Opublikowano 16 października 201113 l W sumie jedynką się jakoś mocno nie jarałem, ale dwójkę chętnie obejrzę. Nie ukrywam, że zachęca lista aktorów, na czele z Jean-Claudem.
Opublikowano 20 października 201113 l W jedynce jego wątek był żałosny, do tego wyglądał jak pedał, więc jego akurat mi nie będzie brakowało. A co do Żan Kloda i Dolfa, to jaka historyczna konfrontacja ? A Universal Soldier to niby co ?
Opublikowano 20 października 201113 l No i chyba o to komuś chodziło, że ponownie panowie się będą ciulać;] Tak mi sie wydaje. Co jednak nie zmienia faktu, że i tak fail, bo w najnowszym US, ponownie, po raz drugi się już klepali po pyskach.
Opublikowano 27 października 201113 l Jakim cudem powstaje druga część? Widać znane nazwiska zrobiły swoje. Poszedłem do kina bez zastanowienia i potem żałowałem wydanych 14 złotych. Inni pewnie też tak zrobili. Widziałem większość filmów akcji z tymi aktorami ale Ependables nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Słabe dialogi, słaby scenariusz, słabe sceny akcji. Schwarzenneger i Willis pojawiają się dosłownie na 2 minuty. Stallone cały czas wygląda jakby mu się chciało srać. Wiem, że przeszedł jakąś operację ale aktor, który nie może pokazać emocji to nie aktor. Tym bardziej aktor pierwszo-planowy. Jedynie Statham daje radę ale on jest bardzo dobrym aktorem. Jeta Li jest stanowczo za mało. W ogóle cały ten film to jakaś pomyłka. Pomysł był dobry ale wiek już nie ten. I skąd się tam wziął Terry Crews? Przecież to jest aktor komediowy i nie potrafię wymienić żadnego innego filmu akcji, w którym zagrał. Edytowane 27 października 201113 l przez rkBrain
Opublikowano 28 października 201113 l rkBrain ma rację, ten film jest po prostu słaby. Trzy fajne sceny na krzyż: Lundgren na początku, samolot i czarny z bum-bum na końcu i to byłoby na tyle. Reszta to tylko fillery, czyli nędzne aktorstwo i fabuła. Jet Li to jakieś nieporozumienie - nie pokazał niczego, czym zachwycał w chińskich produkcjach. Chyba się starzeje. Arniego i Willisa nie ma nawet przez 2 minuty, to są sekundy najwyżej. 'Występ' Sylwka z litości przemilczę. Nie można tez zapomnieć o największym failu filmu, czyli spedalonym i ryczącym jak bóbr Rourku, który we wszystkich filmach, w których występuje od kilku lat wygląda i gra tak samo - jak szmata. Całe szczęście, że go nie będzie w drugiej części.
Opublikowano 28 października 201113 l No dobra, narzekajcie, hejtujcie, ale nie piszcie, że w Expendables są słabe sceny akcji, bo trochę trollingiem zalatuje.
Opublikowano 28 października 201113 l Sęk w tym, że one są po prostu dobre. Np. jatka Sylvek + Statham vs jacyś tam goście (przy samochodzie).
Opublikowano 29 października 201113 l przecież scena w katakumbach to od strony choreografii walk majstersztyk. obvious troll is obvious. szkoda rourka, ale zrezygnował z expendables dla innego zaje.bistego projektu - seven psychopaths od reżysera in bruges z christophenem walkenem i samem rockwellem więc wybaczam.
Opublikowano 2 listopada 201113 l Ja sobie film wciągnąłem w jakieś nudne sobotnie popołudnie i przyjemnie się na to patrzyło. Jakbym wydał 15 zł na bilet to pewnie nie byłbym zbyt kontent, ale tak to jest OKOK. Statham kozak, reszta spoko, Rourke lipna rola.
Opublikowano 3 listopada 201113 l sam jesteś lipny :potter: Zapowiada się na większe przeżycie niż z "Osiem i pół" a ci narzekają
Opublikowano 19 listopada 201113 l przecie to fake. to "coś" nad stathamem i norrisem to raczej nie jet lee i chyba nawet nie facet. chyba
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.