Opublikowano 29 maja 20231 r Specialized S-Works Diverge STR albo Trek Checkpoint SLR 9 AXS na początek przygody z gravelem myślę że powinny wystarczyć Edytowane 29 maja 20231 r przez gtfan
Opublikowano 30 maja 20231 r Nic nie stoi na przeszkodzie by z czasem wymieniać osprzęt. Mój 30 lat temu miał SIS-y, które często nie wchodziły. Teraz mam najnowszy model Acera i fakt to jest inna liga. Chociaż manetki nadal mam Acera z 2002 roku by dają radę. Podwójne felgi, by pierwszy lepszy wyjazd w teren nie zmuszał mnie do centrowania kół. Na dzień dzisiejszy jedynie wadzą mi RST Gila, bo nie da się w nich wymienić oleju z racji zrywalnego gwintu,przez co ciekną. Dziewczynie na urodziny kupiłem amorki powietrzne i sam do takich dążę, wybierają wszystko. Ogólnie zmierzam do tego że bazą może być tańszy rower, a z czasem sam włożysz w niego lepsze części.
Opublikowano 30 maja 20231 r 4 godziny temu, Litwin81 napisał: Ogólnie zmierzam do tego że bazą może być tańszy rower, a z czasem sam włożysz w niego lepsze części. jak już faktycznie ktoś wie na jakim rowerze chce jeździć to ja akurat wyznaję zasadę odwrotną - przy ograniczonym budżecie lepiej żeby baza była dobra, nie ma nic gorszego niż zjebany frameset z udziwnieniami i niestandardowymi rozwiązaniami.
Opublikowano 30 maja 20231 r No raczej, nie ma jak do ramy 30 letniego, 30kg górala wkładać srama XX1 AXS Rama to podstawa.
Opublikowano 30 maja 20231 r Rower dla ojca? Jego Kross Trans Atlantic 2016 się już rozlatuje i chce sobie kupić coś nowego. Myślałem nad Lazaro Intergral V3 + przełożenie gratów (bagażnik, błotniki) z Krossa o ile będą pasować, a jak nie to Senatore V3 z osprzętem. https://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-integral-v3-męski-2023_pid=353 https://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-senatore-v3-męski-2023_pid=463 Ogólnie ojciec ma 75 lat i roweru używa jako głównego środka transportu. Codziennie jeździ nad jezioro pływać (jakieś 10km w jedną stronę przez puszczę), więc coś tam ten rower musi wytrzymać. Oczywiście cały czas mu doradzam rower elektryczny, ale nie chce bo ciężki i musiałby go z piwnicy wyciągać po schodach, a dwa to ma 75 lat WIĘC PANIE JAKIE ELEKTRYCZNE ROWERY NA CO TO KOMU.
Opublikowano 30 maja 20231 r Ja mam zdanie jak wyzej panowie, rama to podstawa. Ba jestem nawet zdania ze lepiej kupic uzywany rower z jakas topową rama na slabszym osprzecie niz w podobnej cenie kupic jakiegos nowego sredniaka ze srednia rama i srednim gearem. Jak mamy bardzo dobra rame to potem mozemy wymieniac osprzet na lepszy z czasem i kompletowac fajny rower. Ja tak zrobilem ze swoją Bianchi. Kupilem na osprzecie tiagry w dodatku z jakas zjebana korbą 3 rzedową firmy krzak. Teraz juz mam full set 105 i mysle ze to w zupelnosci mi starczy. Teraz jeszcze zamowilem czujnik mocy w korbie takze nic tylko trenować. Co do Figaro to wydaje mi sie ze gravel za 3 kola spokojnie mu starczy zeby sobie pojezdzic na wycieczki rowerowe. Kwestia jedynie zeby wybral cos lepszego niz gorszego w tej cenie. Ale skoro gtfan sie zna na takich rowerkach to niech podpowie a Figaro grzecznie poslucha Ja np na jakis wycieczkach mam duzy prog tolerancji i spokojnie moge jezdzic 20 letnim goralem z komunii. Za to juz na treningu wkur.wia mnie najmniejsze rozregulowanie przerzutki takze kwestia indywidualna kto i jak do jazdy podchodzi.
