Opublikowano 28 października 200915 l co tu duzo pisac, najlepszy serial jaki ogladalem. szczerze polecam.
Opublikowano 28 października 200915 l Szkoda ze przetrwal tylko jeden i to niecaly sezon. Firefly mial naprawde dobry potencjal ale coz poradzic. Moze jednak warto byloby co nieco o nim napisac. Serialik sci-fi z faktycznie silnymi nutkami westernowymi i troche azjatyckimi nawet (np. przeklenstwa uzywane przez postacie sa w jakims pseudo azjatyckim jezyku). Bardzo zgrabna galeria roznorodnych postaci ktore milo sie oglada. Dobry miks humoru, akcji i tajemnic. Moralnosc jako rozne odcienie szarosci zamiast podzialu na czarne-biale (zaloga statku to przemytnicy dzialajacy poza prawem etc). Dominujace uczucie towarzyszace lekturze serialu to zal ze nie bylo mu dane rozwinac skrzydel. Produkcja zostala wstrzymana kiedy zaczynal nabierac rozpedu. Mimo to wart obejrzenia. Film w miare dobrze zamyka fabule. Edytowane 17 grudnia 201113 l przez Mq
Opublikowano 28 października 200915 l Firefly razem z wieńczącym go filmem Serenity to dla mnie już klasyka sci-fi.
Opublikowano 25 kwietnia 201113 l Jeżeli w przeciągu miesiąca dostaniemy pięć milionów listów spełnimy jedno z Waszych marzeń. A możemy naprawdę dużo' - ogłosił założyciel Facebooka. [...] Ostatecznie konkurs wygrała jedna z akcji Greenpeace, ale szum wokół „Firefly" był tak wielki, że Zuckerberg obejrzał serial. A ten tak mu się spodobał, że Mark zaproponował stacji Showtime („Dexter") i Whedonowi nakręcenie drugiego sezonu. A właściwie dokończenie pierwszego, ale tak, jakby kinowy film nigdy nie powstał. Zuckerberg obiecał przy tym ponieść wszelkie koszta. Whedon zgodził się i tak oto możemy znowu cieszyć oczy przygodami załogi Serenity.
Opublikowano 25 kwietnia 201113 l Nie wiem skad to wziales ale sprawdzilbym date publikacji tego newsa
Opublikowano 26 kwietnia 201113 l Nawet gdyby, to watpie, zeby zebrali znowu ekipe. Fillon wreszcie wyladowal w serialu ktory nie skonczyl sie po 1 sezonie wiec pewnie by sie wcale tak nie rwal ;p Edytowane 26 kwietnia 201113 l przez Mq
Opublikowano 15 grudnia 201113 l Nathan Fillion, który grał w serialu "Firefly" główną rolę na swoim Twitterze podał link do artykułu, który sugeruje duże szansę na kontynuacje przygód Malcolma Reynoldsa i spółki. W artykule czytamy, że są szanse na to, że Netflix może zrobić dla "Firefly" to samo co niedawno zrobił dla "Arrested Development". Przypomnijmy, że słynny serial komediowy był anulowany wiele lat temu i niedawno zamówiono kolejne odcinki, które będą łączyć fabułę z nadchodzącym filmem. Dziennikarz podkreśla, że nie opublikował artykułu tylko po to, aby dać nadzieje fanom - napisał to, gdyż jest redaktorem związanym z tą branżą i prywatnie także wielkim fanem serialu. Stwierdził, że gdy zobaczył zamówienie kultowego dla wielu serialu "Arrested Development", jego myśli od razu powędrowały do "Firefly". Uważa, że szanse na to są bardzo duże, gdyż prawa do "Arrested Development" ma stacja FOX, tak samo jak do "Firefly". Współpraca stacji z Netflix może zaowocować zamówieniem kolejnego kultowego serialu. Czy tak się stanie? Musimy na to jeszcze poczekać. hatak.pl :> Edytowane 15 grudnia 201113 l przez Figaro
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.