Opublikowano 3 lipca 20177 l xD no w sumie na basen mam niedaleko, tylko strasznie nędznie pływam i czuję, że tylko tor ludziom zajmuję zobaczę jak się będę jutro czuł z nogami, dzięki za odpowiedzi
Opublikowano 3 lipca 20177 l obowiązkowo rozciąganie po biegu, po dobrym rozciąganiu kompletnie nie czuje w mięśniach poprzedniego biegu. Dorzuciłbym do tego rollowanie, lepiej zapobiegać niż leczyć. i jednak trochę bym ostudził głowę i zaczął spokojniej.
Opublikowano 4 lipca 20177 l Ogolnie wyczytalem w madrej ksiazce ze bieganie wiecej niz 4 razy w tygodniu juz nieznacznie zwieksza kondycje i mozliwosci
Opublikowano 4 lipca 20177 l Ale to chyba tylko jak ktoś sobie biega, byle pobiegać i nie nastawia się na poprawę rezultatów.
Opublikowano 4 lipca 20177 l Wyczytalem w galloweyu, nie interesowalem sie zbytnio prosami latajacymi ponizej 40 na dyche wiec moze i masz racje ze to sie tyczylo zaczynajacych przygode z bieganiem.
Opublikowano 8 lipca 20177 l Przetestowałem wczoraj sól do kąpieli solankowej Salco. Dobra rzecz, faktycznie odpręża nogi. Wczoraj turbo interwały a dziś nogi leciutkie.
Opublikowano 8 lipca 20177 l No to elegancko bo ja dzis tez mam zamiar testowac. Wzialem sport aroma therapy EUKALIPTUS
Opublikowano 8 lipca 20177 l Polecam tez zimna kapiel po treningu. Od tygodnia stosuje. Tak z 15 min. Ciezko wlesc do takiej zimnej wody ale po wyjsciu nogi jak nowe. Oczywiscie mocze tylko nogi. Siusiaka bym sie bal :( Edytowane 8 lipca 20177 l przez kanabis
Opublikowano 8 lipca 20177 l muszę się zagłębić w temat tych soli. Po dzisiejszym treningu pewnie by się przydały. Dziś był trening na tolerancje mleczanową 4x1km przerwa 2min i wyszło tak: 3:12/3:18/3:28/3:35 na ostatnim to już mi nogi odcinało, ledwo do domu ze stadionu wróciłem. Ciekawy czy złamałbym 3 min na kilometr, pewnie trochę by zabrakło. Swoją drogą widać już jakieś wytrenowanie organizmu, nie dawno życiówkę na kilometr miałem 3:10, teraz po odpoczęciu 2 min mogę przebiec jeszcze raz nie wiele wolniej. Dobry tydzień 60km w tym dwa mocne treningi. W spartakusie się gryzą, a ja czasu nie marnuje i energię przeznaczam na doprowadzenie organizmu na skraj wytrzymałości
Opublikowano 8 lipca 20177 l Zrobiłem 2 dni rollowania stopy i achillesa i przeszło, ale rolluje nadal :) dzieki za tipy
Opublikowano 8 lipca 20177 l Polecam tez zimna kapiel po treningu. Od tygodnia stosuje. Tak z 15 min. Ciezko wlesc do takiej zimnej wody ale po wyjsciu nogi jak nowe. Oczywiscie mocze tylko nogi. Siusiaka bym sie bal :(Polecam wejść pod prysznic na taką zimną wodę. Wiadomo, że nie wytrzymasz długo (najwyżej że jesteś morsem), ale już trener od biegów, drużyny z FA czy fizjotereuta mi tłumaczyli, jak jest to ważne dla mięśni. Kilkadziesiąt sek dasz rade A małego kabanisa osłon sobie gąbka do mycia, pomaga xD
Opublikowano 9 lipca 20177 l Lipiec i Sierpień to miesiące, podczas których chcę mocno pocisnąć z treningiem, ale zapisałem się na 9 lipca na bieg 12 km w Janowie, wiosce w rodzinnym powiecie. Bieg asfaltowo-przełajowy. Cel minimum to 58-59 minut, cel główny to 55 minut. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ahaha 49:10, choć to raczej nie było pełne 12 km. Fajna trasa, przełajowa, większość po asfalcie i płytach betonowych, do tego jakieś 2,5 km po wale nad Wisła, no tam to już było nierówno i ciężko, nie powiem. Trasa dość płaska, tylko jeden podbieg, gdzieś 150m, ale za to taki fest, bo na wał właśnie. 26. miejsce open i 6. w kategorii M20, ale nie wiem dokładnie, ile osób startowało, jakieś 170-180, potem spojrzę na listy z wynikami.
Opublikowano 9 lipca 20177 l No właśnie zegarek mi jakiegoś errora je.bnał dziwnego. Jedna dystans to było ok. 11 km, trochę słabo, bo trasa bez atestu, ale rozbieg 1 km to już sporo, nie powinno tak być. No, ale i tak zakładałem sukces na mniej niż 55 minut, więc jestem zadowolony, tym bardziej, że kontuzja i choroba w maju mnie trochę zniszczyły. 3 typów bym wyprzedził i były puchar xd
Opublikowano 10 lipca 20177 l A ja po 6 km wróciłem do domu mokry jakbym do basenu wpadł. Piorun je.bnął w drzewo 100m ode mnie. Fajny widok, ale podziękowałem.
Opublikowano 10 lipca 20177 l Bieganie po zachodzie już tylko wchodzi w grę No i przy akompaniamencie komarów ;/
Opublikowano 10 lipca 20177 l a właśnie coś mało komarów w tym roku. 2 lata temu pryskałem się cały przed wyjściem, teraz biegam po lesie bez offa o godzinie 19:30 i coś nie gryzą. Edytowane 10 lipca 20177 l przez ragus
Opublikowano 10 lipca 20177 l Jak w lesie nad morzem zatrzymam się na siku to momentalnie cały jestem w komarach.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.