Opublikowano 8 kwietnia 20177 l No tak, ale chciałem każdy szybciej, a tylko 4 kilometry się udało. Ale jak nie ganisz mnie, to Ci ufam
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l Zwiększanie tempa w biegu to bardzo dobry trening, ale to raczej trzeba bardziej stopniowo, powiedzmy o 10-15 sekund co kilometr, bo tak jak tutaj widzisz, zajechałeś się. Warto też na końcu zrobić schłodzenie, choćby i te 500m, taki bieg bardzo wolny, zamiast cisnąć do końca i nagle przerywać. Lepsza regeneracja. Edytowane 8 kwietnia 20177 l przez krupek
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l Mialem kilosa poza liczonym czasem na schlodzenie. No trochę za mocno przyspieszylem, bo na czuja leciałem, i co km komunikat.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l widać po kolejnych dwóch km, że te 4:30 poprzedzone 4:43 trochę cię pod męczyło i miało prawo na tym etapie. Pomysł na trening z narastającą prędkością bardzo dobry(też stosuję) ale trzeba zacząć z wyższego pułapu. Zrobiłbym 20 min luźnego rozgrzewkowego biegu + 5x1km 5:30>5:20>5:10>5:00>4:50 z przerwami pomiędzy 1.30min + schłodzenie 10 min. Ew. bez przerw, ale to trzeba wyżej zacząć. np. 5:50>5:40>5:30>5:30>5:10. Ogólnie taki trening musi też trochę trwać 25 min to trochę za mało, a tak ze wszystkim wyjdzie około godziny.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l No tylko do takiego treningu to już raczej trzeba na bieżąco kontrolować tempo, więc zegarek potrzebny.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l no tak zapomniałem to dopisać, a myślałem o tym. Ewentualnie telefon w łapie.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l Dodatkowo fajna rzecz, kontrola tętna też jest ważna. Tylko to raczej ma sens, jak już ktoś na powaznie grube czasy kręci.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l Ahh, bo mnie na razie można uznać za takiego początkującego biegacza. Chcę sobie sprawić jakiś zegarek i nie wiedziałem właśnie co z tym paskiem.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l Polecam tomtoma ktoregp tutaj koledzy polecali. Ojcu kupilem i jest super zadowolony. Tez sie przebieglem i fajna sprawa, mega komfort nie to co z tel. No i mozna kupic razem z ta opaska ktora sie laczy z zegarkiem.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l i co za 3 stówki go wyrwałeś? kurde, ekstra cena. Chyba najtańszy na rynku, a firma też nie byle jaka. Ciekawe jak z baterią. ja początkowo kupiłem garmina bez paska hr. Po roku dokupiłem jak zacząłem lecieć z planem. Po tętnie najlepiej widać poziom wytrenowania, bo zawody zawodom nie równe, dyspozycja dnia może być różna i wtedy można pobiec gorzej niż np 3 miesiące wcześniej. Co nie oznacza, że forma jest słabsza. Z paskiem widać po treningu jak wcześniej leciałeś np 60 min ze średnim tętnem 145 i tempem 6:00/km a teraz lecisz tym samym tempem, ale tętno masz 135-140 i udaje ci się to powtarzać to znaczy, że forma poszła w górę.
Opublikowano 8 kwietnia 20177 l Yup, ostatni byl w ostroleckim rtv agd. Z tym ze to sa wersje refuged. Czyli odnowione nie faktycznie nowe. Fabrycznie nowe sa duuuuzo drozsze patrzylem. Cena swietna, sam myslalem czy i sobie nie kupic A sobie zamowilem tylko ta opaske http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=6709059769 Pewnie jakies gufno no ale tomtom byla za droga
Opublikowano 9 kwietnia 20177 l Dziś weszło 11,5km. 10km w 53 minuty. Nawet się nie zmęczyłem. Jestem szczęśliwy.
Opublikowano 9 kwietnia 20177 l Ja dziś chciałem po prostu wyjść, potruchtać i zrobić spokojne 10 km. Oczywiście, nic z tego nie wyszło i tak zrobiłem 11,5 km w 57 minut, z czego pierwsze 10 w niecałe 50 minut. No nie wiem, chyba muszę sobie zapętlić motyw z Klanu Rynkowskiego to takiego roztruchtania, bo Hell Bells ACDC mnie napędziło. W ogóle, to takie wolne bieganke jakoś zamula mi nogi i robią się ciężkie.
