Opublikowano 18 lipca 20195 l No ciężko dobrze wyglądać po takich zawodach. To są nadludzie, dbają o organizm i przygotowują go do takiego wysiłku.
Opublikowano 18 lipca 20195 l Jeśli nic się nie przytrafi po drodze to główne uszkodzenia to mnóstwo mikrourazów, osłabienie organizmu, skrajne wyczerpanie, czyli wszystko co wyleczy się podczas regeneracji. Bieganie ultra jest trochę inne, technika musi minimalizować ryzyko kontuzji.
Opublikowano 22 lipca 20195 l Ktoś gdzieś biega, startuje? Na północy Polski co weekend mnóstwo biegów, namnożyło się tego jeszcze bardziej. Tak z innej beczki, mooże ktoś z tutaj zaglądających byłby zainteresowany zegarkiem Polar M400? Mam wystawiony na OLX za 2 stówki, ale forumowiczowi oczywiście sprzedam taniej. Jak coś to priv Edytowane 22 lipca 20195 l przez krupek
Opublikowano 22 lipca 20195 l W nastepnym miesiacu u nas 7,5km cross na ostrej łące, 3km bieg kolejarza i indywidualna jazda na czas Tak sie bawi sportowa ostroleka
Opublikowano 22 lipca 20195 l Zawody? No już chyba nie w tym roku. Kontuzja, potem wczasy i miesiąc nie biegania. Teraz serio czuje jakbym od zera zaczynał. W dodatku przez tydzień na wakacjach przyje.balem 6kg xd to niezłe allinclusive. Nie wiem jak to możliwe. 86kg maratończyka.
Opublikowano 28 lipca 20195 l Wymyśliłem dziś sobie półmaraton przełajowy w lesie przy 30 stopniach. Kur.wa myślałem, że to będzie przyjemny bieg, leśną drogą a tu taki ch.uj. Prawdziwy trail, mnóstwo podbiegów i zbiegów a w lesie jak w saunie. Jeszcze sobie założyłem złamanie 1:35, bo serio nie znałem tej trasy, a profilu przed biegiem nie było. Po 3 km już wiedziałem, że mój cel to imaginacja i halucynacje. Skończyłem z 1:42, na 21 miejscu na 150, uje.bany jak szmata, z obdartą dupą i ramionami poparzonymi od jakiegoś bluszczu, bo przez krzaki się przedzierałem 3 razy. Na duży plus klimat biegu i organizacja. Patronem było nadleśnictwo, na trasie izotonik domowy z miodem i cytryną. Mieszkańcy wiosek zajarani, że coś się dzieje i biegacze przyjechali. Wystawili kurtyny wodne i stoliki z piciem powystawiali. Wpadam na 10 km do punktu odżywczego a tam ciastka domowe, rodzynki, ten izo, woda, smoothie bananowe i jakieś zielone xd No piknik. Mega fajna atmosfera, zero spiny, obcowanie z naturą. No tylko ta trasa mordercza i dzisiejszy skwar. Medal też fajny, ale to wrzucę jak będę przy kompie. I taki medal Edytowane 29 lipca 20195 l przez krupek
Opublikowano 28 lipca 20195 l to właśnie urok wiejskich biegów. To i tak dobrze skończyłeś na 21 miejscu jeszcze w takich warunkach.
Opublikowano 29 lipca 20195 l Wczoraj byłem zajechany i powiedziałem sobie, że muszę zrobić sobie przerwę, a dziś już mnie nosi. Poje.bane guwno to bieganie.
Opublikowano 29 lipca 20195 l Może po prostu Twoja podświadomość wie, że nie masz nic ciekawego do robienia w swym nudnym żywocie, więc pcha cię do biegania żeby zapełnić Ci mózg endorfinami, aby nie myśleć o swej kaleczącej pustce w życiu???? Edytowane 29 lipca 20195 l przez Figaro
Opublikowano 29 lipca 20195 l Ja po miesiącu przerwy nie mogę się ogarnąć, ale wiedziałem że tak będzie. Muszę się zmuszać żeby wyjść podreptać 40 min, a co dopiero jakiś poważny trening. A najlepsze, że byłem ciągle na wolnym i miałem od zaje.bania wolnego czasu, ale tak działają długie przerwy. Słaby ten rok będzie pod względem kilometrażu. Od jutra koniec laby i trzeba coś podkręcić.
