Skocz do zawartości

Featured Replies

Opublikowano

Ostatnio brałem szosę Scotta, największy rozmiar ramy, a i tak musiałem dołożyć przedłużoną i wzmocnioną sztycę.

  • Odpowiedzi 2,6 tys.
  • Wyświetleń 288,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • No i zrobiłem to. Objechałem całe Tatry. 240 km, 3000 m przewyższeń, dwa dni. Rekord dniówki pobity i to w górach, mogę być z siebie dumny. Aż sam nie wierzę, że to zrobiłem i jeszcze wróciłem au

  • No i za mną pierwszy backpacking, w pobliżu Połczyn-Zdrój.   Dziesiątki popełnionych błędów, ale było dobrze. W dwa dni pykło 130 km. Śpiwór niby na chłodne noce, ale było zimno na hamaczku.

  • Mam takie hobby że uczestniczę w lokalnych maratonach MTB na Podlasiu. W co którąś tam niedzielę wrzucam rower do auta i jadę na miejsce startu. Nie jestem profesjonalistą, nawet amatorem nie jestem,

Opublikowano

To tak na dolnej granicy, bo 61 to na ludzi między 196-200. Ale dopóki nie musisz ustawiać 15 cm podkładek pod mostek to ok. 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Krossy raczej chwalone w wielu kategoriach cenowych. Dużo jest rankingów w danych przedziałach cenowych, obczaj sobie. Recki konkretnych rowerów są też portalach rowerowych i YT.

Opublikowano

Ja miałem dwa rowery tej marki. O ile pamiętam, to ich ceny kształtowały się w przedziale 1100-1400 zł, więc były to jedne z niższych modeli. Jak na to, co dostałem za tę kasę i jak długo mi te kółka służyły, to złego słowa o nich nie powiem. Na drugim z posiadanych przez mnie Krossów jeżdzę do dziś i w zasadzie jedyne poważniejsze problemy miałem z bardzo budżetowymi pedałami i kasetą (po kilku latach jeżdzenia), ale w tym segmencie cenowym to raczej normalne.

Opublikowano

Mam 4 sztuki. Mój mocno eksploatowany i nic się poza drobnicą nie dzieje. Ale może dołóż z 500 i oblukaj osprzęt, bo czasem warto. 

Opublikowano

Cześć,

 

posiadam szosę b'twin triban 500. 

Kondycja kiepska rzekłbym. Od początku roku byłem na rowerze może z 6-7 razy, w tamtym tygodniu jeden dystans 36 km, drugi około 24, dziś 26.

6.05 (czyli za 4 tygodnie) jest Velo Toruń, i jest trasa 36 km czy ktoś mi może powiedzieć jaki poziom tam jest? Pewnie będę ostatni, ale chodzi bardziej o przejazd i "wytrwanie" - zdobycie pierwszych doświadczeń tego typu imprez.

Średnie tempo według endomondo mam 2:30 / 1km ale część z tych dystansów to miasto, a tam wiadomo jak jest.

Czy zdążę się przygotować? po drodze mam jeszcze wyrywanie ósemki chirurgiczne : p

 

 

Edytowane przez Banny

Opublikowano

Czy dla takiego niedzielnego rowerzysty, który sobie będzie jeździł rekreacyjnie po mieście i okolicznych lasach. Może raz od wielkiego dzwonu coś dłuższego, to taki Kross Evo 1.0 czy tam 2.0 styknie bez problemu? Jestem laikiem i mi nazwy tych wszystkich bajerów w rowerach nic nie mówią, wiem tylko tyle, że bym chciał rower Crossowy :)

Opublikowano

U mnie sytuacja wygląda dokładnie tak samo, też się zastanawiałem nad jakimś rowerem w okolicach 1000-2000, bo co przepłacać? Teraz, po dwóch dniach czytania, to rozważam dwa modele Kroosa: Evado 5.0 za 2500zł i Evado 6.0 za 3000zł. Po prostu bardzo mnie przekonuje osprzęt jaki w nich jest, np. hydrauliczne hamulce tarczowe, lekkość ramy, lepszej jakości amortyzator (co będzie miało wpływ na jazdę po lasach) czy znacznie wytrzymalsze i mniej problemowe przerzutki. I tak sobie myślę, że może to mocno wpłynąć na przyjemność z jazdy, a ten 1000zł to nie jest kwota, przez którą nie będę mógł spać.

