Opublikowano 22 lipca 201311 l Ja już kończę 3 sezon, cholerne wciąga serial. Jedynie do czego mogę się przyczepić to coraz bardziej wkurzający Mcnolti McNulty. Nie wiem jak komuś może się podobać ta postać, skoro jest zwykłą (pipi)ą mającą gdzieś wszystkich byle dojść do własnych celów. W rzeczywistości takich ludzi nazywam śmieciami, więc choć to serial to dla mnie taki typ ludzi nie może budzić sympatii.
Opublikowano 22 lipca 201311 l Jak ktoś nie widział 4 epizodu 1 sezonu to nie oglądać http://www.youtube.com/watch?v=mEzYD5pkvkg Zayebisty klip.
Opublikowano 22 lipca 201311 l Najlepszą sceną i tak jest początek 5 sezonu. "The bigger the lie, the more they believe."
Opublikowano 22 lipca 201311 l Jak ktoś nie widział 4 epizodu 1 sezonu to nie oglądać http://www.youtube.com/watch?v=mEzYD5pkvkg Zayebisty klip. reżyseria: agnieszka holland a jesli już wklejamy ulubione sceny: Edytowane 22 lipca 201311 l przez tk___tk
Opublikowano 22 lipca 201311 l http://www.youtube.com/watch?v=S_u_gF7kmys Najlepsze, ze wziete z rzeczywistosci. Simon byl swiadkiem takiej rozmowy podczas pisania "Homicide".
Opublikowano 22 lipca 201311 l Ku.rwa z tą czapką XDdddd A wasze ulubione smutne sceny? http://youtu.be/HjPU-e0gztI ;_; Edytowane 22 lipca 201311 l przez ragus
Opublikowano 22 lipca 201311 l "Mishigishigushigushimishimashimushi mother fucker" Lester mistrz xDD http://www.youtube.com/watch?v=rN7pkFNEg5c To była dla mnie bomba od razu na początku 5 sezonu Edytowane 22 lipca 201311 l przez suteq
Opublikowano 22 lipca 201311 l Jimmy to bez wątpienia moja ulubiona postać. To nieprawda, że ma gdzieś wszystkich, wręcz przeciwnie, to tylko powierzchowne wrażenie. Irlandzycy to tacy Żydzi anglojęzycznych. Ale zależy mu na faktycznej poprawie, a nie własnych sukcesach. Nie zliczę, ile razy w knajpianych rozmowach mówiłem "Shit never fucking changes!" (plus uderzenie pięścią w stół) albo "You need a life, Jimmy, you know what that is? The shit that happens when you're waiting for the moments that never come". Moja najzabawniejsza scena też wiąże się z Jimmym. Śmiałem srogo. Edytowane 27 lipca 201311 l przez ogqozo
Opublikowano 22 lipca 201311 l moment jak Stringer traci nad sobą panowanie najlepszy Slim Charles - mega koleś. Dla pewności daje to w spoiler, bo zdradza fabułę. i nachlany Bunk Wybitny serial. Wybitny.
Opublikowano 22 lipca 201311 l A to było z Carverem i Hercem xD Prez też niezły czub, ale jako postać jest bardzo sympatyczny i go lubię
Opublikowano 22 lipca 201311 l Piękna to była scena, jak (spoiler z drugiego sezonu) Jimmy poszedł pod przykrywką do burdelu i żeby wypaść autentycznie ruchał dwie dziwki naraz, aż nie wkroczyła policja Edytowane 22 lipca 201311 l przez Shankor
Opublikowano 22 lipca 201311 l A to było z Carverem i Hercem xD Prez też niezły czub, ale jako postać jest bardzo sympatyczny i go lubię Na początku mnie irytował, ale się wyrobił. Chociaż dla mnie nic nie przebije postaci Carcettiego. Na początku tak mnie wku.rwaił, że aż nie mogłem na niego patrzeć, ale z czasem stał się jedną z moich ulubionych postaci. I chyba to jest najciekawsza metamorfoza w serialu. Chcieć walczyć z gównianym systemem, a potem w nim zatonąć. Edytowane 22 lipca 201311 l przez ragus
Opublikowano 22 lipca 201311 l Jak już dzielicie się linkami to nie może tutaj zabraknąć genialnego Outro: Warto również wspomnieć o innym intro do każdego sezonu, mój faworyt to wejściówka do ostatniego sezonu:
Opublikowano 22 lipca 201311 l Wszystkie wejściówki są genialne. Ta muzyka, za każdym razem inna, ale wszystkie bardzo do siebie podobne w stylu.
