Skocz do zawartości

Sleeping Dogs (True Crime)

Featured Replies

Opublikowano

Takie pytanie. Czy jest opcja aby gra kupiona w polsce była całkowicie po angielsku, czy polski jest z góry narzucony i nie da się nic zrobić? Bodajże w infamous tak było.

  • Odpowiedzi 577
  • Wyświetleń 77,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Przeszedłem połowę gry na xboxie(tak, jestem złodziejem, darujmy to sobie plis), więc podzielę się wrażeniami.   Gra ma 30 misji fabularnych, z czego zrobiłem już 15, zajęło mi to 7 godzin + robiłem

  • Co wy wszyscy z PISu albo z PO jestście, gierka zaje__oza, GTA nigdy mnie nie wciągnęło bo jakieś takie sztuczne jest ale SDogs przez kungfu i maxapejna i klimat produkcji klasy B zamiata towarzystwo.

  • E tam, dla mnie ta gra to była ta sama półka co saints row od pierwszych gameplayów, więc ja dostałem dokładnie to czego oczekiwałem. Klona GTA na "ósemke". Lepsza niż saints row, któremu dałbym 7. N

Opublikowano

Niestety nie ma takiej opcji (przynajmniej ja nie znalazłem): jak masz ustawiony xmb po angiesku to interfejs gry będzie po rosyjsku, a jak masz xmb po polsku, to interfejs po polsku.

 

W ogóle to skończyłem niedawno. Mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie nawet się grało, ale z drugiej nie stanowiła żadnego wyzwania, jest strasznym samograjem (no, jedynie walki uliczne na początku sprawiały kłopot) i niestety kulała fabuła

 

bo jak to możliwe, że np. na pogrzeb przychodzą wszyscy przywódcy Sun On Yee i nie biorą ze sobą ochroniarzy? wtf?

 

i jakby dziurawe scenki przerywnikowe, np. dobiegam do markera w dokach, włącza się scenka, jak bandyci krzyczą "oh no! to Wei Shen, uciekamy" po czym jestem spawnowany w pędzącej motorówce i gonię za bandytami, heh.

Najbardziej satysfakcjonująca z całej gry okazała się walka wręcz. Jest bardzo płynna, jest spory garnitur ciosów i różnych animacji - chyba najsolidniejszy element tej produkcji.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Gra jest bardzo fajna i mysle, ze dla kazdego fana gangsterskich sandoboxow to fajna gratka przed GTA V. Podobala mi sie roznorodnosc misji, ktora byla zdecydowanie wieksza, niz GTA IV. Niby fabula i gra jest powazna, ale sa tez smieszne scenki/misje a'la wrzucenie żula awanturnika do śmietnika albo bagażnika.

 

Szkoda, ze w grze nie bylo wiecej postacji Pyzatego, ktora byla dla mnie najlepsza. I oczywiscie mamuska Winstona. W Sleeping Dogs II mogliby pociagnac watek Pyzatego.

 

Gre mam juz zaliczona na 100%, ale brakuje mi w trofeach jednej rzeczy - Lucky Shooter. Mam juz na liczniku 38h i ani razu nie zabilem nikogo w ten sposob i nie wiem jak to uczynic?

Opublikowano

strzelaj na ślepo czyli bez celowania. znajdź dobrą osłonę, sporo wrogów i do dzieła.

osobiście nabijałem to w misji gdzie

 

 

triada robi nam wjazd na restaurację pod koniec fabuły

 

 

w pewnym momencie wbiegasz do środka i chronisz się za murkiem / podstawą okna. na zewnątrz jest sporo wrogów, kilku przyjeżdża autami. obok leży zapasowy shotgun, który idealnie się do tego nadaje ze względu na siłę i pole rażenia.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Kiedyś byłem wielkim fanem serii GTA. Na każdą część czekałem niecierpliwie. Vice City uważam za jedną z najlepszych gier w historii tej branży. Ta mechanika gier ala GTA (potem nazywana "sandboxami") bardzo mi się podobała i świetnie mi się w takie gry grało. Ale po jakimś czasie się tym przejadłem i zaczęły mnie takie gry nudzić. GTA IV wynudziło mnie potwornie, epizody były już o wiele lepsze, ale i tak to nie było to samo, co kiedyś.