Opublikowano 9 kwietnia 20177 l długie wybiegania to podstawa. Trzeba nauczyć się odpoczywać podczas takiego biegu. Jak lecę z mocnym treningiem i wpada wolne wybieganie to aż chętnie idę :) w tym tyg dopiero od środy będę leciał z treningiem, więc ten kawałek tygodnia poświęcam na wybiegania, aby od nowego tygodnia ruszyć mocno.
Opublikowano 9 kwietnia 20177 l No wybiegania spoko, ale trochę szybciej, dziś chciałem zrobić taki bardziej spacer, ale nie wyszło. Tak z innej, biegowej beczki, dziś w Paryżu maraton wygrało kenijskie małżeństwo, pierwszy raz w historii. Z kolei, w Lipsku, wygrał Polak - Warszawski Biegacz, spoko bloga ma. Edytowane 9 kwietnia 20177 l przez krupek
Opublikowano 10 kwietnia 20177 l Niedawno dobiłem do 23:03 na 5km, tak więc musze się komuś tym pochwalić ;) Ze spokojem bym zszedł poniżej 23, ale nie kontrolowałem czasu :F Aż strach pomyśleć, co by było gdybym się dobrze odżywiał, rozgrzewał przed bieganiem i w ogóle jarał tym, że mogę umrzeć zdrowo XD
Opublikowano 10 kwietnia 20177 l Siedzę w robocie, przez duże okno widzę błękitne niebo i słońce, a myślami już jestem na po południowych interwałach nad morzem.
Opublikowano 10 kwietnia 20177 l Organizm i ciało mnie nienawidzą za te kilometrowe interwały. Dziś piąty kilometr poszedł na 3:50.
Opublikowano 11 kwietnia 20177 l Fajny temat ta opaska pod cyce z pulsometrem. Robilem tutaj w temacie test ile potrzebuje serce do powrotu do pulsu spoczynkowego. Jak wrocilem z biegu mialem 111 a db cooper sie dziwil ze malo. I mial racje zaraz po zakonczeniu biegu dzis mialem z pulsometru wynika kolo 160. Max tetno mialem 180 a wy ?
Opublikowano 11 kwietnia 20177 l przy interwałach kilometrowych maksymalne miałem 187. Ogólnie maksymalne tętno żeby wyznaczyć to chyba trzeba kilometr na pełnej piź.dzie polecieć.
Opublikowano 13 kwietnia 20177 l Dziś 15 km w 1:11, forma z tendencją sinusoidalną, straszna męka do 7 km, odblok dopiero po 10 km. Pogoda dziś to był taki pedał, że masakra. Wieje, 5 stopni, deszcz, depresyjna aura. Warto inwestować w dobre ciuchy na taką pogodę, no i muzyka, bez tego bym dziś nie ptrzetrwał.
Opublikowano 13 kwietnia 20177 l czy jest większy debilizm w trenowaniu niż branie środków przeciwbólowych/przeciwzapalnych i wychodzenie na trening? Dziś zadałem sobie to pytanie. Mistrzem świata nie będę, a jakieś idiotyczne parcie na wynik kosztem zdrowia. Kontuzja nie jest chyba poważna bo kłuje tylko podczas biegu po jakimś czasie i nasila się przy kontynuowaniu. Przerywam, rozciągam się i jest dobrze. Po bieganiu też nie boli, na drugi dzień wychodzę bo jest dobrze i znowu to samo. Już ze 3 tygodnie tak się bujam, ale już starczy tej głupoty. Myślałem o ortopedzie tylko on powie "panie nie biegaj to nie będzie boleć" póki co wybiorę się chyba do rehabilitanta/masażysty. Pewnie 2 tyg lekko przerwy. no dziś tak wiało, że momentami prawie stawałem. Kolanko oczywiście bolało, ale trening prawilnie dokończony. Edytowane 13 kwietnia 20177 l przez D.B. Cooper
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.