Skocz do zawartości

Fullmetal Alchemist

Featured Replies

  • Odpowiedzi 726
  • Wyświetleń 122 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Moge cie zapewnic ze nie bedzie

  • No nie poczytasz, bo mi się pisać nie chce, HEHEHE   Nie no, co do plusów brotherhooda masz w sumie rację. W pierwszej serii niepotrzebnie zrobili homunculusa z , zbyt oczywiste i na siłę to by

  • A FMA to niby coś więcej? Litości.         Dla mnie odcinek mało ciekawy, bo po prostu główny ciężar przeszedł na akcję z Winry, która niestety nie dała rady tego dźwignąć, przez co mi się dłużył

Opublikowano
  Cytat
We're happy to announce that rumors of our demise have been slightly premature.

Czyli "jeszcze" wydają.

Edytowane przez Zarathustra

Opublikowano

No i bardzo dobrze :) Ostatnie odcinki da się streścić jednym słowem: MIAZGA! Dużo akcji( wkurzony Mustang yeah), bardzo dobra animacja i zbliżający się powolnymi krokami wielki finał. Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka.

Opublikowano

Wkur/wiony Mustang = :good2:

 

Moralitety i pogadanki jak u psychologa = :negative:

 

W ogóle wychodzi na to, że Mustang jest niszczycielem światów, a to przecież zwykłe fireballe są :ninja:

Opublikowano

Fajny credits. Starcie ojczulków rozp*erdoli wszechświat.

Opublikowano

Wejscie Izumi z mezem i potem ich rozpiernicz miszczowski, zwlaszcza Miny Armstrongow xD Ze starcia ojcow 'drzwi' Hohennhaima tez kozackie. No i wrocil Bradley, ciekawe co robil.

Opublikowano

Nie Ty jeden ;]

Jeden z zabawniejszych odcinków ostatnio (przynajmniej 1sza połowa)

Opublikowano

Jakoś za łatwo pokonali tego Slotha, bez żadnego "sposobu".

Opublikowano

Inni tez jakos finezyjnie nie gineli, wystarczylo odpowiednia ilosc razy ich ubic, smierc Lust to bylo pare pstrykniec palcami.

Opublikowano
  W dniu 3.05.2010 o 09:49, Grigori napisał(a):

Jakoś za łatwo pokonali tego Slotha, bez żadnego "sposobu".

Zgadzam się. I nie miał on jakoś mniej śmierci niż inni? Pozostali to gineli po kilka/naście razy a sloth góra 5. Bradley wrócił, myśle, że on coś odwali przecie tatuśkowi.

Opublikowano

Jedyne wytłumaczenie jakie potrafię znaleźć na tak frajerskie zejście Slotha, to że tak fikuśnie nabił się na ten kolec, że przebił on kamień filozoficzny. Ale to i tak było słabe. W przypadku Lust nawet sensownie to uzasadnili - Mustang podsmażał ją nie dając czasu na regenerację, aż w końcu odsłonił się kamień filozoficzny, który także poszedł na podpałkę do grilla.

Opublikowano

No właśnie pokazania kamienia mi brakowało. Lust i Envy pokazali gdzie go mieli, Gluttony został zjedzony, więc niejako nie było to potrzebne.

Opublikowano

Przeciez rodzenstwo Armstrong tlulko Slotha przez ostatnie dwa odcinki. Jedno uderzenie Armostronga to jak wystrzal z armaty, wiec czemu tu sie dziwic? Dostawal tyle, az padl:P

Wniosek z ostatnich 15 odcinkow - bracia Elric to cienkie (pipi),ki a kazdy jeden Alchemik ze stolicy jest od nich lepszy.

Opublikowano
  W dniu 4.05.2010 o 11:23, COOLek napisał(a):
Wniosek z ostatnich 15 odcinkow - bracia Elric to cienkie (pipi),ki a kazdy jeden Alchemik ze stolicy jest od nich lepszy.

Ale mają potężny plot armor, więc obawiać się o nich nie trzeba.

 

Dawać następny odcinek, przybył król i przed nami czas prawdziwego nap****alania. :potter:

Opublikowano

Ale odcinek!

 

Polaczenie sil Armstronga i i tego pana bramkarza to niezly power,nic dziwnego ze Sloth sie wkoncu zlozyl skoro tlukli go tyle razy ze potrzebowali kilku odcinkow.

No i King Bradley wraca,czuje ze wytnie polowe briggsow i potem czeka nas jakies epickie starcie,czyzby Irokez vs Bradley? =D

Opublikowano

Nie, dzięki. Ale jakbyś mógł to obecne odcinki są którymi chapterami mangi? I ile zostało jeszcze chapterów?

Opublikowano

Właśnie zacząłem to oglądać, wcześniej przeczytałem 4 tomy mangi i z braku funduszy nie mogę kontynouwać więc stwierdziłem, że obejrzeć Fullmetal Alchemist Brotherhood warto, szczególnie, że inny remake też mnie jara ostatnio (DB Kai).

 

No i co mogę powiedzieć? PIĘKNIE! Animacja po prostu rządzi (prawdziwa nowa jakość nie ściema jak w DB Kai), muzyka też naprawdę przyjemna no i fabuła (to już nie zasługa anime) po prostu gniecie, z jednej strony poważna, głęboka, nawet nie aż tak bardzo absurdalna i trzymająca się kupy, z drugiej naprawdę sporo gagów wprowadzonych które nawet są śmieszne, dzięki temu od 3 dni nie mogę sprzed monitora odejść na dłużej niż jeden dzień :D. Potrafi i wzruszyć (Shou Tucker...) i bawić (Major Armstrong!). Cuuuudo! No i słyszałem, że zbliża się już do końca, tak? Może nie zdążę obejrzeć wszystkiego przed końcem, nie będzie czekania tygodniami jak w przypadku DB Kai :D.

Opublikowano

Manga jest o 10 Chapterow do przodu ( w USA nie wiem jak w Japonii ) odcinek 55 to 96 chapter Mangi która w USA sie jeszcze nie skończyła

Opublikowano

Slotha faktycznie trochę lamersko ubili, ale najwyraźniej po prostu wyczerpał mu się limit "żyć". Jak to było wcześniej z Gluttonym.

 

 

Na ring wkraczają teraz Król Bradley i Lin, szykuje się więc najlepsza walka w serii.

Opublikowano
  W dniu 5.05.2010 o 16:04, Ukyo_Tachibana napisał(a):

Szadan te tłumaczone które ja czytam po angielsku to tez 106 wiec idzie łeb w łeb

To chyba oczywiste, że kilka godzin po ukazaniu się rawów z Japonii grupa skanlacyjna tłumaczy i wydaje nielegalnie najnowszy rozdział po angielsku.

Edytowane przez Zarathustra

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.