 

Jak usłyszałem o Sleeping Dogs, to pomyśłałem sobie - o nie! Kolejna kopia GTA i nudziarstwo, oparte na tych samych schematach. Ludzie na forach się podniecali tą grą, ale z powodów opisanych wyżej, ta podnieta mi się w żadnym stopniu nie udzieliła. SP wpadło w moje ręce trochę przypadkowo, ale cieszę się, że mogłem obcować z tym tytułem.

 

O mechanice tej gry wiele pisać nie muszę. Jest to sandbox, w azjatyckich klimatach - konkretnie w Hong Kongu. Głównym bohaterem jest Wei Shen, tajniak, rozpracowujący od środka jeden z najgroźniejszych gangów, działających na terenie Hong Kongu. Mamy główną linię fabularną i multum zadań dodatkowych.

 

Jak odpaliłem grę pierwszy raz i pograłem godzinę, pomyślałem - o nie... Znowu to samo. Po co to kupowałem? Ale jak się rozwinęła fabuła, doszły nowe atrakcje, to tak się wciągnąłem w klimat tej gry, że zapomniałem wnet o otaczającej rzeczywistości :)

 

Fabuła bardzo wciąga i jest absorbująca. Wei to mega pozytywny gość - nie da się go nie lubić :D Reszta ekipy też jest ciekawa i powoduje uśmiech na twarzy. Szczególnie matka Winstona miażdży. Nie pierdzieli się kobieta z wrogami, o nie :D Niektóre przychlasty z triad(y) też są mega wykręceni. Fabuła nie jest tylko dodatkiem i idealnie spełnia swoje zadanie.

 

Misje są bardzo różnorodne i to jest wielka zaleta tej gry. Nie ma praktycznie żadnej na zasadzie kopiuj/wklej. Fakt, trzeba się napierdzielać i ostro strzelać, ale jest to zawsze jeden z elementów misji (i to nie każdej). Fajne jest też to, że dzięki fabule poznajemy ten Hong Kong od każdej strony - lokacje są bardzo różnorodne i można zachwywać się architekturą tego miasta :)

 

Oprócz tego mamy "przysługi" - misje od róznych ludzi, którym należy pomóc. Te są krótkie i intensywne, również pomysłowe :)

Kolejną fajną sprawą jest działanie dla policji. Kontaktujemy się z Panią Teng i wykonujemy dla niej zlecenia, czyli np. rozwiązywanie sprawy wycinania organów, czy zniknięcie prostytutki. Przypomina to trochę śledztwa z LA Noire, choć wiadomo, że tutaj jest to dużo bardziej uproszczone.

 

Innym fajnym dodatkiem jest rozbijanie siatki dilerów narkotykowych. Najpierw rozbijamy taką bandę, potem hakujemy kamerę w pobliżu miejsca spotkań i potem w swoim lokum obserwujemy miejsce, by w czasie transakcji narkotykowej przyskrzynić typów :)

 

Dochodzę do kolejnego ŚWIETNEGO (!) rozwiązania. Mianowicie zbieractwa. Nienawidzicie zbieractwa? Ja też. Ale tutaj jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie w tego typu grach. Zawsze mnie rozwalała głupota deweloperów: ukrywają jakieś pierdoły, których bez mapy lub solucji z sieci samemu nikt tego nie znajdzie. Po co to? Męczące, nudne, durne. A tutaj mamy świetny patent.

 

Do zbierania mamy skrzynki z kasą, hakowanie kamer i szukanie tzw. kapliczek zdrowia. Nie dość, że ładnie je widać, to dzięki randkowaniu pokazują się na mapie. I jest ich wystarczająca ilość (nie za dużo, nie za mało), a rozmieszczone są tak, że można poznać to piękne miasto z każdej strony. Zbieranina w tej grze to czysta przyjemność :)

 

Jak na azjatyckie klimaty przystało, mamy tutaj dużo walki wręcz. System podobny trochę do tego z Batmana, dużo łamań, bloków, kontr. Oczywiście możemy użyć noży, tasaków, a nawet... napierniczać typów rybą Świetne są finishery: możemy kolesi wrzucić do pieca, maszynki do mielenia mięsa, nabić na hak itd. Atrakcji jest dużo

 

Arsenał broni jest też bogaty i jest czym postrzelać, ale gra przede wszystkim skupia się na walce wręcz.

