Opublikowano 28 maja 20186 l 8 godzin temu, MichAelis napisał: Mam doła. 16.06 jest nocny pólmaraton, a ja kompletnie bez formy. Tyle mam pracy, ze maks 2/3 razy w tygodniu jestem w stanie biegac, i to jakies biedatreningi albo wybiegania, bo głowe mam zupelnie gdzie indziej. I myslę serio o rezygnacji, mozna zwracac pakiet takze nic nie strace. Patrze w przod i przed samym polmarstonem mam 4 dni delegacji, a ktorej tez nie pobiegam. Zalamka, nie chce tego na polgwizdka robic. I nie wiem. Przebiec przebiegne, ale biedackie 1:55 mnie nie zadowala, o ile dam rade tyle co robic? Musisz się zwolnić. Ewentualnie zmień prace. Rozumiem ból, mam teraz podobnie w robocie i żadnego startu zaplanować nie mogę, a i o dobry trening ciężko. Nie ma na to rady, zawodowcami nie jesteśmy, a jeść trzeba. Robota w pierwszej kolejności. Ja w sobotę też pierwszą dyszke robię i nie wiem jak to będzie. Niby ostatnio ładnie drugi zakres wszedł 10 km 4:37/km hr 159, rekordowo. Jednak przy treningu 7x1km po 3:50 to ciężko było. Nie ma speeda jeszcze. I coś na rozluźnienie: Robiłem ten trening na asfaltowej równej drodze i bidon sobie postawiłem z boku. Gdy dobiegałem chyba 6 km ciesząc się, że za 50 metrów się napiję zobaczyłem psa i ta ku.rwa na moich oczach nalała na mój bidon, a trening robiłem w 25 stopniach. Na ustnik nie nalał, a pić mi się chciało, więc się napiłem.
Opublikowano 29 maja 20186 l A u mnie nawrot nerwicy lękowej po tych stresach zwiazanych z rmg. Ledwo przebiegam 3km. Leze w lozku od 2 tyg praktycznie. Lecze sie rowerem. Dzis przy tempie 6 30 wchodzil juz drugi zakres. Zalamka, jedynie ciesze sie ze osiagnalem co chcialem wiec tak nie boli ze nie moge trenowac.
Opublikowano 29 maja 20186 l Ja leczę złamany palec, więc daję sobie przerwę do piątku. Pózniej cross training oraz rower, może bieżnia. Gdyby nie palec, to bym znów wrócił do biegania rannego 3x dziennie + tajski boks. A tak to się szykuję na półmaraton na jesień. Cooper, Kabi wy chyba macie jakiś wspólny? Może ja też bym się zapisał?
Opublikowano 29 maja 20186 l Ja póki co się nie deklaruje że gdzieś będę biegł, tym bardziej na jesieni, zbyt odległa przyszłość. Chwaliłem się, że w sobotę biegnę dyszkę? Taki ch.uj. ehh życie ty ku.rwo je.bana. Chyba cała moc pójdzie na susk stary. Oczywiście jak nic nie wypadnie.
Opublikowano 30 maja 20186 l 14 minut temu, Grzegorzo napisał: Jak Wy wspieracie swoje kolana, że nie boicie się biegać 3 razy w tyg? Kolagen dobrej jakości + odkwaszanie organizmu polecam. i dobre geny
Opublikowano 30 maja 20186 l Głównie to dobra technika biegu robi swoje. No i dobre odżywianie. Mam prawie 2 metry, ważę 92 kg, a problemów ze stawami nie mam. Raczej z napięciami w mięśniach i ścięgnach, ale z tym akurat można sobie radzić, nawet trzeba.
Opublikowano 30 maja 20186 l 50 minut temu, Grzegorzo napisał: Jak Wy wspieracie swoje kolana, że nie boicie się biegać 3 razy w tyg? Wpie.rdalamy świńskie kopyta i chrząstki. Podobno dobry środek https://souvre.pl/suplementy-diety,1491.html ale też nie tani 250 zl 90 kapsułek. Ja w tej chwili w sumie nic nie biorę, muszę za czymś sie rozejrzeć.
Opublikowano 30 maja 20186 l 7 godzin temu, krupek napisał: Głównie to dobra technika biegu robi swoje. No i dobre odżywianie. Mam prawie 2 metry, ważę 92 kg, a problemów ze stawami nie mam. Raczej z napięciami w mięśniach i ścięgnach, ale z tym akurat można sobie radzić, nawet trzeba. Nie chodzi nawet o ten moment, ale wiemy, że bieganie ma mega duży wpływ na stawy, co może dopiero ujawnić się za kilka(naście) lat.
Opublikowano 30 maja 20186 l Glukozamina, magnez, BCAA, witaminy + oddzielnie witaminy D+K. Edytowane 30 maja 20186 l przez Gość
Opublikowano 30 maja 20186 l kolana jak kolana, ja to mam kostki ze szkła np. Średnio raz na pół roku spuchnięte któreś śródstopie jak buła 'losowo', co na jakiś tydzień-dwa wyłącza mnie z treningu biegowego. Oczywiście rozciągań i rozgrzewek pilnuje jak poje.bion i zatrzymuję się przy jakimkolwiek dyskomforcie w kostce, ale nadal.
