Opublikowano 8 czerwca 201014 l Eminem - Recovery Release Date.: 2010-06-08 Store Date...: 2010-06-22 Source.......: CD Style........: Hip-Hop Record Label.: Interscope Cat Nr.......: B0014411-02 Encoder......: Lame 3.97 (-V2 --vbr-new) Quality......: 320kbps avg / 44.1KHz / Joint Stereo 1. Cold Wind Blows 5:03 2. Talkin' 2 Myself (feat Kobe) 5:00 3. On Fire 3:33 4. Won't Back Down (feat Pink) 4:25 5. W.T.P. 3:58 6. Going Through Changes 4:58 7. Not Afraid 4:08 8. Seduction 4:35 9. No Love (feat Lil Wayne) 4:59 10.Space Bound 4:38 11.Cinderella Man 4:39 12.25 To Life 4:01 13.So Bad 5:25 14.Almost Famous 4:52 15.Love The Way You Lie (feat Rihanna) 4:23 16.You're Never Over 5:05 17.Untitled 3:14 Nie wiem jeszcze czy dobre czy na poziomie Encore, bo jeszcze nie sprawdzałem.Opinia będzie później. Edytowane 1 sierpnia 201014 l przez Dante
Opublikowano 8 czerwca 201014 l eminem wsadza chu.ja w kółko, ale się pier.doli w około. so far so good. lol, sampel z what is love xD. Edytowane 8 czerwca 201014 l przez Walter_Cronkite
Opublikowano 9 czerwca 201014 l Poprzednie 2 albumy sie nie licza, Encore zrobil na prochach, na Relapse sie z nich splukiwal. Jak dla mnie na pewno zaskoczenie.
Opublikowano 9 czerwca 201014 l komentarza posta wyżej jakoś zrozumieć nie mogę Oo'' A co do płyty jak dla mnie znacznie lepsza od ''relapse'' ale do ''marshall mathers lp'' to jeszcze trochę brakuje Edytowane 9 czerwca 201014 l przez ZakOnIck
Opublikowano 9 czerwca 201014 l Autor Nie wiem, przesłuchałem kilka razy i w sumie nie wiem co napisać...Dziwny ten album.
Opublikowano 9 czerwca 201014 l Też mam mieszane uczucia...tak troche mało Ema w Emie. Ale z drugiej strony "Cold Wind Blows", "W.T.P", "Not Afraid" kawałek z Pink "So Bad", "Going through changes" (tam jest zsamplowany Ozzy czy mi się tylko zdaje?) "Almost Famous" i "Untitled" są zayebiste. No kurde nie wiem...wstępnie lepsze od Encore, minimalnie lepsze od Relapse, słabsze od starych płyt. Edytowane 9 czerwca 201014 l przez Konar.
Opublikowano 9 czerwca 201014 l Autor Też mam mieszane uczucia...tak troche mało Ema w Emie. Ale z drugiej strony "Cold Wind Blows", "W.T.P", "Not Afraid" kawałek z Pink "So Bad", "Going through changes" (tam jest zsamplowany Ozzy czy mi się tylko zdaje?) "Almost Famous" i "Untitled" są zayebiste. No kurde nie wiem...wstępnie lepsze od Encore, minimalnie lepsze od Relapse, słabsze od starych płyt. Zgadzam się z tym, że mało tu Ema.Gdzie tu są refreny ala 'Claeaning Out...' czy 'Way I Am'??Nie ma ani jednego takiego.Wszystko śpiewane i to momentami strasznie słabo, bo ten jego nowy styl śpiewania to porażka, Marshall brzmi momentami jak koleś z boys bandu.Podśpiewywanie jak np. w 'Insane' bardzo lubiłem ale to jest przesada.Za bardzo Em jara się pedałkami typu Drake i Wayne.No i ta ruhanna...niby nie denerwuje ale (pipi)a, ruhanna na feacie u Ema...To nawet na Encore nie miał takich ujowych pomysłów...Z drugiej strony jest tu kilka kawałków, które są świetne, do tych które Ty wymieniłeś dodałbym jeszcze 'Space Bound', '25 to Life' no i 'No Love', ale niestety obok nich sa kawałki jak np. You're Never Over, który moim zdaniem jest żenujący - bit bezpłciowy, a o refrenie nie chcę mi się pisać, bo ja tego nie moge słuchać.Na plus zaliczam bity Just Blaze'a i Khalila, którzy są naprawde świetnymi bitmakerami. Ogólnie album średni, w moim rankingu płyt Eminema wygląda to tak - MM lp. -> ES -> SS lp. -> Relapse --->Recovery------------------->Encore. Edytowane 9 czerwca 201014 l przez 44bronx
Opublikowano 10 czerwca 201014 l A ja czekam na oryginalną płytkę. ;p Poza tym IMO niemożliwe jest ocenienie albumu Ema po jednym albo dwóch przesłuchaniach. W każdym razie często dopiero po jakimś czasie przekonuję się do niektórych kawałków.
