Opublikowano 28 stycznia 201015 l Nie zauważyłem podobieństwa do doktora Housea. Chodzi o to, że oboje z Szerlokiem umieli kungfu i mieli zarost?
Opublikowano 28 stycznia 201015 l Nie zauważyłem podobieństwa do doktora Housea. Chodzi o to, że oboje z Szerlokiem umieli kungfu i mieli zarost? Nie. Zresztą żaden z nich nie był kobietą. 1. House i Wilson, Holmes i Watson brzmi podobnie Nawet aparycje mają zbliżone. 2. House i Holmes obaj na podstawie szczegółów wysnuwają daleko idące wnioski i w podobny sposób prowadzą śledztwo/diagnostykę (co jest oczywiste, House był wszak na postaci Holmesa wzorowany) 3. Próby Holmesa, żeby przyblokować związek Watsona są zachowaniem bardzo House'owym 4. Relacje Holmes-Watson generalnie bardzo przypominają relacje House-Wilson 5. Scena, w której Watson przedstawia Holmesowi 'sprawy', którymi może się zająć, a Holmes momentalnie odrzuca i odnajduje rozwiązanie dla większości. Serio, nie wiem, jak ślepym i głuchym trzeba być, by nie wyłapać ŻADNYCH podobieństw do doktora House'a. Edytowane 28 stycznia 201015 l przez Hejas
Opublikowano 29 stycznia 201015 l Ten film był całkiem niezły. Momentami nawet lekko zabawny. Na zakończenie recenzji dodam, że podobała mi się także ścieżka dźwiękowa.
Opublikowano 29 stycznia 201015 l Nie zauważyłem podobieństwa do doktora Housea. Chodzi o to, że oboje z Szerlokiem umieli kungfu i mieli zarost? Nie. Zresztą żaden z nich nie był kobietą. 1. House i Wilson, Holmes i Watson brzmi podobnie Nawet aparycje mają zbliżone. 2. House i Holmes obaj na podstawie szczegółów wysnuwają daleko idące wnioski i w podobny sposób prowadzą śledztwo/diagnostykę (co jest oczywiste, House był wszak na postaci Holmesa wzorowany) 3. Próby Holmesa, żeby przyblokować związek Watsona są zachowaniem bardzo House'owym 4. Relacje Holmes-Watson generalnie bardzo przypominają relacje House-Wilson 5. Scena, w której Watson przedstawia Holmesowi 'sprawy', którymi może się zająć, a Holmes momentalnie odrzuca i odnajduje rozwiązanie dla większości. Serio, nie wiem, jak ślepym i głuchym trzeba być, by nie wyłapać ŻADNYCH podobieństw do doktora House'a. Czy to znaczy, że Szerlok Holms wzorował się na doktorze Housie? Coś ze mną nie tak. W Batmanie też nie zauważyłem, że Batman był Bushem, a Joker Osamą.
Opublikowano 29 stycznia 201015 l Nie zauważyłem podobieństwa do doktora Housea. Chodzi o to, że oboje z Szerlokiem umieli kungfu i mieli zarost? Nie. Zresztą żaden z nich nie był kobietą. 1. House i Wilson, Holmes i Watson brzmi podobnie Nawet aparycje mają zbliżone. 2. House i Holmes obaj na podstawie szczegółów wysnuwają daleko idące wnioski i w podobny sposób prowadzą śledztwo/diagnostykę (co jest oczywiste, House był wszak na postaci Holmesa wzorowany) 3. Próby Holmesa, żeby przyblokować związek Watsona są zachowaniem bardzo House'owym 4. Relacje Holmes-Watson generalnie bardzo przypominają relacje House-Wilson 5. Scena, w której Watson przedstawia Holmesowi 'sprawy', którymi może się zająć, a Holmes momentalnie odrzuca i odnajduje rozwiązanie dla większości. Serio, nie wiem, jak ślepym i głuchym trzeba być, by nie wyłapać ŻADNYCH podobieństw do doktora House'a. Czy to znaczy, że Szerlok Holms wzorował się na doktorze Housie? Coś ze mną nie tak. W Batmanie też nie zauważyłem, że Batman był Bushem, a Joker Osamą. Stary, jak Ty z taką ślepotą w klawiaturę trafiasz? Chyba jakiegoś rozpoznawania mowy używasz albo piszesz na klawiszach wielkości płyt chodnikowych, bo jak widzę ze wzrokiem i ogólnie percepcją nie za dobrze u Ciebie. Raczej był bym zdania, jak już ktoś napisał, że House wzorowany był na Sherlocku który teraz mocno wzoruje się na House'ie. Edytowane 29 stycznia 201015 l przez raven_raven
Opublikowano 29 stycznia 201015 l Niech ludzkość umrze. Dobrze, że kajasz się za ten przykry incydent z Batmanem.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.