 

Miasto na tle innych sandboxów wielkością nie powala, ale dla mnie to dobrze. Nie cierpię wielkich, pustych molochów, w których nie ma co robić. Hong Kong w tej grze jest piękny i różnorodny. Zachwycił mnie swoimi budynkami i lokacjami.

 

Głosy podłożone przez znanych aktorów i aktorki - na liście płac mamy m.in. Emmę Stone, Lucy Liu, Kelly Hu, Robina Shou itd. Rzadko o tym wspominam, ale (jeśli można to tak nazwać) Wei Shen ma bardzo przyjemny głos i świetnie się gościa słucha.

 

W każdym aucie mnóstwo radyjek do wyboru. Muzyka różna - od ostrego grania w Roadrunner Records, Sagittarius z m. in. Queen i Duran Duran, po muzykę klasyczną, czy chińskie brzdąkanie. Każdy znajdzie coś dla siebie.

 

W czasie grania nie doświadczyłem ani razu żadnego buga. Wszystko doczytywało się szybko i bez problemów.

 

Przeszkadzała mi zbyt mała różnorodność aut i muzyka mogłaby być jednak lepsza, bo te radyjka szału nie robiły.

 

Reasumując - wyszła bardzo dobra gra, która doskonale rozwinęła patenty z GTA i w którą z całą pewnością warto zagrać, do czego Każdego namawiam. Ta gra nie sili się na bycie mega hitem - jest po prostu bardzo dobrą grą Ani chwili się nie nudziłem.

 

Z czystym sumieniem daję 8/10.

  • 5 tygodni później...
Opublikowano

czy wersja ze sklepiku psn , ma napisy pl? bo aktualnie za 71 zl wiec sie zastanawiam.

Opublikowano

Nie ma. Ogólnie wszystkie gry wydane przez Ubi i Cenege w PL nie mają lokalizacji mimo takowych w wersji pudełkowej. Dlaczego to chyba nie muszę pisać :)

Opublikowano

tak przypuszczalem,ale wolalem sie upewnic. dzieki

Opublikowano

Balon - no akurat z tą Cenegą to się mylisz, bo np. Deus Ex i Batman są po polsku. Nie wiem jak z innymi ich grami.

Edytowane przez SzczurekPB

Opublikowano

Nie ma. Ogólnie wszystkie gry wydane przez Ubi i Cenege w PL nie mają lokalizacji mimo takowych w wersji pudełkowej. Dlaczego to chyba nie muszę pisać :)

 

hmmmm....na jednym z forów koleś (nawet kilku - 3 się doliczyłem) pisze że kupił gre, przy uruchomieniu zapytało o aktualizacje ponoć 900 mb i po niej ma w SD napisy PL

mógłby to ktoś potwierdzić - czy to fake czy prawda?

Edytowane przez Artuus

Opublikowano

Balon - no akurat z tą Cenegą to się mylisz, bo np. Deus Ex i Batman są po polsku. Nie wiem jak z innymi ich grami.

 

hm może chodzi o ostatnio wydane, a może tylko UBI, sam już nie wiem. Na 100 % Fary Cry 3 i Assasin 3 nie mają PL z PSS.

 

900 mega to trochę dużo jak na spolszczenie kinowe, no ja czytałem, że nie ma PL w cyfrowym SD.

 

edit: teraz czytam, że niby są napisy PL

Edytowane przez balon1984

Opublikowano

kurcze to juz sam niewiem,a boje sie ryzykowac:/

Opublikowano

ja zaryzykowałem :)

ale dopiero jutro ściągne bo dziś coś strasznie wolno idzie

Opublikowano

to daj znac ,jak juz sprawdzisz.

