Opublikowano 13 grudnia 200915 l A na czym niby miał polegać ten przełom? Na 4D i darmowym popcornie?
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Ja tam olewam ten film ciepłym strumieniem skoro w Polsce to chyba nie ma nawet kina w którym mógłbym się tym rzekomym technologicznym przełomem delektować. Tym bardziej we Wrocławiu.
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Ja tam olewam ten film ciepłym strumieniem skoro w Polsce to chyba nie ma nawet kina w którym mógłbym się tym rzekomym technologicznym przełomem delektować. Tym bardziej we Wrocławiu. Nie do końca. Podobno IMAX-y i inne takie nie są jakieś strasznie wymagane. Większość osób, które pytałem, twierdzi, że film nawet w 2D jest najbardziej spektakularną rzeczą, jaką widzieli.
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Helios i ich Dolby 3D Digital CInema daja rade. Swoja droga, ze do tej pory byly raptem dwa filmy, ktore mi sie podobaly nagrane w ten sposob Edytowane 13 grudnia 200915 l przez Shagohad
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Co mi się nie podoba w sprawia tego filmu, to sposób w jaki Cameron nakręca hype, czyli: to będzie najzaje.bistszy film na świecie, w całej kinematografii, w historii RPA, będziecie się łapać za łeb, włosy, jajca, wyjdziecie oszołomienie, skonfudowani, wylaszczeni. NO JA PIER.DOLĘ, Ego większe, niż kula ziemska.
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Ja tam olewam ten film ciepłym strumieniem skoro w Polsce to chyba nie ma nawet kina w którym mógłbym się tym rzekomym technologicznym przełomem delektować. Tym bardziej we Wrocławiu. No ja ostatnio dowiedziałem się, że we Wrocku nie ma IMAXa. Wstyd. I tam ma być euro.
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Co mi się nie podoba w sprawia tego filmu, to sposób w jaki Cameron nakręca hype, czyli: to będzie najzaje.bistszy film na świecie, w całej kinematografii, w historii RPA, będziecie się łapać za łeb, włosy, jajca, wyjdziecie oszołomienie, skonfudowani, wylaszczeni. NO JA PIER.DOLĘ, Ego większe, niż kula ziemska. ogqozo- no właśnie niby na tym
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Mieszasz odmienne sprawy. "Przełomowość" nie polega na tym, że jakiś film jest po prostu dobry, czy najlepszy, czy że widzowie są wylaszczeni. Gdyby tak było, to "Annie Hall" byłaby przełomem w kinematografii, a nie "Gwiezdne Wojny". Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. "Gwiezdne Wojny", "Potiomkin", "Kane" - to filmy przełomowe i nie ma tu znaczenia, czy ty zostałeś przez nie złapany za jajca.
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Jeżeli to ma być naj film na świecie, to z góry założyłem, że musi być przełomowy, bo co nie przełomowego pobije na imdb skazanych . Mój błąd, ale dałbym sobie prącie przyciąć, że gdzieś czytałem wypowiedź Camerona, że ten film ma być przełomowy dla kinematografii Edytowane 13 grudnia 200915 l przez Gość
Opublikowano 13 grudnia 200915 l Dalej na odwrót patrzysz. Cameron właśnie to powiedział. Że będzie przełom. Natomiast twoim błędem było zrównoważenie tego z jakością filmu. Stwierdzenie "ten film nie jest przełomowy, bo ludzie nie uważają, że to najlepszy film wszech czasów" jest bez sensu. "Gwiezdne Wojny" też nie były najlepszym filmem wszech czasów. A jednak wariatem będzie ten, kto powie, że to nie był przełom i że Lucas nie spełnił oczekiwań. Tak w ogóle to nie wiem, o czym jest gadka. "Avatar" po pierwszym pokazie błyskawicznie wskoczył do grona faworytów do Oscara (chociaż, wiadomo, ten rok jest bardzo wypchany kandydatami). Czytałem wiele opinii ludzi, którym ufam, i żaden z nich nie mówi o zawodzie. Spora część z nich jest zachwycona. Trochę więc to śmiesznie brzmi, jak ktoś mówi, że dla niego to za mało. "Oczekiwałem nie wiem czego, tego tu nie ma, no jak dla mnie to zawód".