Opublikowano 30 maja 20231 r 4 minuty temu, kanabis napisał: Ja np na jakis wycieczkach mam duzy prog tolerancji i spokojnie moge jezdzic 20 letnim goralem z komunii. Za to juz na treningu wkur.wia mnie najmniejsze rozregulowanie przerzutki takze kwestia indywidualna kto i jak do jazdy podchodzi. mam podobnie. dla mnie najlepszy rower w życiu jaki miałem to miejska damka za 400zł kupiona tylko po to żeby wytrzymała zimę na dojazdy do pracy, potem mogła się rozpaść. rower nie miał nic poza kołami, jednym całkowicie zabudowanym przełożeniem i hamulcem w kontrze. nawet przedniego hamulca nie miał, dołożyłem z wigry 3. rower obiektywnie to złom, ale jeździ lepiej niż kiedykolwiek od niego oczekiwałem, jeździ mega lekko mimo tego że to 15kg krowa. do tego jeździ już chyba 5 rok bez awarii. dał mi więcej niż od niego oczekiwałem, bo praktycznie nic od niego nie oczekiwałem do dzisiaj mi sprawia radość i jest wykorzystywany w codziennych zakupach i przywiezieniu na bagażniku dziecka ze szkoły. za to w szosie byle szmer to powód do frustracji
Opublikowano 30 maja 20231 r 11 godzin temu, zdrowywariat napisał: A co z Graveli polecasz? Zdecyduj się co chcesz
Opublikowano 30 maja 20231 r 24 minuty temu, iluck85 napisał: Zdecyduj się co chcesz Nie wiem, czy wziąć hardtail i jeśli się wkręcę to za jakiś czas szosówkę, czy po prostu pójść w półśrodek i wziąć jeden dobry rower ATB, bądź Gravel. To będzie mój pierwszy porządny rower, więc chcę dobrze wybrać i nie wtopić 1000-2000e
Opublikowano 30 maja 20231 r Dobra ogarnąłem, byłem zapytać szefa czy należy mi się jakaś kasa i jak się okazało dostanę coś koło 500e na rower do dojazdu do pracy, a przy okazji zaproponował mi, że pożyczy mi szosówkę na tydzień, dwa, żebym zobaczył, czy mi pasuje taka jazda (ma 4 szosówki :)), jest podobnego wzrostu, wtedy zdecyduję. Byłem też przed chwilą w sklepie zerknąć na Gravela i Calibra 8 i faktycznie ten drugi ma balony opony.
Opublikowano 30 maja 20231 r czyli już wiemy że zdrowy kupi szosę, ewentualnie gravela once you go black szosa you'll never come back, czy jakoś tak
Opublikowano 30 maja 20231 r 6 godzin temu, Wooyek napisał: No raczej, nie ma jak do ramy 30 letniego, 30kg górala wkładać srama XX1 AXS Rama to podstawa. Podzielam opinie, kto by wkładał dobre części do tak ciężkiej ramy.
Opublikowano 30 maja 20231 r 2 godziny temu, zdrowywariat napisał: Dobra ogarnąłem, byłem zapytać szefa czy należy mi się jakaś kasa i jak się okazało dostanę coś koło 500e na rower do dojazdu do pracy, a przy okazji zaproponował mi, że pożyczy mi szosówkę na tydzień, dwa, żebym zobaczył, czy mi pasuje taka jazda (ma 4 szosówki :)), jest podobnego wzrostu, wtedy zdecyduję. Byłem też przed chwilą w sklepie zerknąć na Gravela i Calibra 8 i faktycznie ten drugi ma balony opony. Totalny bezsens. Szosa tylko na asfalt, nie masz atrybutu gravela. Konkretnie gravelem się musisz przejechać i w terenie- czy pasuje baranek, ułożenie, pozycja, zmiana biegów na manetkach, sztywność/twardość. Potem przejedz się calibrem. Będziesz miał efekt pływania. Bontrager nie jest zły, tym się po asfalcie nie najgorzej jeździ.
