Opublikowano 27 sierpnia 200915 l Miami Vice nawet nie stało obok solidnego kina. Bardziej bym wspomniał o Zakładniku albo Gorączce. Taka sobie tylko dygresja, bo jeszcze nie widziałem PE. ...Gusta i guściki...
Opublikowano 27 sierpnia 200915 l Miami Vice robi kiepskie pierwsze wrazenie, ale po ponownym seansie, koniecznie dir cut okazuje sie byc jednak zayebistym stuffem, duzo lepszym od takiego Zakladnika, z gadułą Krusem i tragicznym finalem ;]
Opublikowano 27 sierpnia 200915 l No Miami Vice jest lepsze od Public Enemies. Tam przynajmniej jakiś klimat się udało stworzyć, a tutaj niby jest duch epoki w muzyce, strojach, samochodach, ale tak naprawdę go nie czuć w ogóle. Obsada też gorsza, niż tam. nie zgadzam sie farell i foxx grali jak roboty, watek milosny niemal infantylny, no i tragiczny cover in the air tonight;] niektorzy mowia ze w PE nie ma cukru w cukrze tzn napadow na bank - bo to film o rabusiu a nie rabunkach, w goraczce bylo 2.5 takowych a nikt nie narzekal
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.