Opublikowano 15 sierpnia 201311 l i nie zapominajmy, że wszystko wrzuca na fejsbuka! hyhy, nie raz miałem komunkat. "Pogratuluj! Asia X przegieła 0.0002 km!" Edytowane 15 sierpnia 201311 l przez lukiluk
Opublikowano 15 sierpnia 201311 l Przesadzasz. Jak nie chcesz to info o Twoich wyczynach zostaje tylko dla Ciebie. Po prostu po wysiłku ma kokunikat czy chcesz wrzucić osiągnięcia np na fb. Widać znajoma lubi się chwalic
Opublikowano 15 sierpnia 201311 l Ja używam endomondo i wrzucam wyniki z automatu na fb, mobilizuje tym znajomych którzy tez się ruszają, a oni motywują mnie swoimi wynikami. Fajna sprawa, tyle, nic wielkiego.
Opublikowano 15 sierpnia 201311 l ja kupiłem nike+ ten taki śmieszny odbiornik do buda, połączyłem z ipodem i liczy trase, czas i kalorie - mój ipod nie ma gps więc trasy nie maluje
Opublikowano 15 sierpnia 201311 l Tez zwykle uzywam nike plus, tylko ostatnio jakos nie jest mi potrzebny, bo trenuje na biezni. Wkrotce sie przyda, zeby zrobic test na 10 km
Opublikowano 16 sierpnia 201311 l Pulsometr kupiłem najtańszy jaki był w Decathlonie, 60zł brutto z paskiem na klatę. Pobiegałem pierwsze 3 miesiące, potem olewałem bo już sam po sobie wiem jaki na oko mam puls. Zwykle za szybki waldi czekam mam silną astmę od urodzenia, odkąd pamiętam jestem na lekach. obecnie biorę leki wziewne 2 razy dziennie + tabletki, mimo to jak zaczyna się jesień i zbyt duża wilgotność to dostaję po płucach ostro. Dlatego czasami to się zastanawiam w ogóle czy biegać, bo bieganie w krakowskim smogu to może być dla mnie jeszcze gorzej niż nie-bieganie, sam nie wiem. U mnie problem był takiej natury, że leki rozkurczające płuca zwiększają tętno i przyspieszają bicie serca (jak dasz za bardzo czadu to jest takie uczucie roztrzepania). W związku z czym po zażyciu leku przed biegiem tętno spoczynkowe miałem 110 trochę to utrudniało sprawę, ale z czasem moce przerobowe płuc się poszerzyły, mimo to zawsze biegam jak norweska narciarka - na haju. Ty też będziesz mieć ten problem, gdyż w takim razie serce Twoje musi przepompować więcej krwi niż "tradycyjne" - marsz po pulsometr, zacznij biegać, otrzymuj tętno trochę wyżej niż jak piszą na forach, treningach, itp (to będzie banalnie łatwe) i sam zobacz jak zareagujesz. Warto spróbować, bo z tego co piszesz niczym nie ryzykujesz (chyba, że pogryzie Cię mały biegający s(pipi)iel którego babcia nie utrzyma na smyczy i krzycząc Fafik do nogi będzie Cię przepraszać a Ty wykrwawisz się na śmierć). Ja używam endomondo i wrzucam wyniki z automatu na fb, w(pipi)iam tym moich znajomych na FB bo siedzą na d,upie i nic nie robią i są grubi i brzydcy, a oni motywują mnie tym, że nic nie robią a ja jestem ładny. Fajna sprawa, tyle, nic wielkiego. fix'd
Opublikowano 18 sierpnia 201311 l Ja sprawdzałem ale nie powiem ile miałem bo to chyba wstyd niech ktos pierwszy napisze, np rozi potem ja
Opublikowano 18 sierpnia 201311 l ja mam nike+ gps w telefonie, w zmierzchlych czasach korzstalem z nadajnika w bucie.
Opublikowano 19 sierpnia 201311 l 4:37 min/km ale zaznaczam, że nie biegam tylko jednego kilometra. Ten wynik to akurat jeden z pięciu przebiegnietych km.