Opublikowano 14 grudnia 200915 l Ja nie oglądałem, tylko czytałem opinię innych, więc stąd moja wypowiedź. Nie twierdzę, że Avatar nie będzie przełomem dla kinematografii (to i tak zostanie zweryfikowane parę lat później, nie ma co zawczasu wyrokować), a tylko, że ja byłem karmiony info, że jak ludzie to zobaczą, to dostaną białej gorączki i piany na ustach. Dla mnie właśnie, to byłby przełom (indywidualnie patrząc na rzecz). Spodziewam się dobrego kina akcji z big tits efektami i tylko tyle, a co dostanę, to się okaże.
Opublikowano 14 grudnia 200915 l Nie ma filmów, przy których by wszyscy dostawali gorączki. Nigdy się taki nie pojawił i nie ma szans, by kiedykolwiek taki powstał.
Opublikowano 14 grudnia 200915 l no nie piszę, że wszyscy, ale tak ze 2/3 populacji mającej dostęp do ciepłej wody i mydła
Opublikowano 14 grudnia 200915 l Autor ale przecież Cameronowi w stwierdzeniu przełomowy nie chodziło wcale o superowość tego filmu ale o warstwę techniczną. Przełomowość tego filmu to właśnie mają być efekty i podejście do 3d ,a nie scenariusz i gra aktorska i przesłanie.Cameronowi w stwierdzeniu,że to nowy krok w dziejach rozwoju kinomatografii chodziło tylko i wyłącznie o technikalia.
Opublikowano 14 grudnia 200915 l Daję głowę, że Batmana nie przebije na IMDB. Jak by film by na poziomie Batmana(2) Nolana to bym się ładnie podniecił.
Opublikowano 14 grudnia 200915 l Ficuś- jak wytoczy mi się piana z pyska, to będę kład lachę z jakiego powodu. Mogą być i same efekty przełomowe, ale żeby piana była i może ten popcorn też.
Opublikowano 14 grudnia 200915 l Mi wystarczy, jak jakimś cudem się okaże, że to jednak jest coś więcej, niż Pocahontas w kosmosie. Szanse marne, ale może będę mile zaskoczony.
Opublikowano 14 grudnia 200915 l Autor Ficuś- jak wytoczy mi się piana z pyska, to będę kład lachę z jakiego powodu. Mogą być i same efekty przełomowe, ale żeby piana była i może ten popcorn też. ponoć Cameron i Ci co widzieli to potwierdzają.Technikalia ponoć zabijają ale tylko i wyłącznie w kinie 3d Zresztą sam Cameronik wiele razy mówił,że wersja 2d jest puszczana z musu by film się zwrócił i osobiście by jej wogóle nie wydawał Ja tam licze na oczo(pipi)ne A/V i zjadliwą historię,która może będzie szablonowa ale będzie wolna od zbyt wielkiego patosu i akcji i gry aktorskiej rodem z filmów Emmericha
Opublikowano 19 grudnia 200915 l obejrzaelm dzis 3D ten film iu musze przyznac ze to jest masakrycznie zaj.ebsicie dobra fazka, efekty ryja banie od poczatku, akcje w lesie sa tak wspanaile oswitlone i okadrowane ze no kurde w transformersach anwet tak nei bylo. Ogolnie powiem takL: historia z dosyc plytkim przekazem ale technicznie pokazana w najlepszy sopsoob jaki do tej pory widzialem, a widzialem wiele (cutscenki z final fantasy 8 included). troche pijany jestem ale chyba idzie przeczytac. aha, w tym roku bylem w kinie na 4 filmach: 7 pounds, terminator, transfomersi i avatar 3d. Ostatni wygrywa. Edytowane 19 grudnia 200915 l przez zduniacz
Opublikowano 19 grudnia 200915 l No cóż... To, że jakiś film jest lepszy od "Transformersów" i scenek z FF8 raczej wiele nie mówi.
Opublikowano 19 grudnia 200915 l Kolega napomknął też o płytkim przekazie. Czyli jednak "bądźcie mili dla zwierzątek i roślinek" będzie biło z ekranu przez 3 godziny ; /
Opublikowano 19 grudnia 200915 l Zarezerwowalem na 25 grudzien na 20 w zlotych tarasach Ciekawe jak to bedzie wygladac w 3d
Opublikowano 19 grudnia 200915 l Tu dwie inne opinie, jakby kogoś ciekawiło: http://www.movieforum.pl/temat/9974/
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.