Opublikowano 29 lipca 20195 l No ja miałem podobnie na początku roku, listopad i grudzień bez biegania, bo doprowadzałem nogę do porządku, w styczniu zacząłem biegać po 6-7 km i się wku.rwiałem, że takie marne treningi robię, a po chwili już normalnie leciałem z kilometrażem do maratonu. Wejście w trening jest trudne po kontuzji, ale 2-3 tygodnie i się leci jak burza. 8 minut temu, Figaro napisał: Może po prostu Twoja podświadomość wie, że nie masz nic ciekawego do robienia w swym nudnym żywocie, więc pcha cię do biegania żeby zapełnić Ci mózg endorfinami, aby nie myśleć o swej kaleczącej pustce w życiu???? Ci.pek, weź się ogarnij xd
Opublikowano 30 lipca 20195 l Ja wczoraj trening biegowy z rana 10x interwaly na maxa 1min/1min. Krotkie ale skur.wysynstwo daje mocniej po (pipi)e niz jakies wybieganie 20km A po pracy trening rowerowy 50km. Czulem sie jak jakis profesjonalista W tym miesiacu ponad 18000 kcal spalonych. Ale jest minus rozje,bal mi sie czujnik tetna na klate
Opublikowano 31 lipca 20195 l Ja dziś się przeprosiłem z podbiegami, bo ostatni przełaj mi pokazał, że leży to u mnie i kwiczy. W połowie sierpnia kolejny przełaj, ale a 10 km i mam zamiar pocisnać ile się da do niego.
Opublikowano 2 sierpnia 20195 l Kupiłem w końcu buty z lepszą amortyzacją. Altra Paradigm 4.0 oraz Asics Dynaflyte 3. W tych Altrach to jakbym po chmurach skakał. Stopy przestały boleć mimo pourlopowego ulaństwa oraz codziennego biegania. Jak ktoś dużo kilometrów robi to polecam. Najlepiej i tak mi się na boso biega ale to jak zrzucę nadwyżkę.
Opublikowano 6 sierpnia 20195 l Probowaliscie skakanki? Ostatnio zaczalem dla beki cwiczyc ale sie spodobalo. No i co najwazniejsze, kurła ledwo chodze. Lydki nakur.wiaja , miesnie stopy nakur.wiaja. Niby czlowiek i biega i jezdzi na rowerze ale chyba zostaly poruszone jakies nigdy nie uzywane wlokna bo dawno takiego czegos nie mialem. W sumie od lat. Edytowane 6 sierpnia 20195 l przez kanabis
Opublikowano 6 sierpnia 20195 l No ja tez lamilem z poczatku ale jak sie ogarnie rytm to spoko i zmeczyc sie idzie. No i ty chyba bys musial miec dosc dluga ta skakanke
Opublikowano 6 sierpnia 20195 l No miałem kiedyś na treningach kosza ogólnorozwojówkę i były skakanki, takie długie. Zawsze męczarnia, nigdy tego nie czułem.
Opublikowano 6 sierpnia 20195 l Od początku maja zrobiłem kilkanaście jednostek treningowych interwałów i mogę powiedzieć, że za każdym razem, mniej lub bardziej, chciało mi się srać. No to jest jakiś dramat. Każde szybsze bieganie to parcie na kloca, który jest jak (pipi)y diglet. Biegam mocne odcinki, takie po 1 km w tempie 3:50 i zazwyczaj ciśnie, zwalniam, żeby odpocząć i diglet się chowa. Strasznie męczące to jest. Dziś miałem zrobić 6-7 serii, skończyłem na 5, bo już cisnęło mocno. Trochę czytałem na ten temat i generalnie sportowcy wytrzymałościowi z takim problemem mocno zwiększali podaż węgli, w tym cukrów prostych i pomagało. No ja już widzę jak u mnie by to się skończyło, skoro ładowanie węgli w większymi zawodami kończy się 3 wizytami w kiblu przed startem. Ehh...
Opublikowano 7 sierpnia 20195 l Bo ja wiem, ja tez jednej przebiezi nie zrobilem zaplanowanej bo wolalem nie ryzykowac zes.rania sie na stadionie, a jeszcz etam kamery moga byc i wogole bym byl bardzo slawny. Ale wtedy wypilem bcaa czy tam tigera przed treningiem. Tak jak lece z rana na czczo nigdy nie mialem zadnych problemow ze sr.aniem, nigdy. Problemy ze a.raniem tylko jak trenuje popoludniu albo jak wlasnie wypije czegos za duzo z rana.
Opublikowano 7 sierpnia 20195 l No mi też się najlepiej biega jak zjem na śniadanie jakąś bułę z dżemem i banana i na trening od razu. No, ale takie luksusy to tylko w weekend.
Opublikowano 8 sierpnia 20195 l W weekend Ironman w Gdyni, polecam komentarze cebulaków pod newsem https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Triathlonowe-zmiany-na-ulicach-od-czwartku-n136857.html?strona=0#opinie
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.