Opublikowano 21 sierpnia 201311 l biegam już 7 dni, mierzonych biegów mam 5 (jak ktoś korzysta z nike+ zapraszam) - z 6:51 min/km przy dystansie prawie 5km zszedłem do 6:19 min/km. przymierzam się w max następny tydzień góra dwa do robienia regularnego 6:00 by robić 5km w 30min. no i oczywiście potem dalej z tempem iść. robiłem teraz ma przemian raz 20min i następny dzień 30min, ale po 7 dniach widzę, że jednak codzienne bieganie lekko mnie nadwyręża (do tego rower do i z pracy i pies 3x dziennie na spacer). po powrocie, prysznicu i piciu (woda, miód, cytryna i sól) czuję, niesamowity przypływ energii - wydaje się, że mógłbym z powrotem drugie tyle przebiec ale czuję trochę łydki i minimalnie kolana. kupiłem sobie buty, nike air span (może też trochę pomogą, bo biegałem teraz w ot takich) jutro powinny przyjść bo dość tak się wkręciłem (wczoraj biegłem w deszczu, ekstra!) i zamierzam może w przyszłym letnim sezonie jakieś zawody odwiedzić. lekko też podmodyfikowałem dietę, nie jakoś szalenie ale zawsze coś i najważniejsze - CZUJĘ SIĘ ZDECYDOWANIE LEPIEJ!
Opublikowano 21 sierpnia 201311 l Bieganie wciąga, nie zdziw się jak po kilku miesiącach przestanie Cię satysfakcjonować zwykłe truchtanie i przerzucisz się na treningi interwałowe, bo mam nadzieję, że jesień i zima nie zniechęcą Cię do biegania Też wczoraj biegałem w deszcz, zdecydowanie wolę błękitne niebo i słońce, ale po prostu nie przestawało padać, więc się przemęczyłem. Biegasz codziennie ? Twoje nogi mogą nie być z tego zadowolone
Opublikowano 21 sierpnia 201311 l Tak, zamierzam biegać jesienią i zimą - mam nadzieję, że do czasu pierwszych przymrozków jako tako się już wyrobię i nie zamarzną mi płuca No, no a z biegania codziennego na 100% odejdę, albo na bieganie w kratkę co drugi dzień albo 2 dni i 1 przerwa - zobaczę jak dam radę bo chęci są.
Opublikowano 21 sierpnia 201311 l 2 dni i dzień przerwy to chyba najlepsza opcja. A co do biegania w zimę - odpowiedni ubiór i żaden mróz nie straszny. Mnie nawet sprawiało większą frajdę, niż latem
Opublikowano 21 sierpnia 201311 l Krupek zazdroszczę. Ją ostatnio w zimę biegałem 2 lata temu zanim na sylwka nogę w gips wepchnalem. Nienawidziłem tego mrozu, ale mam nadzieję, ze jakoś przeżyje i będę kontynuował w sezon zimowy. Co do interwalow to polecam każdemu! Świetna sprawa, która nie pozwala się nudzić podczas aktywności ;-)
Opublikowano 21 sierpnia 201311 l No ja biegając przy niskich temperaturach oddycham przez chustę termoaktywną, ewentualnie potem ją ściągam. Wystawianie płuc od razu na niską temperaturę to słaby pomysł
Opublikowano 21 sierpnia 201311 l Używam chusty marki Buff, ale jakaś tańsza też na pewno spełni rolę. Akurat trafiłem na okazję, więc zapodałem sobie coś lepszego, żeby mieć na dłużej.
Opublikowano 23 sierpnia 201311 l przyszły wczoraj buty (nike air span+), zrobiłem w nich spacer 2km wieczorem i genialne są. lekkie, dość sztywne i świetnie wentylują stopy. dzisiaj przelecę pół godzinki, wczoraj robiłem dzień przerwy i zobaczę jak się mają w boju
Opublikowano 23 sierpnia 201311 l Nike air span bardzo fajnie prezentuje się wizualnie ten model. Ja póki co, już ponad rok, śmigam w Kalenji, raz się rozkleiły na czubie, ale Kropelka załatwiła sprawę. Jestem ciekaw jak długo mi jeszcze pociągną. W sumie jak na obuwie za 180 zł to dobrze się trzymają. Testowane już chyba w każdych warunkach i każdej nawierzchni ( łącznie ze śniegiem i lodem ) oraz we wszystkich tempach biegu. Niestety, zdarzało się, że obcierały mi nogi, wnętrze mogłoby być lepiej wykonane Edytowane 23 sierpnia 201311 l przez krupek1
Opublikowano 23 sierpnia 201311 l Napisałeś tyle wad, że na Twoim miejscu to bym złożył na gwarancję czy coś ;-) . 180 to już sporą cena za buty (300 jak stać można dac ale czy jest sens?) i wydaje mi się, iż powinny być bez zarzutu.
Opublikowano 23 sierpnia 201311 l Rozklejenie nie było duże, wolałem sam naprawić, jakbym oddał to zrobiliby to samo, pomijając fakt, że butów nie miałbym co najmniej miesiąc
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.