Opublikowano 23 lipca 20195 l Pstrągowo pod Chełmem. Dobra micha, fajna obsługa i ciekawe menu ze sporą ilością rybek przyrządzanych na różne sposoby
Opublikowano 23 lipca 20195 l 24 minuty temu, grzybiarz napisał: Jestem w Polsce B u laski. Jutro jedziemy do Zamościa, coś oszamać. Coś polecacie? Ostatnio forumowicze polecili mi na starówie ten lokal z kuchnia ormiańską. A coś innego? Dobre ale wolałbym coś innego popróbować. @Rudiok Jak ormiańska zaliczona to wstąp do Bohemy (kuchnia polska, polecam chłodnik i ciasta), Jack Tank (burgery), Centralki (texmex) albo do pizzerii Roma.
Opublikowano 23 lipca 20195 l 24 minuty temu, SebaSan1981 napisał: Pstrągowo pod Chełmem. Dobra micha, fajna obsługa i ciekawe menu ze sporą ilością rybek przyrządzanych na różne sposoby Za daleko. Tu maja jakiś dziwny zwyczaj odwiedzania wszystkich i jak się ciotka dowie ze byliśmy w Chełmie i nie zajechaliśmy to będzie ambaras:/
Opublikowano 23 lipca 20195 l Panie daj pan spokoj. Na szczęście w sobotę (pipi)m, chociaż namawiają by zostać do niedzieli. Ale ja wiem co się robi w niedziele na wsi i nie ze mną te numery.
Opublikowano 24 lipca 20195 l Nie jadam ryb ale podobno bardzo smaczne potrawy podają w "Chacie Rybaka" w Bondyrzu. Chwalą też podobny lokal "Karczma Karpiówka" w Bełżcu k. Tomaszowa Lub.
Opublikowano 28 lipca 20195 l Spacca Napoli Warszawa. Rewelacyjna pizza neapolitańska, choć ta w Gdańsku była chyba ciutkę lepsza. Cena 30 zł, centrum. Zdjęcie mówi wszystko. I co ku.rwa ta też nie jest okrągła, moja była podobnych kształtów
Opublikowano 2 sierpnia 20195 l 3 godziny temu, areka napisał: Rudiok, coś ciekawego w Amsterdamie? Głównie interesuje mnie azjatycka kuchnia, ale nie pogardzę też czymś innym ciekawym. Jestem wszystkożerny. Dobry pomysł bo chińczyków mają tam wybitnych. Tasty Asia i Yu - top za naprawdę świetną cenę. No a poza tym oczywiście matjas w bułce z budki.
Opublikowano 2 sierpnia 20195 l 3 godziny temu, areka napisał: Rudiok, coś ciekawego w Amsterdamie? Dowolny coffeshop + dowolna restauracja?
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l @Rudiok No przyznam nieco mi głupio znowu pytać, ale masz coś w swoich mapach kulinarnych, wartego odwiedzenia w Kołobrzegu? Rybę bym zjadł klasycznie jak to nad polskim morzem:)
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Ten jaki bogacz, do Kołobrzegu na rybkę i stare niemiecki Helgi jedzie.
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Jechałem na ostatnia chwile i wszędzie pozajmowane było w tych wiochach
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Wlacha, dzwoniles do Klary w Sarbinowie czy olales porade papcia reda.
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Pisałem, coś zarezerwowalem (ale nie Klarę) przelałem hajs paypalem, typ odpisał w mailu żebym zadzwonił, dzwonię i pijany albo Ukrainiec (albo to i to), mówi ze jakaś pomyłka i jednak nie maja wolnych pokoi. Czekałem pare dni na zwrot siana, ładnie się w(pipi)iajac. W sumie ciężko znaleźć coś przed długim weekendem, no i padło na Kołobrzeg. Zjadłem właśnie Rybę „U Rybickiego”, polecam bo dobra, ale kurła 95 złotych za dwie porcje z frytkami i surówka to trochę sporo Edytowane 16 sierpnia 20195 l przez grzybiarz
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l 10 minut temu, grzybiarz napisał: W sumie ciężko znaleźć coś przed długim weekendem Mówisz? Takie ceny za rybę to raczej standard, ale pewnie porcja ryby była solidna, co?