Opublikowano 30 maja 20186 l ja mam tak zje ba ną robotę że 8h stoję z zablokowanymi kolanami, ciężar ciała w większości na prawej nodze kolana i prawe biodro dostają ostro po pisdzie nie wiem czy jakąś opaskę/rękaw do tych kolan kupić, brać coś na ich wzmocnienie, jakieś specjalne ćwiczenia cholercia, dopiero zaczynam przygodę z bieganiem a nie chcę odpaść z powodu jakiejś kontuzji wczoraj walnąłem sobie 5km, lewe kolano spoko a prawe lekko pobolewa, no lipa
Opublikowano 30 maja 20186 l Buty lepsze niż trampki, racjonalne odżywianie, dbanie i rozciąganie i bieganie wyjdzie tylko na zdrowie. Co innego jak się biega dużo, wtedy trzeba większą wagę do tego przywiązywać.
Opublikowano 31 maja 20186 l Zeby nie nabawic sie kontuzji z poczatku najwazniejsze to dostosowac objetosc treningu do naszych aktualnych mozliwosci. Ja jak zaczynalem to chyba z miesiac po 3km biegalem nie wiecej.
Opublikowano 31 maja 20186 l W piatek ustawily mi madre glowy trening na polmaraton we wrzesniu. 5 dni w tygodniu bieganie + 2 treningi silowe/rower. W pazdzierniku ma przyjsc odpowiedz co do maratonu. Jesli dostane sie na maraton przez losowanie, to robie pozniej trening na maraton. A jesli nie, to wracam to tajskiego boxu i moze mma poprobuje, a bieganie ogranicze do 30 minut co 2 dzien rano.
Opublikowano 31 maja 20186 l zrób półmaraton w 1:45 i dopiero pomyśl o maratonie. Nie widzę sensu pchania się w maraton jak połówkę póki co robisz w 2 godziny. Będziesz tam szurał nogami przez pewnie prawie 5 godzin. Serio, lepiej się przygotować i ukończyć go biegnąc cały czas. Nie dawno zacząłeś i nie oszukujmy się nie jesteś jeszcze na to gotowy, nie bądź januszem biegania Edytowane 31 maja 20186 l przez D.B. Cooper
Opublikowano 31 maja 20186 l Dokladnie to samo chciałem napisać. Po co sie na to pchać, jak pólmaraton kuleje. Tymczasem, ja zrezygnowałem z mojego połmaratonu, czuje się jak pedał. Ale decyzja mogla byc tylko jedna. Chciałem zlamac 1:40 a wiem, ze polecialbym na 1:55. Nie wiem czy dobrze zrobilem, ale serio nie czułem sie na silach po moich treningach muszę to jakoś odchorowac.
Opublikowano 31 maja 20186 l A nie można jakoś tak bez spiny przebiec te 21 km, potraktować je treningowo? Jak masz to opłacone, czas zarezerwowany to czemu nie. Klepnąć go poniżej 2h, odebrać medal. Ponoć fajny klimat jest na tej nocnej połówce.
Opublikowano 31 maja 20186 l 1 godzinę temu, D.B. Cooper napisał: zrób półmaraton w 1:45 i dopiero pomyśl o maratonie. Nie widzę sensu pchania się w maraton jak połówkę póki co robisz w 2 godziny. Będziesz tam szurał nogami przez pewnie prawie 5 godzin. Serio, lepiej się przygotować i ukończyć go biegnąc cały czas. Nie dawno zacząłeś i nie oszukujmy się jesteś jeszcze na to gotowy, nie bądź januszem biegania Dokladnie. Przeciez im dluzej trwa wysilek tym wieksze obciazenie dla organizmu, ryzyko odwodnienia, kontuzji. Juz nawet przygotowanie sie na ten maraton w 4h to jest godzina mniej niz 5h. A chyba godzina biegu dla organizmu to nie malo prawda? Ja za maraton sie wezme jak polowke zrobie w 1:40 wiec jeszcze troche Zreszta badzmy szczerzy, taki trening pod maraton dla kogos kto trenuje nie wiem pol roku , rok gdzie sa wycieczki biegowe raz w tygodniu po 30km to chyba za duze troche obciazenie.
Opublikowano 31 maja 20186 l Jak mnie wylosują, to co mam się nie przebiec? Potraktuję jako zabawę. Przecież nie będę bił rekordów na takim biegu.
Opublikowano 31 maja 20186 l jak zabawę to można potraktować 5 km, tam serio są momenty w których człowiekowi nie jest do śmiechu :D a najgorsze co można wtedy zrobić to zatrzymać się, potem już się nóg nie rozpędzi. niemniej jednak powodzenia!
Opublikowano 31 maja 20186 l 5 godzin temu, Pryxfus napisał: A nie można jakoś tak bez spiny przebiec te 21 km, potraktować je treningowo? Jak masz to opłacone, czas zarezerwowany to czemu nie. Klepnąć go poniżej 2h, odebrać medal. Ponoć fajny klimat jest na tej nocnej połówce. Treningowo to ja po podworku biegam. Dla mnie każde zawody to jak olipiada, a nie jakies jaja. Bylem w zeszlym roku i bylo pieknie, dlatego tym bardziej mnie to boli. No ale nic, trzeba umiec powiedziec nie
Opublikowano 1 czerwca 20186 l Maus luzik, ale po runmageddonie w gorach (wiem ze to troche inna sprawa) wiem co to znaczy 5h ciaglego wysilku i napewno nie jest to zabawa no ale powodzonka, kiedy to bedzie bede kibicowal
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.