Opublikowano 22 lipca 201311 l Jak już wklejacie sceny to ja też coś dam, z drugiego sezonu: z trzeciego: z czwartego: Aż się chce obejrzeć wszystko od nowa. Edytowane 22 lipca 201311 l przez agst
Opublikowano 24 lipca 201311 l http://www.youtube.com/watch?v=xRwR-li5t_A Sposób w jaki on mówi jest po prostu FENOMENALNY. Ale 5 sezon dla mnie jak na razie najgorszy. Jak do końca tak będzie to ocena za sezon będzie niższa niż za sezon 3. @edit Dla mnie najlepsza wersja piosenki z wejściówek http://www.youtube.com/watch?v=Weu3qj4IYDg Edytowane 24 lipca 201311 l przez suteq
Opublikowano 24 lipca 201311 l Całość oceniam dopiero po ocenie sezonów. W zależności od tego jak się bawiłem w poszczególnych sezonach i jakie mam ogólne odczucia co do całego serialu, taką wystawiam ocenę, sprawiedliwą ocenę.
Opublikowano 27 lipca 201311 l Skończyłem sezon nr 1 i właśnie skończyłem 1y odcinek drugiego. Serial jest absolutnie fantastyczny, cudowny wręcz. Może początkowe odcinki trochę się ciągną, ale mamy tyle postaci do zapoznania się, że w sumie mnie to nie dziwi. Do tego trzecioplanowych jest chyba nawet drugie tyle. Omar, Bubbles, Bunk, Mcnulty, Stringer i D'angelo najlepsi. Chociaż w sumie to tam wszyscy są najlepsi. Tak się tylko ogólnie podniecam, bo z tego co widzę, to nie ma co dodawać nawet
Opublikowano 27 lipca 201311 l Ja skończyłem kilka dni temu serial. Jest to na pewno jeden z najlepszych seriali jakie oglądałem, a na pewno najlepszy jeśli chodzi o przedstawioną historię i świat, wyraziste postaci i przebieg akcji. Przez te 5 sezonów człowiek zżywa się z postaciami, śmieje się gdy oni się śmieją, smuci się gdy oni się smucą. Po skończeniu pozostała taka pustka. Oceniam go na 9/10 i <3. Pamiętacie akcję z odcinaniem krawatów? Płakałem ze śmiechu gdy zrobili to dla Bunka.
Opublikowano 3 sierpnia 201311 l No i sezon 2 pękł. The Wire pnie się konsekwentnie w mojej liście da best seriali do góry w rankingu. Widziałem w życiu bardzo dużo stuffu z gatunku filmów i seriali, ten jest bez wątpienia jednym z najbardziej realistycznych jakie powstały, jeśli nawet nie tym najbardziej. W ogóle jakie zmiany od razu na początku - McNulty pływa na jakiejś łódce, reszta ekipy porozrzucana po mieście. Do tego wchodzi sprawa z dokami. Ogólnikowo byłem bardziej zainteresowany tym co się dzieje na ekranie, bardziej niż w przypadku poprzedniej serii. Ale to nie zasługa Polaków i mniejszego zagęszczenia mudżinów na kadr Może wezmę w spoiler Frank Sobotka - autentycznie było mi gościa żal, że potoczyło się tak jak się potoczyło. Koleś wprawdzie robił lewe interesy, bo doki umierają więc chciał wspierać rodzinę na tyle ile mógł, a o całym gó.wnie z Grekami dowiedział się na samym końcu. Śmierć jednego z głównych bohaterów boli chyba 5 razy bardziej niż w innych serialach, a wszystko przez to jak są one przedstawione - jak dla mnie nie byli mniej żywi niż moi starzy czy koledzy z Sewiku. Dlatego widok wyłowionego Franka w dokach mnie poruszył dość mocno. A z weselszych rzeczy to świetnych motywów było w tym sezonie całe mnóstwo, jak np. - pijany McNulty przypie.prza autem w betonowy słup a potem wraca żeby jeszcze raz poprawić XD - ten dialog: Det. William 'Bunk' Moreland: Boy, them Greeks and those twisted-ass names. Off. James 'Jimmy' McNulty: Man, lay off the Greeks. They invented civilization. Det. William 'Bunk' Moreland: Yeah? Ass-fucking, too. XDDDDDDDDDDDDD - w ogóle jak Rawls nienawidzi McNulty'ego, jest to tak zayebiście zrobione, szczególnie jak ten drugi mu 'podarował' sprawę 14 ciał z kontenera za pomocą cyrkla i linijki XD KOCHAM THE WIRE, zaczynam nowy sezon, bo chyba bym umarł jakbym tego nie zrobił. PS. sziiieeeet, chyba napisałem najdłuższego posta w historii tego forumka. Edytowane 3 sierpnia 201311 l przez Masorz
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.