Opublikowano 11 czerwca 201014 l tą płytę do będą kiedyś na uniwersytetach puszczać, żeby dzieciaki wiedziały jak powinno się rapować
Opublikowano 11 czerwca 201014 l Autor A ja czekam na oryginalną płytkę. ;p Poza tym IMO niemożliwe jest ocenienie albumu Ema po jednym albo dwóch przesłuchaniach. W każdym razie często dopiero po jakimś czasie przekonuję się do niektórych kawałków. W sumie to masz rację, zaczyna mi się chyba wkręcać ten album Niektóre zwrotki niszczą, Em lirycznie jest w życiowej formie.
Opublikowano 11 czerwca 201014 l ja już nastawiony jestem na kupno jak dla mnie najlepsze kawałki to 25 to life i ten dla proof'a , brakuje mi tylko takiego kawałka ja the way i am który to uważam za najlepszy kawałek ema Edytowane 11 czerwca 201014 l przez ZakOnIck
Opublikowano 11 czerwca 201014 l Z każdym kolejnym przesłuchaniem płytka coraz lepsza, czyli jak w większości albumów Ema. Większość kawałków jest wręcz świetna jak np. 'Cold Wind Blows', 'Talkin' 2 myself', 'Not afraid', '25 to life'. Reszta również trzyma wysoki poziom. Płyta ta znacznie różni się od Relapse która była dość psychodeliczna choć mi osobiście odpowiadała. Anyway, Eminem wciąż ma 'to coś' i mam nadzieje ze będzie wydawał kolejne albumy. Peace
Opublikowano 12 czerwca 201014 l Autor ''Seduction'' mnie rozpierdziela, świetnie to Em nawinął, no i ''No Love'' też ostro katuję.
Opublikowano 13 czerwca 201014 l Autor "No love" ze swoim refrenem i nawijką Ema dosłownie niszczy. No Em pozamiatał totalnie, chociaż muszę przyznać, że Wayne też spoko poleciał, ale wiadomo ''They call me a freak cause I spit on these pussies before I eat them'' Em zamiata
Opublikowano 21 czerwca 201014 l W końcu dorwałem Recovery w swoje ręce. Po kilkukrotnym przesłuchaniu z całą pewnością stwierdzam, że Eminem nagrał kolejny album na poziomie Eminem Show / MM Lp - rewelacja, album klasę lepszy od Relapse (a zaznaczam, że Relapse też mi się podobał). Aż mam ochotę sobie kupić lepsze słuchawki do ipoda do słuchania w pociągu w drodze na uczelnię. Może ktoś coś polecić?
Opublikowano 21 czerwca 201014 l http://hotfile.com/dl/49841842/5ad20b7/Eminem-Recovery_(Deluxe_Edition)(Bonus_Tracks)-2010.zip.html dwa bonusowe kawałki w tym jeden z gościnnym udziałem całego składu slaughterhouse. a nie jednak nie ma buddena . Edytowane 22 czerwca 201014 l przez Walter_Cronkite
Opublikowano 22 czerwca 201014 l Autor W końcu dorwałem Recovery w swoje ręce. Po kilkukrotnym przesłuchaniu z całą pewnością stwierdzam, że Eminem nagrał kolejny album na poziomie Eminem Show / MM Lp - rewelacja, album klasę lepszy od Relapse (a zaznaczam, że Relapse też mi się podobał). Aż mam ochotę sobie kupić lepsze słuchawki do ipoda do słuchania w pociągu w drodze na uczelnię. Może ktoś coś polecić? Jest sporo dobrych słuchaweczek do iPoda, ale wszystko zależy w jakie ceny Cię interesują... Recovery po czasie jest dla mnie świetne, ale porównywanie go do MM i ES to chyba nie bardzo... Edytowane 22 czerwca 201014 l przez 44bronx
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.