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l 95zl za dwie ryby xd Chyba surowke tez ważą i licza po tej samej cenie jak rybe i wychodzi potem prawie 50 zl za taki talerzyk. W olimpie w robocie ostatnio praktycznie co 3 dni byl losos z grila dostępny, to przy 3.50zl za 100g dowolnej potrawy smiesznie bylo nie brac pol kilo rybki xd A teraz pojde na poszukiwania januszschabowych, pelno tego po ok 22 zl.
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Ogólnie chyba tylko w gastro jest taka januszerka i ceny z kosmosu. Moja mama niedawno zaczęła pracę jako szefowa kuchni w wiosce, w której mieszka i co tam właściciel od(pipi)ał to koniec. Z dnia na dzień zmienił kartę tak, że obiad typu kotlet + ziemniaki/frytki i surówka kosztowały najpierw 21zł, a później 33... I jak to wymyślił? Ziemniaki/frytki i surówki osobno po 6zł XD Trzeba dodać, że to nie jest żadne atrakcyjne miejsce poza sezonem, więc typowo nachapać się w lato i robić w (pipi)a klientów, żeby cały rok przeżyć z biznesu i liczyć na to, że w przyszłym te jelenie wrócą. Btw, chciałbym zobaczyć miny klientów, kiedy zamawiają kotlet za 21 i przychodzi taki suchy schabowy na talerzu bez żadnego dodatku, bo nie doczytali poniżej, że reszta osobno :v
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Godzinę temu, _Red_ napisał: 95zl za dwie ryby xd Chyba surowke tez ważą i licza po tej samej cenie jak rybe i wychodzi potem prawie 50 zl za taki talerzyk. W olimpie w robocie ostatnio praktycznie co 3 dni byl losos z grila dostępny, to przy 3.50zl za 100g dowolnej potrawy smiesznie bylo nie brac pol kilo rybki xd A teraz pojde na poszukiwania januszschabowych, pelno tego po ok 22 zl. Red trzymaj portfel mocno bo ceny sa iscie e u r o p e j s k i e. W te wakacja ze turbota z go.wno frytkami i jakas tam surowka zaplacilem 70zl Ae ryba nie miescila sie sama na talerzu takze tego. Ogolnie przyjmuje zasade, ze nad morzem ryba ile wlezie i jeden dzien "odpoczynku" w postaci jakiejs zupy czy schabowego. No ale z rodzinka to co innego, ciesz sie ze maly jeszcze na zupkach.
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l "Nad morzem ryba" - zawsze zylem w przekonaniu, ze to tak samo wartosciowe jak jechanie do zakopca po swiezy serek wedzony wyciskany prosto z owcy. Te ryby to nie sa przypadkiem z tego samego zrodla co w kazdym innym miescie, tylko drozsze 4x? W Bałtyku to ponoc juz nawet nie ma co łowić a dorsze są tak przegrzebane, ze zostaly okazy wielkie niczym szprotki. Edytowane 16 sierpnia 20195 l przez _Red_
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Nie doprecyzowalem ale ja jem tylko fladry (a jak nie ma to turboty) i raczej nie widuje ich w lidlach i kauflandach. Jesc dorsza nad morzem czy halibuta to faktycznie moze lekki sztryms ale wciaz dochodzi do tego jeszcze pierwiastek klimatu. Tak jak karp na swieta. No ja wiem, ze ryba ch.uj, ze prl i nie bylo ale dla mnie to juz jest tradycja. Poza tym lubie jesc "regionalnie" i nie moglbym opie.dalac mc donalda bedac we wloszech bo "a pizza to taka jak w polsce, maka i woda".
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l Region sregion, jak jade do Poznania to jem co popadnie, a nie glownie pyry z gzikiem xD O kurde ale dawno nie jadlem, takie ugotowane w mundurkach, z nalozonym maselkiem i twarozkiem ziarnistym z cebulka, posolone Bede w sumie tam za tydzien prosto znad morza. I przywioze Milanowi ten starter 10GB.
Opublikowano 16 sierpnia 20195 l No widzisz, a ja bym wlasnie jadl pyry z gzikiem bo tego nie mam co dzien . A gdyby krakow slyna z pierogow ruskich to jadl ruskie. I tak samo z rybami nad morzem. Nie to zebym bronil starego oleju i cen z doopy ale jak to mawia klasa nizsza "nad baltyk nie jedzie sie oszczedzac".
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.