Opublikowano

Nie wiem jak te Krossy, ale półka cenowa jak najbardziej rozsądna, imo warto dołożyć tego tysiaka. Kupiłem rower crossowy jakieś 5 lat temu, katuję go co sezon bo drogach i bezdrożach i jeszcze najmniejszego problemu z nim nie miałem. Wtedy dałem za niego jakieś 2,5k zł- rower KTM Life Road. Sąsiad kupił jakiegoś crossa marki Merida za ~1500 zł około rok później i teraz już ma nowy, a przebiegi robiliśmy podobne.

Opublikowano
W dniu 9.04.2018 o 17:03, Banny napisał:

Cześć,

 

posiadam szosę b'twin triban 500. 

Kondycja kiepska rzekłbym. Od początku roku byłem na rowerze może z 6-7 razy, w tamtym tygodniu jeden dystans 36 km, drugi około 24, dziś 26.

6.05 (czyli za 4 tygodnie) jest Velo Toruń, i jest trasa 36 km czy ktoś mi może powiedzieć jaki poziom tam jest? Pewnie będę ostatni, ale chodzi bardziej o przejazd i "wytrwanie" - zdobycie pierwszych doświadczeń tego typu imprez.

Średnie tempo według endomondo mam 2:30 / 1km ale część z tych dystansów to miasto, a tam wiadomo jak jest.

Czy zdążę się przygotować? po drodze mam jeszcze wyrywanie ósemki chirurgiczne : p

 

 

 

czyli rozumiem, by jeździć minimum po 20 km w dobrym tempie co pare dni i będzie okej? : - )

Opublikowano
14 godzin temu, Banny napisał:

 

czyli rozumiem, by jeździć minimum po 20 km w dobrym tempie co pare dni i będzie okej? : - )

Na 20 km to się nawet roweru nie opłaca wyciągać

Opublikowano

Banny, 36 km to jest splunięcie. Siądź na rower i jedź do przodu aż dojedziesz. Ciesz się widokami, atmosferą i uważaj na innych uczestników. Dobrej zabawy..!  

Opublikowano

Ja w weekend celuję w pierwsze 100 km, już czuję podniecenie na samą myśl.

Opublikowano
W dniu 12.04.2018 o 10:12, krupek napisał:

Ja w weekend celuję w pierwsze 100 km, już czuję podniecenie na samą myśl.

Kurła, 60 km jazdy głównie pod wiatr, reszta to boczny, niewielka przyjemność z jazdy, ale jakoś poszło. O dziwo, dziś jakoś szczególnie zmęczony się nie czuję, trochę dupa boli.

 

2c7cae96ed5b7.jpg

Opublikowano

No to do połówku ironmana możesz już podchodzić :) ile ci to zajęło?

Opublikowano

4,5h z przerwą 20 minut na wyprostowanie się, jakiegoś batona i nawodnienie. No i bywało, że pod ten wiatr to jechałem z prędkością 20 km/h, więc bieda. Wybrałem sobie ciężką trasę, co chwila zjazd i podjazd, ale to krajówka w pasem awaryjnym i równo, więc tir nie wciągnie, a pod dupą nie trzęsie.

 

Profil trasy:

 

2358815067dd0.jpg

Opublikowano

WAT..?!

 

Nawadnianie ma być na bieżąco, węgle też, a nie raz na dwie godziny. Bierzesz pan dwa bidony, pół na pół soku owocowego i wody, szczypta soli i popijasz co dziesięć minut łyczek, aż na godzinę wypijesz te 600-700 ml, w kieszeń kilka jakichś batonów musli, czy cokolwiek co ma dużo węgli i trochę białka (jak jedziesz ponad 80% VO2 max, albo na ludzkie - jak dajesz sobie popalić, to mniej białka i prawie same węgle) i na godzinę 30-60 g karbów w zależności od intensywności treningu. Obliczysz sobie patrząc na wartości odżywcze. 

 

 

 

Opublikowano

Spoko, trening był w drugiej połowie dnia, przedtem się odpowiednio nawodniłem i naładowałem.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.