Opublikowano 22 listopada 200915 l Nie. Łyknąłeś tę końcówkę jak młody pelikan? No beskitu, przeca to jedno z gorszych zakończeń ever ;/
Opublikowano 22 listopada 200915 l Dobre SF, podejmujące aspekt moralny klonowania, świetna muzyka, niestety końcówka deko skiepszczona. 8/10.
Opublikowano 22 listopada 200915 l Nie. Łyknąłeś tę końcówkę jak młody pelikan? No beskitu, przeca to jedno z gorszych zakończeń ever ;/ Uzasadnij. Co Twoim zdaniem byłoby dobrym zakończeniem i podaj przykłady :potter: . Zgadzam się, że nic genialnego na końcu Moona nie zobaczyłem, ale nie każdy film dąży do puenty, która powali i zmieni sposób postrzegania rzeczywistości. Czasami oczywiste (proste) rozwiązania są najlepsze i w przypadku Moona się to sprawdza. To jest jakaś choroba współczesnego kina, że jak na końcu nie zrobimy , to film jest do bani. Film jest do bani, jak dąży za wszelką cenę do wspomnianego i nic więcej widzom nie oferuje. Po sobie widzę, że efekt z wiekiem ustępuje, bo mało co jest w stanie mnie już poruszyć w takim stopniu, czyli gdybym tego oczekiwał, to 99% filmów to kicha. Pozostałe 1% to błąd statystyczny.
Opublikowano 22 listopada 200915 l Nie chodzi o to, żebym po tym filmie miał robić O.O , po prostu można by wymyślić coś lepszego A co? Skąd mam wiedzieć, gdybym wiedział, to zamiast tego posta pisałbym scenariusze do W11
Opublikowano 22 listopada 200915 l Tu nie chodzi o to byś podał jakie zakończenie by Cię interesowało, ale jaki typ zakończenia byłby odpowiedni i przykłady filmów gdzie mamy zakończenie dobrem, skoro to jest jedno z gorszych ever. Tak zapytałem z ciekawości, bo jak nie wiesz czemu coś jest złe, to skąd wiesz że nie jest właśnie dobre ? Pytanie retoryczne.
Opublikowano 12 grudnia 200915 l Ten film jest podobny do Odysei, tak samo dretwy? Bo nie wiem czy zaczynac wogole ogladac. Jest w tym filmie jakis protagonista, czy calosc skupia sie na postaci bohatera i jego przezyciach na ksiezycu?
Opublikowano 12 grudnia 200915 l Nie ma księżycowych stworów i laserów jeśli o to pytasz i jest podobnie...hm drętwo jak w Odysei Jest w tym filmie jakis protagonista, czy calosc skupia sie na postaci bohatera i jego przezyciach na ksiezycu? Co za różnica?
Opublikowano 12 grudnia 200915 l Fabuła w skrócie wygląda tak, facet jest klonem, jednym z wielu ciężka spraw z tym antagonistą, bo firma=antagonista cieszę się, że pomogłem
Opublikowano 12 grudnia 200915 l No ok firma ma misje na marsie jakiegos typu i pracownik jest klonem, jednym z wielu, ale tego nie wie. Dowiaduje sie, ze jest klonem, w(pipi)ia sie i cala akcja kreci sie wokol jego rozterek na tle kosmicznych pejzazy racja?
Opublikowano 12 grudnia 200915 l Zamień Mars na Księżyc i z grubsza by się zgadzało. Co nie zmienia faktu, że film jest świetny.
Opublikowano 12 grudnia 200915 l Fakt ksiezyc, jakis post o Marsie z tego tematu wbil mi sie w leb ;]
Opublikowano 12 grudnia 200915 l 8/10 - byloby 9 gdyby nie zbyt pozytywne zakonczenie (nie mam nic przeciwko ale tu ze wzgledu na tematy poruszane nie pasowalo), rockwell gdy zaplakal ze chce leciec do domu wygral u mnie oskara,
Opublikowano 9 stycznia 201015 l Mi tez film sie podobal. Takie spokojne, bezpretensjonalne kino. Prawidlowe wykorzystanie sci-fi - zamiast latania po kosmosie i bum bum, sposob na przyjrzenie sie ludzkiej naturze z innej, niespodziewanej strony. Sama Rockwella tez lubie, wiec duzym plusem jest dla mnie, ze film jest jednym wielkim popisem jego umiejetnosci aktorskich. Nie mam problemu z idea zakonczenia, ale jeden jego element mi troche nie podpasil moglbym sie obejsc bez tych fragmentow audycji radiowych opowiadajacych o tym, ze prawda o korporacji zostala ujawniona etc. Mozna bylo zostawic te sprawy niedopowiedziane.
Opublikowano 12 stycznia 201015 l Film bardzo dobry...przez pierwszych kilkanaście minut... Po cholerę wprowadzono banalny wątek z klonami? Gdyby pierwsze minuty filmu zostały dalej rozwinięte inaczej...bez podawnania wszystkiego na talerzu...mogłoby być ciekawie. A tak to wyszło dość nijak...z jednej strony znać wyższe aspiracje...z drugiej strony banał fabularny kole, że ho, ho (końcówka to już sztampusia pełną gebą). Dałbym jednak z 6/10 (na zachęte).
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.