano

Jak ktoś się bawi w bieganie to absolutny must have to książka Gotowy do Biegu. Jestem w trakcie czytania i po prostu masakra, na ile rzeczy autor potrafi otworzyć oczy. Mnóstwo ćwiczeń w niej jest, dużo porad fizjoterapeutycznych. Jakbym przeczytał ją pół roku temu to nie nabawiłbym się kontuzji, która już na szczęście odpuszcza. Dużo pisze o butach, że im bardziej amortyzowane i usztywniające, tym bardziej osłabiają stopę. Dużo popiera badaniami na sowich pacjentach. No serio, biblia zdrowia biegacza.

Opublikowano

Ktoś mi powiedział, że to dlatego, że nie miałem rozgrzewki :/

#30 #starość

 

 

Kłamali. Ja się nie rozgrzewam przed zwykłym bieganiem i jakoś żyję.

 

#po30 #młodość #przezsportdokalectwa

 

No trzeba się stale nawadniać, nawet w dni niebiegowe.

 

Wiadomo #piwerko #cola

 

 

@krupek 

Ta kniga to jakoś fajna do czytania, czy typowy poradnik od lajfhakera? Bo mam wywalone na takie rzeczy, ale znajomym bym kupił, a nie chcę dawać im jakiegoś badziewia w stylu "pińcet tabelek, dwa obrazki i praca doktorska z nazwami mięśni w nodze geparda".

 

 

Aaaa, wczoraj pyknąłem Survival Race. Całkiem fajne, jak macie okazję po taniości i macie fajną ekipę, to nawet mogę polecić. Raz w życiu nie zaszkodzi.

Edytowane przez Stona

Opublikowano

Książka jest zarówno dla tych, którzy biegają lekko dla funu jak i dla tych, którzy coś tak cisną na wyniki.

Opublikowano

Od 3 treningów zmieniam styl biegu, porzuciłem bieganie przez piętę. Teraz staram się biegać przez śródstopie, czyli tak jak jest zalecane. Ciężko się na początku przyzwyczaić, ale przy szybkim bieganiu czuć różnicę, nogi mniej się męczą.

Opublikowano

Niech zgadne, Wyczytales to w superksiazce :D

Opublikowano

Zawsze zwracałem na to uwagę u biegaczy pro, czytałem o tym na różnych stronkach, ale zawsze  myślałem, że do kwestia indywidualna i po prostu wygody, ale w tej książce koleś napisał, że jak się biega z pięty to prędzej, czy później przyjdzie kontuzja tylnej powięzi nogi, czyli achillesa, dwugłowego, łydki, albo stopy, czyli jak u mnie.

Opublikowano

To prawda bieganie z pięty jest niepoprawne i dobrze nauczyć się biegać że srodstopia, jeśli ktoś bawi się na poważniej w bieganie. To samo z amortyzacja już dawno mówiłem że duża amortyzacja wcale nie jest dobra. Większość osób po prostu jej nie potrzebuje i tylko męczy nogi narażając się na kontuzje. Niestety istnieje przeświadczenie że im więcej pianki żelu czy czego tam producenci nie wymyśla = lepiej.

Opublikowano

Też obserwuję jak profesjonaliści lądują całą stopą. Jakiś czas temu pobiegłem tak kawałek i co tu dużo gadać, nie było to zbyt komfortowe dla mnie i miałem wrażenie, że kosztuje mnie to więcej sił. Na pewno trochę czasu trzeba by poświęcić żeby się przestawić.

Opublikowano

Też zauważyłem, że więcej sił kosztuje, ale jakby mniej noga się męczy.

Opublikowano

Wymyslilem sobie ze jak juz bede mial forme na polmaraton czyli pewnie w nast roku, bede latal po europie i raz w roku bede chcial w kazdym panstwie najlepiej stolicy zaliczyc bieg. Glupi jestem co? A moze wlasnie jestem super?

 

A takie przebiegniecie maratonu w grecji z maratonu do aten historyczna trasa :banderas:

 

Planuje zaczac od wiednia lub berlina

Edytowane przez kanabis

Opublikowano

Chyba jednak berlin odpadnie bo cos ciezko z lotami wizzair albo ryan nie lataja :/

Chyba stolice odpadna a po prostu w roznych miastach europy. Na jesienie moze juz rusze, zagadam z ciotka w dortmund. Nocleg bym miale wiec startowe i przelot to groszowe sprawy. A za rok sobie do aten polece. Patrzylem to w 1500zl na 3 dni spokojnie sie mieszcze.

Opublikowano

Do Berlina pojedziesz pociągiem z Wawy ;)

Miałem kiedyś podobne plany, najpierw zaliczyć największe polskie maratony, a później albo góry albo największe maratony w Europie zaczynając od Londynu przez Berlin, Amsterdam, Rzym itd. Fajna sprawa, niestety bieganie prejadlo mi się po zdobyciu korony polskich maratonow z której swoją drogą jestem bardzo dumny, szczególnie że w każdym biegu poza ostatnim udawało mi się poprawić czas ;)

Opublikowano

Ja bym chciał pobiec maraton w Londynie, Nowym Jorku, albo Bostonie. W Atenach też spoko, choć ze względu na temperaturę i warunki wilgotnościowe... no dość ciężki może być. Póki co, maraton w Polsce, w przyszłym roku pewnie, jak zdrowie dopisze.

Opublikowano

Ten w grecji jest az w listopadzie wiec to nie jest juz 40 stopni w cieniu ;)

 

Moj staruszek bral udzial w maratonie chicago i polmaratonie w brukseli. Troche mam zazdro. Ale tez fajna opcja bo mozna przy okazji pozwiedzac swiata :)

Kes a ile taki pociag jedzie? Ja zle znosze podroze dlatego dla mnie tylko airplejn

Opublikowano

Taka podróż pociągiem nie jest długa, w dodatku dość komfortowa, bo te wagony są calkiem przyjemne. Wiem, bo kiedyś zajrzałem do środka na stacji :D

Opublikowano

ja pyerdole ruszyłem dziś w końcu wieczorkiem pobiegać na zewnątrz bo pogoda zacna, ale zapomniałem wziąć rano leków przeciwalergicznych (alergia na pyłki drzew i traw)

pokapowałem się jak koło 3 kilometra zaczęło mi się zaciskać gardło

 

i ten dylemat czy zapierdalać szybciej do domu po leki, czy zwolnić :lapka:

Opublikowano

Wiedz, że po lekach na alergie spada wydolność, więc lepiej nie będzie. Ja nie biorę, wolę się gilami zalać.

Opublikowano

Ja niestety mam to co maciucha staram sie nie brac ale czasem juz trzeba. Jak robili mi testy za dzieciaka to nie dosc ze wyszlo uczulenie na prawie wszystkie pylki traw i drzew to jeszcze byly to wielkie bable :/

 

Ogolnie to jestem przeyebany, w zime zatoki a w lato alergia.

 

No i czasem juz trzeba brac bo jak raz bylem u laski nad stawem to az sie smiala jak pier.dolnelem 6 hit combo kichniecia. Albo swedza oczy i gardlo. Przeje,bana sprawa.

Opublikowano

No te oczy i świąd gardła to dramat, też mam na pyłki traw. Jakiś Claritine, czy coś biorę jak już naprawdę ciężko żyć.

Opublikowano

Najgorsze ze wiele tych lekow zamula. Ja kupilem jakas aleerge czy allegro. Jak juz bedzie aerio zle to zaczne brac.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 1