Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

Co zmieni "zdrowszy tryb życia" ? I tak umrzesz kiedyś

 

:banderas:

 

Ciekawe kiedy marsze przeciwko sportowcom

  • Odpowiedzi 7,9 tys.
  • Wyświetleń 600,7 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • No i zrobiłem dziś ten Triathlon, miejsce 295 na 634, czas 2:45:58.     Generalnie, jestem zadowolony, założyłem sobie minimum: 40 min na pływanie, 1:20 na rower i 45 min na biegan

  • Moja sprawa dotycząca pogryzienia właśnie dobiegła końca. Obyło się bez sądu, choć z pomocą adwokata. Gotówka przekazana. Starczy na oleda i jeszcze na kurwę zostanie A podobno biegając amat

Opublikowano

Dziś byłem pooglądać Ironmana w Gdyni. Mega fajna atmosfera, wszystko wygląda bardziej profesjonalnie niż biegi uliczne, no jest w tym coś, co przyciąga. Niech tylko zdrowie dopisze, czas na treningi w zapowiadającym się bardzo zwariowanie roku dla mnie, a za rok startuję.

 

Zwyciężył dziś oczywiście Jan Frodeno, który znakomicie popłynął, na rowerze miał średnią prawie 45 km/h, a półmaraton zrobić w niecałe 1:12 xd No zdecydowanie większe wrażenie na mnie to robi niż murzyny maratończycy.

Edytowane przez krupek

Opublikowano

Protip dla tych ktorym czujnik na klate zaczyna odpier.dalac. Warto najpierw kupic sam nowy pasek (ok 40pln). Wymienilem u siebie i dziala jak talala. W dodatku o dziwo jest jeszcze bardziej wygodny niz oryginal hrm2. 

 

Ja dzisiaj czasowka rowerem na 10km. Szykuje sie zacieta walka w kategorii ojciec i syn, jest 7 par. 

Ciekawie zapowiada sie rywalizacja takze w kat M70 gdzie moj ojciec zmierzy sie z kumplem Ryszardem , poszedl nawet miedzy nimi zaklad o pol litra wiec nie bedzie kolezenstwa na trasie. Stay tuned

Opublikowano

No liczę, że zamkniesz to w 18-19 minut maksymalnie

Opublikowano

17:30. No ale nie jestem zadowolony liczylem ze zejde ponizej 17 , zje,balem bo w niedziele wzialem udzial w przelajach, tyle ze to byly przelaje typu wbiegnij na wał zbiegnij x milion po ktorych nawet kryż mnie napier.dalal. Brakowalo troche mocy w miesniach. Zwyciezca mojej kategorii m30 czas 13:05 :reggie:

No troche sie zdziwilem jak moje bianchi za 6,5 koła wygladalo jak biedacki sprzet przy jakiejs 1/3 zawodnikow. Typy rozgrzewajace sie na trenazerach, siodelka z jakiegos kryptonitu za pare klockow cienkie jak papier. No niezle niezle

Ale jesli chodzi o organizacje to elegancja. Kazdy puszczany co minute, nikt sie nie wpier.dala na trasie, wyprzedzaja cie jedynie jacys prosi ktorzy kiloma ruchami pedalow jada z prekoscia prawie 50kmh z pelnymi kolami, lemondkami i epo w krwiobiegu. Spoko spodobalo mi sie.

Opublikowano

A ja dalej się nie poddaje w przełajach i dziś walczyłem na 10 km po lesie, znowu bieganie po górkach i piachu, czas 42:48, więc jak na przełajowego ogórka ujdzie, miejsce 18 na 150. Sporo chłopów poleciało poniżej 40 minut, a nawet w okolicy 35 minut. No mają trochę krzepy w nogach i płucach, trzeba przyznać.

 

No i był to raczej ostatni start w tym roku. Chciałbym pobiec półmaraton w Gdańsku w listopadzie, ale od października zaczynam szkołę w weekendy, więc wątpię, żebym miał wolny weekend. W ogóle nie wiem, kiedy będę trenował, bo zajęcia w każdy weekend, do tego 2 roboty :frog:

 Tak poza tym, to ostatnie miesiące pomagałem się bratu przygotować do maratonu, pobiegł w Maratonie Solidnarności w czwartek, czas 4:04, więc całkiem fajnie. Chociaż samej imprezy nie polecam, no słabo zorganizowana.

Opublikowano

Szlif formy i te je,bane treningi w 3 zakresie. Dobrze ze tylko jeszcze jeden za tydzien i koniec. Dzisiaj 10 min rozgrzewki i 20minut ciaglego biegu w 3 zakresie, Prawie sie porzygalem na koniec. To juz wole przebiec 20km w pierwszym

Opublikowano

Ja lubię takie mocne treningi, bo one strasznie dobrze budują wydolność. Jedyny minus taki, że podczas takiego mocnego biegania bardziej ciśnie na sr.anie.

Opublikowano

No buduja zaje,biscie ale sr.anie, zawroty glowy, nogi jak z waty po, nudnosci nie sa najfajniejsze :reggie: jeszcze jakies lekkie przebiezki to ok ale bieg ciagly w 3 zakresie albo jakies interwaly z vmax to łojezu

Opublikowano

No, ale to chwilowe i zaraz człowiek wraca do życia :kaz:

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Ostatnio zacząłem biegać. Wcześniej zdarzało mi się najwyżej 10-15 minut pobiegać na siłce. 