Opublikowano

OK

sie ściąga jak wróce z roboty to napisze co i jak

Opublikowano

Potwierdzam. Gra z PSN ma polskie napisy. Po uruchomieniu gry ściąga się jeszcze patch 1.01, który ma 969MB (!), następnie gra się uruchamia i jest z polskimi napisami. Aczkolwiek nie wiem czy polskie napisy są już od razu w grze, czy dopiero jak się ściągnie ten patch.

Edytowane przez Emtebe

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Kurde. Powtarzam misję za misją by nabić pasek Triady, ale śmiem wątpić czy on w ogóle się jeszcze napełnia. Masakra jakaś. Za 10 lat nie wbije platyny. Odechciewa się.

Opublikowano

Pasek triady napełnia się tylko wtedy, gdy polepszasz swój wynik, więc jeżeli miałeś wcześniej 3 trójkąty w misji to nic Ci nie da powtarzanie jej. Dodatkowo załóż ciuchy zwiększające expa. Mi się udało to i Ty dasz radę.

Opublikowano

Gra mnie wciagnela do tego stopnia, ze wszystkie inne zniknely az do nabicia platyny w SD. Narazie mam 65% gry za soba i 20h na liczniku. Nie nudzilem sie nawet przez minute. Cieszy ilosc misji pobocznych, walka rozwiazana jest rewelacyjnie - super, ze bron palna zostala zepchnieta na dalszy plan. Fabularnie gra wciagnela mnie rownie mocno co gameplay'em. Nie moge sie doczekac zakonczenia historii - ale do zrobienia jest tyle zadan i (pipi), ze jeszcze dluugo nie zobacze napisow koncowych. Mam nadzieje, ze gra zarobi/zarobila na siebie na tyle, ze wyjdzie kolejna czesc.

Opublikowano

A wkurzyłem się. Zainwestowałem 8,50 zł w pakiet pięciu DLC, wśród których jest ten co i dodatkowe PD Triady daje. A i kilka nowych misji zyskałem, pojazdów i ciuchów.

 

 

 

EDIT: Za to mam pytanie. Grał ktoś w DLC "Koszmar w North Point" i "Turniej Zodiaka"? Fajne to to?

Edytowane przez Emtebe

Opublikowano

A jak się nazywa to DLC co daje misje gdzie można nabić te punkty triady?

Opublikowano

Pakiet Sztuk Walki. - obecnie kosztuje 9 zł, ale lepiej się opłaca wziąć Pakiet Smoczego Mistrza, który kosztuje 10 zł i 8,50 dla PS+. Jest to zestaw 5 DLC, w którym mamy między innymi Pakiet Sztuk Walki, ale też i inne, między innymi dodatkowe misje, w których też można nabijać punkty Triady (Kara Tysiąca Cięć na przykład), poza tym kupując to 5 in 1, dostajemy też w bonusie dużo punktów Triady, że granie w te dodatkowe misje jest już niepotrzebne bo pasek postępu Triady nabije się już wystarczająco by zdobyć 10 level (oczywiście pod warunkiem jak już ktoś ma 9, a nie na przykład gra od zera).

 

 

 

Ja się teraz zastanawiam czy kupować DLC "Koszmar w North Point", bo drażni mnie to, że mam już platynę a grę ukończoną w 84%, bo to DLC ma dodatkowe trofea. Fajny ten dodatek? Grał ktoś?

Edytowane przez Emtebe

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

A wkurzyłem się. Zainwestowałem 8,50 zł w pakiet pięciu DLC, wśród których jest ten co i dodatkowe PD Triady daje. A i kilka nowych misji zyskałem, pojazdów i ciuchów.

 

 

 

EDIT: Za to mam pytanie. Grał ktoś w DLC "Koszmar w North Point" i "Turniej Zodiaka"? Fajne to to?

 

 

gralem w nightmare in north point. smialo mozesz olac, bo ten dodatek to prawdziwy koszmar. klimat z dupy wziety, pograsz moze 2h i masz dosyc

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.