Opublikowano 30 maja 20231 r 19 minut temu, iluck85 napisał: Totalny bezsens. Szosa tylko na asfalt, nie masz atrybutu gravela. Konkretnie gravelem się musisz przejechać i w terenie- czy pasuje baranek, ułożenie, pozycja, zmiana biegów na manetkach, sztywność/twardość. Potem przejedz się calibrem. Będziesz miał efekt pływania. Bontrager nie jest zły, tym się po asfalcie nie najgorzej jeździ. Jeszcze nic nie kupiłem, jest okazja to się przejadę, nie miałem roweru od komunii, hehe, miałem motor, ale to co innego, więc jestem zielony w temacie. Zanim cokolwiek kupię to na bank każdym typem roweru, które wchodzą w grę się przejadę. Tu w Irlandii więcej jeżdżą na szosówkach, ja myślałem o hardtailu z myślą, że za kilka lat zabiorę sobie go do Polski. Sprzedawać rzeczy nie lubię, bo to zawsze jakaś strata i negocjacje z Januszami, dlatego wszystkiemu co teraz kupuję poświęcam trochę więcej czasu, żeby mieć pewność, że to jest to co chcę. Gravela nie przekreślam. Edytowane 30 maja 20231 r przez zdrowywariat
Opublikowano 30 maja 20231 r 5 hours ago, gtfan said: once you go black szosa you'll never come back, czy jakoś tak Nie ma niestety tak łatwo. Zaczynałem od szosówki ale to za mało elastyczny rower na miasto, potem dokupiłem Pashley'a na dojazdy do pracy a teraz rozgladam się za Pinarello jako upgrade szosówki i Canyon Grizl do bikepackingu. A w tym roku jeździłem z koleżanka po ścieżkach leśnych i na Xcaliber 8 jechało mi się bardzo komfortowo a ja na bodajże Orbea Terra porzadnie wytrzęsło -> także hardtail też kusi xD
Opublikowano 6 czerwca 20231 r Wczoraj rano pojeździłem trochę szosówką od szefa, taką z niższej półki, bo to był pierwszy jego rower, a do tego hybrydą Gianta od przyjaciela, czymś w stylu hardtail, tyle że z trochę chudszymi kołami. I muszę powiedzieć, że to dwa różne rowery, inna pozycja itd., no i spodobała mi się jazda na szosówce, obadam jeszcze tego gravela w sklepie jak znajdę czas. Myślę, albo nad dobrym gravelem, albo nad szosówką i kiedyś hardtailem jak już wrócę do Polski. Jeśli chodzi o Irlandię to jednak jest dużo więcej tras pod szosówkę, nie tylko tych typowo szosowych, bo jest masa pięknych tras rowerowych/do spacerów przy wodzie itp.. Taką pojeździłem: Spoiler Edytowane 6 czerwca 20231 r przez zdrowywariat
Opublikowano 7 czerwca 20231 r Po Rugii pozazdrościłem żonie xcalibra a akurat była promocja z tytułu wyprzedaży modelu xD
Opublikowano 8 czerwca 20231 r Jeżeli ktoś będzie na R10 w okolicach Jastrzębiej Góry to nie zatrzyma się na chwilę w Dębkach, miejsce na totalny restart. Oczywiście po sezonie Dałbym filmik ale na forum chyba nie da się dodać. Przy okazji wpadł nowy rekord długości przejazdu.
Opublikowano 8 czerwca 20231 r 160 km za jednym zamachem na rowerze górskim, na uniwersalnej oponie i po drogach rowerowych to już gruba wyprawa, szacun
Opublikowano 8 czerwca 20231 r Nie będę ściemniał było w chooj ciężko. Więcej takich wypadów nie robię w wolne dni, najbliższą żabka była w Pucku i ledwo tam dojechałem po żelki.
Opublikowano 11 czerwca 20231 r Fajny filmik pokazujacy ze infrastruktore rowerową projektuja ludzie ktorzy pewnie nie maja nawet rowerow. Ja to mam wylot na wiochy w 5 minut ale trenujacy kolartstwo w duzych miastach pewnie maja przejebane z ttmi "sciezkami"
Opublikowano 11 czerwca 20231 r 28 minut temu, kanabis napisał: Fajny filmik pokazujacy ze infrastruktore rowerową projektuja ludzie ktorzy pewnie nie maja nawet rowerow. Ja to mam wylot na wiochy w 5 minut ale trenujacy kolartstwo w duzych miastach pewnie maja przejebane z ttmi "sciezkami" Na szczęście, infrastruktura rowerowa zmierza ku lepszemu, przepisy do projektowania w zeszłym roku też się zmieniły na plus, są bardziej szczegółowe i nowoczesne. Wciąż pojawiają się kwiatki projektowe i wykonawcze, ale zmiany idą ku lepszemu. W Gdańsku i Gdyni są urzędnicy, którzy koordynują projekty dróg rowerowych i akurat dobrze to robią, widać, że sami są rowerzystami. Niestety, mentalu ludzi jeszcze długo się nie zmieni. Zarówno kierowców jak i rowerzystów. Nawet na tym filmiku psioczą na kierowców a sami pokazują jak jadą obok siebie jezdnią, zamiast jeden za drugim. Peletonem szerokością to się jeździ na zawodach a nie pod ruchem drogowym
Opublikowano 11 czerwca 20231 r Bo oni MUSZA trenować. To tak jakbym ja wszedł sobie na lodowisko w trakcie zwykłej ślizgawki z kijem i zaczął między ludźmi krążkiem napierdalać BO JA NIE MAM GDZIE TRENOWAĆ. Chujowe ścieżki? To rower do samochodu i jedź tam gdzie są dobre. Nie ma w okolicy? To masz problem przeprowadź się albo zmień sport.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.