Zacząłem końcem czerwca od dystansu 6 km (jedno okrążenie Błoń + odległość do mieszkania). Końcem lipca zrobiłem już ponad 15.5km i pękła mi noga na pół. Nie byłem w stanie chodzić przez tydzień, mam jakiś randomowo powracający problem z prawą kostką (pewnie zła rozgrzewka) . Później wyjazd do domu w góry, łażenie po szczytach i dmuchanie na nogę. 

Dzisiaj pobiegłem pierwszy raz od miesiąca i wpadło 16.5km, rekord na 10 km (51.33), noga wydaje się być w lepszym stanie niż miesiąc temu. Chciałem zrobić 12-13km, ale ze zmęczenia źle liczyłem kółka - _- Docelowo chce biegać 20km, a schodzeniem z czasu zajmę się później, o ile noga mi nie odpadnie albo nie znudzi mi się do zimy. Jak wszystko do tej pory. 

Pytanie. W czasie biegu jecie coś, pięcie? Przed treningiem staram się nawodnić, w czasie nie czuję, żeby mi brakowało wody, ale odcina mi prąd w pewnym momencie. 

Opublikowano

Jak sie czuje ze brakuje wody to juz jest za pozno. Przy dluzszych wybieganiach >15km zawsze mam ze soba buteleczke izotoniku (200ml) a jak biegne 20km to i jakis batonik przegryze. Oczywiscie mowa o pogodzie jak teraz bo w lato chyba nie musze mowic ze sytuacja wyglada inaczej

Opublikowano

@pajgi Jak dla mnie to za duże dystanse jak na początek. 

Sam miałem podobnie, ochoczo pobiegłem 20km i od razu zapalenie ścięgien + 3 tyg przerwy bo nie mogłem chodzić 

Opublikowano

No ogolnie wypada poczytac o planach treningowych bo to nie jest tak ze co trening biegamy tempen w okolicach zyciowki. To prosty sposob do zajechania sie fizycznego, psychicznego i kontuzji.

Opublikowano
  W dniu 14.09.2019 o 10:49, krupek napisał(a):

No a gdzie relacja z duathlonu? 

Juz mowie jak bylo. Ogolnie po przeanalizowaniu wynikow z poprzedniego roku wywnioskowalem ze minute lepszy bieg daje duzo mniej w kwestii awansu miejsc niz minuta kolarstwa. Tak wiec moj plan byl taki ze biegne 5km na progu mleczanowym zeby jak najwiecej miec mocy na rower, a potem te 2,5 wiadomo. Jak wyjdzie jak najszybciej ile jeszcze staminy zostalo. Oczywiscie pogoda dzien przed i dzien po byla piekna ale wiadomo ze w sam dzien zawodow musialo byc pochmurnie i kropic. Lekki stresik bo wiadomo pierwszy raz taka imprezka,pierwsze co rzuca sie w oczy w odroznieniu od festynow biegowycn to w 95% ludzie trenujacy nie januszeriada robiaca 10km w godzine. Tym bardziej stresik lekki bo chu.jowo by bylo byc w samym ogonie. Startuje 110 osob.Jeszcze tylko podpompowac oponki do 7,5 bara i stajemy na start Ok odliczanie i ruszamy. Delikatnie tak zeby nie zajechac sie i skonczyc ponizej tych 24min. Trasa dosyc ciezka dlugie podbiegi, oczywiscie tego nie czuc teraz ale ta sama trasa tylko wczesniej byl nawrot przy ostatnich 2,5 km a tam po calym wysilku juz te dlugie podbiegi bylo baaardzo czuc. Dobra biegne wszystko zgodnie z planem, czas 23:30 ja nie zmeczony ale na 4km zaczyna kropic. Mysle se ok. Moze sie nie rozpada. No troche sie zdziwilem bo jak zmienialem juz buty w strefie zmian warunki byly takie

Pokaż ukrytą zawartość
Opublikowano

Rękawiczki zapomniałeś zdjąć do biegu? xd

Opublikowano

Ciekawe, ile miejsc wyżej wskoczył przez te zaoszczędzone 3 sekundy.

Opublikowano

W strefie zmian jest co robic, brac z torby rekawiczki, nalozenie ich w jakies 10 sekund suchych, mokrych pewnie jakies 15-20 sekund. No z 5 miejsc.

 

No nie wiem raczej jakikolwiek sport na czas ma to do siebie ze chce sie miec czas lepszy niz gorszy. Chyba ze ty masz inaczej.

To fota z pierwszego biegu wiec mialem je juz na sobie, chyba ze mylisz i myslisz ze to ostatni bieg i zapomnialem je zdjac. Tego ci nie powiem bo nie pamietam czy je zdjalem czy nie, raczej nie mysli sie o rekawiczkach w tym momencie tylko aby jak najszybciej zdjac buty kolarskie i kask i zalozyc biegowe.

Esit:Skarpet tez nie zmienilem

Opublikowano

Czas lepszy i pewnie lepszy chwyt kubka w strefie odżywiania.

 

Mi jakoś w ogóle rękawiczki nie leżą, ale może dlatego, że nigdy nie miałem porzadnych. Bez jeździ mi się w porządku.

Opublikowano

Tez jezdzilem bez i w sumie nie przepadam. W lato jednak jak sie lapa poci takie rekawiczki upewniaja chwyt. No ale u mnie tez chodzi o to ze mam na bialo owiniety ster i po prostu bez rekawiczek sie brudzi :D

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Bekele dziś nabiegał w Berlińskim maraotnie 2:01:41 i zabrakło mu 2 sekund do rekordu Kipchoge :yao:

Opublikowano

No przykro w ch.uj. Sam byłbym wku.rwiony jakby mi zabrakło 2 sekundy, a jestem ogórkiem na ogórkowych zawodach.

Takiego dnia i takiej formy już może nie mieć.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.